Archiwum kategorii: analizy • raporty • opinie

Rybnik: Teren inwestycyjny o powierzchni 40 ha na sprzedaż

Miasto Rybnik ogłosiło przetarg ustny nieograniczony na sprzedaż terenu inwestycyjnego o powierzchni 40 ha, zlokalizowanego przy drodze wojewódzkiej nr 935, w odległości 5 km od autostrady A1.

Nieruchomości w przeważającej części (ok. 87%) w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego (MPZP) zlokalizowane są w terenach obiektów produkcyjnych, składów i magazynów z równoważną zabudową usługową.

Warto zwrócić uwagę, że teren w zdecydowanej większości należy do Skarbu Państwa (ok 38,5 ha). Prezydent Miasta Rybnika (miasta na prawach powiatu) – wykonujący jednocześnie zadania starosty, jest organem reprezentującym Skarb Państwa w sprawach gospodarowania nieruchomościami, jednak wszelkie działania i forma przetargu musiały zostać uzgodnione z wojewodą.

Przez wiele lat zagospodarowanie tego terenu było niemożliwe. Miasto podejmowało wielokrotnie próby komunalizacji tego obszaru w celu jego przygotowania z uwagi na trudne warunki zabudowy, nie było jednak na to zgody wojewody.

Przełomowa była decyzja o budowie rybnickiego odcinka Drogi Regionalnej. Już wówczas zmieniony został kierunek działań dla tego obszaru. Zaproponowane przez nas rozwiązania zyskały akceptację Wojewody Śląskiego i dlatego dziś możemy mówić o rekordowym przetargu, jeżeli chodzi o powierzchnię oferowaną dla inwestorów przez Miasto Rybnik. Liczę, że już niebawem będzie to obszar gospodarczy, w którym pracę znajdzie wiele osób nie tylko z Rybnika, ale z całej naszej aglomeracji. – mówi prezydent Rybnika Piotr Kuczera.

Przetarg odbędzie się 24 marca 2022 r., wadium należy wpłacać do 18 marca 2022 r. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 16 320 000 zł netto.

Przyszły nabywca będzie zobowiązany do zabudowy nieruchomości budynkami przy zachowaniu wielkości powierzchni zabudowy co najmniej 20% w terminie 48 miesięcy oraz co najmniej 40% w terminie 84 miesięcy, od dnia zawarcia umowy sprzedaży (dotyczy nieruchomości oznaczonych w MPZP jako C25.P/U). Będzie także zobowiązany do budowy kilometra drogi, który skomunikuje teren inwestycyjny z najbliższym węzłem drogowym zlokalizowanym w ciągu drogi wojewódzkiej nr 935.

Inwestor ma możliwość ubiegania się o ulgę w podatku dochodowym CIT na zasadach określonych w ustawie z dnia 10 maja 2018 r. o wspieraniu nowych inwestycji – wsparcie udzielane przez Katowicką Specjalną Strefę Ekonomiczną S.A.

źródło: PAP

Print Friendly, PDF & Email

WGN sprzedaje nieruchomość inwestycyjną za 7 236 660 zł

WGN Wrocław pośredniczy w sprzedaży nieruchomości inwestycyjnej w postaci gruntu położonego w Prusicach.

Przedmiotem sprzedaży jest działka inwestycyjna położona w Prusicach. Grunt posiada miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Działka inwestycyjna zlokalizowana jest w miejscowości Prusice, w bliskim sąsiedztwie trasy S5, Jest to niewątpliwy atut tej nieruchomości gruntowej. Powierzchnia opublikowanej działki wynosi 12,0611 ha. Do gruntu inwestycyjnego przyłączone są media takie jak prąd, woda oraz kanalizacja. Grunt inwestycyjny przeznaczony jest pod zabudowę produkcyjną, magazynową oraz usługową. Maksymalna powierzchnia zabudowy wynosi 50 %. Cena ofertowa nieruchomości wynosi 7 236 660 złotych.

źródło: komercja24.pl

Print Friendly, PDF & Email

Inżynieria i budownictwo w dobie pandemii

Mija pełny rok pandemii COVID-19, mającej wpływ na funkcjonowanie niemal wszystkich sektorów gospodarki. Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 w 2020 roku zablokowała gospodarkę, utrudniła pracę na budowach i „uziemiła” ludzi.

Jednak w roku 2021 branża inżynierii i budownictwa dostroiła się do nowych warunków, odzyskując stabilność oraz utrzymując ciągłość prac. W wyniku pandemicznego kryzysu eksperci wyliczają kolejne wyzwania, którym musieli stawić czoła w mijającym roku oraz z którymi będą zmagać się w nadchodzącym. Eksperci zgodnie przekonują, że mimo chwilowych niedogodności w postaci przestojów na budowach czy braków materiałów udało się dokończyć większość kluczowych projektów, a dzięki sprawnej organizacji powstały specjalne, szczególnie przestrzegane procedury.

Oto podsumowanie roku 2021 ekspertów z branży inżynierii i budownictwa

Według firmy SAFEGE Polska pandemia wymusiła zmierzenie się z nowym, nieznanym wrogiem. Błyskawicznie opracowano dodatkowe procedury BHP, których zadaniem jest ochrona zdrowia i życia ludzkiego. To bezsprzecznie było priorytetem w 2021. Nie było też większych problemów ze współpracą, gdyż skutecznie przeciwdziałały im wypracowane stanowiska i procedury.

Wydarzenia 2021

Siłą rzeczy mijający rok nie obfitował w wydarzenia fizyczne, jednak te, które się odbywały należy docenić za wzmocnienie bezpieczeństwa w związku z reżimem sanitarnym. To m.in. IX Kongres Infrastruktury Polskiej, Smart City Expo Polska czy XI Kongres Kolejowy.

Z punktu widzenia Business Developmentu istotnym wydarzeniem było przyjęcie i opublikowanie przez Komisję Europejską pakietu Fit For 55, który stanowi bazę dla unijnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55% do 2030 roku. Uregulowania prawne będące konsekwencją wniosków w tym dokumencie mogą mieć ogromny wpływ na inwestycje planowane w nadchodzących latach, wpływając nie tylko na ich zakres, ale i na całą gospodarkę. – mówi Bartosz Klimczak, Dyrektor ds. Rozwoju w SAFEGE Polska.

Na „wejście w życie z dniem 01.01.2021 nowej ustawy PZP, w tym zmiany mechanizmów waloryzacji zwraca uwagę Kamila Strzelczak, Dyrektor ds. Kontroli i Wsparcia Operacyjnego w SAFEGE Polska. – W dobie obecnego wzrostu cen jest jednym z ważniejszych postanowień łagodzących drastyczny wzrost cen na rynku budowlanym. – mówi Kamila Strzelczak.

Monika Tałałaj, Country Business Development Manager SAFEGE Polska zwraca uwagę na blokady środków płynących do Polski z UE: – Wstrzymane miliardy EURO dla Polski z Funduszu Odbudowy zamroziły przyszłe inwestycje.

Mijający rok jednakowo w sektorze publicznym jak i wśród przedsiębiorców obfitował w działania i przedsięwzięcia podejmowane wobec wyzwań przed jakimi stoi Polska. Wyzwań zarówno w sferze ekologicznej, gospodarczej i społecznej. – mówi Kamila Kurowska-Gawryś, Dyrektor Generalny, Dyrektor Zarządzający / CEO SUEZ Consulting Polska. – Dla sektora publicznego i firm w nim działających istotnym wydarzeniem w 2021 była nowelizacja prawa zamówień publicznych, która z założenia miała uprościć procedury oraz zwiększyć ochronę wykonawców i podwykonawców. Sytuacją do jakiej powinniśmy dążyć w obliczu wahnięć na rynku infrastrukturalnym, rosnącej inflacji i braku kadr jest większa rola ugód oraz współpraca między stronami procesu inwestycyjnego skoncentrowana na osiągnięcie celów projektu. Pełniąc usługi także dla przemysłu, za istotne dla naszej branży uważam pracę i dialog nad nową Polityką Przemysłową Polski, której głównymi założeniami są: transformacja ekologiczna i osiągnięcie neutralności klimatycznej, transformacja cyfrowa oraz wzrost konkurencyjności. Mijający rok był obfity w sojusze strategiczne np. na rzecz czystego wodoru, niskoemisyjnych gałęzi przemysłu, przemysłowych chmur obliczeniowych, surowców. 2021 to rok największej dywersyfikacji naszych usług i klientów. – ocenia Kurowska-Gawryś.

Jak pandemia wpłynęła na branżę?

Eksperci zgodnie wymieniają utrudnioną dostępność do materiałów budowlanych oraz znaczny wzrost ich cen jako najczęstsze problemy branży w 2021 roku.

To co można zaobserwować to niewątpliwie wydłużenie okresu realizacji kontraktów względem pierwotnych założeń. Dodatkowym problemem jest dostępność materiałów z uwagi na zakłócenia w łańcuchach dostaw, a także wzrosty cen surowców i materiałów, czyli inflacja, która dotknęła wszak nie tylko naszą branżę, ale całą gospodarkę. – mówi Wojciech Wojewoda, Dyrektor Regionu Centralnego i Północnego SAFEGE.

W naszym przypadku w ramach prowadzonych projektów zadziałały mechanizmy ochronne w postaci klauzul rewaloryzacyjnych oraz magazynowane materiały zakupione w poprzednich latach. – mówi Kamila Strzelczak. Z kolei Bartosz Klimczak zwraca uwagę na kwestię rentowności: „wzrost cen materiałów przyczynia się do spadku rentowności realizowanych kontraktów.

Najbardziej obiecujące rozwiązania i technologie?

Stawiam na ekologiczne ciepło. Chciałbym w tym miejscu zwrócić uwagę na całokształt działań i rozwiązań związanych z transformacją energetyczną, tj. odchodzeniem od węgla jako głównego paliwa w energetyce. Przykładem chociażby przedsiębiorstwa działające w branży ciepłowniczej, które w związku z polityką klimatyczną UE skutkującą wzrostem opłat za emisje CO2 zmuszone zostały do poszukiwania alternatyw dla dominującego w Polsce węgla. Jedną z nich jest biomasa – przede wszystkim zrębki drzewne, a także słoma. W mojej ocenie, liczba tego typu instalacji biomasowych w Polsce będzie w najbliższych latach rosnąć. – mówi Wojciech Wojewoda.

Z kolei Monika Tałałaj stawia na równie ciekawy kierunek, którym są “szyby fotowoltaiczne oraz wszechobecna AI”. Istotnie, sztuczna inteligencja (ang. Artificial Intelligence) zwiększa spektrum działania z roku na rok.

Dotychczasowe wykorzystanie technologii BIM w projektach kubaturowych, głównie za sprawą oczekiwań klientów prywatnych, powinno przełożyć się na szersze spektrum oraz wykorzystanie tego narzędzia również w innych dziedzinach projektowania. – mówi Przemysław Piszczek, Dyrektor Biura Projektów i Konsultingu SAFEGE Polska. Ekspert zwraca uwagę na SMART w projektach miejskich. Jego zdaniem „pojęcie SMART CITY bezpośrednio łączy się z ekologią, gdyż” – jak uzupełnia: – technologie mogą mądrze i sprytnie zarządzać życiem miasta, począwszy od optymalizacji energii elektrycznej, po realne zużycie wody.

Podobnego zdania jest Robert Wojciechowski, który wskazuje dodatkowo rozwój OZE jako kluczowe dla wzmocnienia oszczędności.

Z kolei Bartosz Klimczak zauważa, że – narastający brak wykwalifikowanej siły roboczej będzie wymuszać wykorzystanie technologii prefabrykacji.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Ostrowiec Świętokrzyski szykuje kolejne tereny inwestycyjne

Jak zapowiada prezydent Jarosław Górczyński, Gmina Ostrowiec Świętokrzyski nadal będzie uzbrajać tereny inwestycyjne z myślą o przemyśle i nowych miejscach pracy. \

Po sukcesie Kompleksu Terenów Inwestycyjnych przy ulicy Przemysłowej, w tym roku działania skupią się na obszarach w bezpośrednim sąsiedztwie Celsy Huta Ostrowiec i będą związane z realizacją zadania pn. „Utworzenie i udostępnienie terenów inwestycyjnych w Ostrowcu Świętokrzyskim – w obrębie ul. Samsonowicza – budowa dróg dojazdowych wraz z infrastrukturą towarzyszącą”.

Chcemy nadal skupiać się nad tym, aby przyciągać nowych inwestorów do Ostrowca Świętokrzyskiego, a tym którzy już są, zagwarantować jak najlepsze warunki dla rozwoju. – mówi Jarosław Górczyński, prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego.

Nasza polityka polegająca na zamrożeniu podatków na siedem lat, a także przygotowywaniu terenów z myślą o biznesie przynosi efekty. Obszar Kompleksu Terenów Inwestycyjnych przy ulicy Przemysłowej wypełniają hale produkcyjne takich firm, jak Elkom Trade, Izoterm, czy Part Logistik, a wkrótce zaczną powstawać kolejne. Zaoferujemy ostatnie grunty w tej lokalizacji. Liczymy, że już na wiosnę poznamy nazwy nowych podmiotów, które tu powstaną. Te firmy, które już działają inwestując, produkując, ale przede wszystkim zatrudniając pokazują, że nasze miasto jest otwarte na tego typu przedsięwzięcia. – dodaje Jarosław Górczyński.

W tym roku rozpoczną się prace przy tzw. „trzeciej bramie” Celsy Huty Ostrowiec, których realizatorem będzie TRAKT SA. Koszt zadania to 11 172 855,38 zł, z czego 6 987 105,00 zł pochodzi z Funduszu Dróg Samorządowych. Przedmiotem inwestycji jest budowa w systemie zaprojektuj i wybuduj drogi publicznej o łącznej długości około 1,935 km, składającej się z dwóch odcinków: odcinek I: budowa drogi publicznej gminnej o długości około 786 mb klasy L łączącej ulicę Samsonowicza z ulicą Antoniego Hedy ps. „Szary” oraz drogi o długości około 0,175 km, w tym wykonanie m. in.: okrawężnikowanej jezdni o nawierzchni asfaltowej z dodatkowym pasem ruchu, ścieżki rowerowej o nawierzchni bitumicznej, chodnika o nawierzchni z kostki brukowej oddalonego od jezdni, zjazdów publicznych, zatoki autobusowej, oświetlenia LED, kanalizacji deszczowej, odcinek II: budowa drogi publicznej gminnej o długości około 974mb klasy L od ww. odcinka I, okalającej tereny inwestycyjne, ze skrzyżowaniem i wyprowadzeniem odnogi w kierunku południowym (od ul. J. Samsonowicza), w tym wykonanie m. in.: okrawężnikowanej jezdni o nawierzchni bitumicznej, ścieżki rowerowej o nawierzchni bitumicznej, chodnika, oświetlenia LED, kanalizacji deszczowej. Zadanie obejmuję budowę 3 skrzyżowań z drogą pow iatową – ul. Samsonowicza.

Co najważniejsze, pojawi się szansa na otwarcie naszych terenów inwestycyjnych w tym obszarze, gdzie posiadamy działki 4,5 ha, 3,9 ha oraz 1,3 ha. – wylicza Górczy

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Inwestowanie w nieruchomości: teren inwestycyjny o wielkości prawie 80 ha w Kielcach znalazł inwestora

Inwestowanie w nieruchomości komercyjne w Kielcach trwa. Wystawiony na sprzedaż kilka miesięcy temu przez Kompanię Piwowarską S.A. ogromny teren znalazł nowego właściciela.

Grunt inwestycyjny obejmuje obszar 78,6 ha. Jest największym zwartym terenem inwestycyjny w Kielcach. Sprzedaż gruntu komercyjnego jest jednocześnie największą transakcją na rynku gruntów inwestycyjnych w 2021 roku, pod względem sprzedawanego obszaru.
Działki inwestycyjne składające się na cały obszar są położone w południowej części Kielc, przy ulicy Piotra Ściegiennego 449. Teren inwestycyjny jest w całości objęty Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego. Dominuje przeznaczenie produkcyjne, składy i magazyny, usługi, częściowo dopuszczony jest również handel wielkopowierzchniowy. Na niektórych działkach znajdują się hale magazynowe i produkcyjne. Teren jest skomunikowany wewnętrzną drogą z wjazdem bezpośrednio z drogi DK74.
Za obsługę całego procesu związanego ze sprzedażą terenu odpowiadali Piotr Litwin i Daniel Puchalski wspierający proces w imieniu Knight Frank.

„Teren po dawnym browarze jest bardzo dobrze zlokalizowany, co bezpośrednio przełożyło się na duże zainteresowanie ze strony potencjalnych kupujących. Planowana w tym miejscu wschodnia obwodnica Kielc, bliskość drogi ekspresowej S7 łączącej Warszawę z Krakowem ułatwia transport towarów i zmniejsza związane z tym koszty. Cieszę się, że Kielce które są jednocześnie moim rodzinnym miastem, znalazły się na radarach dużych inwestorów na rynku nieruchomości.” – skomentował Piotr Litwin.

„Ze zdumieniem przyglądałem się kolejnym etapom zorganizowanego procesu sprzedaży, podczas którego obserwowaliśmy wysoką aktywność inwestorów z wielu różnych branż Jednak jest to teren z dużym potencjałem, a sektor e-comerce oraz zapotrzebowanie na tereny przemysłowe i magazynowe nie zwalnia, napędzając zainteresowanie działkami we wszystkich miastach w Polsce.” – dodał Daniel Puchalski.

źródło: komercja24.pl

Print Friendly, PDF & Email

WGN sprzedaje nieruchomość komercyjną – trzygwiazdkowy hotel w sercu Karkonoszy

WGN Leszno jest wyłącznym agentem sprzedaży atrakcyjnej nieruchomości komercyjnej w sercu Karkonoszy.

Przedmiotem sprzedaży jest urokliwy hotel, który położony jest na szczycie góry, w bliskim sąsiedztwie Szklarskiej Poręby. Na nieruchomość składają się między innymi 23 apartamenty, mieszczące od 2 do 5 osób z dostępem do tarasów lub balkonów. Ponadto hotel oferuje salę konferencyjną, strefę relaksu, w której znajduje się sauna, jacuzzi, sala kominkowa, jadalnia oraz sala i plac zabaw dla dzieci. Na zagospodarowanej działce znajduje się mini pole golfowe, ogród zimowy oraz boisko do gry w bule. Na terenie hotelu mieszczą się dwa parkingi z czego jeden zamykany. Nieruchomość położona jest w niezwykle atrakcyjnej lokalizacji. Nieruchomość komercyjna wystawiona jest na sprzedaż za 4 950 000 złotych.

źródło: komercja24.pl

Print Friendly, PDF & Email

MRiT: Najlepszy rok PSI pod względem napływu inwestorów

W całym 2021 r. w ramach PSI wydano aż 713 decyzji o wsparciu inwestycji o łącznej wartości 37,1 mld zł z równoczesną deklaracją utworzenia 16 831 nowych miejsc pracy.

Najnowsze dane dotyczące funkcjonowania Polskiej Strefy Inwestycji wskazują, że pomimo pandemii, cały czas pozostajemy jednym z najatrakcyjniejszych miejsc do inwestowania. Cieszę się, że dotyczy to zarówno zagranicznych jak również polskich przedsiębiorców, w tym coraz częściej tych z sektora MŚP. Tylko w 2021 roku – w porównaniu do poprzedniego roku – pod względem liczby projektów zanotowaliśmy wzrost o 92% r/r. W przypadku wartości inwestycji mamy wzrost o 145% , zaś w liczbie nowych miejsc pracy – wzrost aż o 186%. – powiedział wiceminister rozwoju i technologii Grzegorz Piechowiak.

W porównaniu do analogicznego okresu sprzed pandemii, czyli do 2019 roku, w liczbie projektów nastąpił wzrost o 102%, pod względem wartości inwestycji wzrost o 143%, zaś w liczbie nowych miejsc pracy wzrost aż o 159%.

Najlepszy rok PSI pod względem napływu inwestorów

Od początku stycznia do końca grudnia 2021 r. w ramach Polskiej Strefy Inwestycji wydano aż 713 decyzji o wsparciu inwestycji o łącznej wartości 37,1 mld zł z równoczesną deklaracją utworzenia 16 831 nowych miejsc pracy. Największe inwestycje dotyczą takich branżach jak: produkcja żywności wysokiej jakości i automotive.

W porównaniu do 2020 r. polskie firmy z sektora MŚP zwiększyły swój udział o 77% w liczbie inwestycji, o 100% pod względem ich wartości oraz o 46% pod względem liczby miejsc pracy.

Na koniec 2021 r. polskie mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa:

  • uzyskały 427 decyzji o wsparciu. W całym 2020 r. było 241 takich decyzji;
  • deklarowały 5,3 mld zł na inwestycje. W 2020 r. było to 2,6 mld zł;
  • deklarowały 2 329 nowych miejsc pracy. W całym 2020 r. było 1 591 miejsc pracy.

Projekty z polskim kapitałem to obecnie 72% wszystkich inwestycji realizowanych na podstawie decyzji o wsparciu, a ich łączna wartość stanowi 37% wartości wszystkich inwestycji, co przekłada się również na 35% udział w tworzeniu nowych miejsc pracy. Zagraniczne inwestycje to 28% wszystkich, ale ich łączna wartość stanowi aż 63% wszystkich pieniędzy zainwestowanych w ramach PSI, co przekłada się również na 65% wszystkich zadeklarowanych nowych miejsc pracy. Zagraniczni przedsiębiorcy częściej podejmują się dużych inwestycji, które generują wiele miejsc pracy – to najlepiej pokazuje ich ważną rolę w polskim systemie gospodarczym.

Reasumując: od września 2018 r., czyli od początku istnienia PSI, do końca grudnia 2021 r. wydano w sumie 1521 decyzji inwestycyjnych o łącznej wartości 73,4 mld zł. W tym czasie polscy i zagraniczni inwestorzy zadeklarowali stworzenie 31 569 nowych miejsc pracy.

Równocześnie, stopniowo zmniejsza się wartość inwestycji lokowanych poza dawnym terenem Specjalnych Stref Ekonomicznych (SSE). W całym 2019 r. wyniosła ona 55% wszystkich inwestycji w ramach PSI, w 2020 r. – 59%, a w 2021 r. było to 58%. Natomiast pod względem liczby inwestycji, to w 2020 r. poza terenem stref znalazło się 67% inwestycji (251 inwestycji), a w 2021 r. – 64% inwestycji (453 inwestycje).

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Nieruchomości komercyjne zwiększają tempo komercjalizacji

Galeria Wileńska to nowoczesne centrum handlowe, mieszczące się w samym sercu warszawskiej Pragi-Północ. Zarządcą i właścicielem nieruchomości komercyjnej jest grupa Unibail-Rodamco-Westfield.

W 2021 roku grono najemców Galerii Wileńskiej powiększyło się o 7 nowych lokali i wyspę handlową. Zmiany nastąpiły zarówno w tradycyjnej ofercie handlowej jak i w gastronomicznej.

W centrum handlowym przy ul. Targowej otworzyły się aż 3 nowe lokale gastronomiczne. W okresie letnim szczególnym zainteresowaniem klientów Galerii Wileńskiej cieszyła się nowa wyspa handlowa z bubble tea. W ubiegłym roku do najemców Galerii Wileńskiej dołączyła także marka optyczna Fielmann. Od maja 2021 roku klienci Galerii Wileńskiej mogli skorzystać z oferty sklepu sportowego Trygon Sport. Galeria Wileńska powiększyła również swoją ofertę modową – do grona najemców dołączyły takie marki jak Italian Fashion oraz Tatuum.

źródło: komercja24.pl

Print Friendly, PDF & Email

Nieruchomości inwestycyjne: Podatek katastralny w Polsce? Co może oznaczać dla sektora nieruchomości

W Polsce nadal moc prawną ma podatek od nieruchomości, jednak w znacznej części europejskich krajów, jak również w Stanach Zjednoczonych, obowiązuje podatek katastralny. Co jakiś czas słychać o możliwości wprowadzenia tego typu rozwiązania także nad Wisłą. Jakie byłyby konsekwencje dla sektora nieruchomości oraz inwestorów i zwykłego „Kowalskiego”?

Jak wylicza serwis z nieruchomościami tabelaofert.pl, biorąc pod uwagę, iż podatek, podobnie jak u naszych zachodnich sąsiadów Niemców, wynosiłby przykładowo 1% wartości nieruchomości, właściciel 60 metrowego mieszkania w Warszawie zapłaciłby równowartość ok. 7 400 zł rocznie.

Jak zapewnia Ministerstwo Rozwoju i Technologii obecnie nie ma takich planów, ale jednocześnie wskazuje – urzędnicy monitorują aktualną sytuację na rynku mieszkaniowym i pracują nad różnymi rozwiązaniami. Zdaniem Roberta Chojnackiego, prezesa redNet24, firmy specjalizującej się w sprzedaży mieszkań deweloperskich, ewentualny nowy podatek od nieruchomości najprawdopodobniej nie byłby typowym podatkiem katastralnym. Jednocześnie właściciele mieszkań powinni być przygotowani na pewne zmiany w niedalekiej przyszłości.

Urzędnicy poszukują sposobu m.in. na tzw. „flipping” czyli nabywanie mieszkań w celu ich szybkiej sprzedaży po wyższej cenie, zmniejszenie spekulacji cenami najmu czy zagospodarowanie pustostanów. Oczywiście celem jest także poszukiwanie kolejnych źródeł wpływów do budżetu, szczególnie samorządów. Ewentualna, nowa forma opodatkowania na krótko spowodowałaby obniżki cen nieruchomości, na czym zapewne skorzystałyby głównie posiadające bardzo duży kapitał holdingi i przedsiębiorstwa. Z drugiej strony, w dłuższej perspektywie czasu część kapitału mogłaby odpłynąć za granicę, za sprawą inwestorów poszukujących korzystniejszych warunków do działalności – ocenia Robert Chojnacki.

Obecnie obowiązujący w Polsce podatek od nieruchomości jest naliczany według maksymalnych stawek zawartych w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych. W 2021 roku maksymalna stawka dla budynku mieszkalnego wynosi 0,85 zł za 1 mkw. nieruchomości. Zatem właściciel 60-metrowego mieszkania w naszym kraju zapłacić musi opłatę w wysokości 51,00 zł rocznie. Podatek katastralny różni się od podatku od nieruchomości tym, że liczony jest od wartości lokalu mieszkalnego. Na wprowadzenie rozwiązania tego typu zdecydowały się m.in. Niemcy, Wielka Brytania, Irlandia, Francja, Belgia, Hiszpania, Szwecja, Łotwa czy nasi sąsiedzi Litwini.

Podatek katastralny naliczany jest inaczej w poszczególnych krajach, a jego średnia wartość waha się między 0,5 do nawet 2 procent od wartości nieruchomości. Wpływ na wysokość podatku mają często dodatkowe czynniki, takie jak m.in. lokalizacja mieszkania – oczywiście im bardziej prestiżowa, tym wyższa opłata. Tak jest m.in. za naszą zachodnią granicą. W Niemczech podatek uzależniony jest od rodzaju nieruchomości oraz regionu (landu), w jakim się znajduje (maksymalna wysokości 1%). Dla porównania podatek katastralny w USA wynosi aż od 2% do 2,5% wartości rynkowej nieruchomości.

Biorąc pod uwagę dynamiczne wzrosty cen mieszkań w Polsce, ewentualne wprowadzenie podatku katastralnego uderzyłoby poważnie po kieszeniach klientów, szczególnie tych indywidualnych. Z danych serwisu z nieruchomościami tabelaofert.pl wynika, iż w ostatnich kwartałach średnie ceny nieruchomości z rynku pierwotnego, pozostających w ofercie na największych rynkach mieszkaniowych w kraju – warszawskim, trójmiejskim, wrocławskim, krakowskim, poznańskim oraz łódzkim, cechowały się tendencją wzrostową. Na koniec września 2021 roku za metr kwadratowy własnego „M” w stolicy zapłacić trzeba było 12 325 zł, co oznacza wzrost aż o 60,2% od 2017 roku.

Zdaniem Macieja Dymkowskiego, prezesa zarządzającego tableofert.pl, ewentualne wprowadzenie zmian w podatku od nieruchomości w dłuższej perspektywie niosłoby za sobą wyraźne zmiany w sektorze nieruchomości w Polsce.

Mimo, iż obserwujemy na rynku dynamiczny wzrost m.in. działalności profesjonalnych podmiotów zajmujących się kupnem mieszkań na wynajem, to w naszym kraju nieprzerwanie króluje własność prywatna mieszkań i domów. W przypadku wprowadzenia nad Wisłą czegoś w rodzaju podatku katastralnego, z pewnością sprawi, że duża część klientów indywidualnych nie będzie w stanie ponieść tak wysokich kosztów, a co za tym im idzie może być zmuszona sprzedać swoje nieruchomości. Po kieszeni dostaliby także najemcy, bo właściciele mieszkań szukaliby gdzieś możliwości zwrotu poniesionego podatku. Przewiduję, że moglibyśmy zaobserwować również natychmiastowy spadek zainteresowania drogimi nieruchomościami z sektora premium – mówi Maciej Dymkowski.

W opinii ekspertów, ewentualną ochroną dla Polaków posiadających tylko jedno mieszkanie, byłoby wprowadzenie podatku katastralnego od drugiej lub trzeciej nieruchomości.

By chronić najmniej zamożnych obywateli, rząd powinien wtedy rozważyć także konkretne progi podatkowe czy ulgi dla poszczególnych rodzajów nieruchomości.

źródło: propertyjournal.pl

Print Friendly, PDF & Email

Niezwykle atrakcyjny grunt inwestycyjny w Piotrkowie Trybunalskim

WGN wyłącznym agentem sprzedaży atrakcyjnie położonego gruntu inwestycyjnego, zlokalizowanego w centrum miasta Piotrków Trybunalski.

Teren będący przedmiotem sprzedaży jest o powierzchni 5566 mkw. Jego największym atutem jest lokalizacja, przy jednej z głównych dróg Piotrkowa Trybunalskiego.

Obszar objęty jest miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, z przeznaczeniem 3MŚ, pod zabudowę wielofunkcyjną, śródmiejską.

źródło: WGN.pl

Print Friendly, PDF & Email

Życzenia Świąteczne i Noworoczne

Print Friendly, PDF & Email

Sprawdź gdzie jest największe zainteresowanie terenami inwestycyjnymi w Polsce

Dynamika zakupów na rynku nieruchomości magazynowych pokazuje, że nadal istnieje bardzo duże zainteresowanie nieruchomościami gruntowymi przeznaczonymi na cele inwestycji magazynowych i produkcyjnych. Wpływ na ten stan rzeczy ma kilka nakładający się zjawisk, które swoje źródło mają w różnych sektorach rynku. Jakie działki budzą największe zainteresowanie inwestorów? W jakich regionach jest największy na nie popyt i dlaczego? Na te pytania odpowiada firma Cushman & Wakefield.

Pierwszym z powodów rosnącego zainteresowania działkami inwestycyjnymi jest stale rosnące zapotrzebowanie na przestrzenie magazynowe firm logistycznych oraz kurierskich związane z intensywnym rozwojem rynku e-commerce. Źródło to idzie w parze z trendem związany z lokalizacją produkcji oraz zmianą łańcucha dostaw tak, by proces produkcyjny nie rozciągał się, a lokalizacja produkcji była blisko rynków zbytu – dotyczy to spółek związanych, np. z sektorem motoryzacyjnym. Najnowsze informacje odnośnie zapotrzebowania na produkcje procesorów wskazują, że również dotyczy to spółek hi-tech. Obserwujemy także rosnące zainteresowanie powierzchniami w Europie firm e-commerce zlokalizowanych w Azji, na co mogą też wpływać zmiany w prawie podatkowym Unii Europejskiej. Inny czynnik, który może mieć wpływ na chęć lokalizacji biznesu w największym rynku Wschodniej Europy to wielokrotnie wyższe niż przed pandemią koszty transportu kontenerowego.

Największe zainteresowanie terenami inwestycyjnymi w Polsce

Oczywiście niesłabnącym zainteresowaniem cieszą się nieruchomości gruntowe zlokalizowane na terenie głównych rynków magazynowych, takich jak Warszawa, Łódź i okolice, Poznań, Wrocław oraz cały Górny Śląsk. W tych regionach zainteresowanie dotyczy praktycznie wszystkich nieruchomości możliwych do zagospodarowania o wielkości powyżej 1 hektara. Zainteresowaniem cieszą się także nieruchomości położone na terenie administracyjnym miast i w niedalekiej odległości od nich.

Rosnące zapotrzebowanie na działki na terenie miast sprawia, że często klienci i deweloperzy magazynowi zaczynają rywalizować z rynkiem mieszkaniowym i usługowym – i są w stanie zapłacić za swoje parcele zdecydowanie więcej niż kiedyś. Podobnie jak w poprzednich kwartałach, tak również w trzecim kwartale 2021 roku widzimy, że samorządy uwalniają kolejne interesujące tereny będące zasobem publicznym. Z racji tego, że to często bardzo dobre lokalizacje, rywalizacja na przetargach publicznych jest zacięta. Na zainteresowanie drogimi gruntami w miastach ma wpływ również zmieniający się profil klientów – takich jak np. klienci centrów danych.

Tereny inwestycyjne a mniejsze rynki regionalne

Poza głównymi rynkami intensywnie rozwijają się rynki wschodzące, tam zainteresowaniem cieszą się głównie duże nieruchomości o wielkości około 10 ha, z miejscowym planem i istniejącym uzbrojeniem terenu. Jednak na rynkach regionalnych coraz bardziej zauważalny jest deficyt terenów inwestycyjnych. Wynika to z faktu, że przygotowane grunty w obecnej sytuacji rynkowej zostały szybko zainwestowane, a przygotowanie nowych terenów inwestycyjnych jest długotrwałym procesem, wymaga czasochłonnych zmian planów, uzbrojenia terenów i stworzenia dobrej komunikacji.

Na obrzeżach miast natomiast najbardziej poszukiwane są nieruchomości o powierzchni przewyższającej 5 ha, z miejscowym planem i najchętniej z uzbrojeniem w infrastrukturę techniczną. Warunkiem koniecznym w przypadku tego typu gruntów jest dobra komunikacja drogowa. Rozpatrując duże tereny dla inwestora, oprócz wspominanej już dobrej komunikacji oraz odpowiedniego miejscowego planu i infrastruktury, ważny jest także dostęp do kadry pracowniczej. Ciekawym regionem, niewątpliwie wyróżniającym się wzmożonym zainteresowaniem inwestorów poszukujących dużych terenów inwestycyjnych, jest pas zachodni, leżący wzdłuż granicy polsko-niemieckiej.

Infrastruktura transportowa katalizatorem rozwoju

Na powstawanie nowych lokalizacji magazynowo-produkcyjnych, oddalonych od głównych i wschodzących rynków, bardzo duży wpływ ma intensywny rozwój sieci drogowej w Polsce. Tego typu nowe lokalizacje wyróżniają się dogodnym położeniem w drodze na zachód i na południe Polski i najczęściej są one dużymi terenami inwestycyjnymi o wielkość od 20 do 50 ha, które doskonale spełniają rolę wielkich hubów. Przykładem takich lokalizacji są nowe tereny inwestycyjne na północ i wschód od Warszawy – wzdłuż A2 oraz S8 takie jak Stary Konik, Kobyłka czy Radzymin.

Rosnące zainteresowanie działkami miejskimi

Podsumowując, nadal największym zainteresowaniem cieszą się działki położone blisko głównych i wschodzących rynków magazynowo-produkcyjnych. Małą zmianą w trendach gruntowych jest wzmożone zainteresowanie mniejszymi i droższymi działki na terenie dużych miast oraz zwiększone zainteresowanie gruntami na rynkach wschodzących, które w wielu przypadkach nie były przygotowane na rosnący popyt. Działki, którymi interesują się inwestorzy na terenie miasta, nie muszą mieć obowiązującego planu i być obszerne – zainteresowaniem cieszą się już grunty o wielkości 1 – 2 ha. Coraz częściej inwestorzy interesują się także brownfieldami, czyli terenami, które już wcześniej posiadały infrastrukturę przemysłową.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Polska jest dla zagranicznych inwestorów dobrym miejscem do inwestowania

Zagraniczne firmy częściej zatrzymują wypracowane zyski w Polsce, niż transferują je za granicę. W 2020 roku reinwestowały 44 mld zł, czyli aż 52% dochodu. – wynika z raportu firmy Grant Thornton.

Polska jest dla zagranicznych inwestorów dobrym miejscem do inwestowania. W 2020 roku zagraniczni inwestorzy przy pomocy działających w Polsce firm wypracowali 84 mld zł dochodu. Z tej kwoty aż 52% (44,2 mld zł) postanowili zatrzymać w Polsce i zainwestować je ponownie w rozwój swoich polskich oddziałów. To najwyższy wynik przynajmniej od 2003 roku, odkąd dostępne są porównywalne dane Narodowego Banku Polskiego. Dla porównania, jeszcze kilka lat temu stopa reinwestycji sięgała zwykle około 25-40%.

Wydaje się więc, że polska gospodarka – wraz z jej rozwojem gospodarczym, zwiększaniem się rynku wewnętrznego i stopniowym zbliżaniem się do statusu gospodarki rozwiniętej – pozwala inwestorom osiągać atrakcyjne dla nich stopy zwrotu. Choć, jak pokazują badania (m.in. badanie „Klimat inwestycyjny w Polsce” Grant Thornton, Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu oraz banku HSBC), zagranicznym inwestorom doskwiera duża zmienność i nieprzewidywalność przepisów prawa w Polsce (zwłaszcza podatkowego, czego przykładem jest Polski Ład) oraz niedobór wykwalifikowanych kadr, to utwierdzają się oni w przekonaniu, że decyzja o wejściu na polski rynek mimo wszystko była słuszna.

Dywidendy coraz mniej

Jednocześnie zagraniczne firmy coraz mniej chętnie transferują dochody za granicę. Stopa dywidendy spadła w 2020 roku do zaledwie 39%.

Wzrost reinwestycji finansowany jest głównie spadkiem dywidend. Zagraniczne firmy coraz mniej chętnie wypłacają sobie wypracowany w Polsce dochód. W 2020 roku wytransferowali do innych krajów w formie dywidendy równowartość 32,5 mld zł, czyli 39% dochodów. Wartość nominalna jest najniższa od 5 lat, a procentowa – najniższa przynajmniej od 2003 roku, czyli w całej historii badania. Dla porównania, w latach 2010-2015 stopa dywidendy od dochodów zagranicznych inwestorów wynosiła 45-62%.

„Nożyce” stopy reinwestycji i stopy dywidendy jeszcze nigdy nie były tak szeroko uchylone, tzn. pierwszy wskaźnik nigdy nie dominował tak mocno nad drugim. To pokazuje, że zagraniczne firmy traktują polską gospodarkę i polskie oddziały coraz bardziej zdecydowanie jako inwestycję długoterminową. W większym stopniu zależy im na rozwijaniu posiadanych w Polsce aktywów, a w coraz mniejszym stopniu – na generowaniu w Polsce krótkoterminowych zysków i finansowaniu nimi ekspansji na rynkach macierzystych lub innych rynkach zagranicznych.

Transferowanie zysku to mit

W debacie publicznej krąży często opinia, że zagraniczni inwestorzy traktują polską gospodarkę i polskie oddziały instrumentalnie, tzn. „drenują” je finansowo, transferując wypracowany w Polsce dochód za granicę, aby finansować w ten sposób (rzekomo często nierentowne) spółki matki na rodzimych rynkach. Nasz raport jest kolejnym dowodem na to, że tak nie jest. Zdecydowana większość zagranicznych inwestorów traktuje polską gospodarkę bardzo poważnie i długoterminowo. Skala reinwestycji nie tylko systematycznie rośnie, ale wręcz znacząco wyprzedziła w ostatnim czasie skalę wypłacanych dywidend. A przecież większość objętych badaniem inwestorów otwierała tu swoje oddziały ponad 10 czy nawet 20 lat temu. Po takim czasie już dawno mogliby myśleć o realizacji zysku z inwestycji. Tymczasem wolą nadal rozwijać tutejsze podmioty, bo wierzą, że w przyszłości pozwoli im to wygenerować jeszcze większy dochód. Nie są to więc inwestorzy, którzy np. wycofują z Polski kapitał przy pierwszym spowolnieniu gospodarczym czy innych zawirowaniach. To naturalna część polskiej gospodarki, która w znaczący sposób przyczynia się do jej rozwoju. –mówi Jolanta Jackowiak Partner International Desk, Grant Thornton.

Niemcy i Portugalia najwięcej reinwestują

W 2020 roku niemieccy inwestorzy reinwestowali prawie 9 mld zł. W stosunku do dochodu najwięcej pozostawiły firmy z Irlandii – aż 99 proc.

Podejście inwestorów z poszczególnych krajów do reinwestycji jest bardzo różne. Jak się okazuje, pod względem wartości nominalnej zdecydowanie najwięcej zysku reinwestują firmy z Niemiec. W 2020 roku zatrzymali oni w polskich oddziałach swoich firm 8,9 mld zł, a łącznie przez ostatnie 5 lat – aż 48,6 mld zł. Dla porównania, w 2020 roku łączne bezpośrednie inwestycje w Polsce wyniosły 54 mld zł, a więc aż jedna szósta całego zainwestowanego w Polsce kapitału zagranicznego pochodziła z reinwestycji firm z niemieckim kapitałem. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę stopę reinwestycji, a więc odniesiemy reinwestycje do całego wypracowanego w Polsce dochodu, okaże się, że najbardziej „długofalowym” zagranicznym inwestorem w Polsce były w 2020 roku firmy z Irlandii. Reinwestowały one aż 700 mln zł z 706 mln zł wypracowanego dochodu, czyli stopa reinwestycji w ich przypadku wynosiła 99%. Na uwagę zasługują też Szwecja, Dania i Wielka Brytania, czyli kraje, które zajmują wysokie miejsca w obu zestawieniach.

Elektroniki zostawiają nad Wisłą najwięcej

Zagraniczni inwestorzy związani z produkcją sprzętu elektronicznego reinwestowali w 2020 roku aż 92% zysków. Nominalnie najwięcej pozostawia w Polsce handel – 9 mld zł

Duże różnice w podejściu do reinwestycji zauważalne są też w podziale na branże. W ujęciu nominalnym najwięcej zysków pozostawiają w Polsce zagraniczni inwestorzy w handlu – w 2020 roku reinwestowali oni 9,2 mld zł, a przez ostatnie 5 lat 39 mld zł.

W relacji do uzyskanego dochodu na czele zestawienia plasują się natomiast producenci sprzętu elektronicznego – komputerowego, telefonów, urządzeń elektroniki precyzyjnej itp. W omawianym okresie zagraniczni właściciele w tym sektorze postanowili pozostawić w firmach w Polsce aż 92% dochodów – 698 mln zł z 759 mln zł zysków.

Najmniej reinwestującym sektorem jest rolnictwo – w 2020 roku jego reinwestycje były wręcz ujemne, wynosiły -7,9 mln zł przy 172 mln zysku. Bardzo skromne są również reinwestycje budownictwa – zagraniczne firmy ponownie zainwestowały w Polsce 293 mln zł, czyli zaledwie 10% wypracowanego zysku.

Reinwestycje to skarb dla gospodarki

Reinwestycje dokonywane przez zagraniczne firmy to ogromna korzyść dla gospodarki. Znacznie łatwiej jest przekonać firmę prowadzącą już w Polsce działalność do pozostawienia w spółce wypracowanego tutaj zysku, niż znaleźć zupełnie nowego zagranicznego inwestora i przekonać go do ulokowania swojej fabryki akurat w Polsce. Dlatego działania polskiej administracji powinny skupiać się nie tylko na poszukiwaniu nowych inwestorów, ale też na stwarzaniu obecnym inwestorom takich warunków i zachęt, aby chcieli oni pozostawiać jak największą część swoich zysków w Polsce. – mówi Marcin Diakonowicz Partner Audyt German Desk Leader, Grant Thornton.

Działania te powinny być szczególnie intensywne w stosunku do firm, które już teraz wykazują wysoką skłonność do reinwestycji, a więc swoim działaniem pokazują, że traktują swoją obecność w Polsce jako inwestycję długofalową. Chcą tu być, rozwijać się, nie interesuje ich krótkoterminowy zysk i nie traktują polskich oddziałów jako źródła bieżącego finansowania swoich centrali. Z tego względu cieszy fakt, że właśnie w taki sposób do polskiego rynku podchodzą inwestorzy z Niemiec – naszego głównego partnera handlowego. Zarówno nominalnie, jak i procentowo (w relacji do osiąganego dochodu) mają bardzo wysokie wskaźniki reinwestycji. To pokazuje, że są to inwestorzy, na których możemy liczyć nie tylko teraz, ale i w przyszłości. – dodaje Marcin Diakonowicz.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Nawet 8 mld zł w gruntach inwestycyjnych

2021 r. okazuje się być rekordowym rokiem pod względem wolumenu transakcji na polskim rynku terenów inwestycyjnych. Szacujemy, że na koniec roku ten wolumen może wynieść nawet 8 mld zł. To o ponad 3 mld zł więcej niż w najlepszych dotychczas latach 2017-2019.

Od ponad 20 lat nie obserwowaliśmy tak wzmożonej liczby transakcji, jaka ma miejsce od początku 2021 r. Po 2020 r., kiedy to pandemia spowodowała zamrożenie rynków transakcyjnych, aktywność inwestorów gwałtownie wzrosła i prawdopodobnie utrzyma się również w 2022 r.

Duża aktywność w regionach

Warszawa nadal pozostaje głównym obszarem zainteresowania inwestorów, jednak zmaga się z deficytem gruntów zarówno pod projekty mieszkaniowe, jak i komercyjne. Zyskują na tym miasta regionalne, co potwierdza liczba odnotowanych w tym roku transakcji.

Pierwsze półrocze upłynęło pod znakiem ogromnego, gotówkowego zaangażowania inwestorów w tereny inwestycyjne. Duża konkurencja sprawia, że normą stają się zakupy gruntów za ponad 150, 200, czy nawet 300 mln zł. Przykładem tego typu inwestycji jest m.in. nabycie gruntu w Poznaniu przez krakowskiego dewelopera za ponad 200 mln zł czy sprzedaż intratnej działki we Wrocławiu przy al. Jana Pawła II przez KHGM TFI S.A., która jest pierwszą transakcją w obrocie gruntem biurowym w Polsce od momentu wybuchu pandemii oraz największą transakcją w regionie w 2021 r. Do najdynamiczniej rozwijających się rynków regionalnych można zaliczyć także Trójmiasto i Kraków. – mówi Emil Domeracki, dyrektor działu gruntów inwestycyjnych w Colliers.

Grunty na wyczerpaniu

Niewystarczająca podaż atrakcyjnych działek sprawia, że inwestorzy zaczynają myśleć o terenach inwestycyjnych w sposób nieszablonowy, analizując je pod kątem potencjalnego przeznaczenia i dokonując mariaży gruntów. Coraz częściej pod uwagę brany jest zakup starych budynków – pod rewitalizację lub konwersję ich funkcji w przyszłości. Przykładem jest powstała w latach 90. inwestycja Empark na warszawskim Mokotowie, gdzie na miejscu 4 z 9 budynków powstanie projekt mixed-use z budynkami mieszkalnymi, obiektami biurowymi i handlowymi a także PRS-ami. Do spektakularnych transakcji w tym zakresie należy również sprzedaż działki wraz z niedokończonym budynkiem biurowym należącej do EuropolGaz S.A. na warszawskich Bielanach, którą nabył ogólnopolski podmiot giełdowy realizujący projekty mieszkaniowe wielorodzinne. – mówi Emil Domeracki.

W ostatnich latach obserwujemy także proces „wypychania” tkanki postindustrialnej z centrów miast. Stare zakłady są zastępowane przez nowoczesne, wielofunkcyjne projekty, czego przykładem jest projekt mieszkaniowy powstający w dawnych Zakładach Przemysłu Cukierniczego na warszawskiej Pradze czy na pofabrycznych terenach na Kamionku, sprzedanych za ponad 108 mln zł. Podobny scenariusz będzie realizowany również w krakowskich Bieńczycach, gdzie za ponad 80 mln zł sprzedane zostały tereny przemysłowe, które docelowo mają być skonwertowane na projekt mieszkaniowy wielorodzinny. W tych transakcjach sprzedających także reprezentował Colliers. Funkcję mixed-use prawdopodobnie zyskają również poprzemysłowe tereny FSO Warszawa Żerań – jedna z większych transakcji w 2021 r. na polskim rynku, bez udziału firmy doradczej.

Rynek mieszkaniowy króluje, goni go logistyka

Największa aktywność inwestorska w dalszym ciągu dotyczy rynku mieszkaniowego wielorodzinnego – blisko 70% obrotu gruntami stanowią tego typu projekty. W 2021 r. odnotowana została największa transakcja realizowana w trybie specustawy mieszkaniowej w Polsce, czyli sprzedaż gruntu na warszawskim Mokotowie za ponad 221 mln zł z udziałem Colliers. Jedną z większych transakcji o wartości przekraczającej 260 mln zł, w której również uczestniczyliśmy jako doradca, była sprzedaż terenów w Wilanowie pod projekt mixed-use. – mówi Emil Domeracki.

Na drugim miejscu pod względem zainteresowania inwestorów jest sektor logistyczny, który odnotował blisko dwukrotny wzrost udziału w rynku, dochodzący do nawet 25% – to ponad 60 indywidualnych transakcji. Do największych, w których Colliers doradzał, należą sprzedaż 5ha działki pod projekt logistyczny przy Węźle Pruszków, sprzedaż gruntu w Radzyminie, a także w okolicy ul. Chełmżyńskiej w Warszawie.

Odkryciem ostatnich lat jest rynek PRS, który od końca 2020 r. przeżywa prawdziwy rozkwit, głównie za sprawą dobrej koniunktury, niskich stóp procentowych, dużej dynamiki i otwartości rynku inwestycyjnego. W 2021 r. odnotowaliśmy kilka dużych transakcji m.in. sprzedaż gruntu przez BaseCamp Student w Łodzi przy ul. Rembielińskiego i we Wrocławiu przy ul. Sienkiewicza 18/22. Obie działki zostały zakupione przez fundusze realizujące projekty PRS. Jedną z najbardziej spektakularnych transakcji w tym sektorze jest również sprzedaż gruntów PepsiCo przy ul. Zamoyskiego na warszawskiej Pradze, gdzie został pobity historyczny rekord wartości – ponad 3,5 tys. zł do metra PUM-u (powierzchni użytkowej mieszkania).

Zakończenie roku z przytupem

Choć do końca roku został raptem miesiąc, rynek terenów inwestycyjnych wciąż szykuje się na zamknięcie kilku dużych transakcji mieszkaniowych, jak na warszawskim Bemowie, czy w miastach regionalnych – w Poznaniu na Jeżycach i na łódzkich Bałutach.

Wyciągając wnioski z rozmów z inwestorami oraz biorąc pod uwagę budżety przygotowywane przez nich na następny rok, możemy być pewni, że także 2022 r. będzie obfitował w liczne i intratne transakcje. – podsumowuje Domeracki.

źródło: mat. prasowe

Print Friendly, PDF & Email

Atrakcyjny, zabudowany grunt inwestycyjny Bolesławiec

WGN wyłącznym agentem sprzedaży zabudowanego gruntu inwestycyjnego, położonego w miejscowości Bolesławiec.

W obrębie nieruchomości gruntowej o powierzchni 7874 mkw położony jest budynek biurowy o powierzchni 205,5 mkw oraz hale warsztatowe o wielkości 400 mkw. Budynek posiada pomieszczenia gospodarcze oraz portiernię. W obrębie działki znajduje się również duży, utwardzony płytami betonowymi plac manewrowy.

Niewątpliwym atutem nieruchomości jest jej lokalizacja. Bezpośredni dojazd do obwodnicy miasta oraz do autostrady A4. Grunt posiada bardzo duży potencjał inwestycyjny.

źródło: WGN.pl

Print Friendly, PDF & Email

Znamy laureatów konkursu „Grunt na Medal” 2021

Zakończyła się dziewiątą edycję Ogólnopolskiego Konkursu „Grunt na Medal” – 2021, organizowanego przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu (PAIH) we współpracy z urzędami marszałkowskimi oraz Regionalnymi Centrami Obsługi Inwestora i Eksportera. O tegoroczny tytuł najbardziej atrakcyjnego terenu pod inwestycję walczyło 120 gmin, które zaprezentowały łącznie 164 oferty.

Wśród laureatów znalazły się Gminy: Chojnów, Ksawerów, Mińsk Mazowiecki i Żyraków oraz Miasta: Żnin, Chełm, Nowa Sól, Tarnów, Ujazd, Łomża, Tczew, Dąbrowa Górnicza, Ostrowiec Świętokrzyski, Elbląg, Leszno i Stargard.

Konkurs odbył się pod honorowym patronatem Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Celem „Gruntu na Medal” organizowanego od 2005 r. jest identyfikacja atrakcyjnych terenów inwestycyjnych dedykowanych działalności przemysłowo-produkcyjnej i ich szeroka promocja. W tym roku w konkursie wzięło udział 120 gmin, które zaprezentowały w sumie 164 oferty inwestycyjne.

Mimo trwającej pandemii COVID-19 osiągnęliśmy wynik lepszy niż w poprzedniej, ósmej edycji wydarzenia. Wszystkie zgłoszone oferty, zgodnie z nową formułą konkursu, wzbogaciły zasoby Generatora Ofert Inwestycyjnych Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. Zgromadzone na tej platformie tereny będą oferowane w pierwszej kolejności polskim oraz zagranicznym inwestorom, którym pomaga Agencja. Obecnie baza ofert inwestycyjnych liczy ponad 1 200 rekordów. – mówi Krzysztof Drynda, Prezes PAIH.

Najlepsi z najlepszych

2 grudnia br. w Warszawie podczas uroczystej gali, prezes PAIH Krzysztof Drynda wspólnie z marszałkami województw, przedstawicielami Ministerstwa Rozwoju i Technologii oraz kierownictwem COIE, wręczył nagrody szesnastu laureatom „Gruntu na Medal” – reprezentantom poszczególnych województw.

– Doświadczenie pokazuje, że zwycięstwo w konkursie znacznie zwiększa szansę na kontrakt inwestycyjny. Ponad połowa z wszystkich dotychczasowych laureatów zyskała inwestora. „Grunt na Medal” daje biorącym w nim udział samorządom impuls do budowania właściwych relacji z przedsiębiorcami oraz podnoszenia kompetencji w prowadzeniu rozmów biznesowych z partnerami zagranicznymi. Buduje również umiejętność tworzenia kompletnej oferty inwestycyjnej, która jest w stanie spełnić oczekiwania nawet najbardziej wymagających klientów. – dodaje prezes PAIH Krzysztof Drynda.

Rywalizacja w ramach konkursu przebiegała w dwóch etapach. Wstępnej selekcji dokonały Centra Obsługi Inwestora i Eksportera – Partnerzy PAIH. Zadaniem Agencji i jej partnerów regionalnych (COIE, urzędy marszałkowskie) było wyłonienie, według ściśle określonych kryteriów, najlepszej oferty inwestycyjnej typu greenfield w każdym województwie.

Grunt powinien mieć powierzchnię co najmniej dwóch hektarów i być przeznaczony w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego pod projekty przemysłowe. W konkursie mogły uczestniczyć wszystkie gminy, zgłaszając dowolną liczbę gruntów. W tegorocznej edycji po raz pierwszy wzięły udział tereny należące do Specjalnych Stref Ekonomicznych. – wyjaśnia Mirosław Odziemczyk, Pełnomocnik Zarządu PAIH ds. Współpracy ze Specjalnymi Strefami Ekonomicznymi.

W drugim etapie eksperci PAIH przeprowadzali audyt wytypowanych działek. Gminy przedstawiały komisji konkursowej również prezentacje dotyczące oferty inwestycyjnej. Zgodnie z regulaminem konkursu, zostały one opracowane na wystandaryzowanym, przygotowanym przez PAIH formularzu. Prezentacje zawierają kompletne odpowiedzi na pytania dotyczące potencjału i planów rozwoju gmin, oferowanego wsparcia, dostępnej infrastruktury oraz zgłoszonej do konkursu oferty lokalizacyjnej. W konsekwencji wszystkie prezentacje zostaną przekazane do Centrum Inwestycji PAIH i w przyszłości będą dołączane do projektów inwestycyjnych prowadzonych przez Agencję.

Polska gotowa na kolejnych inwestorów

„Grunt na Medal” otwiera przed samorządami nowe możliwości. Kolejna edycja konkursu potwierdziła, że gminy są profesjonalnie przygotowane do samodzielnej obsługi rzeczywistych wizyt delegacji zza granicy. Dzięki wyróżnieniu w ramach konkursu, oferta inwestycyjna gmin uzyskuje pierwszeństwo w prezentacji przed potencjalnymi inwestorami, których na co dzień obsługuje PAIH.

Konkurs to również możliwość promocji, a co za tym idzie rozwój. To też szansa, by zwłaszcza mniej popularne regiony Polski zostały skierowane na nowe tory.

Teraz, gdy grunty są dokładnie opisane a administracja lokalna gotowa do rozmów z inwestorami, ze zdwojoną siłą naszą uwagę kierujemy w stronę projektów, które generują wysokojakościowe miejsca pracy, stworzą centra R&D, podniosą poziom innowacyjności regionu oraz zapewnią transfer nowoczesnych technologii. Liczymy na znaczące wsparcie w tym zakresie wszystkich Partnerów Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. W szczególności Centów Obsługi Inwestora i Eksportera oraz działających w ramach Polskiej Strefy Inwestycji Specjalnych Stref Ekonomicznych. Podmioty te odgrywają ważną rolę we wzmacnianiu i promocji oferty kraju na arenie międzynarodowej – podsumowuje Krzysztof Drynda, Prezes PAIH.

źródło: mat. prasowe

Print Friendly, PDF & Email

Polska jest dla zagranicznych inwestorów dobrym miejscem do inwestowania

Zagraniczne firmy częściej zatrzymują wypracowane zyski w Polsce, niż transferują je za granicę. W 2020 roku reinwestowały 44 mld zł, czyli aż 52% dochodu. – wynika z raportu firmy Grant Thornton.

Polska jest dla zagranicznych inwestorów dobrym miejscem do inwestowania. W 2020 roku zagraniczni inwestorzy przy pomocy działających w Polsce firm wypracowali 84 mld zł dochodu. Z tej kwoty aż 52% (44,2 mld zł) postanowili zatrzymać w Polsce i zainwestować je ponownie w rozwój swoich polskich oddziałów. To najwyższy wynik przynajmniej od 2003 roku, odkąd dostępne są porównywalne dane Narodowego Banku Polskiego. Dla porównania, jeszcze kilka lat temu stopa reinwestycji sięgała zwykle około 25-40%.

Wydaje się więc, że polska gospodarka – wraz z jej rozwojem gospodarczym, zwiększaniem się rynku wewnętrznego i stopniowym zbliżaniem się do statusu gospodarki rozwiniętej – pozwala inwestorom osiągać atrakcyjne dla nich stopy zwrotu. Choć, jak pokazują badania (m.in. badanie „Klimat inwestycyjny w Polsce” Grant Thornton, Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu oraz banku HSBC), zagranicznym inwestorom doskwiera duża zmienność i nieprzewidywalność przepisów prawa w Polsce (zwłaszcza podatkowego, czego przykładem jest Polski Ład) oraz niedobór wykwalifikowanych kadr, to utwierdzają się oni w przekonaniu, że decyzja o wejściu na polski rynek mimo wszystko była słuszna.

Jednocześnie zagraniczne firmy coraz mniej chętnie transferują dochody za granicę. Stopa dywidendy spadła w 2020 roku do zaledwie 39%.

Wzrost reinwestycji finansowany jest głównie spadkiem dywidend. Zagraniczne firmy coraz mniej chętnie wypłacają sobie wypracowany w Polsce dochód. W 2020 roku wytransferowali do innych krajów w formie dywidendy równowartość 32,5 mld zł, czyli 39% dochodów. Wartość nominalna jest najniższa od 5 lat, a procentowa – najniższa przynajmniej od 2003 roku, czyli w całej historii badania. Dla porównania, w latach 2010-2015 stopa dywidendy od dochodów zagranicznych inwestorów wynosiła 45-62%.

„Nożyce” stopy reinwestycji i stopy dywidendy jeszcze nigdy nie były tak szeroko uchylone, tzn. pierwszy wskaźnik nigdy nie dominował tak mocno nad drugim. To pokazuje, że zagraniczne firmy traktują polską gospodarkę i polskie oddziały coraz bardziej zdecydowanie jako inwestycję długoterminową. W większym stopniu zależy im na rozwijaniu posiadanych w Polsce aktywów, a w coraz mniejszym stopniu – na generowaniu w Polsce krótkoterminowych zysków i finansowaniu nimi ekspansji na rynkach macierzystych lub innych rynkach zagranicznych.

W debacie publicznej krąży często opinia, że zagraniczni inwestorzy traktują polską gospodarkę i polskie oddziały instrumentalnie, tzn. „drenują” je finansowo, transferując wypracowany w Polsce dochód za granicę, aby finansować w ten sposób (rzekomo często nierentowne) spółki matki na rodzimych rynkach. Nasz raport jest kolejnym dowodem na to, że tak nie jest. Zdecydowana większość zagranicznych inwestorów traktuje polską gospodarkę bardzo poważnie i długoterminowo. Skala reinwestycji nie tylko systematycznie rośnie, ale wręcz znacząco wyprzedziła w ostatnim czasie skalę wypłacanych dywidend. A przecież większość objętych badaniem inwestorów otwierała tu swoje oddziały ponad 10 czy nawet 20 lat temu. Po takim czasie już dawno mogliby myśleć o realizacji zysku z inwestycji. Tymczasem wolą nadal rozwijać tutejsze podmioty, bo wierzą, że w przyszłości pozwoli im to wygenerować jeszcze większy dochód. Nie są to więc inwestorzy, którzy np. wycofują z Polski kapitał przy pierwszym spowolnieniu gospodarczym czy innych zawirowaniach. To naturalna część polskiej gospodarki, która w znaczący sposób przyczynia się do jej rozwoju. –mówi Jolanta Jackowiak Partner International Desk, Grant Thornton.

Niemcy i Portugalia najwięcej reinwestują

W 2020 roku niemieccy inwestorzy reinwestowali prawie 9 mld zł. W stosunku do dochodu najwięcej pozostawiły firmy z Irlandii – aż 99 proc.

Podejście inwestorów z poszczególnych krajów do reinwestycji jest bardzo różne. Jak się okazuje, pod względem wartości nominalnej zdecydowanie najwięcej zysku reinwestują firmy z Niemiec. W 2020 roku zatrzymali oni w polskich oddziałach swoich firm 8,9 mld zł, a łącznie przez ostatnie 5 lat – aż 48,6 mld zł. Dla porównania, w 2020 roku łączne bezpośrednie inwestycje w Polsce wyniosły 54 mld zł, a więc aż jedna szósta całego zainwestowanego w Polsce kapitału zagranicznego pochodziła z reinwestycji firm z niemieckim kapitałem. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę stopę reinwestycji, a więc odniesiemy reinwestycje do całego wypracowanego w Polsce dochodu, okaże się, że najbardziej „długofalowym” zagranicznym inwestorem w Polsce były w 2020 roku firmy z Irlandii. Reinwestowały one aż 700 mln zł z 706 mln zł wypracowanego dochodu, czyli stopa reinwestycji w ich przypadku wynosiła 99%. Na uwagę zasługują też Szwecja, Dania i Wielka Brytania, czyli kraje, które zajmują wysokie miejsca w obu zestawieniach.

Elektroniki zostawiają nad Wisłą najwięcej

Zagraniczni inwestorzy związani z produkcją sprzętu elektronicznego reinwestowali w 2020 roku aż 92% zysków. Nominalnie najwięcej pozostawia w Polsce handel – 9 mld zł

Duże różnice w podejściu do reinwestycji zauważalne są też w podziale na branże. W ujęciu nominalnym najwięcej zysków pozostawiają w Polsce zagraniczni inwestorzy w handlu – w 2020 roku reinwestowali oni 9,2 mld zł, a przez ostatnie 5 lat 39 mld zł.

W relacji do uzyskanego dochodu na czele zestawienia plasują się natomiast producenci sprzętu elektronicznego – komputerowego, telefonów, urządzeń elektroniki precyzyjnej itp. W omawianym okresie zagraniczni właściciele w tym sektorze postanowili pozostawić w firmach w Polsce aż 92% dochodów – 698 mln zł z 759 mln zł zysków.

Najmniej reinwestującym sektorem jest rolnictwo – w 2020 roku jego reinwestycje były wręcz ujemne, wynosiły -7,9 mln zł przy 172 mln zysku. Bardzo skromne są również reinwestycje budownictwa – zagraniczne firmy ponownie zainwestowały w Polsce 293 mln zł, czyli zaledwie 10% wypracowanego zysku.

Reinwestycje to skarb dla gospodarki

Reinwestycje dokonywane przez zagraniczne firmy to ogromna korzyść dla gospodarki. Znacznie łatwiej jest przekonać firmę prowadzącą już w Polsce działalność do pozostawienia w spółce wypracowanego tutaj zysku, niż znaleźć zupełnie nowego zagranicznego inwestora i przekonać go do ulokowania swojej fabryki akurat w Polsce. Dlatego działania polskiej administracji powinny skupiać się nie tylko na poszukiwaniu nowych inwestorów, ale też na stwarzaniu obecnym inwestorom takich warunków i zachęt, aby chcieli oni pozostawiać jak największą część swoich zysków w Polsce. – mówi Marcin Diakonowicz Partner Audyt German Desk Leader, Grant Thornton.

Działania te powinny być szczególnie intensywne w stosunku do firm, które już teraz wykazują wysoką skłonność do reinwestycji, a więc swoim działaniem pokazują, że traktują swoją obecność w Polsce jako inwestycję długofalową. Chcą tu być, rozwijać się, nie interesuje ich krótkoterminowy zysk i nie traktują polskich oddziałów jako źródła bieżącego finansowania swoich centrali. Z tego względu cieszy fakt, że właśnie w taki sposób do polskiego rynku podchodzą inwestorzy z Niemiec – naszego głównego partnera handlowego. Zarówno nominalnie, jak i procentowo (w relacji do osiąganego dochodu) mają bardzo wysokie wskaźniki reinwestycji. To pokazuje, że są to inwestorzy, na których możemy liczyć nie tylko teraz, ale i w przyszłości. – dodaje Marcin Diakonowicz.

Print Friendly, PDF & Email

Inwestowanie w nieruchomości: teren inwestycyjny o wielkości prawie 80 ha w Kielcach znalazł inwestora

Inwestowanie w nieruchomości komercyjne w Kielcach trwa. Wystawiony na sprzedaż kilka miesięcy temu przez Kompanię Piwowarską S.A. ogromny teren znalazł nowego właściciela.

Grunt inwestycyjny obejmuje obszar 78,6 ha. Jest największym zwartym terenem inwestycyjny w Kielcach. Sprzedaż gruntu komercyjnego jest jednocześnie największą transakcją na rynku gruntów inwestycyjnych w 2021 roku, pod względem sprzedawanego obszaru.

Działki inwestycyjne składające się na cały obszar są położone w południowej części Kielc, przy ulicy Piotra Ściegiennego 449. Teren inwestycyjny jest w całości objęty Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego. Dominuje przeznaczenie produkcyjne, składy i magazyny, usługi, częściowo dopuszczony jest również handel wielkopowierzchniowy. Na niektórych działkach znajdują się hale magazynowe i produkcyjne. Teren jest skomunikowany wewnętrzną drogą z wjazdem bezpośrednio z drogi DK74.

Za obsługę całego procesu związanego ze sprzedażą terenu odpowiadali Piotr Litwin i Daniel Puchalski wspierający proces w imieniu Knight Frank.

Teren po dawnym browarze jest bardzo dobrze zlokalizowany, co bezpośrednio przełożyło się na duże zainteresowanie ze strony potencjalnych kupujących. Planowana w tym miejscu wschodnia obwodnica Kielc, bliskość drogi ekspresowej S7 łączącej Warszawę z Krakowem ułatwia transport towarów i zmniejsza związane z tym koszty. Cieszę się, że Kielce które są jednocześnie moim rodzinnym miastem, znalazły się na radarach dużych inwestorów na rynku nieruchomości.” – skomentował Piotr Litwin.

Ze zdumieniem przyglądałem się kolejnym etapom zorganizowanego procesu sprzedaży, podczas którego obserwowaliśmy wysoką aktywność inwestorów z wielu różnych branż Jednak jest to teren z dużym potencjałem, a sektor e-comerce oraz zapotrzebowanie na tereny przemysłowe i magazynowe nie zwalnia, napędzając zainteresowanie działkami we wszystkich miastach w Polsce.” – dodał Daniel Puchalski.

Print Friendly, PDF & Email

Mieszkania i magazyny konkurują o grunty inwestycyjne

Najczęściej poszukiwanymi lokalizacjami na powierzchnie magazynowe są niezmiennie okolice pięciu głównych rynków magazynowych (Warszawa, Wrocław, Poznań, Dolny Śląsk i Polska Centralna). Szczególnym zainteresowaniem cieszą się grunty zlokalizowane w obrębie miast lub niedaleko ich granic administracyjnych, na których możliwa jest budowa magazynów obsługujących dynamicznie rozwijającą się logistykę miejską. Niestety dostępność działek miejskich jest dzisiaj główną bolączką deweloperów, ze względu na atrakcyjność takich terenów dla różnych sektorów rynku nieruchomości.

Skutkiem utrzymującego się od wielu miesięcy na wysokim poziomie popytu na powierzchnie magazynowe jest rosnące zapotrzebowanie na grunty inwestycyjne przeznaczone pod budowę magazynów. W efekcie ceny działek przemysłowo-logistycznych rosną skokowo w ostatnim czasie. Nie odstrasza to jednak inwestorów, którzy cały czas poszukują najlepszych lokalizacji dla swoich biznesów w Polsce. Jednym z głównych wyzwań jest znalezienie i pozyskanie terenów inwestycyjnych na najatrakcyjniejszych obszarach.

Silna presja ze strony rynku mieszkaniowego szczególnie przyczynia się do windowania cen gruntów w największych miastach i ich najbliższych okolicach. Postępująca urbanizacja w znaczący sposób ogranicza zasoby dostępnych gruntów inwestycyjnych, co powoduje wzrost wartości nieruchomości na najbardziej poszukiwanych obszarach. W ostatnich latach pojawił się również wzmożony popyt na centra przetwarzania danych, które często konkurują o podobne lokalizacje z magazynami, co także przyczynia się do wzrostu cen terenów przemysłowych, szczególnie w rejonie Warszawy i okolic.

W oczekiwaniu na nowe tereny inwestycyjne

Dla gruntów magazynowych zlokalizowanych poza granicami miast kluczowy jest dostęp do głównych szlaków komunikacyjnych i odległość od węzłów drogowych. Odpowiednia infrastruktura bez wątpienia pobudza rozwój sektora transportu i logistyki, dlatego deweloperzy z uwagą przyglądają się postępom w rozbudowie krajowej sieci dróg, poszukując otwierających się nowych rynków, a tym samym nowych możliwości inwestycyjnych. Najbardziej wyczekiwane usprawnienia drogowe, a jednocześnie szanse na rozwój lokalizacji logistycznych to autostrada A1 w województwie łódzkim, droga ekspresowa S14, czyli zachodnia obwodnica Łodzi, droga ekspresowa S19 na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu oraz droga ekspresowa S7 na Mazowszu. – mówi Agnieszka Szmidt, Analityk w Hines Polska Sp. z o.o.

Ryzyko dodatkowych nakładów i czasu

Na finalną cenę, jaką inwestor jest gotowy zapłacić za nieruchomość, ma wpływ nie tylko lokalizacja, ale również stopień przygotowania techniczno-prawnego danego gruntu. Deweloperzy logistyczni często mierzą się dziś z ryzykiem planistycznym na obszarach, dla których nie uchwalono miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Konieczność uzyskania wymaganych w takiej sytuacji decyzji i pozwoleń znacząco wydłuża proces inwestycyjny oraz wpływa na związane z nim koszty. – dodaje Agnieszka Szmidt.

Znalezienie nieruchomości spełniającej określone parametry często wiąże się także z koniecznością połączenia kilku sąsiadujących działek nabywanych od prywatnych właścicieli. Pozwala to uzyskać odpowiednią szerokość terenu inwestycyjnego, wystarczającą do pomieszczenia budynku oraz obsługującej go infrastruktury. Z taką sytuacją spotykamy się nierzadko na obszarach rolnych, gdzie działki często przybierają formę długich, wąskich pasów ziemi. Co więcej grunty przemysłowe, w szczególności te zlokalizowane poza miastami, często wymagają dodatkowych nakładów finansowych na infrastrukturę czy budowę dróg dojazdowych.

Zmiany, jakie przyniesie przyszłość

Obecnie w Polsce znajduje się rekordowa ilość powierzchni magazynowej w budowie. Mimo to apetyt na nowe inwestycje w tym sektorze nie słabnie. Przy coraz bardziej ograniczonej podaży działek w najatrakcyjniejszych lokalizacjach, wzrost cen za grunty logistyczne wydaje się nieunikniony. Wysokie ceny ziemi na obszarach miejskich oraz automatyzacja procesów magazynowych, pozwalająca na ograniczenie liczby pracowników, zapewne wyprowadzą w przyszłości część inwestycji logistycznych dalej od dużych miast i głównych rynków. – podsumowuje Agnieszka Szmidt.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Kolejne 12 miesięcy na rynku gruntów inwestycyjnych. Prognoza 2022

Rozwój sektora gruntów inwestycyjnych jest nierozerwalnie połączony z kondycją polskiej gospodarki i chęcią do zakupu terenów przez deweloperów. Patrząc przez pryzmat ostatnich 24 miesięcy widzieliśmy dużą hossę w sektorach magazynowym oraz pod zabudowę jednorodzinną, które korzystały na czasowym osłabnięciu rynku biurowego i powierzchni handlowych.

Nieco mniej oczywistym wygranym z tego ostatniego segmentu okazały się tzw. centra convenience (obiekty z towarami na bieżące potrzeby lokalnych społeczności) oraz parki handlowe w miastach poniżej 100 tys. mieszkańców. Niemniej w zbliżającym się coraz szybciej 2022 r. deweloperzy będą zmagać się z coraz wyższymi oczekiwaniami od sprzedających. Wysoki poziom inflacji obserwowany w 2021 r. powoduje wzrost średniej ceny działki o kilkadziesiąt złotych na metrze, co oznacza, że dla wielu deweloperów zakup terenu inwestycyjnego nie zawsze będzie opłacalny. Zbyt wysoka wyjściowa cena gruntu będzie skutkowała wycofaniem się z inwestycji lub przeniesieniem zainteresowania na tzw. brownfieldy czyli na zrekultywowane poprzemysłowe tereny w granicach lub na obrzeżach miast.

Niemniej, jak co roku jednym z kluczowych determinantów w kontekście zakupu terenów inwestycyjnych są oddawane kolejne odcinki dróg ekspresowych i autostrad, które wyznaczają lub wyodrębniają nowe lokalne rynki magazynowego. W tym kontekście GDDKiA zapowiada, że w 2022 r. uruchomi kolejne odcinki trasy S7 z Warszawy w kierunku Trójmiasta, a także ruszy kolejny etap prac związany z dokończeniem ringu w ramach północnej obwodnicy Krakowa, która docelowo ma zostać oddana w 2023 r.

W przyszłym roku spodziewamy się również większej liczby zapytań o grunty w kontekście realizowanych dwóch tras, które połączą kraje nadbałtyckie ze środkową i południową częścią kontynentu tj. transeuropejskich szlaków drogowych Via Carpathia i Via Baltica. Zakładamy, że większe zainteresowanie wśród inwestorów i deweloperów póki co będzie miała Via Baltica przez fakt realizacji niemal w całości tej trasy. Z kolei w przypadku Via Carpathi, GDDiA prowadzi jeszcze postępowania przetargowe i zbiera oferty od wykonawców. – mówi Jacek Szkuta, Dyrektor Regionalny Działu Gruntów Inwestycyjnych, AXI IMMO.

Z prowadzonej analizy na koniec III kw. 2021 r. w Polsce w budowie znajdowało się rekordowe 3,46 mln mkw. powierzchni magazynowej. Na rynku widać ożywienie wśród projektów budowanych spekulacyjnie, które wpłyną dodatnio na obniżający się od kilku kwartałów poziom pustostanów. Niemniej, spodziewamy się, że to właśnie na rynkach o niskiej dostępności powierzchni magazynowej wzrośnie zainteresowanie inwestorów i deweloperów działkami pod nowe projekty, szczególnie w Krakowie, Szczecinie czy w Poznaniu. – mówi Jacek Szkuta.

W kontekście kolejnych 12 miesięcy z uwagą należy obserwować dwa trendy z rynku magazynowego, które przybierają na sile. Pierwszy – nearshoring – związany z większą regionalizacją łańcuchów dostaw i tworzeniem bardziej lokalnych zapleczy magazynowych przyczyni się do większej aktywności zagranicznych inwestorów chcących ulokować w Polsce swoje centrum dystrybucji lub fabrykę. Z kolei drugi dotyczy rozwoju CBEC tj. crossborder e-commerce, czyli transgranicznego handlu internetowego i wybieraniu zachodniej ściany Polski przez zagraniczne firmy do obsługi swoich lokalnych rynków. Podobnie jak nearshoringu Polska to nadal zdecydowanie tańszy pod względem kosztów budowy czy płacowych region w Europie. Z tego względu prognozujemy, że w perspektywie długoterminowej wzrośnie znaczenie byłych miast wojewódzkich z potencjałem do prowadzenia dystrybucji krajowej i międzynarodowej. Miasta te dysponują nadal dużym zapleczem w postaci wykwalifikowanej kadry pracowników, a także posiadają tradycje związane z przemysłem. Wśród gorących lokalizacji powinny znaleźć się m.in. Zielona Góra, Gorzów Wielkopolski, Bielsko-Biała, Radom, Siedlce.

W kontekście tzw. trendów związanych z pandemią Covid-19 spodziewamy się utrzymania na stałe wydłużenia średniego czasu uzyskania decyzji środowiskowej, decyzji o przyłączach i pozwolenia na budowę w Polsce od 12 do 18 miesięcy, przy czym ten okres będzie nadal krótszy niż na Zachodzie Europy, gdzie takie procedury administracyjne zajmują często ponad 24 miesiące. – dodaje Jacek Szkuta.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Grunt inwestycyjny na terenie parku handlowego w Legnicy

WGN agentem sprzedaży niezwykle atrakcyjnego terenu inwestycyjnego, zlokalizowanego w obrębie największego w mieście Legnica parku handlowego.

Nieruchomość gruntową otaczają punkty handlowo-usługowe, z których korzysta większość mieszkańców całego powiatu legnickiego. Bardzo duży potencjał prezentowany grunt zawdzięcza swojej lokalizacji oraz sąsiedztwu.

Działka wyposażona jest w sieci infrastruktury technicznej takie jak: prąd, siła, woda, kanalizacja, gaz.

źródło: WGN.pl

Print Friendly, PDF & Email

Perspektywy inwestycyjne na rynkach nieruchomości w 2022

Nadchodzące dwanaście miesięcy, wraz z wychodzeniem światowych gospodarek z pandemii COVID-19, może okazać się punktem zwrotnym zarówno dla nieruchomości biurowych, jak i handlowych. Ponadto, źródłami atrakcyjnych możliwości inwestycyjnych będą sektory living, magazynowy oraz długu zabezpieczonego nieruchomościami. – tak wynika z raportu firmy Savills.

W 2022 roku czeka nas wiele możliwości i zagrożeń na tle geopolitycznym i makroekonomicznym – wynikających m.in. z wyborów parlamentarnych w Europie, napiętych relacji pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami oraz zakłóceń w globalnym łańcuchu dostaw. Jednak największym wyzwaniem, z którym będą musieli zmierzyć się inwestorzy, będzie poziom inflacji. Ponad cztery piąte (82%) respondentów, wskazało inflację jako największe zagrożenie dla inwestycji w nieruchomości w 2022 roku. Czynnik ten pozostawił w tyle takie wskaźniki, jak spowolnienie gospodarcze (68%) i potencjalne dalsze restrykcje związane z pandemią COVID-19 (66%).

Wyniki globalnego badania przeprowadzonego wśród inwestorów wskazują, że pomimo trudnego okresu, nastąpił znaczny wzrost optymizmu i apetytu na inwestowanie w nieruchomości w 2022 roku. Prawie trzy czwarte (73%) respondentów spodziewa się zwiększenia swoich inwestycji w nieruchomości w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Dla porównania, w ubiegłym roku wskaźnik ten kształtował się na poziomie 45%.

Jednym z czynników, który przyczynił się do odzyskania zaufania, jest fakt, że 74% inwestorów uważa, że ich aktywa osiągnęły dobre wyniki mimo pandemii COVID-19 w porównaniu z „normalnym” rokiem. Co więcej, 72% ankietowanych stwierdziło, że wyniki były nawet lepsze niż oczekiwali.

Zdecydowana większość respondentów spodziewa się ponownego wzrostu aktywności inwestycyjnej w 2022 roku. Na czele listy znajdują się sektory living i magazynowy. Inwestorzy dostrzegają potencjał wzrostu w segmentach nieruchomości handlowych i biurowych, co wskazuje na nadzieję powrotu światowych gospodarek do „normalności”.

Zdaniem Savills IM, sektor retail jest niewłaściwie postrzegany i niesłusznie traktowany jako jedna całość. Rok 2022 może okazać się punktem zwrotnym dla sektora retail, ponieważ wielu inwestorów przeoczyło potencjał inwestycyjny oferowany m.in. przez parki handlowe z wiodącym udziałem najemców spożywczych, centra wyprzedażowe czy repozycjonowanie aktywów w celu wykreowania wartości poprzez ich alternatywne wykorzystanie.

W raporcie potwierdzono również, że zaufanie inwestorów wzrasta i w 2022 roku będą oni skłonni przesuwać się w górę na krzywej ryzyka. Oczekuje się, że strategie value-add okażą się zyskowne w przyszłym roku – 63% respondentów wskazało je jako preferowane. Inwestorzy wskazali również inwestycje wspólne (co-investment) (62%) i inwestycje oportunistyczne (58%) jako atrakcyjne w nadchodzącym roku.

Tematy związane z ochroną środowiska, społeczną odpowiedzialnością i ładem korporacyjnym (ESG) nadal będą dominowały w sferze inwestycyjnej w 2022 roku. Ich znaczenie wzrasta wraz z dążeniem poszczególnych rządów i firm do osiągnięcia neutralności w zakresie emisji dwutlenku węgla. Czterech na pięciu respondentów (82%) biorących udział w badaniu jest zdania, że obecne zainteresowanie zmianami klimatycznymi przełoży się na wybór ich strategii inwestycyjnej. Zdecydowana większość inwestorów (79%) spodziewa się również, że w ciągu najbliższego roku nastąpi odczuwalny wzrost popytu na nieruchomości przyjazne środowisku, a 26% z nich spodziewa się, iż wzrost ten będzie znaczący.

Spoglądając na przyszły rok, uważamy, że sektory living i magazynowy utrzymają trend wzrostowy. Biorąc pod uwagę niskie stopy zwrotu z nieruchomości przemysłowych i logistycznych, inwestorzy nie mają innego wyboru, jak zainwestować w obiecujące podsektory, wśród których należy wymienić logistykę miejską i ostatniej mili, obiekty lekkiej produkcji oraz chłodnie. Ponadto, spodziewamy się dalszej polaryzacji na rynku biurowym oraz koncentracji inwestorów na nieruchomościach typu prime, w najlepszych lokalizacjach. – komentuje Kiran Patel, Global CIO and Deputy Global CEO, Savills IM.

W sektorze mieszkaniowym, skalowalne i mniej wymagające pod względem operacyjnym segmenty, takie jak budownictwo wielorodzinne, akademiki (PBSA) oraz obiekty opieki zdrowotnej, mają potencjał generowania atrakcyjnych, skorygowanych o ryzyko zwrotów z inwestycji.

Warto również pamiętać o inwestowaniu w dług zabezpieczony nieruchomościami jako źródło zwrotów, które cechuje się relatywną odpornością na dekoniunkturę. Uprzywilejowana pozycja finansowania bankowego lub mezzanine w strukturze kapitałowej może być atrakcyjnym rozwiązaniem dla inwestorów długoterminowych, w czasach globalnych niedoborów dostaw, rosnącej inflacji i wzrastającej liczby nieruchomości nie spełniających standardów środowiskowych. – posumowuje Kiran Patel.

Print Friendly, PDF & Email

Bank ziemi w Poznaniu, na której powstaje MLP Poznań West urośnie do 150 tys. m2

Deweloper MLP Group – Green Industrial Deweloper powiększył o dodatkowe 10 ha bank ziemi, na której powstaje inwestycja MLP Poznań West.

Docelowa powierzchnia całego parku, który jest realizowany w Poznaniu, wzrosła tym samym do około 150 tys. m2. W efekcie będzie to jeden z największych kompleksów logistycznych w regionie. Powiększony park logistyczny MLP Poznań West zajmie łącznie około 29 hektarów. Wszystkie budowane obiekty objęte są certyfikatem BREEAM.
Do użytkowania oddanych zostało już ponad 29 tys. m2. Aktualnie powstają kolejne obiekty o łącznej powierzchni 43 tys. m2, a do wybudowania pozostanie jeszcze około 78 tys. mkw.

W związku z ogromną popularnością naszego poznańskiego projektu wśród inwestorów z Polski, jak i zagranicy, postanowiliśmy dokupić sąsiadujące działki w celu zwiększenia potencjału parku MLP Poznań West. Świetna lokalizacja wraz z dobrze przygotowaną infrastrukturą oraz dostępność wykwalifikowanej kadry pracowniczej to decydujące czynniki wpływające na rozwój oraz atrakcyjność tego regionu. Obecnie rynek poznański uznawany jest za jeden z najatrakcyjniejszych regionów inwestycyjnych, dlatego nie obawiamy się tu budowy na zasadach spekulacyjnych i jestem przekonana, że przy takim zainteresowaniu najmem powierzchni magazynowej w tej lokalizacji, szybko skomercjalizujemy poznański projekt. Niewątpliwie jego atutem są eko-rozwiązania, które wdrażamy standardowo we wszystkich naszych inwestycjach, dbamy nie tylko o środowisko naturalne, ale także o komfort użytkowników” – podkreśliła Agnieszka Góźdź Dyrektor Sprzedaży w MLP Group S.A.

źródło: mat. prasowe

Print Friendly, PDF & Email

W ciągu roku do użytku będzie oddanych ponad 3,5 mln mkw. powierzchni magazynowej

Aktywność deweloperów na polskim rynku magazynowym na zakończenie września 2021 r. pozostaje na wysokim poziomie. Oddanie w III kwartale br. 660 tys. mkw. zwiększyło całkowite zasoby logistyczno-przemysłowe do poziomu 22,4 mln mkw. W budowie znajduje się 3,46 mln mkw., z czego ponad 1,22 mln mkw. (+120% r/r) to inwestycje bez zabezpieczonych umów najmu. W analizowanym okresie popyt brutto wyniósł 1,44 mln mkw. (+16% r/r), gdzie zgodnie z przewidywaniami główną siłą pozostawały segmenty e-commerce oraz logistyka. Korelacja silnego popytu i umiarkowanej nowej podaży wpływa na wskaźnik pustostanów, który na koniec września wskazywał 5,04% (-2,66 pp. r/r). Tak wynika z najnowszego raportu firmy AXI IMMO.

Magazyny z blisko 50% udziałem na rynku inwestycyjnym po pierwszych trzech kwartałach 2021 r.

Całkowity wolumen transakcji inwestycyjnych na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce po zsumowaniu pierwszych trzech kwartałów 2021 r. wyniósł 3,53 mld EUR. Segment nieruchomości magazynowych odpowiada za blisko połowę (ok. 1,7 mld EUR) wypracowanego w tym czasie kapitału, przy czym w samym III kw. przeprowadzono transakcje na poziomie 800 mln EUR.

Wśród największych wybranych transakcji w III kw. 2021 r. na rynku inwestycyjnym w sektorze magazynowym znalazły się sprzedaż portfela Tristar (160 000 mkw.) z nieruchomościami znajdującymi się w Poznaniu, Wrocławiu, Warszawie, Czeladzi i Gdańsku do funduszu Exeter. Z kolei fundusz Savills IM – ELF3 Fund zdecydował się kupić Panattoni A2 Warsaw Park (103 700 mkw.) znajdujący się w Grodzisku Maz. od Invesco Real Estate. W III kw. aktywna była również firma 7R, która sprzedała trzy swoje parki magazynowe tj. 7R Park Kowale II (52 000 mkw.) nabyło Generali Real Estate, a nowym właścicielem 7R Park Poznań East i 7R Park Sosnowiec (łącznie ponad 44 800 mkw.) zostało CBRE IM.

Obserwowany w III kw. 2021 r. silny apetyt inwestorów spowodował dalszą kompresję stóp kapitalizacji, w której obiekty big box wycenia się na 4,5 – 5,0%, z kolei magazyny miejsce na ok. 4,25% – 4,50%.

– Sektor nieruchomości magazynowych w pełni korzysta na swojej szansie i po latach dominacji nieruchomości biurowych i handlowych teraz on jest na czele zainteresowania zagranicznych podmiotów. Największa uwaga inwestorów skupia się wokół dużych hubów magazynowych typu multi-tenant, które w br. stanowią ponad połowę przeprowadzonych transakcji. Szybki rozwój segmentu logistyki miejskiej, a także zwiększona liczba projektów typu BTS sprawia, że również te klasy aktywów są coraz częściej rozpatrywane jako dobra okazji do spieniężenia kapitału. – mówi Renata Osiecka, Partner Zarządzająca, AXI IMMO.

Pięć głównych rynków magazynowych odpowiadało za ponad 73% całości popytu w III kw. 2021

Od początku lipca do końca września br. popyt brutto na polskim rynku magazynowym wyniósł 1,44 mln mkw. (+16% r/r). W analizowanym okresie najemcy byli najaktywniejsi w Warszawie (365 000 mkw.), na Górnym Śląsku (266 000 mkw.), w regionie kujawsko-pomorskim (171 000 mkw.), Dolnym Śląsku (148 000 mkw.) i Poznaniu (147 000 mkw.). W strukturze popytu w III kw. dominowały transakcje dla operatorów logistycznych i e-commerce, które łącznie odpowiadały za ponad 50% najmów. Wśród pięciu największych transakcji w III kw. 2021 r. znalazły się wynajęcie (nowa umowa) ponad 104 000 mkw. przez międzynarodową firmę z branży e-commerce w Hillwood Bydgoszcz, następnie trzech operatorów logistycznych zdecydowało się podpisać nowe umowy kolejno na ponad 53 000 mkw. w 7R Park Goleniów II, 34 000 mkw. w Panattoni Park Głogów i 29 700 mkw. w Segro LP Poznań Komorniki. Z kolei firma z branży narzędzi podpisała umowę na 26 000 mkw. w Segro Business Park Gliwice.

Całkowity wolumen najmu w okresie od stycznia do września 2021 r. na polskim rynku magazynowym wyniósł 4,38 mln mkw., wynik ten przekłada się na wzrost o 25% w ujęciu rok do roku. Największą aktywność najemców w pierwszych trzech kwartałach 2021 r. zarejestrowano w Warszawie (944 000 mkw.), na Górny Śląsku (816 000 mkw.), Poznaniu (797 000 mkw.), Dolnym Śląsku (585 000 mkw.) i w Polsce Centralnej (487 000 mkw.). Przy czym w strukturze popytu za aż 75% odpowiadały nowe umowy najmu i ekspansje.

– Znajdujemy się na najlepszej drodze do wyrównania bądź pobicia ubiegłorocznego wyniku w popycie na polskim rynku magazynowym. Przebicie granicy 5,2 mln mkw. jest bardzo realne, odzwierciedlają to świetne wyniki za pierwsze trzy kwartały br. i 25% wzrost w aktywności najemców względem ubiegłorocznych wskaźników wynajmu. Rozwój e-commerce i branż obsługujących ten sektor napędza rynek. Z uwagą należy również śledzić aktywność firm kurierskich, które zapowiedziały, że w wybranych miastach do końca 2021 r. wprowadzą usługę same-day-delivery. Niemniej, spodziewamy się, że większa regionalizacja łańcuchów dostaw zintensyfikuje w następnych miesiącach takie trendy jak nearshoring czy cross-border. – mówi Anna Głowacz, Dyrektor Działu Powierzchni Logistycznych i Przemysłowych, AXI IMMO.
Rekordowy poziom powierzchni w budowie wraz z rosnącym udziałem projektów spekulacyjnych

Aktywność deweloperów na polskim rynku magazynowym w III kw. 2021 r. wyniosła ponad 660 000 mkw. (+5,6% r/r), co przełożyło się na wzrost w liczbie całkowitych zasoby nowoczesnej powierzchni magazynowej do poziomu 22,4 mln mkw. W analizowanym okresie najwięcej nowej podaży dostarczono w regionie Polski Zachodniej (316 000 mkw.), Poznaniu (88 000 mkw.) oraz na Dolnym Śląsku (66 000 mkw.) i Górnym Śląsku (61 000 mkw.). W przypadku Polski Zachodniej znacząca kumulacja była efektem oddania do użytku projektu Panattoni BTS w Świebodzinie (ponad 200 000 mkw. powierzchni użytkowej) dla firmy Amazon. W pierwszych trzech kwartałach 2021 r. na rynek magazynowy dostarczono 1,77 mln mkw. nowej powierzchni, co jest rezultatem podobnym do referencyjnego okresu sprzed roku. W analizowanym czasie najwięcej nowej podaży dostarczono w Polsce Zachodniej (337 000 mkw.), na Górnym Śląsku (310 000 mkw.) oraz Warszawie (259 000 mkw.).

Dobre prognozy dla rozwoju rynku magazynowego, a także wysoki popyt wpływają na zdecydowane ruchy deweloperów. Na koniec września 2021 r. w budowie znajdowało się 3,46 mln mkw., z czego 35% to powierzchnia budowana w modelu spekulacyjnym. Wolumen inwestycji bez zabezpieczonych umów najmu wynosi 1,22 mln mkw. i jest to wzrost o ponad 120% względem ubiegłego roku. Wśród największych w budowie parków magazynowych znajdują się GLP Lędziny (111 500 mkw.), Hillwood Bydgoszcz (104 300 mkw.), Panattoni Park Głogów (73 000 mkw.) oraz dwa projekty od 7R tj. 7R Mysłowice (50 770 mkw.) i 7R City Flex Katowice II (41 100 mkw.).

– Spodziewamy się, że w najbliższych kilku miesiącach rynek deweloperski będzie stał przed pewnego rodzaju wyzwaniem związanym po pierwsze z zabezpieczeniem i dostępnością gruntów inwestycyjnych, po drugie z rosnącymi kosztami pracy i wydłużeniem o ok. 2-3 miesiące realizacji projektów. Ograniczone alternatywy inwestycyjne utrudniają negocjacje z właścicielami terenów inwestycyjnych, którzy oczekują wyższych stawek wyjściowych. – dodaje Anna Głowacz.

Wysoki poziom aktywności deweloperskiej wraz z niesłabnącym popytem wpływa na obniżenie poziomu pustostanów. Na zakończenie III kw. 2021 r. w całej Polsce znajdowało się ok. 1 129 000 mkw. dostępnej od ręki powierzchni tj. ok. 5,04% (-2,66 pp. r/r) całkowitych zasobów rynku magazynowego. Najwyższy współczynnik pustostanów wśród analizowanych rynków pozostaje na Górnym Śląsku (7,6%), Polsce Centralnej (6,6%) i Warszawie (5,2%). W zasadzie brak powierzchni do wynajęcia od zaraz występuje w Szczecinie i Polsce Wschodniej. Relacja popytu do podaży nie wpłynęła znacząco na zmiany stawek czynszów ofertowych w ostatnim kwartale, które utrzymały się na dotychczasowym poziomie.

  • Spodziewamy się, że w najbliższych miesiącach wyniki nowej podaży na polskim rynku magazynowym nie będą znacząco odbiegać od dotychczasowej średniej. Niemniej na uwadze należy mieć coraz większe wyzwania związane z dostępnością terenów inwestycyjnych wraz z brakami pracowników. Duży wolumen realizowanych inwestycji w modelu spekulacyjnym powinien w najbliższym czasie wpłynąć na wyregulowanie średnich stawek czynszów, a także zaspokoić skokowe zapotrzebowanie na powierzchnię dwóch najaktywniejszych grup najemców, czyli e-commerce oraz operatorów logistycznych. Z kolei u progu działań związanych z ograniczaniem wpływu sektora na zmiany klimatyczne prognozujemy pogłębianie się trendu związanego z wprowadzaniem zielonych rozwiązań do magazynów, w którym to certyfikacja będzie jednym ze standardów. – podsumowuje Renata Osiecka.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Grunt inwestycyjny w miejscowości Marcinowice koło Świdnicy na sprzedaż

WGN Świdnica pośredniczy w sprzedaży interesującego gruntu inwestycyjnego o dużym potencjale inwestycyjnym.

Przedmiotem sprzedaży jest grunt inwestycyjny o powierzchni 2000 metrów kw. Działka przeznaczona jest pod zabudowę produkcyjno – przemysłową a także usługową. Możliwa jest również budowa magazynów oraz przeznaczenie terenu pod produkcję rolną, urządzenia zawiązane z infrastrukturą techniczną. Niewątpliwie dużym atutem nieruchomości jest jej bezpośrednie położenie przy głównej drodze krajowej DK35.

Cena ofertowa gruntu inwestycyjnego na sprzedaż wynosi 1 100 000 złotych.

źródło: komercja24.pl

Print Friendly, PDF & Email

Nowy grunt inwestycyjny w portfelu nieruchomości dewelopera MLP Group

MLP Group – Green Industrial Developer działający na rynku nieruchomości magazynowych w Europie kontynuuje swoją ekspansję na największym rynku nieruchomości magazynowych w Europie.

Deweloper MLP Group powiększył swój portfel nieruchomości o kolejny grunt w Gelsenkirchen. Powstanie na nim park logistyczny. Działka inwestycyjna ma powierzchnię ponad 11 ha.
Nowoczesny park MLP Business Park Gelsenkirchen zlokalizowany będzie w zachodniej części Niemiec w samym centrum Zagłębia Ruhry, tuż przy autostradzie A42., niecałe 4 km od dworca głównego, a do międzynarodowego portu lotniczego Dusseldorf jest (ok. 40 km). Realizacja inwestycji rozpocznie się na przełomie II/III kwartału 2023 r., a zakończenie przewiduje się na II kwartał 2024 roku.

„Sukcesywnie umacniamy naszą pozycję na rynku niemieckim i austriackim. W tym roku planujemy dołączyć do naszego portfela kolejny grunt w okolicach Frankfurtu oraz Stuttgartu. Główny nacisk stawiamy na logistykę miejską (urban logistic), która odpowiada na potrzeby e-commerce i całego sektora ekonomii cyfrowej. Dążymy do tego, aby nasze parki połączyły biznes z tkanka miejską” – powiedział Radosław T. Krochta, Prezes Zarządu MLP Group S.A.

źródło: komercja24.pl

Print Friendly, PDF & Email

Sprawdź gdzie jest największe zainteresowanie terenami inwestycyjnymi w Polsce

Dynamika zakupów na rynku nieruchomości magazynowych pokazuje, że nadal istnieje bardzo duże zainteresowanie nieruchomościami gruntowymi przeznaczonymi na cele inwestycji magazynowych i produkcyjnych. Wpływ na ten stan rzeczy ma kilka nakładający się zjawisk, które swoje źródło mają w różnych sektorach rynku. Jakie działki budzą największe zainteresowanie inwestorów? W jakich regionach jest największy na nie popyt i dlaczego? Na te pytania odpowiada firma Cushman & Wakefield.

Pierwszym z powodów rosnącego zainteresowania działkami inwestycyjnymi jest stale rosnące zapotrzebowanie na przestrzenie magazynowe firm logistycznych oraz kurierskich związane z intensywnym rozwojem rynku e-commerce. Źródło to idzie w parze z trendem związany z lokalizacją produkcji oraz zmianą łańcucha dostaw tak, by proces produkcyjny nie rozciągał się, a lokalizacja produkcji była blisko rynków zbytu – dotyczy to spółek związanych, np. z sektorem motoryzacyjnym. Najnowsze informacje odnośnie zapotrzebowania na produkcje procesorów wskazują, że również dotyczy to spółek hi-tech. Obserwujemy także rosnące zainteresowanie powierzchniami w Europie firm e-commerce zlokalizowanych w Azji, na co mogą też wpływać zmiany w prawie podatkowym Unii Europejskiej. Inny czynnik, który może mieć wpływ na chęć lokalizacji biznesu w największym rynku Wschodniej Europy to wielokrotnie wyższe niż przed pandemią koszty transportu kontenerowego.

Największe zainteresowanie terenami inwestycyjnymi w Polsce

Oczywiście niesłabnącym zainteresowaniem cieszą się nieruchomości gruntowe zlokalizowane na terenie głównych rynków magazynowych, takich jak Warszawa, Łódź i okolice, Poznań, Wrocław oraz cały Górny Śląsk. W tych regionach zainteresowanie dotyczy praktycznie wszystkich nieruchomości możliwych do zagospodarowania o wielkości powyżej 1 hektara. Zainteresowaniem cieszą się także nieruchomości położone na terenie administracyjnym miast i w niedalekiej odległości od nich.

Rosnące zapotrzebowanie na działki na terenie miast sprawia, że często klienci i deweloperzy magazynowi zaczynają rywalizować z rynkiem mieszkaniowym i usługowym – i są w stanie zapłacić za swoje parcele zdecydowanie więcej niż kiedyś. Podobnie jak w poprzednich kwartałach, tak również w trzecim kwartale 2021 roku widzimy, że samorządy uwalniają kolejne interesujące tereny będące zasobem publicznym. Z racji tego, że to często bardzo dobre lokalizacje, rywalizacja na przetargach publicznych jest zacięta. Na zainteresowanie drogimi gruntami w miastach ma wpływ również zmieniający się profil klientów – takich jak np. klienci centrów danych.

Tereny inwestycyjne a mniejsze rynki regionalne

Poza głównymi rynkami intensywnie rozwijają się rynki wschodzące, tam zainteresowaniem cieszą się głównie duże nieruchomości o wielkości około 10 ha, z miejscowym planem i istniejącym uzbrojeniem terenu. Jednak na rynkach regionalnych coraz bardziej zauważalny jest deficyt terenów inwestycyjnych. Wynika to z faktu, że przygotowane grunty w obecnej sytuacji rynkowej zostały szybko zainwestowane, a przygotowanie nowych terenów inwestycyjnych jest długotrwałym procesem, wymaga czasochłonnych zmian planów, uzbrojenia terenów i stworzenia dobrej komunikacji.

Infrastruktura transportowa katalizatorem rozwoju

Na powstawanie nowych lokalizacji magazynowo-produkcyjnych, oddalonych od głównych i wschodzących rynków, bardzo duży wpływ ma intensywny rozwój sieci drogowej w Polsce. Tego typu nowe lokalizacje wyróżniają się dogodnym położeniem w drodze na zachód i na południe Polski i najczęściej są one dużymi terenami inwestycyjnymi o wielkość od 20 do 50 ha, które doskonale spełniają rolę wielkich hubów. Przykładem takich lokalizacji są nowe tereny inwestycyjne na północ i wschód od Warszawy – wzdłuż A2 oraz S8 takie jak Stary Konik, Kobyłka czy Radzymin.

Rosnące zainteresowanie działkami miejskimi

Podsumowując, nadal największym zainteresowaniem cieszą się działki położone blisko głównych i wschodzących rynków magazynowo-produkcyjnych. Małą zmianą w trendach gruntowych jest wzmożone zainteresowanie mniejszymi i droższymi działki na terenie dużych miast oraz zwiększone zainteresowanie gruntami na rynkach wschodzących, które w wielu przypadkach nie były przygotowane na rosnący popyt. Działki, którymi interesują się inwestorzy na terenie miasta, nie muszą mieć obowiązującego planu i być obszerne – zainteresowaniem cieszą się już grunty o wielkości 1 – 2 ha. Coraz częściej inwestorzy interesują się także brownfieldami, czyli terenami, które już wcześniej posiadały infrastrukturę przemysłową.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Tereny inwestycyjne są obecnie najbardziej gorącym towarem na rynku

Wartość transakcji na rynku gruntów inwestycyjnych w Polsce jest już w tym roku rekordowa.

Spis treści:
Ogromna skala transakcji w grunty pod mieszkania
Inwestycje hotelowe i biurowe w trybie oczekiwania
Grunty pod logistykę na wagę złota

Popyt na ziemię pod inwestycje komercyjne nie był w Polsce nigdy tak wysoki. Obserwując aktywność inwestorów możemy mówić o boomie na rynku gruntów inwestycyjnych. Notowana w ostatnich miesiącach wyjątkowo duża ilość transakcji przyniesie sektorowi absolutnie rekordowy wynik. Wartość wolumenu transakcji, według szacunków Walter Herz, może być w tym roku o prawie 60 proc. wyższa niż w najlepszych latach dla tego segmentu.

Zdecydowana większość, około dwie trzecie gruntów kupowanych jest pod inwestycje mieszkaniowe. Pomiędzy inwestorami budującymi mieszkania toczy się największa walka o działki. Kiedy pojawia się grunt, na którym można wybudować osiedle znika z rynku natychmiast. Proces zakupu jest ekspresowy, możliwie najbardziej skracany, po to by ziemia nie trafiła do konkurencji.

– Inwestorzy dysponują dużą ilością kapitału, który lokują w gruntach. Ziemia często nabywana jest za gotówkę. Powodzeniem cieszą się również grunty o dużej wartości. Podpisywanych jest coraz więcej umów opiewających na rzadko spotykane dotąd kwoty. Finalizowane są zakupy działek w cenach przekraczających nawet 300 mln zł. A przy tym ceny stale rosną. Wzrost stawek widoczny jest nawet w zestawieniu półrocznym – przyznaje Bartłomiej Zagrodnik, Managing Partner/CEO w Walter Herz.

– Inwestorzy intensywnie poszukują gruntów, zarówno na rynku warszawskim, jak i w największych miastach regionalnych. Nigdy wcześniej regiony nie cieszyły się tak dużym zainteresowaniem, jak teraz. Nabywane działki przeznaczone są często pod inwestycje, których realizacja przewidziana jest w dłuższej perspektywie czasu. Inwestorzy chętnie kupują grunty w Polsce, bo w porównaniu z Europą na głównych rynkach w naszym kraju ziemia oferowana jest w znacznie niższych cenach. Inwestycje na rynku nieruchomości przynoszą natomiast w Polsce większe stopy zwrotu niż w innych krajach Unii Europejskiej – wyjaśnia Bartłomiej Zagrodnik.

Ogromna skala transakcji w grunty pod mieszkania
Wielkość niektórych inwestycji jest imponująca. Jedną z największych, odnotowanych na naszym rynku transakcji był niedawny zakup 62 ha fabrycznych terenów na warszawskim Żeraniu przez spółkę Okam. Przygotowanie budowy wieloetapowej inwestycji, która zaplanowana jest w tej lokalizacji potrwa kilka lat. A tymczasem firma Walter Herz zaangażowała się w proces komercjalizacji powierzchni magazynowych, produkcyjnych i biurowych znajdujących się w obiektach mieszczących się na obszarze dawnej fabryki samochodów przy ulicy Jagiellońskiej w Warszawie.

Kilka tygodni temu firma White Stone zawarła transakcję zakupu gruntu na warszawskich Bielanach, przy stacji metra Młociny, dzięki czemu stała się właścicielem terenów o powierzchni 200 tys. mkw., które łącznie kosztowały ponad 23 mln euro. Wśród transakcji o podobnej skali plasuje się także zakup 12 ha działki w warszawskim Wilanowie za 263 mln zł przez Robyg o potencjale budowlanym szacowanym na 104 tys. mkw. PUM. Wrocławski deweloper Vantage Development nabył natomiast w tym roku teren o powierzchni 4,72 ha na granicy gdańskiego Śródmieścia i Młodego Miasta za 222,5 mln zł. Grupa Geo z Krakowa kupiła zaś grunty na obszarze Wildy w Poznaniu o łącznej wartości 206,1 mln zł. Kosztowne akwizycje dotyczą również firm. Grupa Goldman Sachs wystawiła właśnie na sprzedaż spółkę deweloperską Robyg, która dysponuje jednym z największych banków ziemi w Polsce, z potencjałem sprzedażowym przekraczającym 23,3 tys. lokali.

Deweloperzy mieszkaniowi potrzebują ziemi, nie tylko pod tradycyjne inwestycje skierowane do klientów indywidualnych, ale także pod projekty realizowane w ramach segmentu PRS, którymi żywo interesują się teraz fundusze inwestycyjne. Wartość inwestycji w obszarze mieszkań na wynajem rośnie z miesiąca na miesiąc. Ten rozwijający się dopiero w Polsce sektor notuje teraz rekordowe wyniki. Ze względu na ogromną aktywność inwestycyjną w sektorze PRS można się spodziewać w najbliższym czasie jeszcze większej konkurencyjności towarzyszącej procesowi zakupu gruntów w atrakcyjnych lokalizacjach miejskich.

Ceny działek przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową w Warszawie, jak wynika z danych Walter Herz, kształtują się w przedziale 1,5 tys. zł -7 tys. zł do PUM. Grunty pod inwestycje z sektora PRS w największych aglomeracjach w kraju uzyskują ceny transakcyjne w przedziale od 1,7 tys. zł do 2,9 tys. zł do GLA.

Inwestycje hotelowe i biurowe w trybie oczekiwania
2021 to jednocześnie kolejny rok charakteryzujący się spadkiem zapotrzebowania na działki pod obiekty hotelowe zlokalizowane w dużych miastach. Planowane wcześniej projekty hotelowe zostały wstrzymane, a część inwestycji przekształcono w projekty mieszkaniowe. Transakcje w segmencie hotelowym należą do rzadkości, ale się zdarzają. Marka PURO Hotels z norwesko-polskim kapitałem kupiła niedawno od Strabag Real Estate nieruchomość z pozwoleniem na budowę w warszawskim Śródmieściu, przy ulicy Canaletta pod budowę hotelu z ponad 200 pokojami.
Dużym zainteresowaniem nieustannie cieszą się natomiast grunty pod hotele resortowe w atrakcyjnych lokalizacjach nadmorskich w pobliżu plaży oraz w obrębie najpopularniejszych miejscowości górskich.

Pandemia zahamowała także działania inwestorów na rynku gruntów pod projekty biurowe. – Ze strony sektora biurowego widoczne jest stabilne zainteresowanie gruntami w najlepszych, centralnych lokalizacjach na terenie największych ośrodków miejskich w kraju. Podobnie, jak w przypadku hoteli, część zaplanowanych inwestycji przeprojektowywana jest na funkcje mieszkaniowe, a w przygotowywanych do budowy kompleksach wielofunkcyjnych aranżowana jest większa ilość mieszkań – informuje Bartłomiej Zagrodnik. – Inwestorzy nabywają teraz również chętnie dobrze zlokalizowane, starsze budynki biurowe, w dłuższej perspektywie planując zmienić ich funkcję. Chcą w tych miejscach zamiast biur oferować za jakiś czas wysokiej klasy apartamenty na wynajem – dodaje.
Działki pod projekty biurowe w Warszawie oferowane są w cenie od 1,3 tys. zł do 3,5 tys. zł za mkw.

Grunty pod logistykę na wagę złota
Drugim beneficjentem nowego układu sił na rynku nieruchomości, obok segmentu mieszkaniowego jest sektor logistyczny. Inwestorzy intensywnie poszukują również ziemi pod projekty magazynowe. Wolumen transakcji związanych z inwestycjami w grunty pod magazyny, według analiz Walter Herz, zwiększył się w tym roku co najmniej o jedną piątą. Zmiany wywołane pandemią przyspieszyły wzrost sektora e-commerce, za czym poszedł skokowy rozwój logistyki, a w konsekwencji sektora magazynowego. Ogromne zainteresowanie wzbudzają dziś grunty inwestycyjne usytuowane na obrzeżach dużych miast. Największym zainteresowaniem cieszy się Warszawa, Wrocław, Kraków, Trójmiasto i Poznań.

Inwestycje magazynowe idą w kierunku realizacji niedużych magazynów na obrzeżach największych miast i mniejszego zaangażowania w budowę dużych parków logistycznych. Znaczna część projektów inicjowana jest w segmencie magazynów miejskich. Przykładowo w Warszawie jedna czwarta realizowanej powierzchni usytuowana jest w granicach administracyjnych miasta. Ze względu na rozwój logistyki ostatniej mili poszukiwane są działki pod magazyny również w mniejszych ośrodkach miejskich.

Najwyższe stawki obowiązują w aglomeracji warszawskiej, największym centrum logistycznym w kraju. W obrębie Warszawy ceny wynoszą nawet 700-800 zł/mkw. W Krakowie stawki zaczynają się od 400 zł/mkw. W aglomeracji wrocławskiej, gdzie widoczny jest duży wzrost zainteresowania inwestycjami w segmencie logistycznym, ceny są nieco niższe niż w Krakowie. We Wrocławiu za najatrakcyjniejsze tereny pod logistykę ostatniej mili trzeba zapłacić około 300 zł/mkw. W pobliżu Poznania grunty pod magazyny w porównaniu z Wrocławiem są dwukrotnie tańsze.
Grunty z przeznaczeniem pod projekty magazynowe w formacie tzw. BIGBOX w zależności od lokalizacji kosztują w Polsce od 80 zł do 450 zł/mkw.

Zmiany wywołane przez pandemię bardzo mocno wpłynęły również na rozwój rynku handlowego, ograniczając aktywność inwestycyjną w tym sektorze w zasadzie do parków handlowych i centrów convenience. Inwestorzy poszukujący gruntów pod takie obiekty koncentrują się teraz przede wszystkim na mniejszych miejscowościach. Parki handlowe notują największy wzrost w historii rynku. Większość z nich powstaje w mniejszych miastach liczących poniżej 50 tys. mieszkańców.


Źródło: Walter Herz.

Print Friendly, PDF & Email

White Stone finalizuje zakup działki w Warszawie pod nową inwestycję

Grupa White Stone zakupiła drugą część gruntów na warszawskich Bielanach w sąsiedztwie Huty Warszawa, przy stacji Metra Młociny.

W sumie deweloper ma w portfelu teren o powierzchni 200 tys. mkw. Dzielnica Bielany w Warszawie ma szansę stać się dzielnicą przyszłości i przykładem najnowszych trendów w urbanistyce. Trwają prace nad koncepcją stworzenia w tym miejscu wieloetapowej inwestycji multifunkcyjnej z zachowaną bogatą częścią zieloną. Będzie to pierwszy tego typu projekt w północnej części Warszawy, który otwiera całkiem nowy rozdział w rozwoju stołecznego rynku nieruchomości. Kilka miesięcy temu White Stone sfinalizował pierwszą transakcję dotyczącą powierzchni niemal 120 tys. mkw., teraz podpisał umowę kupna przylegającego terenu o powierzchni ok. 80 tys. mkw. Deweloper w pełni opłacił już całość zakupionych gruntów – łączny koszt to nieco ponad 23 mln euro.

„Rozpoczynając teraz prace nad szczegółami projektu, mamy szansę na wpisanie się w aktualne oczekiwania i potrzeby rynku, dobrze skomponowanie mixu funkcji i harmonogram ich wprowadzania. Lubimy takie wyzwania i z chęcią się ich podejmujemy. Przed nami pasjonujący i wymagający czas pracy koncepcyjnej. Do pierwszego etapu projektu do współpracy zaprosiliśmy dobrze znany nam zespół architektów i inżynierów ze studia Kuryłowicz & Associates. Specyfika tej inwestycji sprawia, że w sposób otwarty i nieszablonowy będziemy planować dalsze działania. Chociaż na rynku nieruchomości to wciąż rzadko spotykane, to w dzisiejszych realiach taka elastyczność jest po prostu zdecydowanym atutem inwestycji.”  – komentuje Katarzyna Szymborska, co-CEO w White Stone Development.

Print Friendly, PDF & Email

Marvipol Development wygrał przetarg na zakup działki we Wrocławiu

Marvipol Development wygrał przetarg na zakup działki we Wrocławiu. Grunt zlokalizowany jest przy ulicy Kosmonautów na osiedlu Nowe Żerniki, znanym także jako WuWA2.

Deweloper ma w planach wybudować na zakupionym gruncie budynek mieszkalny, który dostarczy 250 mieszkań. Inwestycja ma być wizytówką tego wyjątkowego konceptu urbanistycznego.
WuWA 2 to modelowe osiedle Nowe Żerniki, które miasto Wrocław realizuje od 2013 roku we współpracy z architektami i deweloperami mieszkaniowymi przy ulicy Kosmonautów, w okolicy Stadionu Miejskiego.

źródło: mat. prasowe

Print Friendly, PDF & Email

WGN sprzedaje działkę inwestycyjną w Głogowie

WGN Głogów pośredniczy w sprzedaży gruntu inwestycyjnego położonego w Głogowie.

WGN jest wyłącznym agentem sprzedaży gruntu komercyjnego, który mieści się w Głogowie. Przedmiotem sprzedaży jest nieruchomość gruntowa o łącznej powierzchni 26900 metrów kw. Działka położona jest w granicach Osiedla Piastów Śląskich. Grunt posiada dostęp do drogi publicznej, wyposażonej w kompletną sieć infrastruktury technicznej. Według zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, dla obszaru, na którym znajduje się grunt przewidziane jest lokalizowanie obiektów handlowych.

Nieruchomość została wystawiona na sprzedaż za 4 842 000 złotych.

Print Friendly, PDF & Email

Nieruchomości inwestycyjne oparte na zasadach zrównoważonego rozwoju

Na całym świecie powstaje coraz więcej inwestycji, które oparte są na zasadach zrównoważonego rozwoju. Liderami w tym zakresie są kraje skandynawskie, Niemcy, Holandia.

W Polsce nieruchomości inwestycyjne oparte na zasadach zrównoważonego rozwoju  to wciąż rzadkość. Jednak na Pomorzu, na jednym w gruntów w powiecie kartuskim, w gminie Żukowo we wsi Małkowo trwają pracę nad koncepcją tego typu osady. Według szacunków  Projektodawcy w ciągu ok. 5 lat na restrukturyzowanym terenie może powstać ok. 90 domów oraz duży, ogólnodostępny, teren rekreacyjny.
„Zrównoważone Małkowo” ma na celu stworzyć miejsce, które dzięki zastosowaniu polskich technologii i rozwiązań planistycznych połączonych z duńskimi, będzie spełniać wysokie wymagania w zakresie ochrony środowiska i efektywności energetycznej. Miejsce to posłuży w przyszłości za punkt odniesienia dla przyjaznego dla środowiska naturalnego.

 
– Nazwa przedsięwzięcia powołanego przez właścicieli Ecofarm nie była przypadkowa. „Zrównoważone Małkowo” w swojej nazwie zawiera strategię polegającą na tworzeniu rozwiązań zgodnych z ideą zrównoważonego rozwoju, a w szczególności zrównoważonego rozwoju Małkowa. W ciągu ostatnich 6 lat powstało w Małkowie około 100 nowych domów, w rozproszonej, indywidualnej zabudowie. My proponujemy rozwiązanie oparte na planie miejscowym, który jest swoistą polisą ubezpieczeniową dla wsi, gwarantem, iż nie wydarzy się niepożądana sytuacja, jak np. ciasna zabudowa szeregowa – tłumaczy Knud Foldschack, prezes Zarządu Fundacji Ecofarm.

źródło: komercja 24.pl

Print Friendly, PDF & Email

Inwestowanie w nieruchomości gruntowe dobrą lokatą kapitału

Inwestowanie w nieruchomości gruntowe może okazać się bardzo dobrą lokatą kapitału.

Inwestycja w grunty stanowi jedną z najbardziej popularnych form inwestowania kapitału. Jest to stosunkowo bezpieczna forma lokowania pieniędzy przez inwestora. Liczba gruntów wystawionych na sprzedaż jest ograniczona, przybywa natomiast nowych inwestycji komercyjnych. Z tego względu zapotrzebowanie na grunty na sprzedaż cały czas się utrzymuje. Co więcej, stale zmniejsza się liczba atrakcyjnych działek inwestycyjnych na sprzedaż. Z tego względu można się spodziewać, że kupując działkę, inwestor ma szansę sprzedać ją w późniejszym czasie z dużym zyskiem.

źródło: komercja24.pl

Print Friendly, PDF & Email

W Bolesławcu ruszy budowa kolejnego projektu magazynowego Panattoni

Zachodnia część polski cały czas się rozwija, a lokalizacja blisko granicy z Niemcami napędza kolejne inwestycje przemysłowe. Już w tym miesiącu ruszy budowa Panattoni Park Bolesławiec, czyli 22 parku dewelopera na Dolnym Śląsku.

Firma dostarczyła w regionie ponad mln m kw., a w ramach nowego projektu wybuduje kolejne 50 000 m kw. Obiekt o wysokości 12 m. oraz nośności posadzki 7T/m kw. będzie gotowy do obsługi klientów z wielu sektorów, m.in. e-commerce, logistyki, czy przemysłu.

Centrum logistyczne powstanie zgodnie z najnowszym standardem technicznym firmy i przejdzie certyfikację BREEAM na poziomie Excellent. Deweloper zadba o odpowiedni dostęp światła, akustykę oraz komfort termiczny pracowników, a także opracuje plan jakości powietrza. Ponadto zaprojektowany zostanie system wentylacji mechanicznej, który pozwoli zminimalizować stężenie i recyrkulację zanieczyszczeń. Deweloper zastosuje również zwiększony standard rozwiązań ograniczających zużycie wody pitnej, skorzysta m.in. z systemu detekcji wycieków, instalacji wody deszczowej, czy wodooszczędnej armatury.

– Zainteresowanie obiektami magazynowymi blisko granicy rośnie nieustannie, a Panattoni robi wszystko aby temu popytowi sprostać. Dostarczamy inwestycje, które pozwalają obsługiwać zarówno rynek niemiecki, jak i całą zachodnią i południową część kontynentu. Przykładem jest Panattoni Park Bolesławiec, który będzie położony zaledwie pół godziny od zachodniej granicy. Ponadto foremny kształt magazynu umożliwi dostosowanie powierzchni do specyfiki działania przyszłych najemców. Szeroka gama zielonych rozwiązań również zwiększy atrakcyjność projektu. To wszystko uzupełni nasze know-how, które zaprocentuje już na etapie planowania. Obiekty w zachodniej części Polski często stanowią strategiczne ogniwa dla europejskiej działalności firm, dlatego warto postawić na doświadczonego dewelopera, takiego jak Panattoni. – mówi Damian Kowalczyk, Development Director.

Centrum logistyczne znajdzie się przy węźle Krzyżowa, który łączy autostradę A4 z autostradą A8. Przekroczenie polsko-niemieckiej granicy nie powinno zająć dłużej niż 30, natomiast granicy polsko-czeskiej – 50 minut. Strategiczne położenie doceniła firma Amazon, dla której Panattoni dostarczyło obiekt BTS w pobliskich Okmianach. Realizacja zajęła 60 000 m kw. i również została wyposażona w liczne rozwiązania ekologiczne. Inwestycja m.in. otrzymała maksymalną ocenę podczas certyfikacji BREEAM za systemy wodne.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email