Archiwum kategorii: analizy • raporty • opinie

Działka budowlana czy rekreacyjna na sprzedaż we Wrocławiu – która najchętniej wybierana przez Polaków?

Mieszkańcy stolicy Dolnego Śląska coraz częściej są zainteresowani zakupem działki na sprzedaż we Wrocławiu, na której będą mogli wybudować dom lub zwyczajnie odpocząć. Niektórzy decydują się nawet na zakup gruntów, na których można uprawiać rośliny i hodować zwierzęta. Poniżej odpowiadamy, jakie typy działek oferuje wrocławski rynek i na jakie najczęściej decydują się kupujący.

Spis treści:
Rynek działek we Wrocławiu
Rodzaje działek w ofercie WGN
Jaki grunt wybrać?
Na co zwrócić uwagę przy wyborze gruntu pod zabudowę?
Na co zwrócić uwagę przy wyborze działki rekreacyjnej?
Ceny wrocławskich działek

Działka budowlana na sprzedaż we Wrocławiu – zróżnicowany rynek

Rynek działek budowlanych na sprzedaż we Wrocławiu oraz w okolicznych miejscowościach jest bardzo zróżnicowany. W stolicy Dolnego Śląska i podwrocławskich miejscowościach rozpiętość cenowa jest bardzo duża. Sprawdźmy zatem jaką kwotą musimy dysponować, by kupić tutaj grunt.

Z analiz WGN wynika, że ceny ofertowe od dłuższego czasu praktycznie się nie zmieniają. W niektórych miejscach możemy zaobserwować niewielki wzrost cen spowodowany ustawą dotyczącą działek rolnych oraz pandemią, która wzbudziła większe zainteresowania Polaków tego typu nieruchomościami. Właściciele gruntów budowlanych poczuli, że nie mają konkurencji, więc ceny poszybowały nieznacznie w górę. Poza tym właściciele działek przeważnie niechętnie obniżają ceny – czasami wolą nie sprzedać, ale poczekać na klienta, który zakupi grunt zgodnie z oczekiwaniami finansowymi. Sprzedający są w stanie zejść dość sporo z ceny jedynie w przypadku przymusu sprzedaży i chęci pozyskania szybkiej gotówki.

Działka budowlana i inne działki na sprzedaż we Wrocławiu – przegląd typów gruntów w ofercie WGN

Wymienić można wiele rodzajów działek na sprzedaż we Wrocławiu, które mają różne przeznaczenie – w tym działki budowlane. Wszystie typy znajdują się w ofercie Grupy WGN. Na jakie nieruchomości chętnie decydują się teraz Polacy?

Działki budowlane

Najpopularniejsze wśród gruntów i działek to te budowlane. Są to tereny, które przeznaczone są do zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej lub wielorodzinnej. Mogą być zatem budowane na niej domy, osiedla mieszkaniowe, a nawet obiekty handlowe czy lokale użytkowe. Kupić działkę budowlaną może zarówno osoba prywatna jak i deweloper, firma, instytucja publiczna lub gmina. Według definicji, działka budowlana to teren, który dzięki konkretnym cechom geometrycznym, dostępie do drogi publicznej i odpowiedniej infrastrukturze technicznej, może służyć do zabudowy jedno- lub wielorodzinnej.

Działki przemysłowe

Działki przemysłowe są dosyć proste do zdefiniowania, głównie dzięki konkretnemu zastosowaniu. Tereny te przeznaczone są dla przedsiębiorstw przemysłowych. Dopuszczalne jest prowadzenie na nich uciążliwej działalności, jednak tylko wtedy, kiedy nie przekracza ona granic działki.

Działki rekreacyjne

Na działkach rekreacyjnych można z powodzeniem wybudować obiekt sezonowy, na przykład domek letniskowy. Bywa, że dopuszczalna jest także możliwość domu całorocznego, jednak to zależy od konkretnej działki. Decydujące są informacje zawarte w planie miejscowym o rodzaju zabudowy. Ostateczną decyzję może podjąć odpowiedni dla lokalizacji sąd administracyjny.

Działki siedliskowe

Przeznaczeniem takich działek jest utworzenie siedliska. Składa się ono z budynku mieszkalnego, budynków inwentarskich, gospodarczych, a także podwórka. Nie oznacza to jednak, że obiekty te można budować ot tak. Wymagane jest uzyskanie specjalnych pozwoleń na postawienie danego budynku.

Grunty rolne

Tereny rolne nie są przeznaczone pod zabudowę. Na tych gruntach można prowadzić „działalność” rolną. Istnieje także możliwość przekształcenia działki rolnej, nazywa się to odrolnieniem na potrzeby budowy domu. Wymaga to jednak pozwoleń administracyjnych. Najłatwiej je uzyskać, kiedy grunty rolne są klasy IV lub V, trudniej może być z tymi klasy I-III.

Grunty leśne

Grunty leśne to po prostu lasy z drogami dojazdowymi. Raczej nie ma możliwości, by na takich terenach uzyskać zgodę na zabudowę.

Jaką działkę budowlaną na sprzedaż we Wrocławiu wybrać – podpowiadają ekspercie?

Działkę budowlaną na sprzedaż we Wrocławiu najczęściej kupujemy z myślą o zabudowie, dlatego podczas wyboru rodzaju działki najważniejsze jest jej przeznaczenie. Jak widać, zabudowa rodzinna jest dopuszczalna na działce budowlanej, siedliskowej, a czasami nawet rekreacyjnej. Na co więc zwrócić uwagę, kiedy chcemy kupić działkę do zabudowy?

Działka budowlana – na co uważać?

Podczas wyboru działki budowlanej bardzo ważny jest jej rozmiar. Im szersza działka, tym więcej będzie dogodnych projektów domów. Wymiary działki są bardzo istotne nie tylko dla przewidywanego metrażu domu, ale i dla wykonania niezbędnych instalacji. Nie bez znaczenia jest także rodzaj gleby. On może wpływać na łatwość bądź trudność wykonania podpiwniczenia domu. Warto wykonać też specjalistyczne badanie gruntu, z którego dowiemy się czy teren ten nie jest np. podmokły.

Szukając działki warto sprawdzić czy jest do niej droga dojazdowa. Jeśli tak, należy zwrócić uwagę, jaki jest jej rodzaj. Może to być droga utwardzona żwirem, gruzem lub po prostu asfaltowa. Równie ważne jest uzbrojenie działki. Trzeba dowiedzieć się jak daleko znajdują się konkretne przyłącza.

Bardzo ważne są także kwestie formalne. Przede wszystkim należy upewnić się, czy dana działka faktycznie jest budowlana. Jak to zrobić? Należy pójść do właściwego urzędu i postarać się o wyrys zagospodarowania przestrzennego. Dzięki wypisowi okaże się, co konkretnie można na danym terenie zbudować. Warto też dowiedzieć się, co planowane jest w najbliższych latach w okolicy działki, którą chcemy kupić. To pomoże uniknąć sytuacji, kiedy po zbudowaniu domu dowiemy się, że tuż obok nas będzie budowana autostrada.

Działka rekreacyjna – na co uważać?

Pamiętajmy, że przy zakupie działki rekreacyjnej należy pamiętać o formalnościach, których np. nie ma przy zakupie działki budowlanej:

  • Rodzaj własności działki. Tutaj na sprzedaż muszą się zgodzić wszyscy właściciele nieruchomości.
  • Las. Jeśli do nieruchomości należy las, to o chęci zakupu takiej działki najpierw należy powiadomić Lasy Państwowe. Mają one prawo pierwokupu lasu.
  • Wielkość działki. Jeśli mieszkamy poza gminą, gdzie leży działka to należy o chęci zakupu takiej działki zawiadomić gminę – jeśli działka posiada więcej niż 36 arów.

Nie istotne czy w kręgu naszego zainteresowania jest działka budowlana czy rekreacyjna to także potrzeba sprawdzić, czy w pobliżu naszej posiadłości nie biegnie linia wysokiego napięcia, jak daleko są tereny zalewowe, jak wygląda okolica po ulewnych deszczach. Upewnijmy się, czy w przyszłości nie grozi nam sąsiedztwo trasy szybkiego ruchu. Informacje te znajdziemy w planach zagospodarowania terenu.

W przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, należy wystąpić do gminy o wydanie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Jeśli mamy do wyboru kilka działek o różnej powierzchni, nie oceniajmy ich wielkości, patrząc na trawnik przed blokiem. Pojedźmy do znajomych, którzy mają własny kawałek ziemi i porównajmy go z nabywaną przez nas nieruchomością.

Działki budowlane na sprzedaż we Wrocławiu – ceny gruntów pod zabudowę

Jak wynika z analiz WGN ceny działek budowlanych na sprzedaż we Wrocławiu są bardzo zróżnicowane. Na cenę mają wpływ: położenie działki, otoczenie, uregulowana sytuacja prawna oraz uzbrojenie gruntu w media (prąd, gaz czy kanalizacja). Musimy także pamiętać, że im większa działka, tym niższa cena za metr kwadratowy.

Analitycy WGN zgodnie przyznają, że zainteresowaniem gruntami budowlanymi wzrosło odkąd podczas pandemii i wprowadzonego w Polsce lockdownu .

We Wrocławiu najwyższe ceny obserwujemy w dzielnicach, w których praktycznie nie ma już miejsca pod zabudowę. Są to rejony Biskupina, Sępolna, Zalesia oraz Borku. Tereny te są bardzo pożądane i rzadko pojawiają się tam grunty do zakupu.

Najtańsze działki znajdziemy na terenie Pawłowic, Zakrzowa, Brochowa lub Jerzmanowa. Tam jest jeszcze sporo wolnych gruntów, więc ceny są dość przystępne. Na Strachowicach działkę możemy kupić za 290 zł za m.kw, a na Jerzmanowie w cenie 253 zł za m.kw. W ostatnim czasie sporym zainteresowaniem cieszą się działki w zachodniej części Wrocławia: na Maślicach i Stabłowicach oraz w południowej części miasta: na Jagodnie i Ołtaszynie. Tereny te stale się rozwijają. Budują się tam budynki wielorodzinne, powstaje infrastruktura miejska. Z kolei chcąc wybudować się na Ołtaszynie lub Wojszycach musimy przygotować już więcej pieniędzy. Działki w tych rejonach kształtują się na poziomie 700-900 zł za mkw.

Ceny ofertowe podmiejskich działek uzależnione są nie tylko od otoczenia i mediów, ale bardzo często od dobrego dojazdu do centrum miasta. Ceny działek są wyższe, gdy miejscowość połączona jest z Wrocławiem komunikacją podmiejską. Tereny południowe trzymają ceny na dość wysokoim pioziomie. Przykładowo grunt na Bielanach Wrocławskich wystawiony jest na sprzedaż w cenie ofertowej 672 zł za mkw. Kilka km dalej od południowych granic działki znajdziemy w cenie 180-200 zł za m.kw.- np. w miejscowości Żórawina. Na północy od Wrocławia (wyjazd na Trzebnicę) ceny są niższe. W gminie Wisznia Mały kupimy działkę w cenie ok. 130 zł za m.kw. Tereny na zachód od Wrocławia, w kierunku Środy Śląskiej kształtują się na poziomie ok. 100 zł za m.kw. Z kolei tereny za wschodnią granicą miasta możemy zakupić w cenie 100-130 zł za m.kw.

Print Friendly, PDF & Email

Tereny poprzemysłowe na sprzedaż, zwiększają się zainteresowania inwestorów komercyjnych

Tereny poprzemysłowe na sprzedaż przyciągają coraz liczniej inwestorów komercyjnych. Dzięki ponownemu wykorzystaniu nieruchomości, inwestor nie tylko może nadać jej zupełnie nową funkcję, ale też zminimalizować koszty inwestycji.

Tereny poprzemysłowe wchodzą w skład określenia „brownfield”. Słowem tym określa się inwestycje, które deweloper realizuje w ramach ponownego wykorzystania nieruchomości i nadaniu jej nowej funkcji. Pod określeniem brownfield znajdziemy nie tylko budynki, ale też tereny poprzemysłowe.

Inwestycje typu brownfield dają inwestorowi możliwość realizacji zaplanowanej przez niego inwestycji, nadania nowego życia miejscu a także minimalizacji kosztów związanych z realizacją projektu inwestycyjnego.

Czy tereny poprzemysłowe są atrakcyjne dla inwestorów?

Inwestorzy coraz chętniej decydują się na inwestycje typu brownfield, w tym zakup terenów poprzemysłowych. Takie inwestycje stwarzają bowiem przed inwestorami szerokie możliwości wykorzystania istniejących już na terenie poprzemysłowym budynków i nadania im nowych funkcji. Takie rozwiązane jest korzystne nie tylko pod kątem finansowym (brak konieczności budowy nowego budynku minimalizuje koszty) ale także pod kątem czasowym. Czas, który inwestor musiałby poświęcić na budowę obiektu, może przeznaczyć na coś innego. Inwestor może ponadto korzystać z zastanych na terenie poprzemysłowym zasobów, takich jak na przykład uzbrojenie terenu, co również pozwala na zaoszczędzeniu sporej ilości cennego czasu. Zaoszczędzić czas i zmniejszyć koszty inwestycji można także w sytuacji, gdy na terenie poprzemysłowym teren został wyrównany (na przykład pod budowę kolejnego obiektu, która nie doszła do skutku), lub jeśli na terenie poprzemysłowym znajduje się parking, który wystarczy odświeżyć. Sposobów na zaoszczędzenie czasu i pieniędzy przy inwestycjach na terenach poprzemysłowych jest więcej. Jeżeli bowiem inwestor nabył teren, na którym prowadzona była działalność przemysłowa, to czasami proces uzyskiwania pozwoleń dla realizacji inwestycji komercyjnych jest znacznie krótszy. To stanowi duży atut dla niejednego dewelopera.

W zależności od tego, jak zagospodarowany jest teren poprzemysłowy, inwestor ma możliwość wykorzystania lub przystosowania tego, co zastał na działce, do nowych funkcji.
Kolejnym plusem przemawiającym na korzyść terenów poprzemysłowych jest lokalizacja. Tereny poprzemysłowe na sprzedaż często znajdują się w bardzo korzystnych miejscach. Jeśli więc inwestor zdecyduje się na zakup terenu poprzemysłowego w bardzo dobrej lokalizacji, to jego projekt może dużo zyskać. Co więcej, dodatkową zaletę stanowi fakt, że pewna część robót budowlanych może rozpocząć się w oparciu o uproszczone procedury.

Jak można wykorzystać tereny poprzemysłowe?

Tereny poprzemysłowe mogą zostać przeznaczone pod różnego rodzaju projekty inwestycyjne. Mogą to być inwestycje mieszkaniowe, ale i komercyjne, takie jak hale, magazyny, centra logistyczne, galerie, czy miejsca rekreacyjne. Możliwości jest wiele, co także powinno stanowić zachętę dla inwestorów.
Oczywiście każdy inwestor powinien pamiętać, że modernizacje dokonywane na terenach poprzemysłowych należy dokonywać w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa budowlanego. W przypadku terenów poprzemysłowych inwestor musi brać pod uwagę również to, że konieczne jest poddanie gleby badaniom. Badanie takie jest konieczne ze względu na możliwość występowania zanieczyszczenia ziemi, które mogłyby spowodować ryzyko dla środowiska lub ludzi. Jeśli szkodliwe substancje zostaną wykryte w glebie, konieczna będzie remediacja mająca na celu oczyszczenie gruntu.

Inwestycji typu brownfield przybywa z roku na rok

Sukcesy odnoszone przez inwestorów na terenach poprzemysłowych zachęcają kolejnych do inwestowania w projekty typu brownfield. Takie wykorzystanie terenów jest o tyle korzystne, że inwestor poświęca na nie mniej czasu i pieniędzy, natomiast porzucone dotychczas tereny poprzemysłowe zyskują nowe życie i ponownie stają się przydatne.

Inwestycje typu brownfield w Polsce mają się dobrze

Na mapie Polski stale przybywa inwestycji realizowanych na terenach poprzemysłowych. To zachęca kolejnych deweloperów do rozpoczynania kolejnych projektów inwestycyjnym w ramach brownfield.

Poniżej prezentujemy przykładową inwestycję na terenie poprzemysłowym, która jest bardzo dobrym przykładem realizacji projektu na terenie poprzemysłowym z sukcesem. Jest to Centrum logistyczno-dystrybucyjne Panattoni Park Zabrze, którego inwestorem jest deweloper Panattoni Europe.

Zabrze jest jednym z najbardziej zurbanizowanych miast Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Przemysłowy charakter tego miasta, a także jego bardzo dobre zlokalizowanie w pobliżu autostrady A1 wpływa na jego dynamiczny rozwój.

Panattoni Park Zabrze rośnie przy ulicy Handlowej w Zabrzu – pomiędzy Węzłem Zabrze Północ a Zabrze Zachód autostrady A1 oraz nieopodal DK 78, 88 i 94. Tak korzystne położenie zapewnia atrakcyjne połączenie z miastami południowej Polski oraz Czechami i Niemcami. Nowoczesne centrum dystrybucyjne Panattoni Park Zabrze powstaje w historycznej, przemysłowej części tego miasta. W ramach inwestycji deweloper podjął się remediacji gruntu, co pozwoliło na minimalizację ilości zanieczyszczeń terenu. Dzięki takim działaniom podjętym przez dewelopera, Centrum logistyczno-dystrybucyjne Panattoni Park Zabrze stanie się nowoczesnym centrum dystrybucyjnym o wysokich parametrach ekologicznych. Pannatoni Europe wyposażył swoje centrum dystrybucyjne w nowoczesne rozwiązania proekologiczne oraz energooszczędne, dzięki czemu obiekt uzyskał certyfikat BREEAM.

W ramach inwestycji Panattoni Park Zabrze budowane są trzy budynki, które rozlokowane są pomiędzy węzłami „Zabrze Północ” oraz „Zabrze Zachód”. Inwestycja Panattoni Park Zabrze zaoferuje nowoczesne hale na wynajem z przeznaczeniem pod działalność dystrybucyjną oraz logistyczną. Z racji dużej elastyczności projektu, inwestor podkreśla, że istnieje możliwość dostosowania modułów obiektu pod lekką produkcję.

Aktualna powierzchnia do wynajęcia w ramach tej inwestycji na terenach poprzemysłowych wynosi 8 100 metrów kw. W sumie inwestycja dostarczy na lokalny rynek 21 550 metrów kw., z czego w budowie jest jeszcze 64 250 metrów kw. Magazyny mają wysokość 10 metrów, siatka słupów 22,5×12 m, natomiast minimalny moduł ma wielkość 1 000 metrów kw.

Dodatkową zaletą Panattoni Park Zabrze jest fakt, że inwestycja powstaje niedaleko Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Strefa ta została uznana przez FDI Business Financial Times za najlepszą strefę ekonomiczną w Europie w latach 2015 – 2017 roku.

Podsumowując, tereny poprzemysłowe na sprzedaż przyciągają coraz większą liczbę inwestorów komercyjnych. Dzięki ponownemu wykorzystaniu nieruchomości, inwestor ma szansę zrealizować swój projekt inwestycyjny po niższych kosztach i w krótszym czasie. Równocześnie sam teren poprzemysłowy dostaje szanse na drugie życie. Można się spodziewać, że na przestrzeni najbliższych lat na mapie Polski przybędzie inwestycji na terenach poprzemysłowych.

źródło: komercja24.pl

Print Friendly, PDF & Email

Tereny pod farmy fotowoltaiczne schodzą jak świeże bułki

Uruchomiona w listopadzie kampania informacyjna PGE Energia Odnawialna dotycząca pozyskiwania terenów pod fotowoltaikę przynosi wymierne efekty. Do spółki zgłosiło się już ponad 600 właścicieli gruntów zainteresowanych współpracą przy realizacji Programu PV Grupy PGE. Niektórzy z nich złożyli oferty dzierżawy terenów o powierzchniach przekraczających 100 ha.

Dostajemy oferty z całej Polski. Na razie je weryfikujemy, ale już można powiedzieć, że wiele z nich ma szansę na realizację. Co ważne duża część zgłoszonych terenów to grunty o powierzchniach pozwalających na budowę instalacji słonecznych o mocach kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu megawatów, a na tych szczególnie nam zależy. – mówi Marcin Karlikowski, prezes PGE Energia Odnawialna

Z punktu widzenia Grupy najkorzystniejsze pod względem inwestycyjnym są niezacienione, płaskie działki o dużych powierzchniach położone na gruntach czwartej, piątej i szóstej klasy, z dostępem do drogi, zlokalizowane w pobliżu stacji transformatorowej lub linii elektroenergetycznej.20

Zgodnie z nową strategią, Grupa PGE osiągnie neutralność klimatyczną do 2050 r. Zostanie to osiągnięte poprzez realizację inwestycji w nisko i zeroemisyjne źródła energii oraz infrastrukturę sieciową. Jednym z elementów planu inwestycyjnego jest Program PV Grupy PGE. W ciągu dekady PGE zbuduje instalacje słoneczne o łącznej mocy 3 GW i umocni pozycję lidera rynku OZE w Polsce. Dotychczas zabezpieczono na ten cel ponad 2000 ha gruntów, na których będzie można zbudować farmy słoneczne o mocy przeszło 1250 MW.

Należąca do Grupy Kapitałowej PGE spółka PGE Energia Odnawialna, odpowiedzialna za realizację Programu PV Grupy PGE, jest obecnie największym producentem zielonej energii Polsce. Posiada 17 farm wiatrowych, 29 elektrowni wodnych, 4 elektrownie szczytowo-pompowe oraz 5 farm fotowoltaicznych. Łączna moc zainstalowana wszystkich obiektów wynosi 2326,25 MW.

Print Friendly, PDF & Email

Działki na sprzedaż w Poznaniu. Duży popyt od wiosny 2020

Działki na sprzedaż w Poznaniu są coraz częściej wyszukiwaną frazą. W związku z pandemią, która pojawiła się w Polsce wiosną 2020 roku sektor gruntów zaczął przeżywać prawdziwy boom. Co ciekawe, poszukiwane są zarówno tereny inwestycyjne jak i rekreacyjne pod miastem.

Działki na sprzedaż w Poznaniu- renesans działek rekreacyjnych

Osoby poszukujące działki na sprzedaż w Poznaniu coraz częściej zainteresowane są terenami rekreacyjnymi. Pandemia i spowodowany nią lockdown spowodowała, że wszyscy zaczęliśmy doceniać przestrzeń i roślinność. W dużych aglomeracjach, w których większość osób mieszka w mieszkaniach ogródki działkowe zaczęły przeżywać swoisty renesans. Rekreacyjne działki na sprzedaż w Poznaniu zaczęły cieszyć się dużą popularnością. Należny jednak zaznaczyć, że nie jest to segment rynku o dużej płynności.

Zdjęcie pochodzi z oferty WGN

Ciekawych ofert, szczególnie w dużych miastach jest stosunkowo mało i szybko znajdują nowych właścicieli. Sytuacja pandemii dodatkowo zwiększyła zainteresowanie stosunkowo małym sektorem działek na sprzedaż w Poznaniu. Z niektórych danych wynika, że wzrost liczby zapytań o sprzedaż działki wyniósł w maju 2020 aż 128,2 proc. w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej. Oczywistym jest, że wzrost popytu wpłynął na wzrost cen. Obecnie za niewielki grunt w dużych metropoliach trzeba płacić obecnie nawet 100 tys. zł. Olbrzymi skok zainteresowania odnosi się też do działek rekreacyjnych poza miastami. Co ciekawe, eksperci twierdzą, że nie jest to krótkotrwały trend związany z pandemią a ten sektor rynku będzie się rozwijał. Jest to spowodowane także zmianami w planach zagospodarowania przestrzennego miast. Tendencją, która będzie się rozwijać w najbliższej przyszłość jest zwiększenie terenów zielonych w aglomeracjach. Zacznie powstawać nie tylko więcej parków i skwerów, ale także gruntów rekreacyjnych. Co z kolei zwiększy dynamikę w sektorze działek na sprzedaż również w Poznaniu.

Grunty inwestycyjne

Nie należy zapominać, że działki na sprzedaż w Poznaniu to także duże grunty inwestycyjne. Są to oferty skierowane głównie do deweloperów. Ten segment rynku, niezmiennie od lat jest na topie, co jest spowodowane hossą na rynku nieruchomości. Szacuje się, że wpływy do budżetu miasta w roku 2020 pochodzące ze sprzedaży działek w Poznaniu przekroczą 100 milionów złotych, rok wcześniej w 2019 do kasy miasta z tego tytułu wpłynęło 75 milionów. W puli działek na sprzedaż w Poznaniu pojawiły się aż trzy grunty, na których mogą powstać wysokie budynki. Dwie działki znajdują się przy rondzie Rataje, przy wejściu do galerii Posnania. Mogą tam powstać dwa budynki: jeden o wysokości 76 metrów, drugi 100-metrowy.

Zdjęcie pochodzi z oferty WGN

Dodajmy, że obiekt o takiej wysokości może osiągnąć wysokość nawet do 30 pięter. Za te nieruchomości miasto spodziewa się uzyskać ok. 35 mln zł. Ponadto na Łacinie są przygotowane do zbycia dwie inne działki pod usługi i jedna przy Brneńskiej pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną (spodziewany wpływ to ponad 16 mln zł). Następny wysoki budynek – o wysokości 73 metrów – może powstać przy Unii Lubelskiej, przy rondzie Żegrze. W planie miejscowym jest to teren (ok. 20 tys. mkw) zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej usługowej. Podobnie jak w innych dużych miastach, w Poznaniu można znaleźć działki na sprzedaż, które są prawdziwymi perełkami dla inwestorów. Do tego typu gruntów niewątpliwie należy zaliczyć teren na Jeżycach między Dąbrowskiego, Polną a Staszica, który dookoła zabudowany jest kamienicami. Znajduje się tam budynek po dawnych zakładach tytoniowych. Choć obiekt od lat jest wyłączony z użytku dysponuje dużym potencjałem inwestycyjnym. Oferta sprzedaży tej działki w Poznaniu jest skierowana głównie do deweloperów specjalizujących się w renowacjach zabytkowych budynków, które przekształcają na luksusowe apartamenty lub modne lofty.

Działki na sprzedaż w Poznaniu poszukiwane

Oferty działek na sprzedaż w Poznaniu jednak nadal najczęściej dotyczą gruntów pod budowę domów jednorodzinnych. Szacuje się, że w porównaniu rok do roku w maju 2020 było aż o 30% więcej zapytań o takie tereny niż rok wcześniej. Ceny gruntów budowlanych sukcesywnie, od lat rosną. W czerwcu 2020 roku za metr kwadratowy działki na sprzedaż w Poznaniu trzeba było zapłacić (średnio) 682 zł. Cena terenu jak zawsze uzależniona jest od lokalizacji. Im lepsza, tym droższy będzie każdy metr kwadratowy. W miastach ceny są najwyższe, a im dalej od centrum, tym ceny spadają. Jest to tendencja niezmienna od lat i nic nie wskazuje na to, aby miała ulec jakiejkolwiek zmianie. Poszukując działki na sprzedaż w Poznaniu lub innym dużym mieście należy najpierw się zastanowić jaki dom dom chcemy wybudować. Decyzje o tym czy dom ma być piętrowy, parterowy, podpiwniczony czy z garażem bezpośrednio wpływają na parametry poszukiwanego gruntu. Jest to niezwykle ważne, ponieważ na działce nie można wybudować wszystkiego czego się chce. Ograniczeniami są między innymi plany miejscowe, warunki zabudowy, rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie oraz inne przepisy.

Zdjęcie pochodzi z oferty WGN

Co więcej przed zakupem gruntu warto przeanalizować wieloletnie plany inwestycyjne oraz studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego (jeżeli są). Sprawdzić plany rozbudowy dróg i budowy nowych lotnisk. Należy określić, przynajmniej pobieżnie, co wolno wybudować na danym terenie. W wielu przypadkach wystarczy na oko sprawdzić przed zakupem działki, co jest wybudowane w sąsiedztwie. Jednakże praktyka pokazuje, że niczego nie można być pewnym – przepisy się zmieniają. Dlatego też poszukując działki na sprzedaż w Poznaniu warto skorzystać z usług profesjonalnego pośredniaka obrotu nieruchomościami. Zakup gruntu bez uprzedniego sprawdzenia stanu prawnego może powodować szereg konsekwencji. W skrajnych przypadkach niemożliwa będzie budowa jakiegokolwiek domu. Często występującą sytuacją jest wymuszona zmiana projektu lub planu zagospodarowania działki. Najbardziej popularnymi działkami na sprzedaż w Poznaniu są takie o powierzchni pomiędzy 800 a 1500 mkw o kształcie prostokąta. Decyzja o rozmiarze gruntu jest istotna już na etapie przeglądania ofert. Za duża działka, to strata pieniędzy przy zakupie i zagospodarowaniu oraz czasu. Za mała działka może oznaczać brak miejsca i mniejszy komfort życia. Źle wybrana działka budowlana może nie pozwolić na korzystne usytuowanie domu i optymalne wykorzystanie światła słonecznego. Szukając idealnej działki na sprzedaż w Poznaniu warto dokładnie określić czego się szuka. Należy wziąć pod uwagę takie elementy jak: projekt domu, możliwości finansowe, wstępnie określona lokalizacja, stan prawny gruntu, plan zagospodarowania przestrzennego, rozmiar, kształt gruntu a nawet kierunek wjazdu. Decyzja o wyborze idealnego gruntu pod budowę domu jednorodzinnego to szereg trudnych wyborów. Cały proces związany z zakupem terenu a następnie budową jest długotrwały i kosztowny. Jednak efektem końcowym będzie wymarzony, własny dom otoczony prywatnym ogrodem. Lockdown spowodowany pandemią przypomniał jak ważna jest przestrzeń, w której mieszkamy. Dlatego też zauważalny jest zmorzony popyt na działki na sprzedaż w Poznaniu oraz innych miastach. Według ekspertów nie jest to chwilowy trend a tendencja, która utrzyma się w najbliższych miesiącach a nawet latach.

Print Friendly, PDF & Email

Panattoni o gruntach inwestycyjnych: Wciąż otwierają się nowe możliwości

Polska cały czas się rozwija – choćby pod względem infrastruktury drogowej. W planach są kolejne drogi ekspresowe czy fragmenty autostrad, więc jest jeszcze sporo do zrobienia – o potencjale terenów pod inwestycje mówi dla PropertyNews.pl Katarzyna Wojtasiewicz, Acquisition and Development Director w Panattoni Europe.

Dla Panattoni, podobnie jak dla innych deweloperów magazynowych, najbardziej atrakcyjne są działki objęte miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego z wpisaną funkcją produkcyjno-magazynową. – Są to grunty, na których możemy względnie szybko uzyskać decyzje administracyjne i zacząć budować. Drugim kryterium jest oczywiście lokalizacja np. w sąsiedztwie dużych miast, przy węzłach autostrad, dróg ekspresowych czy głównych dróg w Polsce. Trzeci element to wstępne uzbrojenie, czyli łatwy dostęp do mediów – wylicza Katarzyna Wojtasiewicz, Acquisition and Development Director Panattoni Europe. – Grunty, którymi jesteśmy zainteresowani należy podzielić na kilka grup. Pierwszą są działki w pobliżu naszych parków i projektów już istniejących, które pozwalają nam na rozwój tych lokalizacji np. w okolicach Warszawy, Łodzi, w Strykowie, czy w Poznaniu etc. Są to duże centra logistyczne, które istnieją od wielu lat i jest to naturalna kolej rzeczy, że szukamy kolejnych gruntów właśnie w ich okolicach – to tam mamy przygotowaną i częściowo wybudowaną infrastrukturę drogową, czy media, itd.

Kolejna grupa gruntów to działki pod realizację obiektów na indywidualne zamówienia najemców – pod konkretnego klienta, w konkretnej lokalizacji, z góry określonymi parametrami. – Poszukujemy również gruntów na tych rynkach, na których dopiero zamierzamy się rozwijać. Oczywiście im lepiej są przygotowane, tym szybszy jest cały proces przygotowania działki pod przyszłą inwestycję – mówi Katarzyna Wojtasiewicz. – Nie można zapominać o inwestycjach typu brownfield i nabywaniu przez nas terenów poprzemysłowych, często ze starą zabudową przemysłową. Są one z reguły świetnie zlokalizowane z istniejącą już infrastrukturą drogową, często z mediami w dużej ilości, ale też są i problematyczne – na tego typu terenach mogą występować potencjalne zanieczyszczenia, do tego dochodzą koszty wyburzenia, itp.

Jak zapewnia ekspertka, Panattoni nabywa bardzo różne grunty – od 2 ha do 30 ha i więcej, w zależności od finalnego przeznaczenia. – Barierą w przypadku miejskich, niedużych działek jest podaż –nie jest ich wiele, a dodatkowo sytuacja planistyczna (brak planów miejscowych) w wielu miastach w Polsce pogłębia sytuację – tłumaczy Katarzyna Wojtasiewicz. – Dodatkowo nieruchomości dedykowane logistyce miejskiej konkurują z innymi segmentami z rynku nieruchomości, z deweloperami np. biurowymi lub mieszkaniowymi. Dodatkowym wyzwaniem jest różne przygotowanie gmin do tego typu inwestycji.

Jak zmienia się rynek gruntów? – Wszystko zależy od lokalizacji. Ceny rosną tam, gdzie podaż została już mocno ograniczona. Musimy jednak pamiętać, że cały czas powstają nowe drogi, usprawniają się szlaki komunikacyjne, powstają obwodnice. Dzięki temu, otwierają się nowe lokalizacje – mówi Acquisition and Development Director Panattoni Europe.

 

źródło: propertynewsl.pl 

Print Friendly, PDF & Email

Działka w bliskim sąsiedztwie Galerii Dominikańskiej na sprzedaż

Wrocławski ratusz ogłosił przetarg na sprzedaż działki w sąsiedztwie Galerii Dominikańskiej. Cena wywoławcza to 4 mln zł.

Miasto wystawiło na sprzedaż teren w centrum Wrocławia przy ulicy Klemensa Janickiego, obok przychodni Stare Miasto – Wrocławskie Centrum Zdrowia i w bliskim sąsiedztwie Galerii Dominikańskiej. Cena wywoławcza za proponowany teren to 4 miliony złotych.

Powierzchnia sprzedawanych dwóch działek na których teraz stoi garaż i znajduje się parking, wynosi dokładnie 597 mkw. Zainteresowani kupnem terenu swoje oferty mogą składać do 9 lutego 2021 roku. Przetarg odbędzie się 16 lutego 2021 roku.

Na połączonych działkach mogą zostać wybudowane mało powierzchniowe sklepy, punkty usługowe, czy placówki ochrony zdrowia albo opieki społecznej. Teren może być też przeznaczony pod zabudowania gastronomiczne, rozrywkowe, biura, a także hotel.

Warunkiem ograniczającym inwestorów jest wysokość stojącej tam przychodni. Nowy budynek nie będzie mógł być wyższy, czyli nie będzie mógł liczyć więcej niż trzy kondygnacje.

źródło: propertystock.pl

Print Friendly, PDF & Email

Rusza pozyskiwanie gruntów pod Centralny Port Komunikacyjny

Wszyscy zainteresowani sprzedażą gruntów z wyznaczonego obszaru pod budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego mogą zgłaszać się do spółki CPK – poinformował w środę wiceminister infrastruktury, pełnomocnik rządu ds. CPK Marcin Horała. Pozyskiwanie działek potrwa do 2023 r.

Tak, jak mówiłem, w roku 2020 ten program pozyskiwania gruntów dla Centralnego Portu Komunikacyjnego się rozpocznie. I właśnie dzisiaj go rozpoczynamy” – powiedział na konferencji prasowej Horała.

Jak tłumaczył, pozyskiwanie gruntów będzie się odbywać na sześć sposobów. „Pierwszy z nich to Program Dobrowolnych Nabyć. Od dzisiaj wszyscy zainteresowani sprzedażą gruntów z wyznaczonego obszaru mogą zgłaszać się do spółki CPK” – powiedział Horała.

Adresatami Programu Dobrowolnych Nabyć (PDN) są wszyscy właściciele, współwłaściciele i użytkownicy wieczyści nieruchomości ze wskazanego obszaru przyszłej inwestycji.

Kolejny sposób pozyskiwania gruntów pod inwestycję, to przyjmowanie do zasobu nieruchomości Skarbu Państwa jednostek samorządu terytorialnego. Trzeci to nieruchomości zamienne przeznaczone na finalizację transakcji w ramach Programu Dobrowolnych Nabyć. Kolejny sposób to komercyjne nabywanie nieruchomości. Następny to aporty nieruchomości Skarbu Państwa. Ostatni sposób to wywłaszczenie.

Mieszkańcy od dziś mogą zadeklarować, czy interesuje ich sprzedaż działki czy też nieruchomość zamienna” – powiedział Horała.

CPK poinformowało, że pozyskiwanie działek ma potrwać do 2023 r.

Jak przekazała spółka, w ramach Programu Dobrowolnych Nabyć, spółka będzie nabywać nieruchomości z obszaru położonego na zachód od Warszawy, leżącego między miastami, Żyrardów, Grodzisk Mazowiecki i Sochaczew. Teren ten ograniczają: od południa autostrada A2, od zachodu droga krajowa nr 50, od północy wieś Szymanów i rzeka Pisia, a od wschodu – rzeka Pisia Tuczna i miejscowość Baranów.

Centralny Port Komunikacyjny to planowany węzeł przesiadkowy między Warszawą i Łodzią, który zintegruje transport lotniczy, kolejowy i drogowy. W ramach tego projektu na obszarze ok. 3 000 hektarów zostanie wybudowany Port Lotniczy Solidarność, który w pierwszym etapie będzie mógł obsługiwać 45 mln pasażerów rocznie.

źródło: PAP

Print Friendly, PDF & Email

Lokalizacje alternatywne wyzwaniem, ale i szansą dla deweloperów handlowych

Na rynku gruntów pod zabudowę komercyjną rośnie konkurencja zagranicznych funduszy, zwłaszcza zauważalne jest zainteresowanie inwestorów z Dalekiego Wschodu, a nawet z południowej Afryki. Z drugiej strony inwestorzy nadal rywalizują o działki z deweloperami z sektora mieszkaniowego. Dużym wyzwaniem, ale zarazem szansą na rozwój regionalny, jest konieczność poszukiwania lokalizacji alternatywnych – mówi dla PropertyNews.pl Aleksander Walczak, prezes spółki Dekada.

W porównaniu z gruntami pod zabudowę mieszkaniową podaż działek inwestycyjnych dla sektora komercyjnego jest znacznie niższa. Warunki rynkowe są kształtowane także przez ograniczenia związane z bankiem ziemi należącym do spółek Skarbu Państwa czy gmin.

Rosnący popyt przy ograniczonym dostępie do powierzchni w oczywisty sposób przekłada się na wzrost cen gruntów, który w wielu przypadkach opóźnia lub uniemożliwia realizację planów inwestycyjnych. Dla części przedsiębiorców barierę finansową stanowi także zaostrzenie polityki kredytowej przez banki. Jest to istotne o tyle, o ile wciąż wiele transakcji na rynku gruntów wymaga posiłkowania się kredytem – mówi Aleksander Walczak, prezes spółki Dekada. – Problem dostępności działek inwestycyjnych wynika również z barier proceduralnych. Atrakcyjne tereny pozostają niezagospodarowane z powodu nieuregulowanej sytuacji prawnej i braku decyzji planistycznych, a co za tym idzie również braku odpowiedniej infrastruktury technicznej w obrębie działki. Wciąż jednak wiele regionów posiada tereny, które przy odpowiednim zagospodarowaniu przestrzennym, charakteryzują się ogromnym potencjałem inwestycyjnym.

Jak przyznaje szef Dekady, od dłuższego czasu rynek jest nasycony, dlatego w każdym jego segmencie coraz trudniej pozyskać nowe grunty pod zabudowę. Utrzymuje się deficyt terenów inwestycyjnych, które nie są obciążone wadami prawnymi i technicznymi, a także problem kosztów. – Mimo to atrakcyjność polskiego rynku nieruchomości nie słabnie. Na rynku gruntów pod zabudowę komercyjną rośnie konkurencja zagranicznych funduszy, zwłaszcza zauważalne jest zainteresowanie inwestorów z Dalekiego Wschodu, a nawet z południowej Afryki. Z drugiej strony inwestorzy nadal rywalizują o działki z deweloperami z sektora mieszkaniowego – mówi Aleksander Walczak. – Dużym wyzwaniem, ale zarazem szansą na rozwój regionalny, jest konieczność poszukiwania lokalizacji alternatywnych. W przeciwieństwie do dużych ośrodków, mniejsze miejscowości wciąż są perspektywiczne i wyróżniają się w zakresie nowych projektów, a także rozbudowy istniejących inwestycji poprzez nabywanie kolejnych gruntów.

Aleksander Walczak zaznacza, że inwestorzy coraz częściej wykazują także gotowość do niestandardowych rozwiązań, takich jak zmiana funkcji nabywanej działki, rewitalizacja czy wyburzanie istniejących obiektów i realizacja w ich miejsce nowych inwestycji, a także formuła mixed-use.

Budowa, ale i przejęcia

Projekty typu convenience, na których przede wszystkim opieramy swoją działalność, powstają głównie w małych miastach. Jeszcze przed wystąpieniem wyraźnego deficytu atrakcyjnych działek wielkomiejskich w sektorze handlowym, dostrzegliśmy szanse dla lokalizacji poniżej 100 tys. mieszkańców. Poszukujemy gruntów w regionach, w których brakuje nowoczesnych przestrzeni handlowych bądź tam, gdzie ich aktualna podaż nie zaspokaja wszystkich potrzeb konsumentów – mówi Aleksander Walczak. – Co ważne, dziś ponad 60 proc. segmentu convenience rozwija się w jeszcze mniejszych ośrodkach – na rynkach zamieszkiwanych przez mniej niż 50 tys. osób. Koncentrujemy się również na możliwościach dalszej rozbudowy istniejących projektów i nabywaniu działek w ramach kolejnych etapów inwestycji. Aktualnie ważnym obszarem naszych działań jest realizacja zintegrowanych centrów handlowo-komunikacyjnych na gruntach przygotowywanych w ramach współpracy z PKP. Oprócz budowy nowych obiektów jesteśmy też zdecydowani na rozwój sieci Dekada przez zakup już istniejących centrów handlowych w centrach mniejszych miast i włączenie ich do portfela spółki.

Convenience w dobrym klimacie inwestycyjnym

Z perspektywy inwestora ważne jest, by grunty były przygotowane pod budowę w zakresie objęcia miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego lub trwał etap ich procedowania.

Celujemy w atrakcyjne lokalizacje w centrach małych i średnich miast, w pobliżu obiektów użyteczności publicznej, infrastruktury komunikacyjnej i głównych arterii drogowych. Zwracamy uwagę na zróżnicowanie funkcji, przestrzenie publiczne czy układ komunikacyjny. Musimy pamiętać, że oprócz walorów samego projektu, kluczowe znaczenie dla całego przedsięwzięcia ma potencjał najbliższego otoczenia. Odpowiednie ulokowanie inwestycji pozwala zwiększyć zasięg jej oddziaływania na obszar sąsiednich miejscowości czy całych regionów – mówi Aleksander Walczak. – Poszczególne rynki analizujemy pod kątem ich sytuacji gospodarczej i możliwości rozwoju. Kierujemy się założeniem, że jako inwestor będziemy angażować się w sprawy lokalne, współpracować z miejscowym samorządem i instytucjami publicznymi. Niejednokrotnie nasze plany inwestycyjne wychodzą naprzeciw 11oczekiwaniom społecznym i aktualnym potrzebom gmin, które liczą na nowe miejsca pracy i aktywizację regionu. Czynnikiem decyzyjnym może być to, czy gminy te są otwarte na inwestorów, gotowe do ewentualnej przebudowy miejskich sieci infrastruktury technicznej, rozbudowy dróg i innych przedsięwzięć, które poprawią warunki do lokowania nowych inwestycji.

źródło: propertynews.pl

Print Friendly, PDF & Email

Tereny inwestycyjne wystawiane na sprzedaż – czy to dobry czas na kupno

Tereny inwestycyjne wystawiane na sprzedaż trafiły na trudny okres. Ubiegły rok był udany pod kątem ilości dopiętych transakcji na rynku gruntów inwestycyjnych. Eksperci rynkowi szacowali, że 2020 rok będzie przynosił kolejne sukcesy w tym segmencie, jednak wybuch pandemii koronawirusa zachwiał rynkiem. Jak przyszło nam obserwować, rynek nieruchomości w Polsce, w tym segment gruntów na sprzedaż, broni się przed negatywnymi skutkami obostrzeń wprowadzonych w związku z wybuchem pandemii dość dobrze.

Pojawienie się koronawirusa mocno zachwiało gospodarką w kraju oraz gospodarką międzynarodową. Rząd wprowadził szereg obostrzeń, mających na celu zapobieganie rozprzestrzenianiu się wirusa. Lockdown wpłynął na krajową gospodarkę i zmienił sposób funkcjonowania społeczeństwa. Brak dotychczasowej stabilności zaczął być w efekcie zauważalny na rynku nieruchomości, w tym również w sektorze terenów inwestycyjnych na sprzedaż. Niemniej rynek nieruchomości nie poddał się i nie ma mowy o nagłym załamaniu na rynku.

Kupujący wciąż poszukują terenów inwestycyjnych na sprzedaż

Pomimo trwającej pandemii koronawirusa w naszym kraju, deweloperzy w dalszym ciągu wykazują zainteresowanie gruntami na sprzedaż. Niektórzy bieżącą sytuację postrzegają jako szansę na to, aby zakupić do swojego portfela inwestycyjnego wyjątkowo atrakcyjny grunt. Wszak oczy wielu inwestorów zwrócone są obecnie na sytuację w kraju, wielu też wstrzymuje się z dalszym uzupełnianiem swoich zapasów na grunty inwestycyjne. Sytuację tę mogą wykorzystywać inwestorzy i deweloperzy, którzy mają na tyle stabilną sytuację finansową, że z chęcią podejmują się kolejnych inwestycji komercyjnych.

Zdecydowanie największym zainteresowaniem wśród inwestorów i deweloperów cieszą się grunty z przeznaczeniem pod inwestycje mieszkaniowe. Ten sektor rynku nieruchomości cieszy się praktycznie niesłabnącym popytem. Zapotrzebowanie na nowe mieszkania na sprzedaż jest bowiem cały czas wysokie, a Polacy – nawet w obliczu bieżącej niepewnej sytuacji gospodarczej – nie rezygnują z planów o zakupie własnego M. Największym zainteresowaniem wśród deweloperów cieszą się nieprzerwanie tereny inwestycyjne na sprzedaż zlokalizowane w największych miastach na terenie Dolnego Śląska.

Stale utrzymuje się też popyt na tereny inwestycyjne pod magazyny czy centra logistyczne. Tych przybywa w ostatnich latach na mapie całego kraju, a oddane do użytku inwestycje dość szybko znajdują najemców. Deweloperzy poszukujący tereny inwestycyjne na sprzedaż są najczęściej zainteresowani tymi położonymi blisko dróg krajowych i autostrad. Z tego względu inwestycje tego rodzaju budowane są najczęściej na obrzeżach lub poza granicami dużych metropolii miejskich, ale gwarantują dobry do nich dojazd. Magazyn musi być bowiem tak zlokalizowany, aby zarówno transport odbywał się sprawnie, a dojazd nie nastręczał kierowcom trudności, jak i aby pracownicy magazynu mogli do niego dojechać nie posiadając prywatnego samochodu.

Czy do dobry czas aby kupić teren inwestycyjny na sprzedaż?

Zakup gruntów pod inwestycje to dobra lokata kapitału na przyszłość. Inwestor może nabyć teren inwestycyjny w atrakcyjnej cenie i poczekać, aż jego cena rynkowa wzrośnie. Wówczas może sprzedać teren inwestycyjny ze sporym zyskiem. Zatem nawet pomimo trwające pandemii koronawirusa, zainteresowanie wśród kupujących gruntami na sprzedaż jest wciąż zauważalne.

Ceny gruntów stabilne

Eksperci Colliers International – Emil Domeracki, Dyrektor Dział Gruntów Inwestycyjnych w Colliers International oraz Krzysztof Chyla, Koordynator transakcji Dział Gruntów Inwestycyjnych w Colliers International – opracowali raport „Rynek Gruntów Inwestycyjnych – raport 2020”. W raporcie tym eksperci podsumowują 2019 rok. Ich zdaniem rynek gruntów inwestycyjnych w 2019 roku był mocno skupiony na sektorze mieszkaniowym. To właśnie tu odbyło się ponad 70 procent wszystkich transakcji. Znacznie mniej odnotowano ich w sektorze komercyjnym.

„Wzrost popytu na powierzchnię biurową w Warszawie i w większych miastach doprowadził na większości z tych rynków do spadku współczynnika pustostanów. Aktywność deweloperska w miastach regionalnych powyżej 500 000 mieszkańców cechowała się wyższą dynamiką niż w stolicy, jednak wszystkie te rynki utrzymują wysoki poziom projektów w budowie i zaplanowanych, co zaowocowało trwającą trzy lata stabilizacją na rynku gruntów inwestycyjnych.” – zaznaczyli eksperci w swoim raporcie „Rynek Gruntów Inwestycyjnych – raport 2020”.

Jak prezentują się obecnie ceny za tereny inwestycyjne na sprzedaż?

Poniżej prezentujemy przykładowe propozycje sprzedaży z ofert pochodzących z biura WGN.

Grunty inwestycyjne na sprzedaż w Szczecinie zostały wystawione na sprzedaż za kwotę 11 900 000 złotych. Cena za metr kwadratowy gruntu wynosi 394 złotych. Łącznie sprzedawany obszar ma powierzchnię 30168 metrów kw., a składają się na niego trzy działki: działka o pow. 4 021 metrów kw., działka o pow. 21 345 metrów kw. oraz działka o pow. 4 802 metrów kw. Jest to grunt inwestycyjny pod zabudowę mieszkaniową lub usługową. Działki położone są zaledwie około 6 km od centrum Szczecina.

Grunt inwestycyjny na sprzedaż usytuowany w Gorzowie Wielkopolskim został wystawiony na sprzedaż za kwotę 1 805 000 złotych. Cena za metr kwadratowy gruntu wynosi 45 złotych. Stan prawny działki to pełna własność, jej powierzchnia wynosi 40000 metrów kw. Działka inwestycyjna znajduje się w jednym z najlepszych pod względem komunikacyjnym i logistycznym miejsc w Gorzowie Wielkopolskim. Położona jest w Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Teren inwestycyjny na sprzedaż jest doskonale skomunikowany z drogą krajową S3. Nieruchomość ma szerokie możliwości przeznaczenia, tj. pod: centrum produkcyjno-magazynowe, skład materiałów budowlanych lub opałowych. Istnieje możliwość podziału działki inwestycyjnej na mniejsze grunty.

Grunt inwestycyjny na sprzedaż we Wrocławiu w dzielnicy Psie Pole został wystawiony na sprzedaż za kwotę 1 386 000 złotych, co daje cenę za metr kwadratowy gruntu w wysokości 300 złotych. Działka inwestycyjna na sprzedaż ma powierzchnię 4622 metrów kw. Ten teren inwestycyjny ma wydane aktualne warunki zabudowy pod budowę budynku hotelowego z parkingiem. Odległość od głównej drogi wynosi około 100 metrów, natomiast odległość od planowanej Autostradowej Obwodnicy Wrocławia wynosi około 3 km. Aktualnie działka ta zabudowana jest budynkiem magazynowo-gospodarczym.

Sytuacja na rynku terenów inwestycyjnych na sprzedaż – czego się spodziewać?

Wielu ekspertów prognozuje, że sytuacja na rynku gruntów inwestycyjnych zacznie się stopniowo stabilizować, a ceny za działki mogą nawet zacząć wzrastać. Ewentualnego wzrostu cen w zależności od regionu można spodziewać się w sektorze mieszkaniowym, ponieważ deweloperzy stale poszukują atrakcyjnych działek inwestycyjnych pod swoje projekty mieszkaniowe. Za atrakcyjnie zlokalizowane tereny inwestycyjne na sprzedaż są więc w stanie zapłacić nieco więcej. Stabilniej będzie w sektorze gruntów pod nieruchomości komercyjne.

źródło: komercja24.pl

Print Friendly, PDF & Email

WGN sprzedaje grunt inwestycyjny za 4 680 000 zł

Grupa WGN ma w swojej ofercie działkę na sprzedaż, położoną w miejscowości Mirków (gmina Długołęka), tuż przy granicy z Wrocławiem. Teren o powierzchni 2,6 ha.

Oferowany teren w MPZP jest przeznaczony pod działalność produkcyjno-usługową oraz składowanie i magazynowanie z dopuszczeniem zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej. Dopuszcza się podział terenu na działki o minimalnej powierzchni 0,3 ha, do działek musi być zapewniony dojazd o szerokości minimum 10,0 m oraz możliwość doprowadzenia kompletnego uzbrojenia. Dopuszczalna powierzchnia zabudowy i powierzchni utwardzonej dla zabudowy mieszkaniowej przy podziale działki – 30 %. Działka zlokalizowana jest przy pn-wsch granicy administracyjnej Wrocławia.

Cena ofertowa: 4 680 000 zł

źródło: oferta WGN.pl 

Print Friendly, PDF & Email

Raport dotyczący działek na sprzedaż we Wrocławiu

Działki na sprzedaż we Wrocławiu cieszą się stale rosnącym zainteresowaniem. Oferty dotyczące sprzedaży gruntów przykuwają uwagę zarówno osób prywatnych jak inwestorów, głównie deweloperów. 

Spis treści

Analiza sektora
Najpopularniejsze lokalizacje
Rodzaje zabudowań

Działki na sprzedaż we Wrocławiu- sytuacja na rynku

Oferty sprzedaży działek na sprzedaż we Wrocławiu wzbudzały bardzo duże zainteresowanie wśród potencjalnych nabywców. Skala tego zjawiska wynika bezpośrednio z wydarzeń jakie miały miejsce w mijającym roku. Pandemia coronawirusa, która opanowała świat w 2020 roku odcisnęła duże piętno na rynku nieruchomości, w tym w sektorze działek na sprzedaż we Wrocławiu. Odnotowano znaczącą zmianę w oczekiwaniach klientów. Coraz więcej osób podjęło decyzję o zmianie mieszkania na dom. Miało to bezpośrednie przełożenie na zwiększone zainteresowanie małymi (pod budowę domu jednorodzinnego) działkami na sprzedaż we Wrocławiu a także dużymi gruntami, na których deweloperzy wybudują osiedla.

Popularna zabudowa bliźniacza czy szeregowa w ostatnich miesiącach jeszcze bardziej zyskała na znaczeniu. Domy, zarówno szeregowe, bliźniaki, jednorodzinne jak również tak zwane domy o charakterze mieszkania bardzo umocniły swoją pozycje na rynku. Pandemia COVID-19 uświadomiła nam wszystkim jak ważna jest przestrzeń, w tym choć niewielki ogród czy taras. Należy także zaznaczyć, że często poszukiwanymi działkami na sprzedaż we Wrocławiu były działki rekreacyjne. Rynek działek na sprzedaż we Wrocławiu, jest jednym z najpopularniejszych w Polsce. Przyciąga on prywatnych nabywców, myślących o własnej nieruchomości w tej okolicy oraz deweloperów, poszukujących terenów pod kolejne projekty. Te mają różny charakter, gdyż są to inwestycje komercyjne oraz mieszkaniowe. Duże znaczenie ma tu fakt, że Wrocław uchodzi ogółem za miejsce w którym komfort życia jest na wysokim poziomie. To przekonuje wielu Polaków do przeprowadzki w tej rejon kraju. Wywołuje to popyt zarówno na mieszkania jak i działki na sprzedaż we Wrocławiu. Warto też zauważyć, że grunty są kupowane nie zawsze od razu pod natychmiastową zabudowę. Sporo osób traktuje je także jako lokatę kapitału, gdyż na przestrzeni ostatnich lat ich ceny systematycznie rosły.

Gdzie jest największy wybór?

Z bazy oferty działek na sprzedaż we Wrocławiu wynika, że najwięcej wolnych gruntów jest na Psim Polu. Wynika to bezpośrednio z położenia i charakteru dzielnicy. Po pierwsze Psie Pole jest swoistym łącznikiem, który łączy bardziej centralne części miasta z jego obrzeżami. Obszar w północnej części miasta bezpośrednio graniczy z prężnie rozwijającymi się wsiami, które stały się tak zwanymi „sypialniami Wrocławia” (w tym: Szymanów, Psary, Domaszczyn, Mirków, Kiełczów, Dobrzykowice). Popularność działek na sprzedaż w tej części Wrocławia wiąże się z dobrą lokalizacją. Jest to połączenie bliskości terenów zielonych ( w tym: las rędziński, osobowicki, sołtysowicki, zakrzowski, strachociński i wojnowski) i dobrego skomunikowania z centrum miasta, które zapewnia obwodnica śródmiejska oraz rozbudowana sieć komunikacji miejskiej. Co więcej, Psie Pole zabudowane jest głównie domami jednorodzinnymi oraz willami a na jego terenie znajdują się tylko trzy duże osiedla mieszkaniowe ( Zakrzów, osiedle Psie Pole i Różanka).

Co powoduje, że dzielnica ma wyjątkowy klimat, zbliżony do małego miasteczka a niżeli część dużej aglomeracji. Dlatego też osoby szukające gruntu pod budowę domu często decydują się na oferty działki na sprzedaż we Wrocławiu właśnie w północnej części miasta. Ogólnie, zauważalne jest coraz większe zainteresowanie działkami na sprzedaż we Wrocławiu, które są nieco oddalone od centrum, a wraz z tym zaczęła rosnąć i atrakcyjność samego Psiego Pola. Obszar ten rozwija się pod względem mieszkalnym, ale również handlowo-usługowym. To zatem ciekawy teren także inwestycyjne, zwłaszcza, iż dzięki sporej liczbie ofert, można tu bez problemu znaleźć działkę zgodną z oczekiwaniami. Dużym zainteresowanie cieszą się także działki na Wrocławskich Krzykach, co więcej są one uważane za najatrakcyjniejsze, co wynika z samej popularności tej dzielnicy. Bardzo chętnie inwestują tu deweloperzy planujący budynki mieszkaniowe. Najchętniej stawiają je w północnych fragmentach tej części miasta, a więc bliżej centrum, choć prężnie rozwijają się i obszary południowe, a więc już wyraźnie na obrzeżach. Widać tam coraz więcej nowych bloków, zwłaszcza, że zdecydowanie nie brakuje klientów na mieszkania w tej okolicy. Nie brakuje też chętnych na działki budowlane na Fabrycznej we Wrocławiu. Co ciekawe największym zainteresowaniem cieszą się te na bardziej peryferyjnych osiedlach, jak Stabłowice. Deweloperzy dokonują tam inwestycji mieszkaniowych, gdyż łatwiej jest tam nabyć tereny pod budowę i są one wyraźnie tańsze niż bliżej centrum. Przekłada się to potem i na stosunkowo tańsze domy oraz mieszkania do kupienia w tej okolicy, które interesują wielu nabywców.

Przeznaczenie działek na sprzedaż Wrocław

Przeglądając oferty działek na sprzedaż we Wrocławiu należy pamiętać, ze grunt budowlany to nie tylko teren pod zabudowę budynkami mieszkalnymi. Znaczna część ofert oczywiście jest przeznaczona pod budowę prywatnych domów czy projekty deweloperskie. Co ciekawe na wraz z lokalizacją zmienia się charakter zabudowań, szczególnie w przypadku nowych inwestycji. Na obrzeżach miast deweloperzy stawiają domy lub niskie bloki, a bliżej centrum, celują najczęściej w możliwie wyższą zabudowę. Szukając idealnej działki na sprzedaż we Wrocławiu należy pamiętać o sprawdzeniu planu zagospodarowania przestrzennego. Niektóre z dostępnych gruntów budowlanych mogą być w ogólnie nie uzgodnione w takich planach. Istnieje możliwość, że będą one dedykowane różnorodnym obiektom, w tym sportowym czy usługowym. Należy tu szczególnie wyróżnić grunty inwestycyjne, nazywane często zamiennie przemysłowymi, najczęściej wyznaczane w dalszych odległościach od aglomeracji, gdyż mogą być one dedykowane choćby pod budowę fabryk. Kolejnym rodzajem działek na sprzedaż we Wrocławiu są działki rekreacyjne. Te mniejsze mogą być wykorzystywane pod kątem przygotowania tam sobie prywatnego azylu z domkiem letniskowym. Znaczna część dedykowana jest pod ogródki działkowe, niezwykle obecnie popularne. To rozwiązanie szczególnie optymalne właśnie w obrębie lub w pobliżu dużych miast, gdyż wtedy nie brakuje chętnych na poszczególne segmenty takiego obszaru.

Działki na sprzedaż we Wrocławiu i okolicach są także interesującą lokatą kapitału, ponieważ posiadają ogromny potencjał inwestycyjny. Rozwój lokalnego rynku nieruchomości w ostatnich latach został ukształtowany przez spore zapotrzebowanie na grunty przeznaczone pod realizację nowych budynków biurowych, magazynów, centr logistycznych, ale także mikroapartamentów oraz nowych mieszkań i domów. Należy dodać, że pomimo stany pandemii deweloperzy i inwestorzy się nie zatrzymali i konsekwentnie prowadzą poszukiwania działek na sprzedaż we Wrocławiu. Co więcej, zarówno budowa domu jednorodzinnego jak i inwestycji deweloperskiej jest procesem rozłożonym w czasie, w który jest zaangażowany wiele podmiotów. Dlatego też, segment obrotu gruntami nie jest tak czuły na różnego rodzaju zawirowania, co sprawia, że inwestowanie w działki na sprzedaż we Wrocławiu i ogólnie nieruchomości jest jedną z najbezpieczniejszych form lokowania kapitału.

Print Friendly, PDF & Email

Raport dotyczący działek na sprzedaż w Szczecinie

Działki na sprzedaż w Szczecin zaczynają przodować w poszukiwanych przez klientów ofertach nieruchomości. Nic dziwnego – Szczecin to miejscowość atrakcyjna pod względem biznesowym, turystycznym i naukowym. Przedsiębiorcy często poszukują gruntów na obrzeżach miasta, z kolei klienci indywidualni wybierają działki budowlane dobrze skomunikowane z centrum i zlokalizowane w bezpiecznych, spokojnych okolicach.

Spis treści:
Czego szukają klienci?
Działka budowlana czy teren inwestycyjny?
Poszukiwane lokalizacje
A może grunt od miasta?
Pod co mogą być przeznaczone grunty?
Zaufaj profesjonaliście z Grupy WGN

Działki na sprzedaż w Szczecin – preferencje klientów

Działki na sprzedaż w Szczecin zawsze stanowiły łakomy kąsek dla inwestorów poszukujących lokaty swojego kapitału. Koronawirus i lockdown zmieniły preferencje także klientów na rynku nieruchomości, co jest już widoczne. Spada sprzedaż małych mieszkań i kawalerek, rośnie zainteresowanie dużym metrażem. Wśród wyszukiwanych ofert zaczęły przodować również działki na sprzedaż w Szczecinie.

Dla mieszkańców polskich miast posiadanie drugiego, atrakcyjnie zlokalizowanego mieszkania to nie tylko szansa na bezpieczny odpoczynek i niezależność, ale też możliwość budowania portfela inwestycyjnego.

Jak wynika z analiz WGN wielu klientów dotychczas rozważających zakup mieszkania skierowało swoje zainteresowania w stronę ofert sprzedaży domów oraz gruntów budowlanych i działek na sprzedaż w Szczecinie. Potwierdzają to statystyki popytu na tego typu nieruchomości, które choć od dłuższego czasu systematycznie rosły, to w maju i czerwcu 2020 były wyższe niż przed rokiem odpowiednio o 31,6 proc. i 21,1 proc.

Raport WGN wskazuje, że o ile na rynku sprzedaży mieszkań i domów panował regres, o tyle na rynku działek na sprzedaż w Szczecinie zaczął się boom. W kolejnych miesiącach – maju i czerwcu – działki cieszyły się zainteresowaniem ponad 2-krotnie większym niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Trend ten podkreślają również sami doradcy z biur WGN w Szczecinie.

Jak wynika z analiz WGN cena za metr kwadratowy działki lub gruntu w Szczecinie wynosi 264 zł/m2 , i jest to wzrost o 9 % w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Przeciętna wartość działki lub gruntu w Szczecinie to ok 1 253 900 zł. Natomiast koszt wynajęcia działki lub gruntu w Szczecinie to ok 14 243 zł/mc.

Działki na sprzedaż w Szczecinie – analiza popularności

Dużą popularnością cieszą się zwłaszcza grunty budowlane oraz rolne, ponadto w czołówce najczęściej wyszukiwanych ogłoszeń znajdują się też działki ma sprzedaż w Szczecinie. Spore grono klientów jest także zainteresowanych wynajęciem lub zakupem gruntów odpowiednich do zagospodarowania pod cele komercyjne. Dodatkowo ze względu na to, że Szczecin należy do jednych z najważniejszych polskich miast turystycznych, mieści się w nim wiele działek o charakterze rekreacyjnym i siedliskowym;

Obszar, jaki zajmuje grunt to jeden z kluczowych elementów decydujących o podjęciu ostatecznej decyzji o finalizacji transakcji. Szczecin ma do zaoferowania wiele, jeśli chodzi o rynek nieruchomości, dlatego nie jest problemem znalezienie w tym mieście ani wyjątkowo dużej, ani niewielkiej działki. Dobry pomysł stanowi również – o ile klient nie ma wyraźnie sprecyzowanego celu zakupu czy wynajmu – poszukanie gruntów w miejscowościach ściśle sąsiadujących ze Szczecinem. Często są to równie atrakcyjne tereny, lecz ich cena może być niższa, co ma znaczenie zwłaszcza przy zakupie działek pod większą zabudowę mieszkalną albo zakłady produkcyjne.

Działki na sprzedaż na w Szczecinie – gdzie szukać?

W kontekście działek na sprzedaż w Szczecinie, a więc najbardziej cenionych i szukanych, widać duży udział Prawobrzeża. Takie tereny są dostępne w różnych częściach dzielnicy, w tym Wielgowie czy Dąbiu. W tym rejonie dostępnych jest najwięcej propozycji działek i mogą one pasować wielu prywatnym nabywcom oraz deweloperom. Segmenty na wschodzie miasta są interesujące pod kątem niskich cen, ale i rozległych obszarów zielonych. To świetny pomysł dla osób, które chcą postawić dom w spokojnej i kameralnej okolicy, bez gęstej zabudowy, a za to w sąsiedztwie lasów.

To w dużej mierze obszary dobre pod zabudowę jednorodzinną. Jest tam dużo przestrzeni oraz zieleni, co zachęca osoby myślące o budowie domów, gdyż większość z nich oczekuje spokoju i prywatności. Poza liczbą ofert zainteresowanie działkami w tym rejonie wynika również z dobrych cen, które są niższe od tych w innych dzielnicach.

Dobre tereny inwestycyjne – oferta Miasta Szczecin

Szukając interesującego terenu inwestycyjnego warto przyjrzeć się ofercie Miasta Szczecin. Zawiera ona wyjątkowo ciekawe tereny inwestycyjne skupione wokół Specjalnych Stref Ekonomicznych EU – Podstrefy Szczecin Specjalnej Strefy Ekonomicznej Euro-Park Mielec oraz Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Wolne tereny inwestycyjne, gotowe do zakupu znajdują się obecnie na terenie Podstrefy Szczecin Euro-Park Mielec. Podstrefa posiada tereny przygotowane pod zabudowę przemysłową, zaś rozpoczęcie w niej działalności gospodarczej jest ułatwione poprzez wprowadzenie kompleksowej procedury obsługi projektów One Stop Shop, skracającej czas zrealizowania inwestycji. Firma może liczyć też na pomoc publiczną m.in. zwolnienie z podatku dochodowego z tytułu poniesionych kosztów inwestycji, czy też dofinansowanie szkoleń pracowników.

Jak wynika z raportu WGN Gmina Miasto Szczecin ma na sprzedaż setki atrakcyjnych nieruchomości położonych w różnych częściach miasta. W ofercie dostępne są nieruchomości gruntowe niezabudowane i zabudowane, o bardzo różnorodnym przeznaczeniu, m.in. pod zabudowę jednorodzinną, wielorodzinną, usługową, w tym także tereny przemysłowe pod hale i magazyny. Wyróżnia je nie tylko dobra cena, ale także fakt, że są to pewne i sprawdzone oferty, pochodzące bezpośrednio od Miasta.

Jak zagospodarować grunty inwestycyjne?

Grunty określane jako inwestycyjne są najpopularniejszym segmentem, zaraz po tych typowo budowlanych, pomyślanych o zabudowie mieszkalnej. Oczywiście tym mianem czasem określa się większe tereny budowlane, które są dedykowane pod duże inwestycje mieszkaniowe od deweloperów. Takie obszary mogą być jednak zagospodarowane na różne sposoby i tutaj znów kluczową rolę odgrywa plan przestrzenny, w którym będzie określone co może powstać na takiej powierzchni. Często są to obszary pod magazyny czy obiekty produkcyjne – w takim przypadku będą to zwykle działki raczej na uboczu, w okolicach mniej zagęszczonych pod względem ludności. Na atrakcyjnych osiedlach, takich jak Warszewo czy nawet Pomorzany lub Gumieńce, też można znaleźć propozycje terenów o takim charakterze, lecz te zwykle są dedykowane raczej pod biura, hotele lub większe kompleksy handlowe. Przy takich inwestycjach poza dużą powierzchnią potrzebna jest dość dobra lokalizacja, dlatego takie oferty wzbudzają duże zainteresowanie. W Szczecinie można znaleźć dość dużo działek na sprzedaż. Zdecydowana większość z nich to wersje typowo budowlane lub inwestycyjne. Wiele osób szuka wariantów rekreacyjnych, w tym ogrodowych, których jest jednak mniej i na które szybko znajdują się nabywcy.

Działki na sprzedaż w Szczecinie – skorzystaj z pomocy doświadczonego pośrednika

Szczecin jest miastem, na terenie którego znajduje się wiele niezagospodarowanych jeszcze działek na sprzedaż. Zdarza się, że na zainwestowanie w budowę nie ma się pieniędzy lub zwyczajnie nie jest się zainteresowanym stawianiem kolejnego domu. Warto wtedy przemyśleć możliwość sprzedania swojego terenu inwestycyjnego. Skup działek na sprzedaż w Szczecinie to dochodowy interes zwłaszcza dla właściciela terenu. W ten sposób pozbywa się niewykorzystywanego obszaru, na który ciężko znaleźć zaufanego nabywcę. W takim p[rzypadku warto skorzystać z pomocy doświadczonego pośrednika z biura WGN w Szczecinie. Pozwoli to nie tylko na nie tylko na uczciwą wycenę, ale także pomoc w dopełnieniu wszelkich formalności oraz doradztwo.

Print Friendly, PDF & Email

Firma DL Invest Group sfinalizowała transakcję zakupu działki o powierzchni 26 ha pod budowę dedykowanego magazynu

Deweloper i inwestor, firma DL Invest Group sfinalizowała transakcję zakupu działki o powierzchni 26 ha z potencjałem zabudowy na ponad 100.000 GLA, na której powstanie między innymi centralny magazyn dla operatora spożywczego firmy Stokrotka, jednego z największych operatorów spożywczych w Polsce. Działka zlokalizowana jest w Teresinie w odległości 50 km od Warszawy. Powierzchnia obiektu dla Stokrotki, który powstanie w formule BTS, będzie wynosiła ponad 34 500 mkw. Przedmiotowa umowa najmu jest efektem dotychczasowych realizacji DL Invest Group na rzecz firmy Stokrotka, która jest najemcą powierzchni magazynowych w DL Invest Park Psary. Oddanie do użytku projektu w Teresinie planowane jest na pierwszy kwartał 2022 roku.

– Przedmiotowa umowa najmu ze Stokrotką to potwierdzenie wysokiej świadomości najemców, co do zasad funkcjonowania rynku magazynowego, w ramach którego najemca nie chce być już tylko elementem projektu inwestycyjnego. Tacy najemcy jak Stokrotka mają doskonałą świadomość wartości oraz atutów, jakie musi spełniać nowy magazyn oraz lokalizacja. Sama dostępność oraz cena najmu nie stanowi już głównego wyznacznika dla podejmowanych decyzji, ponieważ na finalny koszt użytkowania takiego obiektu składa się szereg kosztów dodatkowych takich jak: media czy opłaty service charge, a w szczególności sposób ich rozliczania. Oczekiwania świadomych najemców, a zarazem stawiane wymagania są bardzo wysokie, poczynając od jakości obiektu, poprzez wysokie standardy ekologiczne, a kończąc na możliwości ekspansji i jakości w zarządzaniu obiektem po oddaniu do użytku oraz udogodnieniach stwarzanych dla pracowników, którzy często definiują lokalizację – mówi Dominik Leszczyński, CEO DL Invest Group.

– To właśnie w tak trudnych i złożonych projektach, gdzie liczy się specjalizacja, ale również długoterminowa relacja połączona z zarządzaniem obiektem oraz atutami, jakie daje najem powierzchni u dewelopera, który pozostaje właścicielem gwarantując jakość użytkowania takiego obiektu, stanowi dużą przewagę naszej firmy oraz istotną wartość dla najemców. Tym bardziej cieszymy się, że spośród wszystkich firm to właśnie nas po raz kolejny wybrała Stokrotka powierzając nam tym razem realizację tak ważnego projektu, jak centralny magazyn dla całej sieci. Nasza inwestycja w Teresinie docelowo zakłada budowę ponad 100.000 mkw. powierzchni magazynowej przy zachowaniu najwyższych standardów ekologicznych w ramach programu DL Green. Z jednej strony daje to naszemu najemcy możliwość dalszej ekspansji przy jednoczesnym ograniczeniu kosztów, a z drugiej umożliwia innym firmom skorzystanie z doskonałej lokalizacji naszej inwestycji: działka mieści się w bliskim sąsiedztwie dróg krajowych DK92 i DK50. Oddalona jest o 20 km od autostrady A2, a w jej pobliżu przebiega linia kolejowa E20. Taka lokalizacja zapewnia doskonałe połączenie z resztą kraju – zauważa Dominik Leszczyński.

Wszystkie nasze inwestycje realizujemy według wcześniej założonej strategii, której kluczowym elementem jest zapewnienie możliwości dalszej ekspansji naszym najemcom w ramach danej lokalizacji. Portfolio naszych nieruchomości budujemy z myślą o długotrwałym zarządzaniu projektami, jako długoterminowy inwestor, a zarazem właściciel, który każdego dnia pracuje nad podniesieniem jakości świadczonych usług i wartości projektu dla naszych klientów. Nie sprzedajemy naszych nieruchomości, a dbamy o ich wartość zarówno w krótko, jak i długookresowym terminie. To odróżnia nas od innych deweloperów komercyjnych, z których większość realizuje projekty z myślą o ich szybkiej komercjalizacji i sprzedaży” – zwraca uwagę Wirginia Leszczyńska, COO DL Invest Group. „Dzięki naszemu zaangażowaniu jesteśmy w stanie dostarczyć jakość nieosiągalną dla wielu innych podmiotów przede wszystkim w perspektywie długoterminowego użytkowania obiektu, troszcząc się o możliwość dalszego rozwoju wynajmujących powierzchnie firm. Nasze działki dają możliwość znacznej rozbudowy nieruchomości zarówno dla naszych aktualnych, jak i przyszłych najemców” – podkreśla Wirginia Leszczyńska.

– Najemcy doceniają strategię DL Invest Group. Około 97% powierzchni w istniejących budynkach należących do firmy jest wynajętych. Spółka z sukcesami działa także w sektorze powierzchni biurowych i handlowych. „Na Śląsku, skąd się wywodzimy posiadamy 12 parków handlowych oraz 5 budynków biurowych. Dwa dalsze projekty biurowe o łącznej powierzchni około 36 000 mkw. są w budowie. W realizacji znajduje się także JV DHL Supply Chain-DL Invest Group w ramach projektu DL Invest Park Psary, który docelowo zakłada dostarczenie na rynek 200 000 mkw. nowoczesnej powierzchni magazynowej. Realizujemy także szereg magazynów w formule BTS, jak oddane niedawno do użytku nieruchomości dla InPost, DHL, Hutchinson, czy też GTX Hanex Plastic” – podsumowuje Dominik Leszczyński.

Źródło: DL Invest Group.

Print Friendly, PDF & Email

Bielsko-Biała: ruszył ogólnopolski konkurs na otoczenie dworca

Kołnierz terenów w otoczeniu budynku Dworca Kolejowego w Bielsku przekształci się w nowoczesne centrum komunikacyjne. Wystartował ogólnopolski konkurs architektoniczno-urbanistyczny ogłoszony przez Stowarzyszenie Architektów RP, którego celem jest zagospodarowanie tego cennego i prestiżowego dla miasta terenu.

Obszar objęty konkursem to blisko 30 hektarów wyznaczonych od wschodu ulicami: Grażyńskiego, Okrzei, Podwale, Gazownicą i Wałową, od południa Wałową, od zachodu zaś 3-go Maja i Warszawską, a od północy Trakcyjną. Te ważne i prestiżowe dla miasta działki mają stać się przedmiotem analizy i opracowania biur architektonicznych z całego kraju. Celem rozpisanego przez bielski SARP konkursu architektoniczno-urbanistycznego jest bowiem wypracowanie najlepszych rozwiązań funkcjonalnych pod budowę w przyszłości nowoczesnego centrum komunikacyjno-przesiadkowego. Posłużą one do uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, stanowiącego podstawę dla nowej zabudowy wokół Dworca Kolejowego.

Oczekujemy dużego zainteresowania biur z regionu, liczymy też na pracownie z całego kraju. Zależy nam na spójnej i atrakcyjnej koncepcji zagospodarowania terenu w otoczeniu dworca. Obszar przeznaczony jest pod nowoczesne centrum przesiadkowe, dlatego architekci będą musieli pogodzić w jednym miejscu różnorodne funkcje i formy użytkowania. W przyszłości ma to być nie tylko brama miasta, ale również miejsce, z którego na co dzień będą korzystać mieszkańcy Bielska i całego Podbeskidzia. Liczymy na podejście miastotwórcze, niepozbawione wrażliwości na elementy zgodne z duchem Bielska – podkreśla Maciej Zuber, prezes SARP oddział Bielsko-Biała.

Jak dodaje, bardzo istotne dla projektu będą uwarunkowania historyczne, które – startujący w nim architekci – będą musieli wziąć pod uwagę. Chodzi przede wszystkim o sąsiedztwo zabytkowego budynku dworca. Wzniesiony według projektu Carla Schulza w 1890 roku obiekt poddano w latach 1995-2001 kapitalnemu remontowi. Wraz z nim zmodernizowano wnętrza, za co został nagrodzony Główną Nagrodą w Ogólnopolskim Konkursie „Modernizacja Roku”.28

Nie chcemy, aby ten cenny architektonicznie obiekt pozostał perłą w błocie. Dlatego wiążemy duże nadzieje z konkursem, który odmienić ma tereny wokół dworca przez co sam gmach zyska zupełnie nową oprawę – pointuje prezes Zuber.

W konkursie mogą wystartować wszyscy architekci lub biura posiadające uprawnienia projektowe. Czas na złożenie prac upływa 31.03.2021 r. o godzinie 15:00, a rozstrzygnięcie konkursu zaplanowane jest na 30.04.2021 roku. Organizatorzy przewidują również wystawę i dyskusję pokonkursową.

Źródło: SARP.

Print Friendly, PDF & Email

Życzenia Świąteczne i Noworoczne

Print Friendly, PDF & Email

Wystartowała inwestycja PDD w Łodzi – domy powstaną w systemie Wood Core House

Spółka Polskie Domy Drewniane wraz z generalnym wykonawcą, czyli konsorcjum firm RISER i RISER.domy 9 grudnia br. oficjalnie rozpoczęła inwestycję w Łodzi. Aktualnie na terenie budowy trwają prace przygotowawcze. Natomiast po nowym roku ruszą działania montażowe budynków w technologii Wood Core House. To opatentowany system budowania modułowych drewnianych konstrukcji szkieletowych, stworzony dla nowoczesnego i ekologicznego budownictwa.

W Łodzi powstanie 11 domów jednorodzinnych w zabudowie szeregowej z 14 miejscami parkingowymi. Aktualnie na terenie budowy trwają prace przygotowawcze oraz związane z projektem wykonawczym budynków, dróg oraz sieci instalacyjnych. Po nowym roku, kiedy generalny wykonawca otrzyma oficjalne pozwolenie na budowę, ruszą prace fundamentowe oraz montażowe konstrukcji budynków w technologii Wood Core House.

Symboliczne wbicie łopaty to dla nas ważny moment. Oficjalnie rozpoczynamy naszą pierwszą inwestycję i to z przekonaniem, że jest ona w rękach profesjonalistów. Technologia, na którą stawiamy, czyli modułowy system producenta Wood Core House to gwarancja trwałych, bezpiecznych i energooszczędnych domów. Zgodnie z harmonogramem budowa zastanie zakończona w ostatnim kwartale 2021 roku i mam nadzieję, że również wtedy klucze trafią do rąk pierwszych mieszkańców. Już w niedługim czasie planujemy rozpoczęcie kolejnych inwestycji. Stale też powiększamy nasz bank ziemi – mówi Tomasz Szlązak, Prezes Zarządu Polskich Domów Drewnianych S.A.

Wood Core House to producent modułowego systemu budowania drewnianych konstrukcji szkieletowych. Ten innowacyjny system został najpierw skrupulatnie przeliczony, zaprojektowany a następnie poddany badaniom i testom pod okiem dr inż. Janusza Brola w Katedrze Inżynierii Budownictwa na Politechnice Śląskiej. Otrzymane wyniki potwierdzają trwałość i wytrzymałość opracowanej przez Wood Core House technologii.

W systemie Wood Core House stosowane są wyłącznie certyfikowane materiały. Od drewna KVH najwyższej jakości po łączniki, kotwy i najmniejsze elementy jak m.in. śruby. Daje to gwarancję wysokiej jakości konstrukcji. Budynki powstające w tej technologii w 80% składają się z ocieplenia, co przekłada się na wysoką izolacyjność termiczną i niższe koszty użytkowania. Kolejnym ważnym aspektem jest ekologiczny wymiar technologii. Dzięki zastosowaniu naturalnego surowca, który swoją drogą jest drewnem krajowym, ograniczamy emisję CO2, a innowacyjny proces produkcji minimalizuje ilość odpadów. Dom o powierzchni 136 mkw. generuje zaledwie 0,15 metra sześciennego odpadów – mówi Piotr Góralczyk, Prezes Zarządu konsorcjum RISER i RISER.domy.

System konstrukcji szkieletowych Wood Core House skraca czas prefabrykacji a tym samym czas budowy. Zakończenie prac w Łodzi planowane jest już na ostatni kwartał 2021 roku.

Źródło: Komercja24.pl

Print Friendly, PDF & Email

Capital Park kupuje dwie działki w Gdańsku o powierzchni 1,3 ha

Działki usytuowane są przy ujściu Motławy do Martwej Wisły, na tzw. Polskim Haku. Inwestor planuje tam zabudowę mieszkaniową z częścią handlowo-usługową, a także reprezentacyjną przestrzeń rekreacyjną, dostępną dla wszystkich mieszkańców Gdańska i turystów odwiedzających miasto.

Firma Capital Park podpisała warunkową umowę przedwstępną nabycia udziałów w spółce Projekt I Sp. z o.o., która jest użytkownikiem wieczystym terenu tzw. Polskiego Haka. Obejmuje on dwie działki o łącznej powierzchni ponad 1,3 hektara, zlokalizowane niedaleko Głównego Miasta.

Grupa Capital Park zamierza stworzyć z tego miejsca reprezentacyjną wizytówkę tej części miasta. Planowany projekt obejmuje zabudowę z dominującą funkcją mieszkaniową, która zostanie wzbogacona o funkcje handlowo-usługowe oraz ogólnodostępną, otwartą dla wszystkich mieszkańców Gdańska i turystów przestrzeń rekreacyjną.

Widzimy przeogromny potencjał w tym fantastycznie położonym fragmencie Gdańska. Jesteśmy przekonani, że dobrze przemyślana, jakościowa inwestycja na tym terenie uczyni z niego kolejną wizytówkę Gdańska. Jako inwestor szukamy miejsc z atrakcyjną lokalizacją, ale także wyjątkowym klimatem jak w przypadku rewitalizowanej przez nas Fabryki Norblina na warszawskiej Woli. Tu, na Polskim Haku, czuć zarówno ducha historii, jak i również kameralną, przytulną atmosferę, choć znajdujemy się tak naprawdę w samym sercu miasta. – mówi Marcin Juszczyk, członek zarządu Grupy Capital Park. – Jesteśmy dopiero na początku drogi – przed nami etap przygotowawczy, w którym musimy uzyskać wszystkie niezbędne zezwolenia na finalizację transakcji oraz wypracować koncepcję architektoniczną – dodaje Juszczyk.

Działki położone są na terenie portowym, zatem do finalizacji zakupu niezbędne są uzgodnienia z właściwymi urzędami, na podstawie których finalną zgodę wyda Minister ds. Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Polski Hak to teren o bogatej historii – w XVI wieku stanowił on swego rodzaju wodne rogatki miasta i był zajmowany głównie przez rybaków, którzy mieli tam swoją osadę. Nazwa Polski Hak wywodzi się z języka dolnoniemieckiego, gdzie „Hake” oznaczało przylądek bądź mieliznę. W połowie XIX w. tereny te zostały przejęte przez Juliusa Klawittera, który zaczął rozbudowywać tam istniejącą od 1827 r. Stocznię Klawitterów, a na początku XX w. cała produkcja okrętowa stoczni została przeniesiona właśnie tam. W okresie międzywojnia i Wolnego Miasta Gdańsk, na tym obszarze znajdowała się również przystań polskiego Klubu Wioślarskiego w Gdańsku. Po II wojnie światowej otwarto tu Zakłady Rybne Gdańsk i bazę Spółdzielni Rybackiej „Jedność Rybacka”. Budynki po zakładach produkcyjnych zostały niedawno rozebrane i obecnie tereny Polskiego Haka są puste.

Okolica zapełnia się jednak powoli nowymi osiedlami mieszkaniowymi i jest systematycznie rewitalizowana przez władze miejskie oraz zarządców terenów wodnych. Ze względu na zły stan techniczny nabrzeża przy Polskim Haku i bardzo duże zainteresowanie inwestorów terenami w tej okolicy, w ubiegłym roku ruszył jego generalny remont. Odpowiada za niego Urząd Morski w Gdyni, a głównym wykonawcą jest firma Budimex. Zakończenie prac planowane jest na początek 2021 roku.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

WGN wyłącznym agentem sprzedaży gruntu inwestycyjnego za 1 060 000 zł

Na sprzedaż atrakcyjny grunt usługowy o łącznej powierzchni 3,5 ha (działka nr 525/2) położony w miejscowości Bolesławice od strony miejscowości Dobra bezpośrednio przy drodze wojewódzkiej 350.

Oferowany grunt w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego podstawowym przeznaczeniem jest – tereny zabudowy usługowej oznaczony symbolem 6U i w części teren zieleni izolacyjnej oznaczony symbolem 9ZI. Przeznaczenie podstawowe – teren zabudowy usługowej. Przeznaczenie uzupełniające – mieszkanie integralnie związanie z prowadzoną działalnością gospodarczą, usługi publiczne, tereny sportu i rekreacji, urządzenia i obiekty towarzyszące, drogi wewnętrzne, zieleń urządzona, zieleń izolacyjna.

Cena ofertowa: 1 060 000 zł

więcej szczegółów: Grunt inwestycyjny na sprzedaż Bolesławice

Print Friendly, PDF & Email

Czy pandemia zmieniła popyt na tereny inwestycyjne?

Pandemia i większa ostrożność deweloperów w uruchamianiu nowych projektów nie wpłynęła znacząco na spadek popytu na działki. Dłużej trwa proces decyzyjny, ale ograniczona podaż atrakcyjnych działek powoduje, że zainteresowanie zakupem utrzymuje się na stabilnym poziomie – informuje Tomasz Oborski, dyrektor Działu Gruntów Inwestycyjnych, AXI IMMO.

W ostatnich latach obserwowaliśmy dość wysoki popyt na grunty inwestycyjne w sektorze magazynowo-logistycznym.

Dobra koniunktura gospodarcza, wysoki popyt na powierzchnie logistycznie – również ze względu na rozwój kanału e-commerce – generował wysoką aktywność deweloperską. Inwestorzy budowali banki ziemi lub poszukiwali działek inwestycyjnych zarówno na głównych rynkach, ale też w nowych lokalizacjach. Dodatkowo, relatywnie większe możliwości pozyskania finansowania również na projekty częściowo spekulacyjne sprzyjało zabezpieczaniu kolejnych terenów pod inwestycje – wyjaśnia Tomasz Oborski.

Ekspert Axi Immo podkreśla, że w okolicach największych miast, na terenach głównych hubów logistycznych, dostępność terenów jest wysoce ograniczona, pojedyncze działki utrzymują wysokie ceny.

Jednak naturalnym kierunkiem rozwoju jest poszukiwanie terenów i przenoszenie się na kolejne węzły zjazdowe z autostrad i dróg ekspresowych. Jeszcze kilka lat temu sektor ten wykorzystywał niemal wyłącznie inwestycje typu „greenfiled”, dziś ze względu na niską podaż działek w najlepszych lokalizacjach inwestorzy coraz częściej decydują się na zakup terenów typu „brownfield”. Trend ten będzie postępował zwłaszcza w dużych ośrodkach miejskich, gdzie rośnie zapotrzebowanie na obiektu związane z obsługa logistyczną ostatniej mili, a działek niezabudowanych w wielu miastach w zasadzie brak lub ich ceny są zbyt wysokie dla inwestycji z segmentu magazynowego – podsumowuje Tomasz Oborski.

źródło: propertynews.pl

Print Friendly, PDF & Email

Planujesz kupno działki lub budowę domu?

We wrześniu br. weszła w życie nowelizacja ustawy o prawie budowlanym. Wprowadzone zmiany określają nowe obowiązki, w tym konieczność przedstawienia w projekcie dodatkowych informacji m.in. nt. geotechnicznych warunków posadowienia obiektu. Z czym powinni liczyć się nabywcy działek budowlanych i właściciele gruntów planując budowę nieruchomości, czy nawet jednorodzinnego domku? Wyjaśnia ekspert prawa budowlanego.

Najnowsza nowelizacja ustawy o prawie budowlanym weszła w życie 19 września 2020 r. Jedna z najistotniejszych zmian dotyczy podziału projektu budowlanego na trzy części:

  1. projekt zagospodarowania działki lub terenu;
  2. projekt architektoniczno-budowlany;
  3. projekt techniczny.

Projekt zagospodarowania terenu (PZT) powinien prezentować usytuowanie projektowanych obiektów budowlanych z zaznaczeniem sieci uzbrojenia terenu, urządzeń budowlanych, sposobu odprowadzania lub oczyszczania ścieków, układu komunikacyjnego, jak również zawierać informację o obszarze oddziaływania obiektu. Projekt architektoniczno-budowlany (PAB) musi zawierać opinię geotechniczną oraz informację o sposobie posadowienia obiektu budowlanego. Projekt techniczny (PT) od września obejmuje – w zależności od potrzeb – dokumentację geologiczno-inżynierską lub geotechniczne warunki posadowienia obiektów budowlanych (GWPOB).

Geotechniczne warunki posadowienia i opinia geotechniczna – jak pozyskać informacje?

W przypadku każdej inwestycji, dotyczącej nawet budowy domku jednorodzinnego, projektant przy określaniu geotechnicznych warunków posadowienia, powinien chociaż w minimalnym stopniu odnieść się do takich kwestii jak:

  • zaliczenie obiektu budowlanego do odpowiedniej kategorii geotechnicznej;
  • przydatność gruntów na potrzeby budownictwa;
  • określenie nośności, przemieszczeń i ogólnej stateczności podłoża gruntowego;
  • ocena wzajemnego oddziaływania wód gruntowych i obiektu budowlanego;
  • zaprojektowanie odwodnień budowlanych;
  • ocena ryzyka wystąpienia zanieczyszczenia podłoża gruntowego.

– Posiadanie danych na temat podłoża gruntowego może okazać się niezbędne do tego, aby przygotować informacje o sposobie posadowienia obiektu budowlanego oraz opinię geotechniczną. Dane gruntowe można natomiast uzyskać po przeprowadzeniu profesjonalnych badań gruntu, które pozwolą znaleźć odpowiedź na wyżej wymienione kwestie – tłumaczy Rafał Hałabura, prezes Stowarzyszenia Instytut Remediacji Terenów Zanieczyszczonych.

Wielu właścicieli działek planujących budowę, zastanawia się czy przeprowadzenie badań gruntu jest konieczne, aby uzyskać niezbędne informacje.

– Teoretycznie prawo pozwala oprzeć się na wynikach badań archiwalnych. W praktyce jednak inwestorzy i projektanci bardzo rzadko dysponują podobnymi badaniami odnoszącymi się dokładnie do danego terenu budowy. Dodatkowo, dane archiwalne najczęściej zawierają informacje bardzo ogólne i oparte o nieaktualne już metody badawcze, co uniemożliwia poprawne określenie parametrów gruntu i zaprojektowanie nawet prostego obiektu budowlanego. Warto pamiętać również o tym, że rozpoczęcie budowy, bez wykonania wcześniej badań gruntowych, znacznie zwiększa ryzyko inwestycji, a ewentualne skutki zaniedbań wiążą się z ogromnymi kosztami, które kilkukrotnie przekroczą cenę wykonania takiego badania – dodaje Rafał Hałabura.

Badania gruntu. Jaki koszt?

Dla właścicieli gruntów planujących budowę domu najważniejszą kwestią jest to, ile kosztuje wykonanie profesjonalnego badania gruntu. Co ważne, najnowsze przepisy nie podnoszą znacząco kosztów małych inwestycji, a jedynie podkreślają ich znaczenie oraz systematyzują dobrą praktykę inżynierską, która w wielu przypadkach już jest stosowana.

– Dla małych obiektów tj. np. domki jednorodzinne, wykonanie badania parametrów fizycznych kosztuje od 3 do 4 tys. zł. Cena zależy od skomplikowania warunków gruntowo-wodnych i potencjalnego ryzyka występowania zanieczyszczeń. Większe ryzyko i większe koszty realizacji badania mogą dotyczyć domów budowanych w górach i na stokach, na terenach podmokłych i bagiennych, w pobliżu rzek i jezior lub na terenach zdegradowanych przez człowieka – takich, na których wcześniej znajdowały się inne obiekty budowlane lub gdzie można spodziewać się wystąpienia zanieczyszczenia w gruncie lub wodzie gruntowej – komentuje Rafał Hałabura.

Kompetentny ekspert podczas badania powinien także określić ryzyko wystąpienia zanieczyszczenia podłoża gruntowego. Cena tego typu badania oscyluje w granicach od 500 zł do 1 tys. zł. Na terenach poprzemysłowych lub zlokalizowanych niedaleko funkcjonujących obiektów przemysłowych konieczne jest wykonanie badań chemicznych (sozologicznych), a ich koszt wynosi od 2 do 5 tys. zł.

Odpowiedzialność na barkach architekta. Skutki zaniedbań odczują mieszkańcy

Za projekt budowy prostego obiektu budowlanego (m.in. domku jednorodzinnego) odpowiada głównie projektant architekt, który może również zdecydować się na współpracę z konstruktorem inżynierem. Architekt prowadzący nawet prosty projekt powinien zatem zadbać o wykonanie badań geotechnicznych przez sprawdzoną i kompetentną firmę geologiczną, stosującą nowoczesny sprzęt, zaś w przypadku napotkania skomplikowanych warunków gruntowych, nawiązać współpracę z projektantem geotechnicznym.

– Warto jednak pamiętać o tym, że wykonanie badań gruntu przed rozpoczęciem budowy to nie tylko dopełnienie nowego obowiązku ustalonego w prawie budowlanym. Projektant przygotowujący projekt budowalny powinien zawsze ocenić stopień zanieczyszczenia podłoża gruntowego, a w przypadku przekroczenia dopuszczalnych norm, wskazać na konieczność wykonania remediacji, czyli oczyszczania gruntu. Dziś w wielu polskich miastach i na ich obrzeżach powstają nowoczesne osiedla na terenach zanieczyszczonych szkodliwymi – kancerogennymi i mutagennymi substancjami chemicznymi. Przebywanie w takim miejscu w dłuższej perspektywie czasu może chronicznie wpływać na życie i zdrowie ludzi. Skala problemu często przekracza wyobrażenia inwestora, który uświadamia sobie ten fakt dopiero z chwilą wykonywania szczegółowego projektu lub wręcz w momencie rozpoczęcia robót ziemnych. W efekcie wielu Polaków mieszka dziś w stosunkowo nowoczesnych budynkach znajdujących się na terenach chronicznie oddziałujących negatywnie na ich zdrowie – podsumowuje Rafał Hałabura, ze Stowarzyszenia Instytut Remediacji Terenów Zanieczyszczonych.

Źródło: Stowarzyszenie Instytut Remediacji Terenów Zanieczyszczonych. 11

Print Friendly, PDF & Email

Deweloperzy szukają gruntów pod inwestycje mieszkaniowe w mniejszych miastach

Rośnie popyt na mieszkania w mniejszych miastach i miejscowościach położonych poza największymi aglomeracjami. Z danych GUS wynika, że w poprzednich latach ich udział w rozpoczynanych inwestycjach deweloperskich utrzymywał się na poziomie ok. 30%. W ubiegłym roku ten wskaźnik wzrósł do 38%, a w okresie styczeń-wrzesień br. wyniósł aż 47%. Eksperci CBRE wskazują, że wpływ na trend rosnącej popularności mniejszych miast ma m.in. zaciekła walka deweloperów o grunty w aglomeracjach oraz popularyzacja pracy zdalnej. 

Deweloperzy walczą o przyszłych nabywców swoich nieruchomości już nie tylko w największych miastach. Coraz częściej również w mniejszych miejscowościach można zamieszkać w nowoczesnym budynku wielorodzinnym. Kupujący wybierają lokale poza największymi miastami, bo to gwarantuje im większy spokój oraz niższą cenę. Widać to wyraźnie zwłaszcza w tym roku. Trend suburbanizacji, czyli rozwoju infrastruktury mieszkaniowej na terenach podmiejskich, przybrał na sile. Pracownicy, którzy wiedzą, że w biurze mogą pojawić się rzadziej, częściej rozważają zakup mieszkania czy domu w mniejszym mieście z dobrym dojazdem do większych miejscowości. – mówi Agnieszka Mikulska, ekspert rynku mieszkaniowego w CBRE.

Udział inwestycji w największych aglomeracjach spada

Z analizy danych GUS przeprowadzonej przez CBRE wynika, że udział dużych miast i ich aglomeracji w liczbie mieszkań w rozpoczynanych inwestycjach deweloperskich w latach 2005-2017 nigdy nie spadł poniżej poziomu 66%. Przez 9 lat w tym okresie udział ten przekraczał 70% – dotyczy to okresu 2005-2008 oraz 2013-2017. Natomiast od 2009 roku do 2012 roku wahał się od 66% do 69%. Stopniowe odwrócenie tej tendencji rozpoczęło się dwa lata temu, kiedy deweloperzy zaczęli coraz mocniej skupiać się na budowaniu nieruchomości poza największymi miastami. W 2018 roku udział największych aglomeracji w rozpoczynanych inwestycjach deweloperskich wyniósł 64%, w kolejnym roku spadł do 62%, żeby w pierwszych dziewięciu miesiącach 2020 roku wynieść zaledwie 53%.

Wykres

Przy tym o ile jeszcze pięć lat temu, w 2015 roku, budowę 62% nowych mieszkań deweloperskich rozpoczynano w granicach największych miast z 7 kluczowych rynków, a tylko dodatkowe 9% w ich obszarach aglomeracyjnych, o tyle w pierwszych trzech kwartałach 2020 roku udział ten był równy odpowiednio 37% i 17%.

Zakładamy, że ta tendencja utrzyma się w kolejnych latach. Jeszcze na początku tego roku nikt nie mógł przewidzieć, że tendencje suburbanizacyjne zostaną wzmocnione przez dodatkowy czynnik, jakim stała się pandemia. Teraz wiemy, że podejmowanie decyzji o osiedlaniu się poza największymi miastami będzie łatwiejsze. Praca zdalna się spopularyzowała, co daje silny impuls do mieszkania poza aglomeracjami. Dodatkowo, zacięta walka między deweloperami o najlepsze grunty w największych miastach, skłania część rynku do szukania alternatyw, takich jak właśnie mniejsze miejscowości .– mówi Agnieszka Mikulska.

Deweloperzy stawiają na miasta i miasteczka

Udział mniejszych miast i małych miejscowości w liczbie mieszkań w rozpoczynanych inwestycjach deweloperskich w pierwszych trzech kwartałach 2020 roku wyniósł 47%. (Z tego 25% to mniejsze miasta wojewódzkie i powiatowe, a 22% to pozostałe nieduże miejscowości.) W latach 2005-2008 ten udział nie przekroczył 30%, natomiast do 2018 roku wahał się od 29% do 34%. Dwa lata temu już 36% nowych mieszkań w rozpoczynanych inwestycjach deweloperskich znajdowało się poza największymi aglomeracjami w Polsce, w 2019 roku jeszcze więcej, bo 38%.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

W Jaworzynie Śląskiej na 2,5 ha działce powstanie hala przemysłowa

W Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej „INVEST-PARK” zainwestuje świdnicka firma Fire Family. Inwestor wybuduje halę przemysłową w gminie Jaworzyna Śląska. Inwestycja będzie miała wartość około 4,5 mln złotych.

Spółka Fire Family jest rodzinną firmą zajmującą się od wielu lat produkcją podpałek grillowych i kominkowych oraz dystrybucją grilli węglowych i gazowych, a także akcesoriów do nich. Głównymi odbiorcami jej produktów są znane sieci handlowe a znaczna część asortymentu przeznaczona jest na eksport.

Ogromnie cieszy nas, że następny polski przedsiębiorca dołącza do naszej rodziny. To kolejna inwestycja potwierdzająca, że strefy ekonomiczne są otwarte na lokalnych przedsiębiorców. – podkreśla Artur Siennicki, prezes WSSE „INVEST-PARK”. – Lokalizacja, w której zainwestuje stanowi jedną z atrakcyjniejszych w powiecie świdnickim. – dodaje Siennicki.

Szefowie firmy podkreślali, bardzo dobre przygotowanie terenów inwestycyjnych, świetną lokalizację oraz atrakcyjną cenę. Jesteśmy przekonani, że już wkrótce znajdą się kolejni inwestorzy, którzy ulokują swoje przedsiębiorstwa na terenie naszej gminy. – Grzegorz Grzegorzewicz, Burmistrz Jaworzyny Śląskiej.

Nowy zakład zostanie wybudowany w miejscowości Pasieczna. Na działce powstanie hala produkcyjno-magazynowa o powierzchni ok. 2500 mkw. W fabryce zatrudnionych zostanie kilkudziesięciu pracowników. Uruchomienie produkcji planowane jest na drugą połowę 2021 roku. Będzie to pierwszy inwestor na terenie Strefy Przemysłowej w Jaworzynie Śląskiej.

Jest to bardzo atrakcyjny i dobrze przygotowany kompleks inwestycyjny – przyznaje Kamil Zieliński, wiceprezes strefy. – Niedawno zakupiliśmy od gminy Jaworzyna Śląska blisko 4 ha gruntu znajdujące się w sąsiedztwie inwestycji Fire Family. Na tym terenie wybudujemy halę przemysłową, która oferowana będzie przedsiębiorcom pod wynajem – dodaje Zieliński.

Tereny inwestycyjne w Jaworzynie Śląskiej znajdują się zaledwie 26 km od autostrady A4 oraz 21 km od drogi ekspresowej S3. Przez grunty przebiega sieć kolejowa łącząca kompleks z głównymi korytarzami kolejowymi w Polsce i Europie.

 

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Teren pod hotel czeka na inwestora

Likwidator spółki Burghotel sp. z. o. o. w likwidacji organizuje pisemny przetarg ofertowy na sprzedaż niezabudowanej nieruchomości gruntowej niedaleko Malborka. Na działkach może powstać, m.in. hotel.

Objęte przetargiem działki zlokalizowane są w Nowej Wsi i obejmują łącznie 25,9629 ha powierzchni.

Nieruchomość objęta jest Miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego zespołu usługowo-turystycznego w gminie Malbork, obręb Nowa Wieś, miejscowość Wielbark. Zgodnie z planem, znajduje się w strefie z wielofunkcyjnym przeznaczaniem na m.in.: zespół boisk, tereny aqua-parku, tereny hotelowe, tereny zieleni urządzonej, stacje paliw, parkingi.

Termin przetargu ustalono na 8 stycznia 2021 roku

Dowiedz się więcej na PropertyStock.pl: Działka inwestycyjna niedaleko Malborka

źródło: PropertyStock.pl

Print Friendly, PDF & Email

WGN wyłącznym agentem sprzedaży gruntu inwestycyjnego w Piotrkowie Trybunalskim

WGN Piotrków Trybunalski został wyłącznym agentem sprzedaży atrakcyjnej działki inwestycyjnej położonej w centrum miasta.

Przedmiotem sprzedaży jest grunt inwestycyjny w Centrum Miasta Piotrkowa Trybunalskiego. Jest to teren o powierzchni 4145 m2, o wymiarach: ok. 37 metrów od frontu; 112 metrów głębokość.
Ten niezabudowany teren położony jest przy ulicy 1-go Maja. W sąsiedztwie dominuje zabudowa usługowa i mieszkaniowa. Teren otrzymał ponadto warunki zabudowy na budowę budynku usługowo handlowego.

Przedmiotowy grunt nie jest objęty miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.

Cena ofertowa wynosi: 1 658 000 złotych.

źródło: WGN.pl – zobacz ofertę

Print Friendly, PDF & Email

Planujesz inwestycje w grunty? – to cię może zainteresować

Rekordowo niskie oprocentowanie spowodowało, że w ciągu 7 miesięcy, od lutego br. Polacy wycofali 67 z 290 mld złotych z lokat bankowych (wg danych NBP). Ryzyko inwestycyjne papierów wartościowych rośnie, a eksperci jeszcze przed kryzysem sygnalizowali, że ceny nieruchomości są zawyżone. Na godne życie z emerytury też raczej nie możemy liczyć. Gdzie więc ulokować bezpiecznie odłożone pieniądze w dobie rozwijającego się kryzysu? Już od dawna wiadomo, że doskonałym sposobem na długofalowe oszczędzanie jest zakup ziemi, która – jak pokazuje historia – skutecznie opiera się spadkom koniunktury.

Wbrew pozorom, zakup ziemi do prostych nie należy. W głowie pojawia się seria pytań: „Lepiej kupić działkę rolną? A może od razu uzbrojoną, aby postawić na niej dom? Jaką lokalizację wybrać?” Na co więc należy zwrócić uwagę przy zakupie ziemi, nawet jeśli nie mamy grubego portfela, ale chcielibyśmy uzyskać godny zwrot z inwestycji?

W grunty możemy zacząć inwestować, mając w kieszeni już kilkadziesiąt tysięcy złotych. Wszystko zależy od wielkości działki, jej lokalizacji oraz zagospodarowania.

Najczęściej zakup ziemi kojarzy nam się z gruntami pod budowę domu czy hotelu, czyli inwestycją wymagającą ogromnych nakładów finansowych – mówi Maciej Kawecki, Prezes Zarządu Rodzinne Inwestycje. – Dziś jednak warto wziąć pod uwagę zakup działki, na której z przyjemnością będziemy spędzać czas, a w przyszłości odsprzedamy ją z satysfakcjonującym zyskiem. W takim wymiarze zakup ziemi nie wymaga ani ogromnych nakładów finansowych ani poświęcania dodatkowego czasu i energii. Stanowi idealne zabezpieczenie naszych oszczędności.

Szukając działki, przede wszystkim musimy zwrócić uwagę na jej lokalizację. Cena mkw. ziemi w mieście, nad morzem czy w górach często przeraża. Nie każdy może pozwolić sobie na zakup gruntów na wspomnianych terenach. Dzisiaj zdecydowanie taniej jest jeszcze na Mazurach. Potencjał inwestycyjny odpowiednio wyselekcjonowanych działek jest zaś wielokrotnie wyższy.

Ceny ziemi w naszym kraju są generalnie wciąż niedoszacowane w stosunku do innych krajów Europy Zachodniej. W stosunku do Niemiec ceny gruntów w Polsce są średnio dwu-, a nawet w wybranych lokalizacjach trzykrotnie niższe, jeśli jednak chcielibyśmy kupić u naszych zachodnich sąsiadów działkę z dostępem do jeziora, zapłacilibyśmy za nią nawet 10 razy więcej. Trzeba pamiętać, że to tylko jedna z licznych przesłanek wskazujących na potencjał terenów z dostępem do jezior, jak choćby Warmia i Mazury – tłumaczy Maciej Kawecki. – Obszar ten ma wciąż niewykorzystany, ogromny potencjał turystyczny, zaś w dobie panującej pandemii, tutejsze tereny stanowią doskonały i bezpieczny azyl dla poszukujących odosobnienia i spokoju. Koniec roku to zawsze właściwy moment, aby poszukać dobrze ulokowanego gruntu z dostępem do jeziora – dodaje Kawecki.

„Własna działka”, a zwłaszcza w pięknej okolicy, brzmi szczególnie atrakcyjnie w dobie pandemii, która spowodowała zmiany w naszych zachowaniach. Paradoksalnie – podobnie jak wiele wieków temu w okresach epidemii dżumy czy cholery – obserwujemy dziś exodus z miast: wyludnia się nawet Nowy Jork. Upowszechnia się też praca zdalna, która umożliwia wyjazd poza centrum. Poszukujemy odosobnienia i schronienia przed wirusem, aby czuć się bezpiecznie. Stąd swoista moda na działki. Warto podkreślić, że sezon na grunty ma nie tylko uzasadnienie pandemiczne, ale przede wszystkim ekonomiczne. Zaczęliśmy dostrzegać potencjał finansowy lokowania oszczędności w ziemi, która – jak pokazuje historia – była dotychczas niewrażliwa na kryzysy finansowe i zawsze przynosiła zyski. Nie obserwowano jak dotąd wahań jej cen, a jedynie stały, systematyczny wzrost wartości. Często wręcz imponujący.

Aby w przyszłości osiągnąć satysfakcjonujący zysk z działki, musimy brać pod uwagę wiele aspektów, m.in. jej stan prawny, a także określić pozostałe czynniki ryzyka inwestycyjnego.

W celach inwestycyjnych najlepiej nabyć działkę bez rozbudowanej infrastruktury, jednak taką, która ma szansę na rozwój. Podstawą jest sprawdzenie Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego czy też Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego – doradza Maciej Kawecki – Niestety, jest to zwykle niewystarczające. Każdy najmniejszy aspekt wpływa na wzrost wartości gruntów w kolejnych miesiącach i latach. Jeśli nie dopilnujemy tych kwestii, to za 2 lata okaże się, że obok naszej pięknie położonej działki stoi uciążliwa fabryka i zwrot z inwestycji może nie być satysfakcjonujący.

Planując inwestycję w grunty należy uwzględnić to, że na podnoszenie jej wartości w kolejnych latach wpływać będzie wiele czynników, zarówno zewnętrznych, np. koniunktura na rynku, poziom wzrostu cen ziemi, jak i wewnętrznych – między innymi stan infrastruktury czy wizualna atrakcyjność działki.

Ze względu na stabilny wzrost wartości ziemi warto poważnie wziąć ją pod uwagę, kiedy szukamy możliwości lokowania swoich oszczędności. Z pewnością stanowić ona będzie solidne zabezpieczenie każdego portfela inwestycyjnego.

źródło: terenyinwestycyjne.info 

Print Friendly, PDF & Email

Co piąty Polak zastanawia się nad kupnem działki i postawieniem na niej domu

Restrykcje związane z pandemią koronawirusa spowodowały zmiany na rynku mieszkaniowym, w kwestii preferencji obywateli. Coraz ciekawszą alternatywą dla mieszkań są domy.

Aż 80% Polaków zapytanych o to, czy mając świadomość zagrożeń związanych z COVID-19 interesowało się kupnem działki, odpowiedziało: TAK*.

Wpływ na to ma m.in. upowszechnienie pracy zdalnej czy chęć zachowania dystansu społecznego. Polacy szukają własnego azylu, w którym będą mogli pracować, odpoczywać i obcować z naturą. Jak przekonują eksperci Deloitte: „Pandemia może zmienić nasz sposób myślenia i codziennego funkcjonowania. Część popytu może zostać przekierowana z własnego miejskiego lokum, na bardziej peryferyjne tereny*”.

Również eksperci Diamond Module, specjalizujący się w budownictwie modułowym, zauważyli zmianę dotyczącą postrzegania przez Polaków własnego kawałka ziemi, na której można postawić dom. Firma przeprowadziła badanie, z którego wynika, że Polacy interesują się postawieniem domu na działce, w czasie nie dłuższym niż 12 miesięcy, a właśnie zbyt długi czas budowy ich skutecznie do tego zniechęca. Przy budowie domu od podstaw nie ma jednak możliwości skrócenie tego procesu: sprawy administracyjne związane z uzyskaniem pozwoleń, tworzenie projektu, poszukiwanie dobrej ekipy, prace budowlane i wykończeniowe trwają. Inaczej jest w przypadku całorocznych domów modułowych, których stworzenie jest po prostu szybkie i przekonały się o tym osoby, które zdecydowały się na własne lokum wykończone „pod klucz”, stworzone w zaledwie miesiąc.

Dlaczego miesiąc wystarczy na budowę domu? Ponieważ jeśli decydujemy się na postawienie domu o określonym metrażu – w tym przypadku do 35m2 – nie potrzebujemy pozwolenia na budowę, o czym nie wie aż 40% Polaków. Do postawienia budynku o takich gabarytach wystarczy zgłoszenie do odpowiedniego urzędu, co znacznie ogranicza formalności oraz pozwala zaoszczędzić czas.

Obecnie coraz więcej osób decyduje się na zaoszczędzenie swojego czasu i energii, poprzez zakup gotowego domu z fabryki, który ma wykończoną kuchnię, łazienkę i salon. Wówczas mają pewność, że taki budynek na pewno spełnia wszelkie normy techniczne i bezpieczeństwa. Przed postawieniem gotowego domu, wystarczy wystosować zgłoszenie do urzędu oraz wykonać fundamenty według wytycznych działu projektowego. Na końcu pozostaje doprowadzenie przyłączy do sieci wodociągowej, kanalizacyjnej i elektrycznej oraz postawienie domu na fundamentach i podłączenie do instalacji. To wszystko.

Komentarz: Krzysztof Żebrowski, wiceprezes Diamond Module i współtwórca domów do 35 m2 „smALLinclusive”.

* Dane z badania zrealizowanego we wrześniu 2020 na grupie reprezentatywne 1000 osób przez firmę SW RESEARCH na zlecenie Diamond Module.

* Raport Deloitte: https://www2.deloitte.com/content/dam/Deloitte/at/Documents/presse/deloitte-property-index-2020.pdf

źródło: propertyjournal.pl

Print Friendly, PDF & Email

Tereny poprzemysłowe – jak je odzyskać?

Polska Izba Nieruchomości Komercyjnych PINK zapytała swoich członków o perspektywy i możliwości wykorzystania terenów poprzemysłowych, z korzyścią dla miast i środowiska naturalnego.

Wraz z rozwojem gospodarczym Polski zmienia się postrzeganie terenów poprzemysłowych. Kurczą się tereny inwestycyjne, uwalnianie terenów rolniczych trwa długo, a wykorzystanie terenów zielonych nie jest uzasadnione z punktu widzenia bioróżnorodności środowiska. Dlatego dawne tereny przemysłowe zlokalizowane w obrębie dużych aglomeracji stają się kuszącą alternatywą dla inwestorów.

To, co jednak stanowi dużą barierę wykorzystania tych gruntów w przypadku ich zanieczyszczenia, jest remediacja, czyli ich przekształcenie i dostosowanie, tak aby były bezpieczne dla zdrowia mieszkających lub pracujących tam w przyszłości ludzi.

Łączna powierzchnia gruntów wymagających rekultywacji wynosi w Polsce około 65 tys. ha*, z czego najwięcej znajduje się w województwach: wielkopolskim, dolnośląskim, śląskim, warmińsko-mazurskim i łódzkim. Stopień rekultywacji i zagospodarowania gruntów zdewastowanych i zdegradowanych od wielu lat kształtuje się na niskim poziomie. W 2017 r. stanowił odpowiednio 2,1% i 0,8% ogólnej powierzchni gruntów zdewastowanych i zdegradowanych*.

Z punktu widzenia inwestorów, ważnym czynnikiem w uzdatnianiu terenów poprzemysłowych są przepisy i wyzwania oraz rozwiązania, które przynoszą. Jak podkreśla mecenas Ewa Rutkowska-Subocz, partner kierująca Praktyką Ochrony Środowiska Dentons w Polsce oraz współkierująca Praktyką Ochrony Środowiska w Europie:

„Nie ma odpowiednich przepisów prawnych, które dotyczą wszystkich aspektów związanych z oczyszczaniem powierzchni ziemi. O ile istnieją przepisy i standardy jakości dla gleby i ziemi to brakuje ich dla wód gruntowych, zatem plany remediacji dotyczą formalnie obecnie wyłącznie gleby i ziemi” – Ewa Rutkowska-Subocz, partner kierująca Praktyką Ochrony Środowiska Dentons w Polsce.

Jednocześnie mecenas Ewa Rutkowska-Subocz podkreśliła, że te same przepisy przynoszą rozwiązania remediacyjne, które warto brać pod uwagę w procesach inwestycyjnych dotyczących terenów poprzemysłowych. Rozwiązania te pozwalają na jednoczesne ograniczenie kosztów remediacyjnych i spełnienie wszystkich wymogów prawnych.

„Brak odpowiednich regulacji, skomplikowana procedura i wysokie koszty remediacji to najczęstsze przeszkody wskazywane przez deweloperów planujących inwestowanie na terenach poprzemysłowych. Oczywiście istnieją sposoby na ograniczenie ryzyka i zabezpieczenie przed skutkami zanieczyszczenia w transakcjach kupna i sprzedaży gruntów, jednak nie jest to rozwiązanie istoty problemu, co ma duże znaczenie w dobie grożących nam niedoborów wody, czy ogólnie pogarszającego się stanu środowiska. O ile rozwinięte gospodarki etap rewitalizacji terenów poprzemysłowych mają już za sobą, my jesteśmy na początku tej drogi i konieczne jest ustalenie dla niej najlepszej i odpowiedzialnej strategii. Mamy już wiele przykładów udanych projektów inwestycyjnych przeprowadzonych właśnie na terenach poprzemysłowych jak Prologis Park w Rudzie Śląskiej czy Segro Business Park Warsaw, Żerań. Stoimy na stanowisku, że deweloperzy nie mogą jednak ponosić wszystkich kosztów związanych z zanieczyszczeniem terenów, zwłaszcza jeśli do ich powstania doszło w wyniku działań spółek Skarbu Państwa. Zrównoważony rozwój naszych miast wymaga współdziałania wielu podmiotów w tym władz samorządowych, centralnych, deweloperów jak i samych mieszkańców” – Agnieszka Jachowicz, członek zarządu PINK.

Atrakcyjność terenów poprzemysłowych w ocenie członków PINK

Czy tereny poprzemysłowe mogą być atrakcyjne dla inwestorów i dlaczego?

„Tereny poprzemysłowe są atrakcyjne dla inwestorów szczególnie w przypadku ograniczonej dostępności niezagospodarowanych przestrzeni. To sytuacje, w których np. brakuje Miejscowych Planów Zagospodarowania Przestrzennego, obszar jest już intensywnie zagospodarowany, ale cały czas atrakcyjny i cieszy się dużym popytem. Nieruchomości poprzemysłowe położone w granicach dużych ośrodków miejskich są dla inwestorów bardziej atrakcyjne niż takiego rodzaju powierzchnie położone poza granicami miast, ponieważ dają możliwość zmiany funkcji i sposobu zagospodarowania” – Michał Żelazek, zastępca dyrektora, Dział Powierzchni Magazynowych i Przemysłowych CBRE

„Na inwestycje w tereny poprzemysłowe warto spojrzeć też z perspektywy realizowania strategii zrównoważonego rozwoju i prowadzenia biznesu odpowiedzialnego społecznie. Zagospodarowanie tych często opuszczonych i zaniedbanych terenów, które straciły swoją pierwotną funkcję, daje impuls do rozwoju lokalnej gospodarce. To sytuacja win-win. Klientom możemy zaoferować położone na zrewitalizowanych terenach nowoczesne obiekty logistyczne w pożądanych lokalizacjach, a społecznościom dajemy realne korzyści – od nowych miejsc pracy, przez zmodernizowaną infrastrukturę przekładającą się na większą wygodę dla mieszkańców, po zadbanie o historyczną tkankę np. miasta” – Paweł Sapek, Senior Vice President, Regional Head CEE Prologis

Jakie są największe bariery związane z wykorzystaniem terenów poprzemysłowych?

„Największą barierą w takich inwestycjach są zbyt długo trwające procedury administracyjne związane z remediacją. Pamiętajmy, że bardzo często tereny takie są zanieczyszczone, zatem inwestycje na nich wymagają przejścia odpowiednich procedur, które niestety trwają, a dla inwestorów czas to pieniądz. Drugą największą barierą jest niepewność związana z licznymi problemami, które występują na takich nieruchomościach. Takie „niespodzianki” to właśnie niewystarczająco rozpoznane zanieczyszczenie środowiska gruntowo-wodnego, ale także istniejące odpady niebezpieczne, azbest, rtęć lub PCB, gdzie często ściany, posadzki oraz dachy starych budynków produkcyjnych mogą stanowić zagrożenie i muszą być utylizowane w kosztowy sposób. Często problemami są nieuregulowane struktury własnościowe – np. formą własności jest użytkowanie wieczyste, a nie własność oraz w księgach wieczystych mogą wystąpić niekorzystne wpisy. Pamiętajmy, że tereny poprzemysłowe kiedyś należały do zakładów, które już nie istnieją, czyli upadły i sam teren może stanowić masę upadłościową. Co więcej, włodarze miast i gmin, sporządzając miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego często otwierają łatwą pod względem biznesowym furtkę dla inwestycji przemysłowych na terenach zielonych. Inwestorzy, mając do dyspozycji prosty, nigdy wcześniej niezagospodarowany teren zielony, uznają zanieczyszczony teren poprzemysłowy za mało atrakcyjny z biznesowego punktu widzenia” – Sebastian Stachowski, dyrektor zarządzający Lion Environmental sp. z o.o.

Jakie rozwiązania mogą wpłynąć na większe wykorzystanie terenów poprzemysłowych?

„Niezwykle duże znaczenie może mieć tu konsekwentna polityka państwa, polegająca na współdziałaniu z deweloperami w zakresie oczyszczania terenów poprzemysłowych z niebezpiecznych substancji, tym bardziej, że wiele tego typu obiektów było bądź jest własnością Skarbu Państwa. Obserwujemy dużą konkurencję o tereny poprzemysłowe z branżą mieszkaniową, co prowadzi do wypychania przemysłu z miast. Program jego ochrony w ramach miast mógłby doprowadzić do szerszego zagospodarowania na ten cel. Obecnie zbyt wysokie koszty inwestycji są dla wielu podmiotów barierą, która w znacznym stopniu ogranicza zagospodarowanie poprzemysłowych gruntów, a tym samym uniemożliwia ich rekultywację. Pomocne byłoby również stworzenie spójnego systemu identyfikacji terenów poprzemysłowych, co bezsprzecznie stanowiłoby duże wsparcie dla inwestorów oraz miałoby wpływ na proces rewitalizacji takich przestrzeni. Podobne rozwiązania funkcjonują już w wielu krajach Europy Zachodniej, gdzie polityka prowadząca do rekultywacji terenów poprzemysłowych przybrała ramy konsekwentnie realizowanej strategii” – Bartosz Michalski, dyrektor dewelopmentu SEGRO

„Główne rozwiązania, które mogłyby wesprzeć inwestorów i przyspieszyć cały proces to przede wszystkim odpowiednie przepisy prawne. Tereny poprzemysłowe stanowią wyjątkową przestrzeń do zaaranżowania, a trudności prawne w wielu przypadkach zniechęcają inwestorów. Legislacyjne rozwiązania, które ułatwiłyby uruchomienie inwestycji, uzyskanie pozwolenia na budowę czy wydanie decyzji środowiskowej na pewno byłyby docenione przez rozważających zakup inwestorów. Samorządy również powinny być bardziej otwarte wprowadzając regulacje, które uprościłyby cały proces. Warto przy tej okazji wspomnieć o możliwości systematycznej aktualizacji planów miejscowych, aby wykorzystać potencjał, którym dysponują grunty i obiekty poprzemysłowe” – Daniel Puchalski, Managing Partner w Knight Frank.

Kto powinien wziąć odpowiedzialność za rewitalizację terenów poprzemysłowych?

„Rewitalizacja terenów poprzemysłowych to bardzo szerokie zagadnienie, każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Nie ulega wątpliwości, że odpowiedzialność powinna być współdzielona między wszystkimi uczestnikami procesu, lokalną administracją samorządową, inwestorami, organizacjami pozarządowymi, w połączeniu z dialogiem społecznym. Natomiast odpowiedzialność za niewygodny ‚spadek’ w postaci zanieczyszczenia powierzchni ziemi generalnie spoczywa na władającym – właścicielu nieruchomości. Wynika to głównie z faktu, że wskazanie sprawcy ‚starego’ zanieczyszczenia jest skomplikowane, szczególnie w przypadku zanieczyszczeń spowodowanych przez podmioty już nieistniejące, o wieloletniej historii oraz braku danych o ilości i wielkości zdarzeń awaryjnych, podczas których mogło dochodzić do wycieków zanieczyszczeń. Jednak przy założeniu, że tereny poprzemysłowe leżą w strategicznych lokalizacjach, a inwestycja to przyszłe źródło dochodów, poniesione koszty na remediacje powinny zwrócić się z nawiązką” – Katarzyna Jankowska, główny specjalista ds. planów remediacji w Arcadis.

*Dane: Wskaźniki zielonej gospodarki w Polsce 2019, GUS.

źródło: properjournal.pl 

Print Friendly, PDF & Email

Polska Strefa Inwestycji w dobie pandemii Covid-19

Od początku 2020 r. do końca października br. w ramach PSI wydano 224 decyzje inwestycyjne o łącznej wartości ponad 7,9 mld zł z równoczesną deklaracją stworzenia 3 559 nowych miejsc pracy – informuje Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii. Niebawem rozpoczną się konsultacje międzyresortowe dot. projektu nowelizacji ustawy o wspieraniu nowych inwestycji.

W dobie pandemii koronawirusa chcemy jeszcze bardziej wesprzeć działalność inwestorów na terenie Polskiej Strefy Inwestycji i zachęcić ich do większej aktywności. Przygotowaliśmy projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie pomocy publicznej udzielanej niektórym przedsiębiorcom na realizację nowych inwestycji, który właśnie trafił do wykazu prac Rady Ministrów. Pracujemy także nad projektem nowelizacji ustawy o wspieraniu nowych inwestycji, który jest już gotowy do konsultacji międzyresortowych. Nadal będziemy też zachęcać do lokowania inwestycji w obszarach słabiej rozwiniętych, głównie w miastach średnich tracących funkcje społeczno-gospodarczych oraz w Polsce Wschodniej. – podkreśla wicepremier, minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin.

Chcemy doprecyzować kryteria jakościowe, co ma poprawić przejrzystość obowiązujących przepisów i ułatwić przedsiębiorcom działalność na terenie Polskiej Strefy Inwestycji. Jest to tym bardziej istotne teraz, w czasie pandemii Covid-19. – dodaje Olga Semeniuk, wiceszefowa MRPiT.

29 mld zł na inwestycje

W ramach Polskiej Strefy Inwestycji od września 2018 r. czyli od początku jej istnienia, do końca października 2020 r. wydano łącznie 680 decyzji inwestycyjnych o łącznej wartości 29 mld zł. W tym czasie inwestorzy zadeklarowali stworzenie 12 450 nowych miejsc pracy. W grudniu 2018 r. już 50 proc. wartości inwestycji znalazła się poza obszarem Specjalnych Stref Ekonomicznych, na koniec 2019 r. ten odsetek wyniósł 55 proc., a do października 2020 r. wzrósł do 66 proc.

Co ważne, w pierwszych miesiącach pandemii koronawirusa, począwszy od marca br. tylko nieznacznie zmniejszyła się liczba wydawanych decyzji o wsparciu inwestycji (spadek o 14% r/r w liczbie projektów). A już od października ich liczba zaczęła stopniowo wzrastać (o 2 p. proc. w porównaniu z wrześniem). W minionym półroczu mieliśmy też do czynienia ze spadkiem wartości inwestycji – o 36 proc., ale tu też nastąpiło już lekkie odbicie (o 4 p. proc. w porównaniu do września). Na terenie PSI do września br. o 28 proc. spadła również liczba nowych miejsc pracy, ale już w październiku nastąpił delikatny wzrost – o 4 p. proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem.

W październiku w porównaniu do września br. doszło 27 nowych projektów, o wartości ok 1,1 mld zł i deklaracją 387 nowych miejsc pracy. Tylko w 2020 r. w trzech największych Specjalnych Strefach Ekonomicznych: Katowickiej, Łódzkiej i Wałbrzyskiej do tej pory rozpoczęto realizację aż 87 projektów na łączną kwotę 3,5 mld zł.

Wsparcie dla PSI i SSE w dobie pandemii Covid-19

W związku z pandemią koronawirusa, wprowadzonych zostało szereg pozytywnych dla przedsiębiorców zmian w PSE. Obejmują one:

  • doprecyzowanie zapisów, a tym samym wydłużenie okresu wsparcia dla przedsiębiorcy, w przypadku inwestycji zlokalizowanych tylko częściowo na terenie objętym statusem specjalnej strefy ekonomicznej (51%);
  • otwarcie możliwości zaliczenia leasingu do kosztów kwalifikowanych także po okresie realizacji inwestycji (ponieważ leasing ma inną strukturę finansowania niż większość kosztów ponoszonych przez przedsiębiorcę);
  • uporządkowanie klauzul informacyjnych i zasad korzystania z pomocy publicznej w oparciu o notyfikację projektów do Komisji Europejskiej;
  • doprecyzowanie definicji zakładu i przedsiębiorcy.

Wprowadzono także proprzedsiębiorcze rozwiązania w innych przepisach. Ich celem jest zwiększenie atrakcyjności inwestycyjno-biznesowej SSE. Są to m.in.:

  • doprecyzowanie zapisów w zakresie wszczynania i prowadzenia kontroli zdalnej realizowanej przez strefy u przedsiębiorcy;
  • możliwość racjonalnego odraczania przez dużych przedsiębiorców terminów zapłaty swoim kontrahentom, co poprawia płynność całego rynku; a także możliwość nabywania przez SSE nieruchomości rolnych.

źródło: mat. prasowe

Print Friendly, PDF & Email

Vistula Park II Świecie to jeden z najatrakcyjniejszych terenów inwestycyjnych północnej Polski

Gmina Świecie (woj. kujawsko-pomorskie) to dobrze rozwinięty pod względem infrastrukturalnym i technicznym inwestycyjny punkt Polski. Gmina dba o rozwój dróg i terenów inwestycyjnych, których w swoim posiadaniu ma wiele. Procesy demograficzne zachodzące na obszarze gminy wyróżniają ją pozytywnie na tle powiatu i województwa. Gmina charakteryzuje się niskim bezrobociem. Dostępność infrastruktury technicznej (wodno-kanalizacyjnej, zasilanie w energię, ogrzewanie) jest na dobrym poziomie. Korzystna lokalizacja oraz bardzo dobre skomunikowanie zewnętrzne i wewnętrzne (obecność dróg rangi wojewódzkiej i krajowej, drogi ekspresowej), a także potencjał środowiska przyrodniczego i kulturowego to kolejne atuty Świecia.

Gmina jest właścicielem dwóch obszarów inwestycyjnych Vistula Park I oraz Vistula Park II.

Vistula Park II

Vistula Park II to jeden z najatrakcyjniejszych terenów inwestycyjnych północnej Polski. Wielkość obszaru inwestycyjnego to 20,425 ha przeznaczonego pod inwestycje typu greenfield. Atutami parku są:

• Doskonałe położenie – przy drodze krajowej nr 91, 14 km od węzła autostrady A1 w Nowych Marzach
• 9 km od węzła kolejowego Laskowice Pomorskie
• W promieniu 50 km ponad milion mieszkańców
• Wykwalifikowana kadra średniego i wyższego szczebla
• Bliskość ośrodków akademickich
• Własność Gminy Świecie
• Obszar posiada wszelkie wymagane dokumenty i pozwolenia umożliwiające natychmiastowe rozpoczęcie inwestycji
• Pomoc Gminy Świecie w realizacji inwestycji.

Vistula Park II to tereny w pełni uzbrojone posiadające:
• sieć wodociągowa
• sieć telekomunikacyjna
• sieć gazowa
• sieć kanalizacyjna
• sieć energetyczna

Moc sieci energetycznej dostępna na terenie Vistula Park II to 1200 kW o napięciu 380V.

Oferta parku

Przedsiębiorcy prowadzący działalność gospodarczą na terenie Gminy Świecie mogą korzystać ze zwolnień i ulg w podatku od nieruchomości. Zwolnienia przyznawane są przedsiębiorcom, którzy rozpoczynają działalność gospodarczą albo ponieśli nakłady inwestycyjne oraz chcą zatrudnić lub zwiększyć zatrudnienie, o co najmniej 20 osób spośród mieszkańców naszej Gminy. Zwolnienia dotyczą gruntów, budowli i powierzchni w budynkach nowo wybudowanych, zaadoptowanych lub nabytych w procesie likwidacji, upadłości lub egzekucji, które przeznaczone zostały na prowadzenie działalności gospodarczej.

Jednym z podstawowych działań związanych z planowaniem inwestycji jest wybór właściwej lokalizacji oraz właściwa ocena potencjału gospodarczego. W tym zakresie Urząd Miejski zapewnia szerokie wsparcie i pomoc. Gmina Świecie oferuje wsparcie dla przedsiębiorców zainteresowanych realizacją inwestycji na terenie Gminy.

Wsparcie lokalne ze strony urzędu

• pomoc w załatwieniu procedur administracyjnych
• udostępnianie informacji i danych potrzebnych inwestorowi
• organizacja wizyt inwestora w terenie
• część terenów objęta jest patronatem Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej co świadczy, że grunty są dobrze przygotowane i korzystnie zlokalizowane, a zgodnie z zapisami porozumienia, w przypadku znalezienia inwestora we wskazanym obszarze, zostanie uruchomiona procedura objęcia gruntów granicami Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
• ulgi w podatkach od nieruchomości

źródło: propertynews.pl

Print Friendly, PDF & Email

WGN sprzedaje grunt inwestycyjny we Wrocławiu za 1 250 000 zł

Na sprzedaż niezabudowany grunt inwestycyjny na ul. Sułowskiej / Cholewkarskiej w Widawie.

cena ofertowa: 1 250 000 zł

Nieruchomość o całkowitej powierzchni 3826 m2 składa się z trzech działek: powierzchnia 1564 m2, powierzchnia 1080 m2 oraz powierzchnia 1182 m2. Działka wyłączona z obszaru rewitalizacji, nie objęta Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego, bezpośredni dostęp do drogi publicznej od ul. Sułowskiej. Atrakcyjna lokalizacja, działka znajduje się tylko 7 km. od centrum Wrocławia, w pobliżu węzła autostradowego Wrocław Północ – wyjazd na Warszawę, Łódź, Poznań. W pobliżu nowe osiedle. W sąsiedztwie Hotel Jasek, hurtownie i firmy usługowo-handlowe z branży motoryzacyjnej, ogrodniczej, itp.

źródło: oferta WGN.pl

 

Print Friendly, PDF & Email

KPT wydał kolejne decyzje ramach Polskiej Strefy Inwestycji

Krakowski Park Technologiczny wydał kolejne decyzje o wsparciu w ramach Polskiej Strefy Inwestycji. Dwie z nich trafiają do polskich mikroprzedsiębiorców, a jedna do dużej zagranicznej spółki. MarDruk Opakowania spółka z o.o. sp.k. i AluHouse sp. z o.o. sp.k. dzięki uldze podatkowej zwiększą swoje zdolności produkcyjne, a Tyrens Polska sp. z o.o. utworzy nowe przedsiębiorstwo.

MarDruk Opakowania spółka z o.o. sp.k. otrzymuje już trzecią decyzję o wsparciu (poprzednie przedsiębiorca otrzymał w 2019 roku i są one w trakcie realizacji, suma deklarowanych nakładów inwestycyjnych dla tych decyzji to 6 500 000 zł.).

Na początku roku podczas uroczystości dla przedsiębiorców, którzy zainwestowali w ramach Polskiej Strefy Inwestycji w 2019 roku, MarDruk, jako jedyna firma aż z dwiema decyzjami, otrzymał nagrodę dla „Odważnego mikro przedsiębiorcy”.

W ramach najnowszej decyzji, firma z siedzibą w Andrychowie zakupi urządzenia produkcyjne, nieruchomości i środki transportu wewnętrznego. Deklarowane koszty kwalifikowane to 6 000 000,00 zł. MarDruk produkuje i sprzedaje opakowania z tworzyw sztucznych i kartonu.

Firma AluHousezainwestuje w powiecie wadowickim, w gminie Wieprz, w modernizację i adaptację pomieszczeń produkcyjnych. W ramach decyzji o wsparciu przedsiębiorca wybuduje halę produkcyjną, zakupi niezbędne maszyny i urządzenia, wyposażenie magazynowe i środki transportu, a także licencję na specjalistyczne oprogramowanie do sterowania i zarządzania produkcją. Spółka zadeklarowała poniesienie kosztów kwalifikowanych w wysokości co najmniej 2 000 000,00 zł.

W ramach decyzji dla Tyrens Polska sp. z o.o.w Krakowie powstanie nowe przedsiębiorstwo. Firma będzie świadczyć usługi projektowe, głównie w sektorach infrastruktury drogowo-kolejowej, budownictwa kubaturowego oraz ochrony środowiska, a także usługi doradztwa związane z zarządzaniem finansami, oprogramowaniem i jego rozwojem oraz informatyką. Przedsiębiorca zadeklarował poniesienie kosztów kwalifikowanych w wysokości ponad 9 000 000,00 zł.

Tyrens Polska sp. z o.o. to spółka „córka” szwedzkiej firmy Tyrens AB z siedzibą w Sztokholmie. Właścicielem tego przedsiębiorstwa, powstałego w 1942 roku jest Fundacja śp. Svena Tyrensa, jej założyciela. Głównym celem Fundacji jest działalność na rzecz rozwoju społeczeństwa poprzez wprowadzanie innowacyjnych i przyjaznych środowisku rozwiązań technologicznych. Fundacja sponsoruje wiele projektów R&D w obrębie takich krajów jak: Szwecja, Wielka Brytania, Dania, Litwa i Estonia. Tyrens ściśle współpracuje z uniwersytetami oraz innymi instytutami badawczymi.

Krakowski Park Technologiczny wydał w tym roku 21 decyzji o wsparciu. Suma zadeklarowanych nakładów inwestycyjnych wynosi 794 910 943,06 zł, a zadeklarowanych nowych miejsc pracy 495.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Popyt na tereny inwestycyjne na Dolnym Śląsku

Poprzedni rok był udany pod kątem spektakularnych transakcji na rynku gruntów inwestycyjnych. Prognozy ekspertów na bieżący rok zapowiadały dalszą dobrą passę w tym segmencie rynku. Wybuch epidemii koronawirusa zachwiał rynkiem, jednak wydaje się, że cały rynek nieruchomości, nie tylko sektor gruntów, broni się przed negatywnymi skutkami pandemii.

Wybuch pandemii koronawirusa mocno zachwiał gospodarką w kraju oraz gospodarką międzynarodową. Brak dotychczasowej stabilności zaczął być dostrzegalny na rynku nieruchomości, w tym w sektorze gruntów sprzedawanych pod projekty inwestycyjne. Niemniej marazm na rynku nie trwał długo i wydaje się, że popyt na tereny inwestycyjne wciąż będzie na wysokim poziomie.

Przeznaczenie gruntów inwestycyjnych

Zdecydowanie największym zainteresowaniem wśród inwestorów i deweloperów cieszą się grunty z przeznaczeniem pod inwestycje mieszkaniowe. Sektor ten cieszy się niesłabnącym popytem, gdyż zapotrzebowanie na nowe mieszkania w dalszym ciągu jest wysokie. Pomimo pandemii koronawirusa mieszkańcy Dolnego Śląska w dalszym ciągu poszukują nowych mieszkań na sprzedaż.

Największym zainteresowaniem wśród inwestorów cieszą się grunty pod inwestycje mieszkaniowe zlokalizowane w największych miastach na terenie Dolnego Śląska. Obecnie dużą popularnością cieszą się inwestycje mieszkaniowe cechujące się niską, kameralną zabudową. Kupujący cenią sobie bliskość do centrum miasta przy równoczesnym otoczeniu inwestycji przez dużą ilość terenów zielonych i rekreacyjnych. Kryteria te spełniają inwestycje, które na przykład we Wrocławiu powstają na Stabłowicach, Maślicach czy Jagodnie. Dla kupujących ważna jest bliskość przystanków komunikacji miejskiej, bogata infrastruktura otoczenia, bliskość szkół, przedszkoli i żłobków itp.

Mniejszym zainteresowaniem – w porównaniu do sektora mieszkaniowego – cieszą się grunty z przeznaczeniem pod inwestycje biurowe. Inwestorzy poszukują najczęściej działek na sprzedaż w atrakcyjnych lokalizacjach, blisko ścisłego centrum miasta, przy równoczesnym zapewnieniu miejsc do parkowania w obrębie inwestycji. Niestety z roku na rok dostępność pożądanych terenów pod inwestycje biurowe spada. Tereny komercyjne są stale wykupowane, wolnych gruntów nie przybywa. W obliczu braku podaży gruntów na sprzedaż, inwestorzy i deweloperzy poszukują alternatywnych rozwiązań. Niejednokrotnie decydują się oni na zakup zabudowanego już gruntu i wyburzenie posadowionych na nim budynków. Jeszcze innym rozwiązaniem jest modernizacja budynku, który stoi już na działce. Rosnącą popularnością cieszą się kamienice, które po renowacji sprawdzą się doskonale jako klimatyczne biurowce.

Kamienice pozostają w kręgu zainteresowania inwestorów, którzy na terenie Dolnego Śląska planują otworzyć hotel. Do najistotniejszych cech działki zaliczają oni jej lokalizację – ta musi być atrakcyjna, aby przyciągnąć gości do hotelu. Często grunt, jaki chcieliby kupić pod swoją inwestycję, jest niedostępny. Wówczas dobrą alternatywą jest zakup kamienicy. Stare, niejednokrotnie niszczejące budynki są wprawdzie wyzwaniem inwestycyjnym, jednak niejednokrotnie cechują się bardzo atrakcyjnym położeniem na mapie miasta. Inwestor zainteresowany nabyciem kamienicy i przekształcenie jej na hotel, powinien oczywiście szczegółowo przekalkulować ryzyko, jakie niesie ze sobą tego rodzaju inwestycja. Ryzyko może się jednak okazać bardzo opłacalne.

Gruntami poza ścisłym centrum miasta, położonymi blisko dróg krajowych, zainteresowani są najczęściej inwestorzy planujący projekty magazynowe. Centra dystrybucji, magazyny i centra logistyczne budowane są najczęściej na obrzeżach lub poza granicami dużych miast. O wiele bardziej istotny w przypadku tego typu inwestycji, jest dostęp do dróg krajowych, obwodnic miejskich i autostrad.

Tereny pod inwestycje komercyjne na Dolnym Śląsku

Popyt na tereny inwestycyjne na Dolnym Śląsku jest wciąż duży. Pomimo, że wybuch pandemii koronawirusa spowodował lockdown i wstrzymanie wielu projektów inwestycyjnych, sytuacja rynkowa sprzed pandemii zdaje się powracać. Wprawdzie część inwestorów, którzy planowali start z nowymi projektami komercyjnymi, zdecydowało się na odroczenie ich w czasie. Niemniej w dalszym ciągu zauważalne jest duże zainteresowanie terenami pod inwestycje komercyjne na terenie Dolnego Śląska.
Zainteresowanie wśród inwestorów gruntami na sprzedaż dostrzegalne jest zarówno w województwie dolnośląskim, jak i województwie lubuskim oraz województwie opolskim.
Inwestorzy najczęściej poszukują gruntów pod inwestycje na terenie stolicy Dolnego Śląska – we Wrocławiu. Interesują ich również obrzeża miasta oraz miejscowości przyległe do Wrocławia.
Wiele nowych inwestycji powstaje na terenach w Oławie, Oleśnicy, Świdnicy, Głogowie, Jeleniej Góry, Legnicy, Wałbrzycha czy Zielonej Góry.

Grunty na sprzedaż na terenie Dolnego Śląska

Poniżej prezentujemy przykładowe oferty gruntów inwestycyjnych z oferty WGN:

– grunt inwestycyjny na sprzedaż we Wrocławiu:

Grunt położony we Wrocławiu w dzielnicy Fabryczna został wystawiony na sprzedaż za kwotę 2 512 000 złotych, co daje cenę 124 złotych za metr kw. Jest to duża działka o powierzchni 20 253 metrów kw., położona około 1 km od wrocławskiego lotniska. Teren znajduje się przy drodze asfaltowej. Dużym atutem jest kształt działki zbliżony do prostokąta o szerokości około 85 metrów w najszerszym punkcie. Grunt nadaje się na inwestycję krytych obiektów sportowych, typu hale sportowe, siłownie, boiska, korty tenisowe, zaplanowane z otoczeniem zieleni.
Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego zakłada przeznaczenie gruntu pod inwestycje takie jak: rekreacja; lasy; handel detaliczny mało powierzchniowy A; gastronomia z zastrzeżeniem ust. 2, pkt 1; obiekty naukowe i badawcze z zastrzeżeniem ust. 2, pkt 2; kryte urządzenia sportowe;  uprawy polowe i sady; wody powierzchniowe; obiekty infrastruktury drogowej; obiekty infrastruktury technicznej; szalety. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie dopuszcza natomiast zabudowy jednorodzinnej na obszarze tego gruntu.

– grunt inwestycyjny na sprzedaż w Bolesławcu:

Przedmiotem sprzedaży jest korzystnie zlokalizowany grunt inwestycyjny położony w Bolesławcu. Jest to działka pod inwestycję usługową o łącznej powierzchni 1,7563 ha. Nieruchomość położona jest przy drodze krajowej nr 94, co stanowi jej dodatkowy atut. Według Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego nieruchomość jest zakwalifikowana jako teren rozmieszczenia obiektów handlowych o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 metrów kw. Cena ofertowa za ten grunt inwestycyjny wynosi 2 500 000 złotych, co daje cenę 142 złotych za metr kw. gruntu.

– grunt inwestycyjny na sprzedaż w Wałbrzychu:

W Wałbrzychu na sprzedaż wystawiona została działka komercyjna, zlokalizowana blisko centrum, która posiada wydane warunki zabudowy na obiekt usługowo-handlowy powierzchni handlowej do 1 800 metrów kw. Możliwa powierzchnia zabudowy wynosi 1 100 metrów kw. Teren jest ogrodzony, dobrze skomunikowany, natomiast w sąsiedztwie działki znajdują się obiekty komercyjne typu usługowego. Cena ofertowa nieruchomości wynosi 420 000 złotych, co daje 190 złotych za metr kw. gruntu inwestycyjnego.

źródło: komercja24.pl

Print Friendly, PDF & Email

Wałbrzyska SSE pozyskała 26 ha terenów inwestycyjnych

Portfel Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK” powiększy się o ponad 26 ha gruntu. Spółka podpisała umowę warunkową na zakup od gminy Nysa nieruchomości w Radzikowicach oraz Goświnowicach.

Pomimo pandemii oraz spowolnienia gospodarczego, wałbrzyska strefa nie zwalnia tempa. Zakup kolejnych gruntów w tak atrakcyjnej lokalizacji to kolejny impuls inwestycyjny dla całego regionu i sygnał dla inwestorów o naszej gotowości wsparcia ich projektów. – podkreśla Artur Siennicki, prezes wałbrzyskiej strefy.

Pod koniec ubiegłego roku spółka zakupiła ponad 30 hektarów terenu w gminie Nysa. Ponad 18 ha zostało już sprzedane firmie Umicore. Dodatkowe 26 ha powiększy zatem ofertę wałbrzyskiej strefy w tej atrakcyjnej lokalizacji. Grunty te są objęte statusem specjalnej strefy oraz położone w sąsiedztwie drogi krajowej nr 46 i linii kolejowej nr 137, w Parku Przemysłowym Radzikowice-Goświnowice.

Już teraz obserwujemy wzmożone zainteresowanie tymi terenami. Warto podkreślić, że w województwie opolskim, ulga w podatku dochodowym dostępna w strefie, sięga nawet 55% wartości inwestycji. W gminie Nysa wymogi dotyczące uzyskania wsparcia są szczególnie preferencyjne. Dodatkowym magnesem przyciągającym potencjalnych inwestorów jest obecność firmy Umicore. Inwestycja belgijskiego giganta w Polsce jest częścią dużego planu inwestycyjnego o wartości aż 660 mln euro. – mówi Krzysztof Drynda, wiceprezes wałbrzyskiej strefy.

Atutów podnoszących atrakcyjność terenów w Nysie będzie więcej. Wałbrzyska strefa wybuduje na jednej ze swoich działek halę przemysłową przeznaczoną na wynajem, która uzupełni ofertę inwestycyjną WSSE. Budowa obiektu powinna rozpocząć się w pierwszej połowie 2021 roku. Hala o powierzchni 6 tys. metrów kwadratowych posiadać będzie część produkcyjną, biurową i socjalną.

Obiekt stanowić będzie doskonałe rozwiązanie również dla małych i średnich przedsiębiorców, gdyż jego powierzchnia zostanie podzielona na mniejsze moduły odpowiadające ich potrzebom. Najem gotowego obiektu skraca czas potrzebny na uruchomienie produkcji oraz znacznie ogranicza początkowe koszty inwestycji. – wymienia Kamil Zieliński, wiceprezes strefy.

źródło: mat. prasowe

Print Friendly, PDF & Email

WGN sprzedaje grunt inwestycyjny za 2 950 000 zł

Na sprzedaż działka komercyjna o powierzchni około 2ha, położona w Olkuszu kierunek Kraków-Katowice.

Oferowany teren położony jest przy trasie 94 z możliwym z niej zjazdem, powierzchnia 20063m2. Zgodnie z Planem Zagospodarowania Przestrzennego: w części północnej na odcinku ok.42m na tereny usług handlowych, rzemieślniczych i drobnej wytwórczości oznaczonej symbolem 4.OR-UR.2, na odcinku od 15m do 30m tereny wód otwartych 4.OR-W1, zieleni izolacyjnej 4.OR-ZI2 i uliczki dojazdowej w strefie zamieszkania 4.OR-Dz.2, w części południowej na odcinku ok.30m tereny usług w strefie zanieczyszczenia i hałasu 4.OR-URw.3, pozostała część tereny usług handlowych, rzemieślniczych i drobnej wytwórczości oznaczonej symbolem 4.OR-UR.1 i teren oznaczony żółtym kolorem przeznaczony na tereny rolnicze oznaczone symbolem 2.R.15. Właściciel posiada nieaktualną zgodę (z 1999r) na budowę stacji paliwowej wraz z motelem i parkingiem.

Cena ofertowa: 2 950 000 zł

źródło: oferta WGN.pl 

Print Friendly, PDF & Email