Archiwum kategorii: analizy • raporty • opinie

Na terenach gminy Dolice powstanie farma wiatrowa

Innogy Renewables Polska rozpoczęła prace budowlane w ramach projektu lądowej farmy wiatrowej Dolice o mocy 47,5 MW na Pomorzu Zachodnim.

Realizacja projektu jest efektem wygranej w pierwszej w Polsce aukcji dotyczącej dużych lądowych farm wiatrowych przeprowadzonej w listopadzie 2018 roku. Dziewiętnaście turbin (SG 2.5-114) zostanie wyprodukowanych przez Siemens Gamesa. Planowany termin oddania ich do użytku to koniec 2020 roku. Równolegle trwa budowa farmy wiatrowej Żukowice o mocy 33 MW na Dolnym Śląsku. Oczekuje się, że 11 turbin dostarczonych przez Nordex zostanie oddanych do użytku w czerwcu tego roku. Wolumen inwestycyjny obu projektów wynosi 101 mln euro.

Początek prac budowlanych w Dolicach cieszy tym bardziej, że będzie to już dziesiąta farma wiatrowa innogy w Polsce. Łącznie, z trwającą już budową parku wiatrowego Żukowice, mamy w budowie ponad 80 MW nowych mocy. To rekordowy wynik w skali całej historii firmy. Tym samym, z dumą przyczyniamy się do zwiększania udziału odnawialnych źródeł energii w wytwarzaniu energii elektrycznej w Polsce. – podkreśla Robert Macias, Członek Zarządu innogy Renewables Polska.

Polska jest ważnym rynkiem dla innogy. Spółka posiada w naszym kraju osiem lądowych farm wiatrowych o łącznej mocy zainstalowanej ponad 240 MW. Farmy wiatrowe są zlokalizowane w czterech regionach: w Nowym Stawie w pobliżu Gdańska, Opalenicy w rejonie Poznania, Krzęcina i Tychowa na terenie Pomorza Zachodniego oraz na obszarze województwa podlaskiego, w okolicach Suwałk, Piecek i Taciewa.

W 2019 roku Kompania Piwowarska SA, należąca do Asahi Breweries Europe Group, podpisała z innogy Renewables umowę na zakup energii z odnawialnych źródeł. W jej wyniku, trzy polskie browary Kompanii Piwowarskiej będą wykorzystywać energię odnawialną produkowaną przez farmę wiatrową Nowy Staw do pokrycia swojego całkowitego zapotrzebowania energetycznego.

Jednocześnie, innogy dywersyfikuje swój portfel odnawialnych źródeł energii w Polsce. Posiadając silną pozycję na rynku lądowych elektrowni wiatrowych, firma z powodzeniem weszła na polski rynek energii słonecznej. Oprócz pierwszego w Polsce projektu fotowoltaicznego Stawiec, innogy zbliżyła się o krok do realizacji 42 dodatkowych farm fotowoltaicznych, wygrywając aukcję dla tych projektów w zakresie energii odnawialnej o mocy do jednego megawata.

Print Friendly, PDF & Email

Gruntów pod inwestycje magazynowe i przemysłowe jest dużo

Dojrzałość sektora nieruchomości magazynowych na rynkach tzw. Wielkiej Piątki nie oznacza ograniczonych możliwości inwestycyjnych. Tym bardziej, że od pewnego czasu rośnie u nas znaczenie mniejszych rynków, co daje możliwość ekspansji w lokalizacjach dotychczas leżących poza zainteresowaniem deweloperów i najemców.

Rosnąca dojrzałość i skala rynku magazynowego w Polsce oznacza szerszą ofertę dla najemców, większą elastyczność dla firm poszukujących powierzchni od zaraz oraz bardziej konkurencyjne stawki czynszu. Jednocześnie, kurczące się zasoby na rynku pracy w lokalizacjach tzw. Wielkiej Piątki, kierują uwagę deweloperów i najemców w stronę mniej oczywistych regionów, jak Częstochowa, Kutno, Włocławek czy Białystok.

Jak wynika z raportu JLL, Hillwood Polska i ManpowerGroup „Small town, big deal”, choć największe zasoby istniejącej i budowanej powierzchni magazynowej znajdziemy na rynkach Wielkiej Piątki, to istnieje szereg innych lokalizacji oferujących powyżej 300 000 mkw. Przykładem jest Szczecin, Piotrków Trybunalski, Trójmiasto i Kraków. Ponadto, dostępne moduły powyżej 20 000 mkw., oprócz Wielkiej Piątki, można też znaleźć w Trójmieście i Kielcach, a inwestycje dające możliwość wynajęcia ok. 10 000 mkw. – w Bydgoszczy, Krakowie i Szczecinie.

Niektóre z regionów nie oferują dziś nawet 50 000 mkw., ale to właśnie ich ,,niedojrzałość” może stanowić przewagę, szczególnie pod względem dostępności pracowników. Są to między innymi Białystok, Gorzów, Tarnobrzeg, Włocławek, Częstochowa, Piła, Tarnów, Elbląg i Kalisz. – mówi Tomasz Mika, Dyrektor Działu Powierzchni Magazynowo-Przemysłowych JLL w Polsce.

Z drugiej strony, poza istniejącymi zasobami magazynowymi, o dojrzałości rynku świadczy również podaż gruntów atrakcyjnych dla inwestycji przemysłowych. Są to działki w zaawansowanym stopniu przygotowane do rozpoczęcia budowy. Ich dostępność w Polsce jest nadal bardzo duża.

Poza Wielką Piątką, gdzie zabezpieczone grunty wokół każdej aglomeracji przekraczają 250 ha, ponad 100 ha gruntów pod inwestycje przemysłowe oferuje większość lokalizacji magazynowych. Spośród nich wyróżniają się Konin, Okręg Legnicko-Głogowski oraz Włocławek – w każdym z tych regionów banki ziemi przekraczają 200 ha. Z kolei bardzo ograniczone zasoby cechują m.in. Warszawę (w granicach miasta), Kraków oraz region Bielska-Białej. W sumie, w wytypowanych w rankingu lokalizacjach, banki ziemi (o różnym stopniu przygotowania) teoretycznie pozwoliłyby na zbudowanie około 25 milionów mkw. powierzchni magazynowej. – mówi Maciej Kotowski, Analityk Rynku, JLL.

Atrakcyjna lokalizacja i cena to nie wszystko. Grunty przygotowane do rozpoczęcia budowy skracają czas realizacji projektu, oszczędzając np. formalności związanych z dostępem do mediów. W planach mamy wybudowanie dwóch milionów metrów kwadratowych powierzchni na zabezpieczonych gruntach, co w ciągu kilku najbliższych lat oznaczałoby podwojenie naszego dotychczasowego portfolio. – mówi Hubert Michalak, Prezes Zarządu Hillwood Polska.

Zmniejszenie podaży działek inwestycyjnych w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach, to oczywiście rezultat dynamicznego rozwoju sektora. To z kolei doprowadziło do wzrostu cen gruntów, szczególnie w przypadku największych rynków. Mimo to, dostępność działek atrakcyjnych dla inwestycji magazynowych jest nadal stosunkowo wysoka, a ceny relatywnie atrakcyjne. Najtańsze tereny inwestycyjne znajdziemy w okolicach Elbląga, Tarnowa, Opola, Radomia, Piotrkowa, Włocławka, Tarnobrzegu i Olsztyna a także Zielonej Góry, gdzie ceny zaczynają się od 10 euro za mkw. terenu. Z drugiej strony najdroższe lokalizacje, z cenami rozpoczynającymi się od 40 euro za mkw. to okolice Gliwic oraz Krakowa, skończywszy na ponad 80 euro w stolicy.

W ostatnich dwóch latach, odnotowaliśmy wzrost kosztów budowy. Dotyczy to zarówno budowy magazynu, jak i infrastruktury towarzyszącej, w tym dróg dojazdowych. Dlatego, przy rosnących cenach gruntów oraz spadku wskaźnika pustostanów, obserwujemy presję na podwyżkę stawek czynszu. Rosnące opłaty za wynajem nieruchomości odnotowano już we Wrocławiu, Szczecinie, Opolu, na rynkach Polski Zachodniej oraz w Warszawie. Przewidujemy utrzymanie tego trendu i dalszy wzrost czynszów w najbliższych dwóch latach. – dodaje Tomasz Mika.

Uwzględniając ceny gruntów, najbardziej atrakcyjne kosztowo lokalizacje wytypowane w rankingu to Włocławek, Radom, Piła i Elbląg. Z kolei najniższe stawki czynszowe obowiązują w Piotrkowie Trybunalskim i Strykowie.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Gdyby nie ograniczenia w obrocie hektar kosztowałby 20% więcej

W ciągu roku grunty orne zdrożały o 4% – wynika z szacunków HRE Investments opartych o dane GUS. Jeszcze niedawno wzrosty te opiewały nawet na kilkanaście procent rocznie.

Wszystko zmieniły ograniczenia w obrocie ziemią, które wprowadzono w maju 2016 roku. I choć zasady te poluzowano kilka miesięcy temu, to wciąż inwestorzy nie wrócili na rynek gruntów rolnych.

40,5 tys. zł – tyle wart jest przeciętny hektar ziemi rolnej – wynika z szacunków HRE Investments opartych o dane GUS za 4 kwartał 2019 roku. To o niecałe 1,6 tys. zł więcej niż rok wcześniej. 4-proc. wzrost, z którym mamy obecnie do czynienia, jest umiarkowany. W latach 2005 – 2016 średni wzrost cen opiewał na około 15-16% w skali roku. Dochodziło nawet do sytuacji, w których w ciągu roku przeciętny hektar drożał o 30%.

W dużej mierze za takimi wzrostami stał popyt generowany przez inwestorów. Wielu posiadaczy kapitału decydowało się na zakup hektarów w celach stricte inwestycyjnych. Jedni chcieli zarabiać na samym wzroście ceny ziemi, inni na dopłatach bezpośrednich, a celem kolejnej było tzw. odrolnienie. Chodzi o doprowadzenie do sytuacji, w której na działkach, na których dotychczas można było tylko sadzić, siać lub kosić, dozwolona została zabudowa. Pompowało to wyceny ziemi, co na dłuższą metę generowało ryzyko pęknięcia bańki spekulacyjnej. Kres temu inwestycyjnemu eldorado położyła nowelizacja ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, która weszła w życie w połowie 2016 roku.

Ziemia dla rolnika

Wprowadziła ona zasadę, zgodnie z którą, nabywcami ziemi rolnej mogli być przede wszystkim rolnicy indywidualni. W uproszczeniu były to osoby, które miały nie więcej niż 300 ha, na których samodzielnie gospodarowały i mieszkały w okolicy posiadanych działek przynajmniej od 5 lat. Jeśli ktoś nie był rolnikiem, to mógł kupić jedynie 30 arów ziemi rolnej (50 arów jeśli na działce były zabudowania rolnicze). Jeśli ktoś chciał kupić więcej, musiał dostać specjalne pozwolenie z KOWR. Mało tego, po zakupie działki nie można było jej sprzedać przez 10 lat no chyba, że na sprzedaż zgodę wydał sąd.

Pod koniec 2019 roku przyszedł czas na liberalizację prawa. W myśl nowelizacji osoby nie będące rolnikami mogą kupować działki rolne o powierzchni mniejszej niż hektar. Na terenie administracyjnym miast wprowadzono możliwość zakupu nieograniczonej liczby działek – o ile żadna z nich nie ma hektara. Poza granicami miast – jeśli ktoś kupi nawet w kilku transakcjach łącznie więcej niż 1 ha gruntów rolnych, to będzie w rozumieniu ustawy zobowiązany prowadzić powstałe w wyniku zakupu ziemi gospodarstwo rolne. Jeśli tego nie zrobi, KOWR ma prawo odkupić ziemię po cenie rynkowej.

Skrócony został też okres, przez który trzeba samodzielnie gospodarować na kupionych hektarach mieszkając przy tym na terenie gminy. Dotychczas było to 10 lat. Po zmianach wystarczy 5 lat. Jeśli będziemy chcieli działkę sprzedać wcześniej – niezbędna jest zgoda szefa Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.

Oczywiście w dalszym ciągu, jeśli ktoś chce kupić dużą działkę, aby rozpocząć na niej swoją przygodę z rolnictwem, to może to zrobić o ile dostanie zgodę wspomnianego wcześniej KOWR.

Ziemia mogła być droższa

Nie ulega wątpliwości, że wprowadzone ograniczenia doprowadziły do tego, że ziemia rolna przestała być postrzegana jako atrakcyjny aktyw inwestycyjny. Skutkiem tego był spadek liczby zawieranych transakcji, ale też wspomniany wcześniej spadek dynamiki wzrostu cen hektarów. Jest niemal pewne, że bez tych regulacji ceny ziemi rosłyby w szybszym tempie. Jest to tym bardziej możliwe skoro Polacy mają dziś bardzo ograniczone możliwości inwestowania w sposób bezpieczny, który przy tym dawałby szanse na zachowanie wartości zainwestowanego kapitału. Jeszcze kilka lat temu właśnie tak postrzegana była inwestycja na rynku ziemi.

Z szacunków HRE Investments wynika, że bez wprowadzonych ograniczeń w obrocie ziemią, przeciętny hektar mógłby być dziś o około 20% droższy niż jest, czyli zbliżać się już do wyceny na poziomie 49 tys. zł za hektar.

Jak obliczyliśmy przeciętną wartość hektara?

Pod uwagę bierzemy ceny transakcyjne gruntów ornych, które co kwartał publikuje GUS. Urząd określa przy tym ceny w zależności od przydatności rolniczej gruntu. Dzięki temu możliwe jest określenie ceny przeciętnego hektara na danym terenie z uwzględnieniem zasobów ziemi o różnej przydatności rolniczej na terenie województw i w skali całego kraju. Tym samym stworzona przez nas miara czyści średnie ceny obliczane przez GUS dla całego kraju o wpływ tego, że akurat w danym kwartale dużo sprzedano ziemi słabej – co obniżałoby przeciętną cenę transakcyjną dla Polski – lub odwrotnie – wzięciem cieszyły się żyzne gleby, co powodowałoby, że rosłaby średnia cena transakcyjna raportowana przez urząd.

Bartosz Turek
główny analityk HRE Investments

23

Print Friendly, PDF & Email

Tereny inwestycyjne wciąż na dobrej fali

Zainteresowanie terenami pod inwestycje komercyjne nie słabnie. Wręcz przeciwnie – wydaje się, że 2020 będzie dobrym rokiem dla tego segmentu nieruchomości, jednak nie należy spodziewać się gwałtownej zmiany w ilościach transakcji.

Inwestorzy są wyraźnie zainteresowani dostępnością atrakcyjnych gruntów pod inwestycje o charakterze komercyjnym. Mowa tutaj zarówno o działkach pod budowę osiedli mieszkaniowych, jak również biurowców, hal, magazynów czy parków logistycznych, a także hoteli.

Co przyniesie 2020 rok na rynku gruntów inwestycyjnych?

Firmą, która pokusiła się o rzetelną analizę sytuacji na rynku gruntów inwestycyjnych jest Colliers International. Specjaliści z tej firmy opracowali szczegółowy raport dotyczący sytuacji na rynku gruntów inwestycyjnych wraz z prognozą na bieżący rok. Autorami raportu są Emil Domeracki, Dyrektor Działu Gruntów Inwestycyjnych Colliers International oraz Krzysztof Chyla, Koordynator transakcji w Dziale Gruntów Inwestycyjnych Colliers International.

– sektor mieszkaniowy:
W 2019 roku większość transakcji na rynku gruntów inwestycyjnych odbyła się w sektorze mieszkaniowym. Mieszkania kupowali nie tylko Ci, którzy rzeczywiście chcieli w nich zamieszkać. Coraz częściej mieszkania kupowane są jako inwestycje, długoletnia lokata kapitału zapewniająca dodatkowy, comiesięczny zysk z wynajmu mieszkania. Nie dziwi więc fakt, że zainteresowanie mieszkaniami na sprzedaż było w ubiegłym roku dominujące na rynku komercyjnym. Kupujących nie odstraszały nawet rosnące ceny za metr kw.

Zgodnie z naszymi przewidywaniami deweloperzy przenieśli znaczną część kosztów ponoszonych z tytułu wzrostu wynagrodzeń w sektorze budowlanym, cen surowców oraz cen gruntu na odbiorcę końcowego. W niektórych przypadkach konieczna była redukcja marż, ale dzięki dużemu popytowi na mieszkania, zwłaszcza w większych miastach, wciąż utrzymują się one na zdrowych dla rynku poziomach” – mówi Emil Domeracki, dyrektor Działu Gruntów Inwestycyjnych w Colliers International.

Obserwując wysoki odsetek nabywców inwestycyjnych na rynku mieszkań i zakupów gotówkowych oraz rosnącą popularność mieszkań budowanych na wynajem wyrażoną w rosnącym obłożeniu, nie dziwi nas wzrost zainteresowania deweloperów gruntami o przeznaczeniu usługowym. Znaczenie sił migracyjnych w sektorze usługowym oraz rosnąca mobilność wśród młodych, wykształconych pracowników wywindowały wynajem mieszkań do poziomu, który wkrótce zainteresuje większych inwestorów instytucjonalnych” – dodaje Krzysztof Chyla, koordynator transakcji w Dziale Gruntów Inwestycyjnych w Colliers International

– sektor biurowy:
W ubiegłym roku w segmencie biurowym zauważalny był wzrost zainteresowania biurami na wynajem i sprzedaż. Największy popyt odnotowano w stolicy oraz dużych miastach regionalnych. Popyt okazał się większy od podaży, co sprawiło, że znacząco zmniejszyła się ilość dostępnej powierzchni biurowej na wynajem oraz sprzedaż. Bieżący, 2020 rok dostarczy na warszawski rynek kolejne nowoczesne powierzchnie biurowe, co poprawi podaż. Taka sama sytuacja dotyczy największych miast regionalnych w Polsce.
Najemców często interesują centralne lokalizacje, z zapewnioną dobrą komunikacją miejską oraz bogatą infrastrukturą otoczenia. Niezmiernie istotne jest również to, czy w biurowcu lub jego okolicy znajdują się miejsca parkingowe. Biura modułowe, klimatyzowane, z ochroną oraz monitoringiem stanowią dodatkową wartość dodaną.
Deweloperzy walczą o działki cechujące się atrakcyjną lokalizacją, a o takie coraz trudniej. Brak dostępności tego rodzaju gruntów często sprawia, że deweloperzy rezygnują z inwestycji o charakterze biurowym, decydując się na inną inwestycję komercyjną w bardziej skrajnej lokalizacji.

– sektor magazynowy:
Sytuacja w sektorze magazynowym była w ubiegłym roku stabilna i niewiele wskazuje na to, aby w 2020 roku sytuacja miała się gwałtownie zmienić.

Polska Centralna wyprzedziła Górny Śląsk jako region pod względem podaży powierzchni magazynowej, a rynek logistyczny zaabsorbował całą nową podaż w Szczecinie. Ze względu na nieustającą popularność obszarów logistyczno-przemysłowych wokół Warszawy zaobserwowano nieznaczny wzrost cen transakcyjnych w tym regionie, podyktowany stopniowo malejącą podażą, jednak ceny gruntów w pozostałych obszarach pozostają na stałych poziomach” – komentują eksperci Colliers International.

– sektor handlowo-usługowy:
W sektorze handlowo-usługowym regularnie zachodzą zmiany. Powoli odchodzi się od budowania obiektów typowo pod handel i usługi, takich jak duże galerie handlowe. Na popularności zyskują za to obiekty, w których znajdują się zarówno biura, mieszkania, jak i lokale handlowe oraz usługowe.
Tego typu obiekty nazywane mixed-use sprawdzają się doskonale w miejscach o słabo rozwiniętej infrastrukturze a także w miejscach słabo zurbanizowanych. Dostarczają bowiem nie tylko miejsca do pracy czy mieszkania, ale także zapewniają dostęp do podstawowych usług oraz sklepów.

W związku z ograniczeniami w handlu oraz nasyceniem powierzchnią handlową w kraju, ale także rozwojem branży e-commerce, budowa klasycznego centrum handlowego „trzeciego pokolenia” stopniowo ustępuje nowoczesnym obiektom typu mixed-use w miastach i parkom handlowym w obszarach słabiej zurbanizowanych” – komentuje Emil Domeracki, Dyrektor Działu Gruntów Inwestycyjnych Colliers International.

Zdaniem ekspertów Colliers International w 2020 roku zakupy gruntów o przeznaczeniu handlowo-usługowym skoncentrowane będą wokół wypełniania luk handlu detalicznego w średnich i małych miastach. Eksperci Colliers International nie przewidują spadku cen, a ich zdaniem liczba transakcji pozostanie na niskim poziomie.

– sektor hotelarski:
W sektorze hotelarskim sporo się dzieje. Na terenie kraju w dalszym ciągu powstają duże hotele sieciowe, jednak wydaje się, że rynek hotelarski zaczynają podbijać mniejsze hotele butikowe. Zapewniają one nie tylko większe poczucie kameralności i komfortu, ale także często zachwycają nieszablonowym wystrojem. Zazwyczaj każdy hotel butikowy jest inny, skierowany do innej grupy docelowej, dlatego goście mogą wybrać taki, który najlepiej spełni ich oczekiwania. Dodatkowo fakt, że hotele butikowe charakteryzują się znacznie mniejszą powierzchnią, niż duże hotele sieciowe sprawia, że często powstają one w atrakcyjnych, centralnych lokalizacjach.
Coraz częściej pod hotele butikowe adaptowane są stare kamienice, które niejednokrotnie znajdują się w ścisłym centrum. Koszt stworzenia hotelu butikowego jest ponadto duży niższy, niż dużego hotelu sieciowego, co dla wielu prywatnych inwestorów stanowi dodatkową, dużą zachętę.

Na rynku gruntów inwestycyjnych w dalszym ciągu utrzymuje się spore ożywienie. W dalszym ciągu największa ilość terenów poszukiwana jest pod budowę inwestycji o charakterze mieszkaniowym. Można założyć, że w 2020 roku obserwować będziemy stopniowe wyhamowywanie tempa wzrostów cen za grunty inwestycyjne.

Redakcja
Komercja24.pl

Print Friendly, PDF & Email

Hotel i pensjonaty będą mogły powstać na Babich Dołach

Zmiany w planie zagospodarowania pozwolą odmienić znajdujące się blisko morza tereny przy ul. Zielonej na Babich Dołach, które należą do Agencji Mienia Wojskowego. Zabudowa ma mieć charakter turystyczny, więc niewykluczone, że za parę lat stanie tu hotel lub pensjonaty.

Na realizację zamierzeń związanych z przeznaczeniem terenu zgodę musi wydać Rada Gminy Kosakowo. To na jej terenie znajdują się bowiem działki AMW. Przedstawiciele agencji informują, że w marcu 2019 roku złożyli wnioski do studium uwarunkowań i kierunków przestrzennych, a w lipcu podobne dokumenty o sporządzenie planu zagospodarowania.

Chcą, by na obszarze oddalonym od morza mogły powstać takie obiekty usługowe, jak m.in.: hotele, pensjonaty, restauracje, kawiarnie, kluby. Działka bliżej morza ma być przeznaczona na tereny zieleni urządzonej, rekreacji i sportu i plażę z kąpieliskiem wodnym.

Prace nad uchwaleniem nowego planu mają się zacząć w najbliższych miesiącach. Według zamierzeń uchwalenie nowego planu ma potrwać około roku. Parametry zabudowy będą ustalane w toku prac planistycznych.

źródło: trojmiasto.pl

Print Friendly, PDF & Email

WGN sprzedaje zabudowany grunt inwestycyjny za 2 300 000 zł

Na sprzedaż grunt inwestycyjny zabudowany o powierzchni 3500 m2 położony w centralnej części miasta Polkowice.

Na działce usytuowane są: duży dom piętrowy, mały dom parterowy, dwa budynki gospodarcze oraz dwa blaszane garaże. Budynki wymagają remontu. Do działki doprowadzone są wszystkie media (gaz, prąd, woda, kanalizacja). Dojazd kostką brukową.

Dzięki świetnej lokalizacji oraz dużej powierzchni działki obiekt może mieć bardzo wszechstronne możliwości wykorzystania z ukierunkowaniem na: handel, gastronomię, usługi, turystykę a także wiele innych. Istnieje również możliwość wyremontowania i przebudowania budynków na domy mieszkalne.

oferta WGN: SG201-3106

Print Friendly, PDF & Email

Największa działka i rekordowa cena.

Największą z działek na terenie strefy ekonomicznej w Zabrzu, o powierzchni 21 ha, sprzedał w środę samorząd. Amerykańska firma specjalizująca się w produkcji grillów zapłaciła za teren rekordową w historii strefy cenę, przekraczającą 22 mln zł.

Działka o powierzchni 21,02 ha, położona przy ul. Donnersmarcka, jest największą nieruchomością na terenach Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Zabrzu. Po środowym sfinalizowaniu transakcji zapełnienie zabrzańskiej strefy przekroczyło 75 proc. jej całkowitej powierzchni, wynoszącej 157 ha.

Jak oceniła podczas podpisania umowy prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik, działka jest dobrze przygotowana i możliwe powinno być szybkie rozpoczęcie inwestycji. „Dobra współpraca ze specjalną strefą ekonomiczną zaowocowała tym, że przygotowana przez miasto działka znalazła swojego nabywcę” – podkreśliła.

Michael Jacobs, wiceprezes firmy Weber-Stephen Products wyjaśniał, że na działce powstanie nowy zakład produkcyjny i dystrybucyjny. Jak zaznaczył, analizy przed transakcją w Zabrzu dotyczyły wielu lokalizacji w Europie; jednym z kluczowych kryteriów wyboru okazała się dostępność kadr.

Przy organizacji transakcji wartej 22,15 mln zł miasto i inwestor współpracowali z Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną oraz Polską Agencją Inwestycji i Handlu.

Była to już druga transakcja sprzedaży gruntów w zabrzańskiej strefie w tym roku. W 2019 r. zabrzański samorząd sprzedał sześciu inwestorom osiem działek inwestycyjnych zajmujących w sumie ok. 29 ha, a w tym roku dwie działki o łącznej powierzchni ponad 26 ha.

W zabrzańskim Regionalnym Parku Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE) – w północnej części miasta, na granicy dzielnic: Mikulczyce, Rokitnica i Biskupice – działki kupiło już 26 inwestorów.

źródło: PAP

Print Friendly, PDF & Email

Gdyby nie ograniczenia w obrocie hektar kosztowałby 20% więcej

W ciągu roku grunty orne zdrożały o 4% – wynika z szacunków HRE Investments opartych o dane GUS. Jeszcze niedawno wzrosty te opiewały nawet na kilkanaście procent rocznie.

Wszystko zmieniły ograniczenia w obrocie ziemią, które wprowadzono w maju 2016 roku. I choć zasady te poluzowano kilka miesięcy temu, to wciąż inwestorzy nie wrócili na rynek gruntów rolnych.

40,5 tys. zł – tyle wart jest przeciętny hektar ziemi rolnej – wynika z szacunków HRE Investments opartych o dane GUS za 4 kwartał 2019 roku. To o niecałe 1,6 tys. zł więcej niż rok wcześniej. 4-proc. wzrost, z którym mamy obecnie do czynienia, jest umiarkowany. W latach 2005 – 2016 średni wzrost cen opiewał na około 15-16% w skali roku. Dochodziło nawet do sytuacji, w których w ciągu roku przeciętny hektar drożał o 30%.

W dużej mierze za takimi wzrostami stał popyt generowany przez inwestorów. Wielu posiadaczy kapitału decydowało się na zakup hektarów w celach stricte inwestycyjnych. Jedni chcieli zarabiać na samym wzroście ceny ziemi, inni na dopłatach bezpośrednich, a celem kolejnej było tzw. odrolnienie. Chodzi o doprowadzenie do sytuacji, w której na działkach, na których dotychczas można było tylko sadzić, siać lub kosić, dozwolona została zabudowa. Pompowało to wyceny ziemi, co na dłuższą metę generowało ryzyko pęknięcia bańki spekulacyjnej. Kres temu inwestycyjnemu eldorado położyła nowelizacja ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, która weszła w życie w połowie 2016 roku.

Ziemia dla rolnika

Wprowadziła ona zasadę, zgodnie z którą, nabywcami ziemi rolnej mogli być przede wszystkim rolnicy indywidualni. W uproszczeniu były to osoby, które miały nie więcej niż 300 ha, na których samodzielnie gospodarowały i mieszkały w okolicy posiadanych działek przynajmniej od 5 lat. Jeśli ktoś nie był rolnikiem, to mógł kupić jedynie 30 arów ziemi rolnej (50 arów jeśli na działce były zabudowania rolnicze). Jeśli ktoś chciał kupić więcej, musiał dostać specjalne pozwolenie z KOWR. Mało tego, po zakupie działki nie można było jej sprzedać przez 10 lat no chyba, że na sprzedaż zgodę wydał sąd.

Pod koniec 2019 roku przyszedł czas na liberalizację prawa. W myśl nowelizacji osoby nie będące rolnikami mogą kupować działki rolne o powierzchni mniejszej niż hektar. Na terenie administracyjnym miast wprowadzono możliwość zakupu nieograniczonej liczby działek – o ile żadna z nich nie ma hektara. Poza granicami miast – jeśli ktoś kupi nawet w kilku transakcjach łącznie więcej niż 1 ha gruntów rolnych, to będzie w rozumieniu ustawy zobowiązany prowadzić powstałe w wyniku zakupu ziemi gospodarstwo rolne. Jeśli tego nie zrobi, KOWR ma prawo odkupić ziemię po cenie rynkowej.

Skrócony został też okres, przez który trzeba samodzielnie gospodarować na kupionych hektarach mieszkając przy tym na terenie gminy. Dotychczas było to 10 lat. Po zmianach wystarczy 5 lat. Jeśli będziemy chcieli działkę sprzedać wcześniej – niezbędna jest zgoda szefa Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.

Oczywiście w dalszym ciągu, jeśli ktoś chce kupić dużą działkę, aby rozpocząć na niej swoją przygodę z rolnictwem, to może to zrobić o ile dostanie zgodę wspomnianego wcześniej KOWR.

Ziemia mogła być droższa

Nie ulega wątpliwości, że wprowadzone ograniczenia doprowadziły do tego, że ziemia rolna przestała być postrzegana jako atrakcyjne aktywo inwestycyjne. Skutkiem tego był spadek liczby zawieranych transakcji, ale też wspomniany wcześniej spadek dynamiki wzrostu cen hektarów. Jest niemal pewne, że bez tych regulacji ceny ziemi rosłyby w szybszym tempie. Jest to tym bardziej możliwe skoro Polacy mają dziś bardzo ograniczone możliwości inwestowania w sposób bezpieczny, który przy tym dawałby szanse na zachowanie wartości zainwestowanego kapitału. Jeszcze kilka lat temu właśnie tak postrzegana była inwestycja na rynku ziemi.

Z szacunków HRE Investments wynika, że bez wprowadzonych ograniczeń w obrocie ziemią, przeciętny hektar mógłby być dziś o około 20% droższy niż jest, czyli zbliżać się już do wyceny na poziomie 49 tys. zł za hektar.

Jak obliczyliśmy przeciętną wartość hektara?

Pod uwagę bierzemy ceny transakcyjne gruntów ornych, które co kwartał publikuje GUS. Urząd określa przy tym ceny w zależności od przydatności rolniczej gruntu. Dzięki temu możliwe jest określenie ceny przeciętnego hektara na danym terenie z uwzględnieniem zasobów ziemi o różnej przydatności rolniczej na terenie województw i w skali całego kraju. Tym samym stworzona przez nas miara czyści średnie ceny obliczane przez GUS dla całego kraju o wpływ tego, że akurat w danym kwartale dużo sprzedano ziemi słabej – co obniżałoby przeciętną cenę transakcyjną dla Polski – lub odwrotnie – wzięciem cieszyły się żyzne gleby, co powodowałoby, że rosłaby średnia cena transakcyjna raportowana przez urząd.

Bartosz Turek
główny analityk HRE Investments

Print Friendly, PDF & Email

PGZ Stocznia Wojenna chce wydzierżawić lub sprzedać części terenów

PGZ Stocznia Wojenna w Gdyni chce oddać w długoterminową dzierżawę lub sprzedać niespełna siedem hektarów tzw. terenów wschodnich zakładu z dostępem do wody. Oferty można składać do 13 marca.

O publikacji ogłoszenia dotyczącego możliwości zagospodarowania części terenów PGZ Stoczni Wojennej poinformowała w poniedziałek główna specjalistka ds. marketingu i promocji firmy Monika Domagała. Ogłoszenie dotyczy gruntów przy ul. Śmidowicza 48 z bezpośrednim dostępem do basenu IX w obszarze morskiego portu Gdynia. Znajdują się tam m.in. budynki biurowe, hale magazynowe i produkcyjne oraz drogi i infrastruktura energetyczna.

Całość oferowanego terenu to niespełna siedem hektarów, na którym można zorganizować działalność produkcyjną, portową, ale także polegającą na wynajmie powierzchni biurowych. W zależności od przedstawionej przez oferenta koncepcji istnieje możliwość zagospodarowania działek przylegających, jak również zalądowienie działek wodnych – wskazała Domagała.

Oferty można składać zarówno na część, jak i całość gruntów i budynków. Nie ma także preferowanego trybu objęcia tych nieruchomości przez oferenta – dopuszczono sprzedaż i długoterminową dzierżawę. Termin składania ofert mija 13 marca.

Kierownik działu infrastruktury PGZ Stocznia Wojenna Piotr Egiert poinformował PAP, że teren objęty ofertą stanowi ok. 20 proc. obszaru, jaki zajmuje obecnie gdyński zakład.

Sukcesywnie od dwóch lat opuszczamy kolejne budynki produkcyjne i magazynowe leżące na terenach najbardziej oddalonych od miejsc budowy i remontu okrętów i relokujemy poszczególne funkcje bliżej nich, aby wyeliminować straty czasu produkcyjnego na przemieszczanie się pracowników i materiału. Przenosząc poszczególne wydziały produkcyjne modernizujemy docelowe ich miejsca warsztatowe, jak na przykład będące obecnie na ukończeniu przygotowanie warsztatu elektrycznego – poinformował w komunikacie prasowym Konefał.

Dodał, że w planach PGZ Stoczni Wojennej jest budowa nowej hali produkcyjnej na potrzeby wydziału mechanicznego, rurarskiego i ślusarskiego.

Na ten cel chcemy pozyskać środki inwestycyjne pochodzące z udostępnienia podmiotom zewnętrznym tej części naszego majątku, która nie jest nam niezbędna do działalności – objaśnił.

Analizy wykonane przez nasze biuro projektowo–technologiczne pokazują wyraźnie, że na mniejszym terenie moglibyśmy uzyskać nawet siedem razy większą moc produkcyjną niż obecnie wykorzystywana, co prawdopodobnie znacznie przewyższa zapotrzebowanie rynkowe. Biorąc pod uwagę dostępne miejsce możemy realizować na różnych etapach budowę nawet trzech okrętów klasy fregata – nadmienił prezes zarządu PGZ Stocznia Wojenna.

Stocznia Wojenna powstała w 2017 roku. Jest częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Swoją działalność operacyjną rozpoczęła w styczniu 2018 r. po przejęciu majątku Stoczni Marynarki Wojennej (SMW), która począwszy od 1922 r. związana była z Marynarką Wojenną RP. Od 2011 r. SMW była w stanie upadłości.

źródło: portalmorski.pl

Print Friendly, PDF & Email

1000 ha gruntów zabezpieczyła Grupa Kapitałowa PGE pod instalacje fotowoltaiczne

1000 hektarów gruntów pod instalacje fotowoltaiczne. Na tych terenach będzie można zbudować farmy słoneczne o mocy przeszło 500 MW. Największe projekty zostaną realizowane w województwach: lubelskim, lubuskim, łódzkim, podkarpackim i zachodniopomorskimi.

Umowy dzierżawy podpisano z blisko stu podmiotami. Są to zarówno prywatni właściciele, jak i jednostki samorządu terytorialnego. PGE Energia Odnawialna, odpowiedzialna za realizację Programu PV w ramach całej Grupy, nawiązała również współpracę z wieloma instytucjami i przedsiębiorcami, w tym z dużymi państwowymi firmami, takimi jak Grupa Azoty, PKP i KGHM Polska Miedź. Pod inwestycje fotowoltaiczne trafiły ponadto tereny należące do PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, np. ok 100 ha nieużytków położonych przy Elektrowni Bełchatów.

– W PGE rozwijamy zielony kierunek i do 2030 roku zamierzamy zbudować instalacje fotowoltaiczne o mocy 2,5 GW co umocni naszą pozycję lidera na rynku OZE w Polsce. – mówi Paweł Mazurkiewicz, p.o. prezesa PGE Energia Odnawialna.

Wśród planowanych inwestycji są z jednej strony małe, jednomegawatowe projekty takie jak: PV Bliskowice, PV Lesko, PV Lutol1 i PV Lutol2, które wygrały ostatnią, grudniową aukcję na sprzedaż energii elektrycznej w instalacjach odnawialnych źródeł energii. Z drugiej strony Grupa Kapitałowa PGE jest zainteresowana instalacjami o mocy nawet ponad 100 MW. Takie możliwości daje m.in. rozwijana etapowo inwestycja na terenach Zespołu Elektrowni Dolna Odra.

Szukamy płaskich, niezacienionych działek o jak największej powierzchni, minimum dwuhektarowych. Zależy nam na gruntach czwartej, piątej i szóstej klasy, z bezpośrednim dostępem do drogi i stacją lub linią elektroenergetyczną znajdującą się w jej najbliższym otoczeniu. – mówi Grzegorz Mośka, dyrektor Departamentu Inwestycji OZE PGE Energia Odnawialna.

Należąca do Grupy Kapitałowej PGE spółka PGE Energia Odnawialna, odpowiedzialna za realizację Programu PV w ramach całej Grupy, jest obecnie największym producentem zielonej energii Polsce. Posiada 14 farm wiatrowych, 29 elektrowni wodnych, 4 elektrownie szczytowo-pompowe oraz jedną farmę fotowoltaiczną na Górze Żar. Łączna moc zainstalowana wszystkich obiektów wynosi 2188,9 MW.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Gdzie szukać najlepszych działek pod inwestycję?

Z punktu widzenia potencjalnego inwestora rynku nieruchomości komercyjnych najlepsze grunty inwestycyjne zlokalizowane są oczywiście w dużych miastach, jak Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań czy Gdańsk. Duże skupiska działek inwestycyjnych odnotowuje się w okolicach węzłów komunikacyjnych czyli autostrad, lotnisk i dworców kolejowych.

Mniejsze miasta są również atrakcyjne dla potencjalnego inwestora. Największym zainteresowaniem cieszą się głównie okolice osiedli mieszkaniowych, gdzie dostrzega się potencjał dla obiektów handlowych.

Co zatem wpływa na atrakcyjność gruntu?

Najbardziej istotną cechą atrakcyjnej działki inwestycyjnej jest lokalizacja zapewniająca dochód z wynajmu powierzchni komercyjnych dla potencjalnego inwestora. Analitycy WGN szacują, że działki pod obiekty handlowe zlokalizowane w miejscowościach o sile nabywczej mieszkańców przekraczającej średnią dla kraju, nawet jeśli jest to miejscowość poniżej 20 000 mieszkańców, również wygenerują popyt inwestycyjny.

W jaki sposób inwestor poszukuje atrakcyjnych terenów inwestycyjnych?

Przeważnie zgłasza się do firmy wyspecjalizowanej w pośrednictwie na rynku nieruchomości komercyjnych.  Od takiego pośrednika oczekuje się nie tylko wyszukania atrakcyjnej działki inwestycyjnej ale również jej sprzedania.  Korzystanie z usług WGN Nieruchomości skutkuje pewnością, że transakcje zostaną przeprowadzone w sposób profesjonalny i skuteczny, a przede wszystkim bezpieczny.

Istotną kwestią wpływającą na wysokość ceny terenu inwestycyjnego jest sprzedawanie jej razem z projektem inwestycyjnym, np. pozwoleniem na budowę. A także (zwłaszcza dla inwestora międzynarodowego) uregulowany stan prawny działki (tytuł własności lub użytkowanie wieczyste, brak roszczeń reprywatyzacyjnych). Dlatego bardzo ważną rolę przy zakupie czy sprzedaży takiego gruntu odgrywa profesjonalny pośrednik, który zadba o to, by bezpiecznie dla wszystkich stron przeprowadzić transakcję.

 

Print Friendly, PDF & Email

Trei rozpoczyna budowę Vendo Parku w Częstochowie

Trei Real Estate Poland kontynuuje rozwój swojej sieci parków handlowych w Polsce i rozpoczyna budowę kolejnej inwestycji, tym razem w Częstochowie. Na działce o powierzchni 22 900 mkw. przy al. Niepodległości powstaną dwa obiekty handlowe marki Vendo Park oraz supermarket spożywczy Lidl o całkowitej powierzchni zabudowy niemal 9 100 mkw. Inwestycja zakłada także przebudowę drogi oraz ciągu pieszo-rowerowego. To drugi, po Dąbrowie Górniczej, Vendo Park w województwie śląskim.

Rozpoczęliśmy budowę jednego z największych dotychczas Vendo Parków w naszym portfolio o łącznej powierzchni najmu 8 200 mkw. Zrealizujemy także budynek, w którym działać będzie Lidl. Nasza strategia zakłada lokowanie parków handlowych w bezpośrednim sąsiedztwie supermarketów spożywczych, dzięki czemu dywersyfikujemy ofertę handlową lokalizacji, w której się pojawiamy. Zwiększamy tym samym liczbę odwiedzających w obu obiektach handlowych. Inwestycja w Częstochowie zaoferuje 160 miejsc parkingowych. W ramach projektu Trei partycypuje także w przebudowanie infrastruktury miejskiej w bezpośrednim sąsiedztwie, co z pewnością wpłynie na komfort dojazdu do Vendo Parku oraz codzienne funkcjonowanie mieszkańców – komentuje Jacek Wesołowski, dyrektor Zarządzający Trei Real Estate Poland.

Generalnym wykonawcą inwestycji Trei w Częstochowie jest firma Daldehog. Prace budowlane zostaną ukończone do połowy bieżącego roku, a oddanie inwestycji do użytku zaplanowano na jesień.

Print Friendly, PDF & Email

Rozszerza się Specjalna Strefa Ekonomiczna w Bieruniu

Bieruńska część Podstrefy Tyskiej Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej rozszerza się w ogromnym tempie. Z 38 hektarów w sumie dostępnego gruntu, do zagospodarowania zostały już tylko 4 hektary. W lutym podpisane zostały dwa akty notarialne, na mocy których grunty KSSE w Bieruniu sprzedane zostały inwestorom.

Głośnym echem medialnym odbił się akt notarialny, jaki podpisany został 13 lutego w Urzędzie Miejskim w Bieruniu pomiędzy przedstawicielami Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Bieruniu, a zarządem Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Za sumę ponad 100 milionów złotych OSM wybuduje nowoczesny zakład produkcyjny przy ulicy Strefowej. Inwestycja zakłada również utworzenie magazynów i własnej oczyszczalni. W planach jest także montaż urządzeń fotowoltaicznych. Kupiona przez OSM działka ma prawie 12 hektarów powierzchni.

Kilka dni wcześniej podpisany został inny akt notarialny, za sprawą którego w bieruńskiej części Podstrefy Tyskiej Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej zrealizowany zostanie kolejny projekt inwestycyjny, wart ponad 100 milionów złotych. Inwestorem jest firma Tenlong z kapitałem chińskim.

Ponieważ tereny Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Bieruniu już w znacznym stopniu zapełniły się projektami inwestycyjnymi, Miasto Bieruń przymierza się do otwarcia dla kolejnych inwestorów nowych terenów inwestycyjnych. Warto podkreślić, że jeszcze w tym roku rozpocznie budowę strategicznej drogi – łącznika ulic Ekonomicznej i Hodowlanej wraz z chodnikiem, ścieżką rowerową oraz infrastrukturą techniczną. Na realizację tej inwestycji Miasto Bieruń skutecznie pozyskało ponad 4 miliony złotych ze środków Unii Europejskiej, przy wsparciu środków krajowych. Droga ta udostępni inwestorom nowe tereny i sprawnie skomunikuje je z już funkcjonującymi w KSSE.

źródło: materiały prasowe

Print Friendly, PDF & Email

WGN został wyłącznym agentem sprzedaży gruntu inwestycyjnego w Szklarskiej Porębie

WGN z Oddziałem w Bolesławcu jest wyłącznym agentem sprzedaży atrakcyjnego gruntu inwestycyjnego położonego w Szklarskiej Porębie.

Przedmiotem sprzedaży jest teren inwestycyjny o powierzchni 1,12 ha pod zabudowę mieszkaniową – wielorodzinną. Wydane warunki zabudowy na pięć budynków apartamentowych, w których może powstać 100 mieszkań.

Istnieje możliwość dokupienia drugiej działki o powierzchni 3 ha z możliwością zabudowy kolejnymi 25 budynkami mieszkalnymi – wielorodzinnymi. Teren usytuowany jest na zboczu góry Kępy położonej w Szklarskiej Porębie Średniej, wyjątkowo pięknej okolicy zwanej Doliną Szczęścia. Od południa rozpościera się widok na rozległą panoramę Karkonoszy z widokiem na Śnieżkę, Śnieżne Kotły i Szrenicę. Od północny otacza go świerkowy las.

Cena ofertowa działki wynosi 2 999 000 złotych.

źródło: wgn.pl 

Print Friendly, PDF & Email

Sprzedaż gruntów rekreacyjnych przeżywa renesans

Działek rekreacyjnych na rynku nie brakuje, ale i liczba zainteresowanych wcale nie maleje. Segment sprzedaży gruntów rekreacyjnych przeżywa aktualnie renesans.

Widoczna jest zwyżka cenowa dla tego typu nieruchomości. Jeszcze parę lat temu wystarczyło zapłacić 30-60 złotych za metr kwadratowy gruntu rekreacyjnego w lokalizacji przeciętnej lub dobrej, ale niepozbawionej walorów krajobrazowych czy przyrodniczych. Obecna tendencja to przedział cenowy 40-70 złotych za metr kwadratowy. Mocno przykuwają jednak uwagę najdroższe grunty rekreacyjne, np. na Mazurach czy nad morzem, których ceny ofertowe sięgają poziomu kilkuset złotych za metr kwadratowy.

Ofert sprzedaży gruntów rekreacyjnych jest dużo w całym kraju. Najwięcej dostępnych działek znajduje się na pojezierzach i Pomorzu (wliczając w to Pomorze Zachodnie) oraz na innych terenach nizinnych, np. w okolicach Mietkowa czy Sobótki na Dolnym Śląsku. Nieco trudniej o działki rekreacyjne w górach, gdzie ograniczenie stanowi własność państwowa (parki narodowe, Lasy Państwowe), ukształtowanie terenu oraz istniejąca zabudowa.

Warto zwrócić uwagę, że oprócz gruntów ściśle przeznaczonych pod rekreację (co wynika z treści miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego), powodzeniem cieszą się grunty o walorach rekreacyjnych. Wśród nich są działki rolne i nieobjęte miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Ich ceny wynoszą kilka złotych za metr kwadratowy, aczkolwiek trzeba pamiętać o ograniczeniach w nabywaniu tego rodzaju gruntów i skomplikowanych i trudnych do obejścia procedurach wynikających z ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego.

Rozpiętość cenowa gruntów, które mogą pełnić funkcję rekreacyjną lub mają walory turystyczne czy rekreacyjne, jest olbrzymia, od kilku tysięcy do kilku milionów złotych, np. w przypadku gruntu o powierzchni 7957 m2 na osiedlu Matemblewo w Gdańsku, wystawionego na sprzedaż za ponad 3 mln złotych.

Najlepsze lokalizacje, mimo wysokich cen, są najbardziej opłacalne pod względem inwestycyjnym. Warto zainwestować większe środki dla pewności i bezpieczeństwa inwestycyjnego, oczywiście pod warunkiem dobrze opracowanego planu, najlepiej projektowanego z perspektywą 10-15 lat. Domki rekreacyjne, sezonowe ośrodki, pola namiotowe i campingowe mogą stanowić interesujący typ inwestycji dla zaawansowanych inwestorów z doświadczeniem w zarządzaniu nieruchomościami dzierżawionymi i wynajmowanymi sezonowo. Atutem części gruntów rekreacyjnych i turystycznych jest dopuszczenie zabudowy i rozszerzenie funkcji budowlanych. Do celów związanych z rekreacją wykorzystywane są niekiedy nawet działki budowlane. Nie ma w tej kwestii ścisłych reguł, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę grunty wykorzystywane na cele związane z działalnością agroturystyczną.

Przy okazji każdej wypowiedzi na temat gruntów rekreacyjnych podkreślam, że dobrą inwestycję może stanowić zakup dużych, tanich gruntów z intencją podziału na mniejsze działki. Do tego trzeba jednak inwestora z dużą wiedzą, wyobraźnią, doświadczeniem i dobrze przygotowanego do procesu inwestycyjnego. Liczy się dobry pomysł, projekt podziałowy i opracowanie właściwej infrastruktury.

Jarosław Wójtowicz
Starszy analityk WGN

Print Friendly, PDF & Email

Zabrze sprzedało teren inwestycyjny za 22 mln zł

Zabrze sprzedało kolejną działkę znajdującą się na terenach Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Nabywcą jest firma Weber-Stephen Polska, producent wysokiej jakości grilli. Kwota transakcji to ponad 22 mln zł. Nowy inwestor deklaruje rozpoczęcie budowy zakładu jeszcze w 2020 roku.

– W Zabrzu jeszcze niedawno funkcjonowało osiem kopalń. Dziś po tych wielkich zakładach pracy zostało tylko wspomnienie. Dlatego podejmujemy intensywne działania zmierzające do zwiększania potencjału gospodarczego naszego miasta. Poprzez przygotowanie atrakcyjnych terenów a następnie pozyskanie we współpracy z KSSE inwestorów generujemy nowe miejsca pracy oraz zwiększamy wpływy z podatków do budżetu miasta. – komentuje Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza.

Na działce powstanie nowy zakład produkcyjny i dystrybucyjny. Analizy przed transakcją w Zabrzu dotyczyły wielu lokalizacji w Europie – jednym z kluczowych kryteriów wyboru okazała się dostępność kadr. – dodaje Michael Jacobs, wiceprezes firmy Weber-Stephen Products LLC.

Była to już druga transakcja sprzedaży gruntów w zabrzańskiej strefie w tym roku. W 2019 r. zabrzański samorząd sprzedał sześciu inwestorom osiem działek inwestycyjnych zajmujących w sumie ok. 29 ha, a w tym roku dwie działki o łącznej powierzchni ponad 26 ha.

Strefa ekonomiczna w Zabrzu to 157 hektarów podzielonych na 45 działek o wielkości od 0,5 do 21 hektarów. Jej atuty to dogodna lokalizacja, w sercu ponad dwumilionowej metropolii; infrastruktura drogowa opierająca się na autostradach A1 i A4 oraz bliskość lotniska w Pyrzowicach. Jej uzbrojenie kosztowało miasto 65 mln zł.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Uzupełnianie banków ziemi to dziś priorytet

Dynamicznemu rozwojowi rynku nieruchomości towarzyszy coraz mniejsza podaż dostępnych i atrakcyjnie zlokalizowanych gruntów. Problem dotyczy przede wszystkim największych polskich miast i obszarów metropolitarnych. To szansa dla mniejszych, regionalnych ośrodków na przyciągnięcie inwestycji, zarówno mieszkaniowych, jak i komercyjnych – przekonuje Tatiana Piechota z firmy doradczej Upper Finance.

Uzupełnianie banków ziemi to dziś zadanie o najwyższym priorytecie dla każdego podmiotu działającego na rynku nieruchomości. Brak obciążonych wadami prawnymi i technicznymi gruntów pod inwestycje przekłada się nie tylko na ceny zakupu samych działek, ale też na ryzyka związane z realizacją poszczególnych inwestycji i możliwość pozyskania atrakcyjnego finansowania. To z kolei determinuje możliwość konkurowania przez inwestorów na lokalnych rynkach nieruchomości. Szukając bezpiecznych obszarów rynkowych, coraz częściej sięgają oni po inwestycje poza tzw. „wielką piątką” polskich miast i aglomeracji metropolitarnych. Dotyczy to nie tylko inwestycji mieszkaniowych, ale też komercyjnych.

Warto posłużyć się przykładem sektora nieruchomości handlowych. Z danych JLL wynika, że w 2019 roku do użytku oddano 391 tys. m kw. nowoczesnej powierzchni handlowej w ramach obiektów wielkoformatowych, w tym 169 tys. m kw. w centrach handlowych. Choć największym nowo otwartym projektem była stołeczna Galeria Młociny (78,5 tys. m kw.), na drugim miejscu pod względem powierzchni handlowej znalazła się Stara Ujeżdżalnia w podkarpackim Jarosławiu (25,3 m kw.). Jeszcze ciekawiej prezentują się dane dotyczące aktualnie budowanych projektów, z których największy realizowany jest w Nowym Targu (Color Park, 27 tys. m kw.).

Podobny trend widoczny jest także w innych segmentach rynku, czego przykładem są inwestycje magazynowe. Wprawdzie ich koncentracja w tzw. wielkiej piątce jest nadal widoczna, to jednak udział największych aglomeracji w istniejącej powierzchni magazynowej systematycznie spada: z 92 proc. w 2013 roku do 83 proc. w 2018 roku (dane JLL). Oczywiście cena i dostępność gruntów oraz ograniczone nasycenie konkurencyjnymi inwestycjami jest tylko jednym z czynników decydujących o wyborze lokalizacji. Rosnący udział mniejszych rynków to także efekt ich lepszej niż przed dekadą dostępności transportowej, pozwalającej na szeroko zakrojone inwestycje logistyczne i produkcyjne w ramach skomplikowanego łańcucha dostaw, lokalnych zachęt inwestycyjnych oraz podaży wykwalifikowanych pracowników.

Z danych Manpower wynika, rekrutacja 100-osobowej załogi zakładu produkcyjnego będzie najkrótsza w Białymstoku i potrwa około 40 dni, 50 dni zajmie w takich miastach jak Bielsko-Biała, Częstochowa, Elbląg czy Kalisz, podczas gdy we Wrocławiu i Warszawie wymagać będzie co najmniej 3 miesięcy. Nowe inwestycje komercyjne nie tylko korzystają z rezerw na lokalnych rynkach pracy, ale też istotnie je wzmacniają, zwiększając tym samym siłę nabywczą i poczucie stabilizacji mieszkańców mniejszych ośrodków. To z kolei przekłada się na popyt na nowe, często bardzo ciekawe pod względem architektonicznym i funkcjonalnym inwestycje mieszkaniowe realizowane z dala od największych aglomeracji. To ważne nie tylko dla lokalnych społeczności, ale też dla wszystkich uczestników rynku nieruchomości, który staje się coraz bardziej zrównoważony, zdywersyfikowany i ciekawy.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Jak skutecznie promować tereny inwestycyjne w 2020 r.

Poznajmy historię Miasta, które odnotowało wysoką sprzedaż działek inwestycyjnych dzięki skutecznie prowadzonej kampanii reklamowej Google Ads.

Miasto posiadało w swoich zasobach działki inwestycyjne różnej wielkości. Działki położone były na różnych obszarach. Kampania zakładała promowanie potencjału inwestycyjnego wśród inwestorów, a celem kampanii był realny kontakt z potencjalnie zainteresowanymi nabywcami i sprzedaż działek inwestycyjnych.

Miasto nie korzystało wcześniej z płatnych reklam w wyszukiwarce Google. Na stronie internetowej z ofertą inwestycyjną była odnotowywana przez dłuższy czas stała liczba odwiedzin. Prowadzone wcześniej działania promocyjne nie przynosiły Miastu oczekiwanych efektów. Wydatki nie były konfrontowane z efektem skuteczności działań.

Ze względu na dużą konkurencję na rynku terenów inwestycyjnych oraz słabą pozycję strony internetowej w organicznych wynikach wyszukiwania, Urząd zdecydował się uruchomić pierwszą kampanię w Google Ads.

 

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Na działce w Gdańsku powstanie baza logistyczna dla firmy Express Car Rental

Dekpol podpisał umowę na budowę bazy logistycznej dla firmy Express Car Rental. Na działce o powierzchni 12 000 metrów kw. powstanie kompleks budynków oraz place manewrowe.

Na inwestycji swoją działalność będą prowadziły również firmy Autopunkt Samochody Używane oraz Spec-Box Serwis Motoryzacyjny. Wszystkie podmioty należą do polskiej grupy kapitałowej Holding 1, która działa równolegle w czterech branżach: motoryzacji, mobilności, budownictwa mieszkaniowego oraz biurowego.

Dekpol, jako generalny wykonawca inwestycji, będzie odpowiedzialny za powstanie bazy logistycznej Express Car Rental. Projekt zakłada budowę jednokondygnacyjnego budynku biurowo-usługowego o powierzchni 600 metrów kw. wraz z zapleczem socjalno-sanitarnym. Powstanie także hala serwisowa z zapleczem technicznym o powierzchni ok. 180 metrów kw., w której znajdzie się pięć stanowisk obsługi. Obiekt zostanie również wyposażony w automatyczną myjnię samochodową.

Dekpol będzie również odpowiedzialny za realizację zewnętrznej infrastruktury technicznej, w tym placów manewrowych o łącznej powierzchni przekraczającej 7000 metrów kw. oraz instalacji technicznych. Kontrakt zakłada także wykonanie prac związanych z zagospodarowaniem terenu, w tym montaż oświetlenia i aranżację zieleni.

Baza logistyczna firmy Express Car Rental będzie mieścić się przy ul. Budowlanych w Gdańsku, zaledwie 1,5 km od Obwodnicy Trójmiasta, 3 km od Portu Lotniczego Gdańsk i 4 km od drogi ekspresowej S7. Do centrum Gdańska dojazd samochodem zajmie natomiast ok. 15 minut.

źródło: mat. prasowe

Print Friendly, PDF & Email

Murapol kupił grunty pod inwestycje w Warszawie, Krakowie i Łodzi

Grupa Murapol sfinalizowała zakup dwóch działek inwestycyjnych w Krakowie oraz Warszawie, a także podpisała umowę warunkową sprzedaży nieruchomości w Łodzi. Na ww. gruntach deweloper zamierza zrealizować projekty inwestycyjne, w których łącznie powstanie ponad 1,1 tys. lokali.

W Krakowie Murapol nabył działkę pod kolejne budynki będącej już w realizacji inwestycji w dzielnicy Prądnik Biały. Na zakupionym gruncie deweloper zamierza wybudować ok. 570 mieszkań, które powstaną w trzech budynkach wielorodzinnych z podziemnymi halami garażowymi. Łącznie dla zmotoryzowanych mieszkańców przewidziano ponad 800 miejsc parkingowych podziemnych i naziemnych.

W Warszawie Murapol podpisał umowę przenoszącą prawo użytkowania wieczystego gruntu położonego w dzielnicy Praga-Południe, na którym powstanie budynek z blisko 280 lokalami oraz ok. 120 miejsc parkingowych podziemnych i naziemnych.

Ostatni kontrakt dotyczy umowy warunkowej sprzedaży nieruchomości w Łodzi w dzielnicy Widzew, której zakup zostanie sfinalizowany po nieskorzystaniu przez Miasto Łódź z prawa pierwokupu. Na zakontraktowanej działce Murapol zamierza zrealizować nową inwestycję obejmującą dwa budynki z 260 mieszkaniami, garażami podziemnymi oraz naziemnymi miejscami parkingowymi, łącznie zaplanowanymi dla 262 pojazdów.

Zgodnie z naszym modelem biznesowym kupno zakontraktowanego terenu inwestycyjnego finalizujemy dopiero po uzyskaniu pozwolenia na budowę zaprojektowanej na nim inwestycji oraz uzyskaniu wszelkich niezbędnych decyzji i uzgodnień poprzedzających uzyskanie takiego pozwolenia, w zależności od uwarunkowań faktycznych i prawnych każdej z nieruchomości. Takie podejście, zgodnie z naszą strategią, pozwala nam na realizację naszych inwestycji według zaprojektowanych parametrów i osiąganie założonych marż. – mówi Nikodem Iskra, prezes zarządu Murapol SA.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Grunty inwestycyjne w największych polskich miastach

Polski rynek gruntów inwestycyjnych przeżywał prawdziwy rozkwit. W bieżącym roku sytuacja w tym segmencie rynku nieruchomości jest bardziej stabilna. Wielu ekspertów szacuje, że dobra passa dla rynku gruntów inwestycyjnych utrzyma się również w przyszłym, 2020 roku.

W 2019 roku na polskim rynku przybyło wiele nowoczesnych inwestycji – zarówno mieszkaniowych, jak i o charakterze komercyjnym, np. biurowce, hale, magazyny, inwestycje typu build-to-suite.

Zainteresowanie deweloperów polskim rynkiem gruntów było – i w dalszym ciągu jest – mocno zauważalne. Inwestorzy poszukują stale atrakcyjnych działek pod realizację swoich projektów.

Zarówno inwestycje mieszkaniowe jak również biurowe powstawały intensywnie nie tylko w stolicy, ale także w wielu miastach regionalnych. Dużym zainteresowaniem wśród inwestorów cieszą się takie miasta jak Kraków, Katowice, Trójmiasto, Łódź czy Wrocław. Nieprzerwanie na piedestale stoi oczywiście Warszawa, w której ceny są stale najwyższe.

Mniejsza dostępność = wyższe ceny?

Z roku na rok maleje dostępność atrakcyjnych gruntów pod inwestycje. Deweloperzy wykupują dostępne działki w szybkim tempie. Lokalizacja to bowiem jedna z kluczowych kwestii, jeśli chodzi o inwestycje komercyjne.
Czy jednak malejąca dostępność działek inwestycyjnych przełożyła się na gwałtowny wzrost cen? O ile ceny za działki rzeczywiście poszły w górę, to – w zależności od regionu – nie zawsze były to duże wzrosty. Podrożało wiele gruntów pod inwestycje, zlokalizowanych w centrach największych miast regionalnych. W niektórych regionach można zaobserwować spadki cen za grunty inwestycyjne. Cena jest mocno uzależniona od atrakcyjności lokalizacji, dostępności do komunikacji miejskiej, głównych dróg krajowych i autostrad, infrastruktury otoczenia itp.

Zróżnicowana oferta rynku

W ofercie WGN znajduje się wiele atrakcyjnych i bardzo zróżnicowanych ofert gruntów inwestycyjnych przeznaczonych na sprzedaż. Dzięki temu każdy inwestor może dopasować najbardziej atrakcyjną pod kątem swojego projektu działkę.

Przykładowe grunty inwestycyjne w Krakowie:

Działka rolno-budowlana o powierzchni 50 arów. Działka składa się z części budowlanej o powierzchni 20 arów oraz części rolnej o powierzchni 30 arów. Okolica jest cicha i spokojna, jest to miejsce idealne pod budowę mieszkaniową. Wszystkie media są w zasięgu działki. Ten atrakcyjny grunt inwestycyjny zlokalizowany jest w Golkowicach. Cena gruntu została oszacowana na kwotę 300 tys. złotych, co daje 60 zł za metr kw. działki;

Działka budowlana o powierzchni 22,5 arów, której lokalizacja to Wzgórza Krzesławickie. Nieruchomość położona jest w niewielkiej odległości od ruchliwej drogi głównej. Na sąsiadujących działkach znajdują się budynki gospodarcze, domy jednorodzinne a także działki rolne. Dojazd do działki jest zapewniony drogą polną, nie utwardzoną. Wszystkie media znajdują się w zasięgu działki. Cena nieruchomości wynosi 520 tys. złotych, co daje kwotę rzędu 231 zł za metr kw. działki;

Działka o powierzchni 51 arów położona w Krakowie przy ul. Balickiej. Aktualnie posiada prawomocne pozwolenie na budowę dwóch budynków usługowych po 300 metrów kw. zabudowy każdy koncept i dane techniczne dostępne od właściciela. Zapewniony jest bezpośredni dostęp do drogi publicznej. Działka ogrodzona jest bramą wjazdową. Nieruchomość składa się z trzech działek o łącznej powierzchni 51 arów. Wszystkie działki posiadają księgi wieczyste. Nieruchomość położona jest 7 km od Wawelu. W okolicy znajdują się: zajazdy, pizzerie, stadnina koni, sklepy spożywcze, na sąsiadujących działkach mieszczą się domy jednorodzinne. Cena nieruchomości to 2 250 000 zł, co daje kwotę rzędu 441 zł za metr kw. nieruchomości.

Przykładowe grunty inwestycyjne w Łodzi:

Działka zlokalizowana jest na łódzkich Bałutach. Teren z przeznaczeniem pod usługi o powierzchni 4 991 metrów kw. Nieruchomość składa się z dwóch działek. Na tych terenie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Uzbrojenie działki: kanalizacja w ulicy Krajowej, wodociąg) w ulicy Krajowej, prąd – istnieje możliwość budowy trafostacji w przypadku dużej inwestycji. Teren doskonały pod zabudowę usługową np.: hotel z restauracją, biurowiec, salę weselną z pokojami noclegowymi, klinikę usług medycznych itp. z wyłączeniem działalności produkcyjnej. W okolicy znajduje się łódzka kolejka aglomeracyjna. Działka położona jest w dobrze skomunikowanym miejscu o małym natężeniu hałasu. Cena łączna wynosi 1 996 500 zł, co daje 400 zł za metr kw. nieruchomości;

Działka położona w Łodzi (Widzew) przy ulicy Brzezińskiej, 5km od wjazdu na A1. Grunt ma powierzchnię 7100 metrów kw., szerokość 43 m i posiada wjazd z ulicy Brzezińskiej. Działka posiada warunki zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie budynku handlowo – usługowo – biurowego. Wskaźnik wielkości powierzchni nowej zabudowy w stosunku do powierzchni działki wynosi 0,13. Nieruchomość posiada przyłączone media: prąd, wodę, kanalizację oraz gaz. Działkę wyceniono na kwotę 780 tys. złotych, co daje 110 zł za metr kw. gruntu;

– Łódź, Górna, działka inwestycyjna położona przy ul. Mazurskiej w Łodzi o powierzchni 1697 metrów kw. Jest to grunt w kształcie kwadratu, narożny, posiada podłączone wszystkie media miejskie, działka jest ogrodzona. Wydano projekt decyzji o warunkach zabudowy na inwestycje wielorodzinną – PUM ok 5000 metrów kw. Działka znajduje się na osiedlu bloków 5 i 12 piętrowych. W najbliższym otoczeniu znajduje się zabudowa wielorodzinna oraz jednorodzinna a także obiekty podstawowej obsługi mieszkańców. Cena nieruchomości wynosi 2 500 000 zł, co daje kwotę rzędu 1 473 zł za metr kw. działki.

Przykładowe grunty inwestycyjne we Wrocławiu:

Grunt inwestycyjny położony w dzielnicy Psie Pole o powierzchni łącznej 6638 metrów kw. Działka położona jest w bardzo atrakcyjnej lokalizacji przy trasie Wrocław-Poznań oraz w pobliżu autostradowej obwodnicy Wrocławia. Teren w kształcie trapezu, uzbrojony we wszystkie media. Idealne miejsce pod działalność usługową lub ze względu na bliskość autostrady działalność hotelową – teren jest widoczny z autostrady. Teren jest objęty planem zagospodarowania przestrzennego. Nieruchomość składa się z dwóch działek. Wskaźnik powierzchni zabudowy wynosi 45 procent. Wskaźnik intensywności zabudowy wynosi od 0 do 1,8. Wysokość wynosi do 3 kondygnacji naziemnych, maksymalnie 12 metrów. Przeznaczenie w planie zagospodarowania to m.in.: handel detaliczny mało powierzchniowy, gastronomia, biura, obiekty hotelowe, pracownie medyczne, produkcja drobna czy infrastruktura drogowa. Cena nieruchomości wynosi 1 000 000 zł, co daj 302 zł za metr kw. nieruchomości;

Działki położone przy wyjeździe na A4 – Aleja Karkonoska, dzielnica Krzyki. Teren przeznaczony do zainwestowania lub do przejęcia inwestycyjnego. Odległość od wjazdu na autostradę A4 wynosi zaledwie 3 km. Na nieruchomość składają się działki usługowe o powierzchni całkowitej około 1 ha, teren jest częściowo zabudowany obiektami komercyjnymi o wysokim standardzie. Obiekty są obecnie wynajmowane i generują stały dochód. Sprzedaż obejmuje cały przedmiotowy teren wraz z zabudowaniami i przejęciem obecnych najemców. Istnieje możliwość rozbudowy istniejących budynków lub zrealizowanie nowej inwestycji zgodnie z założeniami planu zagospodarowania opracowanego dla tego terenu. Teren jest całkowicie zagospodarowany, z utwardzonymi drogami wewnętrznymi, chodnikami i zielenią. Teren posiada ponadto całkowite uzbrojenie. W najbliższej okolicy znajduje się stacja paliw, zabudowa usługowa oraz mieszkaniowa. Cena całości wynosi 36 000 000 zł, co daje kwotę rzędu 3 355 zł za metr kw. nieruchomości;

Grunt inwestycyjny we Wrocławiu położony w dzielnicy Fabryczna, w obrębie osiedla Muchobór Wielki w sąsiedztwie nowo budowanych osiedli mieszkaniowych. Działka inwestycyjna o powierzchni 12 938 metrów kw. jest ujęta w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje następujące przeznaczenie: usługi sportu i rekreacji, ogrody tematyczne, kryte urządzenia sportowe, polany03 rekreacyjne, mariny, parki rozrywki, obiekty hotelowe, obiekty kształcenia dodatkowego, pracownie artystyczne. W ramach przeznaczenia dopuszczone są ponadto usługi drobne oraz wyznaczone poradnie medyczne. Cena gruntu wynosi 3 622 640 zł, co daje 280 zł za metr kw. nieruchomości.

Dagmara Komarnicka
Redaktor ds. nieruchomości inwestycyjnych
Komercja24.pl

Print Friendly, PDF & Email

Ciekawe rozwiązanie dla domów na wąskiej działce

Zaprojektowany przez pracownię SAN Architektura dom zlokalizowany jest na działce o powierzchni użytkowej 168,04 m2 oraz o szerokości 8m, co ograniczało możliwość zabudowy i wymagało bardzo indywidualnego podejścia do tematu.

Działka, na której planowana jest inwestycja, ma dostęp do drogi od strony północnej. Od strony wschodniej, zachodniej oraz południowej graniczy z działkami budowlanymi. Jedną z wytycznych inwestora było odsunięcie domu możliwie jak najdalej od granic sąsiednich działek tak, aby ograniczyć obszar oddziaływania budynku oraz umożliwić obejście domu. Dzięki temu zabiegowi udało się zlokalizować wejście do domu od strony ściany szczytowej. Wpłynęło to na racjonalne rozmieszczenie pomieszczeń w budynku.

Ograniczenia wynikające z szerokości działki, miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oraz warunków technicznych dotyczących bezpieczeństwa pożarowego miały bezpośredni wpływ na lokalizację budynku.

W projekcie istotnym założeniem było stworzenie formy nawiązującej do archetypu domu. Elewacje budynku nawiązują do położonego na sąsiedniej działce stuletniego domu z elewacją z cegły oraz charakterystyczną czerwoną dachówką. Grafitowa ściana szczytowa od strony północnej przełamana jest czerwonym akcentem w postaci wejścia do domu. Prostopadła do granicy działki kalenica umożliwia dobre doświetlenie pomieszczeń mieszkalnych.

źródło: archinea.pl

Print Friendly, PDF & Email

WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

Print Friendly, PDF & Email

WGN sprzedaje atrakcyjny grunt inwestycyjny w Szczecinie

WGN z Oddziałem w Głogowie pośredniczy w sprzedaży atrakcyjnego gruntu pod inwestycję zlokalizowanego w Szczecinie.

Cena ofertowa nieruchomości wynosi 11 900 000 zł netto.

Przedmiotem sprzedaży są grunty inwestycyjne pod zabudowę mieszkaniową lub usługową dla dewelopera.

W skład nieruchomości wchodzą 3 działki o łącznej powierzchni 30 168 metrów kw. Położone są przy ul. Podbórzańskiej (jedna z działek przylega do ul. Poznańskiej) w dzielnicy Warszewo, przy planowanej drodze publicznej prowadzącej od ul. Duńskiej w kierunku miasta Police. Nieruchomość położona jest poza ścisłą zabudową miasta, w odległości ok. 6 km od centrum, w północnej części Szczecina. W bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się zabudowa mieszkaniowa jedno- i wielorodzinna, supermarket spożywczy oraz grunty nie zainwestowane przeznaczone pod zabudowę.

źródło: wgn.pl 

Print Friendly, PDF & Email

Wałbrzyska SSE kupiła tereny inwestycyjne w Brzegu

Tereny inwestycyjne przy ul. Małujowickiej w Brzegu zostały sprzedane Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej „INWEST PARK” (WSSE). Akt notarialny sprzedaży został podpisany przez burmistrza Brzegu Jerzego Wrębiaka oraz wiceprezesów WSSE Krzysztofa Dryndę i Kamila Zielińskiego.

W trakcie spotkania burmistrz Brzegu podkreślił, że bardzo się cieszy, że doszło do tej transakcji i ma nadzieję na rychłe inwestycje na tym terenie. Zaznaczył też, że sprzedaż terenów przy ul. Małujowickiej na rzecz WSSE to szansa dla miasta. Pozyskane środki ze sprzedaży Zielonki zostaną wykorzystane na kolejne planowane w 2020 r. inwestycje w mieście.

Podstawowym argumentem przemawiającym za sprzedażą terenu przy ulicy Małujowickiej były koszty uzbrojenia terenu , wraz z wyburzeniem obiektów powojskowych, które poniesie spółka WSSE. Kwota niezbędna do wykonania tych zadań to ok. 20 mln zł.

WSSE, w celu poprawy atrakcyjności tego terenu wybuduje również halę produkcyjną za kwotę ok. 20 mln zł o powierzchni ok 5 000 mkw. na potrzeby przyszłych inwestorów.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Zarząd Morskiego Portu Gdańsk i Port Lotniczy Gdańsk łączą siły

W piątek w Gdańsku przedstawiciele Zarządu Morskiego Portu Gdańsk i Portu Lotniczego Gdańsk podpisali list intencyjny w sprawie współpracy przy wspieraniu budowy i efektywnego wykorzystania powstającego w gdańskim porcie morskim Portu Centralnego w Gdańsku.

Jak poinformował Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy, idea nawiązania współpracy powstała wraz z ukazaniem się koncepcji budowy Portu Centralnego. W swoich założeniach koncepcja Portu Centralnego uwzględnia m.in. powstanie nowego terminala dla statków wycieczkowych. Port Lotniczy Gdańsk może zaoferować połączenia lotnicze umożliwiające wymiany załóg i pasażerów.

Jak podkreślono, zarówno Port Lotniczy Gdańsk jak i ZMPG mają nadzieję, że stworzenie baz dla wycieczkowych statków pasażerskich w Gdańsku, w szczególności dla największych jednostek, wpłynie na zwiększenie liczby statków pasażerskich zawijających do Portu Centralnego i tym samym na wzrost efektywności wykorzystania tej części Portu Centralnego. Wpłynąć to może też na rozwój regionu poprzez zwiększenie liczby turystów odwiedzających Pomorze, a poprzez to na zwiększenie liczby pasażerów na lotnisku w Gdańsku.

Nawiązanie współpracy pomiędzy portem morskim a portem lotniczym w Gdańsku to wyjątkowo ważny element realizacji Portu Centralnego. Projekt zakłada budowę między innymi nowego terminalu wycieczkowego. Nowy pirs umożliwi zawijanie do Gdańska największym statkom wycieczkowym na świecie. Obecnie, ze względu na brak odpowiedniej infrastruktury, port nie może przyjmować tak dużych jednostek” – powiedział cytowany w komunikacie prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk Łukasz Greinke.

Bardzo liczymy, że rozwój Portu Centralnego przyczyni się do rozwoju całego regionu. Mamy nadzieję na ożywienie gospodarcze, ale także na zwiększoną liczbę turystów, którzy postanowią przypłynąć do naszego kraju na pokładach statków wycieczkowych. Turyści ci, a także załogi statków, to potencjalni klienci naszego lotniska, którzy będą z niego korzystać, planując swoje podróże” – mówi cytowany w komunikacie prezes Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy Tomasz Kloskowski.

Port Gdańsk planuje zrealizować Port Centralny z wykorzystaniem formuły Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Prace nad koncepcją zagospodarowania Portu Centralnego trwały około roku. W maju b.r. zaprezentowano jego ostateczną koncepcję. Zakłada ona budowę nowego portu, który miałby powstać w sąsiedztwie gdańskiego półwyspu Westerplatte. Port Centralny obejmuje około 1400 ha akwenu i 410 ha powierzchni lądowej. W ramach przedsięwzięcia przewidziano budowę dziewięciu terminali, czterech obrotnic oraz trzech torów podejściowych. Inwestycja zakłada też budowę 19 km nabrzeży eksploatacyjnych oraz 8,5 km falochronów.

W porcie mają znaleźć się m.in. dwa nowe terminale kontenerowe, terminal offshore, LNG przestrzeń dla stoczni i statków pasażerskich. Inwestycja ma kosztować ok. 12 mld zł, a pierwsze terminale mają pojawić się w 2029 r. Konkretne roboty budowlane poprzedzi m.in. przygotowanie szczegółowej koncepcji programowo-przestrzennej. Równolegle z tymi pracami zarząd portu ma czynić starania w celu pozyskania kontrahentów.

 

źródło: PAP

Print Friendly, PDF & Email

Działka o powierzchni 7 ha dla Panattoni w Częstochowie

Międzynarodowa firma doradcza Cushman & Wakefield doradzała w transakcji kupna-sprzedaży 7-hektarowej działki w Częstochowie, na której terenie powstaje Panattoni Park Częstochowa.

Budowa Panattoni Park Częstochowa rozpoczęła się początkiem października bieżącego roku. Oddanie pierwszych powierzchni ma nastąpić w lutym 2020 roku.

Doradzaliśmy w transakcji kupna-sprzedaży działki, na której powstaje Panattoni Park Częstochowa. Nasz klient – firma Panattoni Europe – dostrzegł potencjał terenu zlokalizowanego w województwie śląskim i zdecydował się na kupno, a następnie budowę nowoczesnego centrum magazynowego klasy A – powiedział Michał Sikora, Konsultant ds. gruntów, spraw technicznych i Specjalnych Stref Ekonomicznych w dziale powierzchni przemysłowych i logistycznych firmy Cushman & Wakefield.

Panattoni Park Częstochowa to nowoczesny park logistyczny klasy A składający się z dwóch hal o łącznej powierzchni 30 400 metrów kw. Obiekt będzie posiadał certyfikat BREEAM na poziomie GOOD. Budynek zlokalizowany jest w Częstochowie, w pobliżu ulicy Legionów, leżącej zaledwie 4,5 km od centrum, a 4 km od autostrady A1.

11

Print Friendly, PDF & Email

Uzupełnianie banków ziemi jest dziś kluczowym wyzwaniem dla deweloperów

Uzupełnianie banków ziemi jest dziś kluczowym wyzwaniem, jakie stoi przed firmami deweloperskimi. Wzrosty cen gruntów mogą z kolei okazać się głównym bodźcem do przyspieszenia procesu konsolidacji rozdrobnionego rynku – uważa Joanna Banasik z firmy doradczej Upper Finance.

Według danych Narodowego Banku Polskiego z 2018 roku, w szesnastu stolicach województw oraz w Gdyni na lokalnych rynkach nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych działa niemal 1,5 tys. firm. Najbardziej konkurencyjnymi rynkami pod względem liczby funkcjonujących na nich podmiotów były w ubiegłym roku Rzeszów (284), Warszawa (265), Kraków (154) oraz Wrocław (125). W niektórych miastach, takich jak Rzeszów, dominują mniejsi inwestorzy mieszkaniowi o zasięgu lokalnym.

Mimo znacznego rozdrobnienia rynku deweloperskiego działające na nim podmioty nie wykazywały dotąd istotnego zainteresowania akwizycjami, a transakcje konsolidacyjne należały do rzadkości. W ubiegłych latach deweloperzy rozwijali biznes głównie w oparciu o wzrost organiczny. Nie oznacza to jednak, że rynek inwestorów mieszkaniowych nie ma potencjału do konsolidacji. W sierpniu bieżącego roku gdyński deweloper Moderna Holding, operujący w segmencie premium, podpisał umowę nabycia 100 proc. akcji spółki Kokoszki S.A. Pozwoliło mu to na istotne zwiększenie powierzchni użytkowej mieszkań w portfelu i tym samym umocnienie pozycji na rynku trójmiejskim.

Konsolidacja z całą pewnością umożliwia uzyskanie efektów synergii poprzez optymalizację procesów wewnętrznych i bardziej efektywne wykorzystanie zespołów. Na rynku deweloperskim kluczową korzyścią jest jednak dostęp zasobów w postaci banku ziemi. Uzupełnianie banku ziemi pełni bowiem strategiczną rolę w działalności firm deweloperskich, a wzrosty cen gruntów mogą okazać się głównym bodźcem do przyspieszenia procesu konsolidacji. Przejęcie konkurenta z nieprzepłaconymi aktywami stanowi alternatywę do długotrwałego procesu poszukiwania i nabywania atrakcyjnych gruntów po cenach, które umożliwiłyby deweloperowi uzyskanie oczekiwanej rentowności.

Zgodnie z analizami Emmerson Evaluation, ceny gruntów rosną, co przekłada się na wzrost udziału ceny gruntu w wartości inwestycji.

W Warszawie udział ten wynosił 19 proc. w 2015 roku i urósł do 22 proc. w 2018 roku, w Krakowie – z 15 proc. do 22 proc., w Trójmieście – z 17 proc. do 21 proc., we Wrocławiu – z 13 proc. do 16 proc., w Poznaniu – z 15 proc. do 16 proc., w Szczecinie – z 12 proc. do 14 proc., zaś w Łodzi – z 8 proc. do 13 proc. Największe podwyżki cen gruntów odnotowano zatem na rynku warszawskim i wrocławskim. Aby utrzymać marże na zadowalającym poziomie deweloperzy podnoszą ceny mieszkań. Prognozuje się, że do końca 2020 roku ceny gruntów pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną będą nadal rosnąć. Tak więc w najlepszej sytuacji są firmy z dużymi bankami ziemi.

Czynnikiem wpływającym na przyspieszenie procesów konsolidacji na rynku deweloperskim może okazać się również przewidywane przez niektórych ekonomistów spowolnienie gospodarcze. Słabnący popyt i nadpodaż mieszkań może wówczas zmusić deweloperów do obniżania cen i realizowania niższych marż. W takiej sytuacji dostęp do nieprzepłaconego banku ziemi tym bardziej może okazać się kluczowym czynnikiem sukcesu, a akwizycje podmiotów konkurencyjnych staną się alternatywną ścieżką uzupełniania aktywów i zwiększenia skali działalności.

09

Print Friendly, PDF & Email

Nowa inwestycja na terenie pod Wrocławiem

Bafang Electric otworzył fabrykę w Bielanach Wrocławskich, gdzie na początek zainwestuje ponad 60 mln zł i zatrudni 50 osób. Wsparcie inwestorowi zapewniła Polska Agencja Inwestycji i Handlu.

Nowa fabryka o powierzchni ok. 6000 mkw. została zlokalizowana w Bielanach Wrocławskich. Przewidywana wartość inwestycji szacowana jest na blisko 62 mln zł, a planowana liczba pracowników w pierwszym etapie to 50 osób.

Wybraliśmy Polskę i Dolny Śląsk ze względu na dobrą infrastrukturę, dostęp do lokalnego i potencjalnych rynków oraz niewielki dystans do naszych klientów. Bardzo doceniamy także kulturę biznesową polskich pracowników. Dokonując wyboru kierowaliśmy się również obecną sytuacją gospodarczą i obiecującymi perspektywami dla Polski. Polska była zatem idealną lokalizacją dla naszej inwestycji – podkreśla Qinghua Wang, prezes i general manager Bafang Electric Poland.

Przedstawiciel inwestora dodaje, spółka ma duże plany wobec terenów pod Wrocławiem.

Od ponad dziesięciu lat Bafang Electric produkuje komponenty i kompletne systemy do rowerów i skuterów elektrycznych. Firma zatrudnia ponad 300 pracowników na całym świecie w czterech lokalizacjach. Siedziba i centrum rozwoju znajduje się w Suzhou, w prowincji Jiangsu. W Europie ma biura w Holandii i Niemczech, a za Oceanem także w Los Angeles. Działalność w Polsce Bafang zarejestrowała w czerwcu 2018 roku.

 

źródło: propertynews.pl

Print Friendly, PDF & Email

Kielce wydały pozwolenie na budowę kampusu Głównego Urzędu Miar

162,5 mln zł wyniesie koszt budowy laboratorium badawczego Głównego Urzędu Miar w Kielcach. W czwartek w stolicy regionu świętokrzyskiego podpisano umowę na dofinansowanie inwestycji ze środków unijnych (140 mln zł).

Prezydent Kielc Bogdan Wenta wydał pozwolenie na budowę w mieście laboratorium badawczego Głównego Urzędu Miar. Koszt inwestycji wyniesie ponad 160 mln zł, a jej zakończenie planowane jest na 2023 rok.

„Prezydent miasta Kielce wydał decyzje o pozwoleniu na budowę +Świętokrzyskiego Kampusu Laboratoryjnego Głównego Urzędu Miar+” – poinformował w środę PAP rzecznik prezydenta Tomasz Porębski. Pozwolenie zostało wydane dla konsorcjum: Skarb Państwa – Główny Urząd Miar i Politechniki Świętokrzyskiej.

Projekt budowlany przewiduje budowę zespołu budynków użyteczności publicznej, służących celom laboratoryjno-naukowym. Będzie ich siedem, a do tego budynek obsługowo-techniczny, warsztatowy oraz magazyn. Te siedem budynków połączonych będzie ciągiem komunikacyjnym i zaprojektowano je wokół dziedzińca, pozostałe będą wolno stojące”. — zaznaczył Porębski.- Łączna powierzchnia terenów wyniesie ponad 9 tys. metrów kwadratowych.

Według założeń projektu „Świętokrzyski Kampus Laboratoryjny Głównego Urzędu Miar” do kampusu GUM w Kielcach ma się przenieść połowa laboratoriów instytucji obecnie działających w Warszawie. Do 2023 roku w stolicy województwa świętokrzyskiego powstanie specjalistyczny obiekt o powierzchni około 15 tys. metrów kwadratowych, wyposażony w kilkadziesiąt innowacyjnych, metrologicznych stanowisk pomiarowo-badawczych.

Jak mówił w grudniu 2018 roku dyr. biura dyrektora generalnego GUM Paweł Oracz, obiekt powinien zostać oddany pod klucz na początku 2023 roku.

Pozwolenie na budowę uprawomocni się 14 grudnia i od tego dnia inwestor będzie mógł ogłosić przetarg na budowę. Całkowity koszt budowy Świętokrzyskiego Kampusu Laboratoryjnego Głównego Urzędu Miar wyniesie 162,5 mln, z czego 140 mln to dofinansowanie ze środków unijnych, pozostała część to wkład własny Politechniki Świętokrzyskiej. Władze Kielc na potrzeby przedsięwzięcia przeznaczyły działki o powierzchni kilkunastu hektarów, położone u podnóża góry Telegraf, w pobliżu ulic Wrzosowej i ks. Jerzego Popiełuszki.

Główny Urząd Miar to rządowa instytucja zajmująca się m.in. budową, utrzymywaniem i modernizacją państwowych wzorców jednostek miar, zatwierdzaniem typów przyrządów pomiarowych na podstawie wyników przeprowadzonych badań, udzielaniem i cofaniem – w drodze decyzji – upoważnień do legalizacji pierwotnej lub legalizacji ponownej określonych rodzajów przyrządów pomiarowych.

Podpisana w maju 2017 roku przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacja ustawy o miarach na nowo określa katalog zadań Prezesa Głównego Urzędu Miar, rozszerzając go m.in. o prowadzenie badań naukowych i prac rozwojowych w dziedzinach dotyczących metrologii, współpracę z innymi jednostkami naukowymi w tym zakresie oraz wspieranie i inspirowanie rozwoju krajowego przemysłu.

źródło: PAP

Print Friendly, PDF & Email

Nowy dyrektor działu gruntów inwestycyjnych w JLL

JLL powołał nowego dyrektora działu gruntów inwestycyjnych, równolegle poszerzając specjalizację zespołu o inwestycje komercyjne średniego formatu. Jednocześnie JLL konsoliduje ten obszar swojego biznesu z rynkami kapitałowymi.

Zespół ds. gruntów inwestycyjnych w polskim biurze JLL przechodzi pod skrzydła Działu Rynków Kapitałowych. Osobą, która pokieruje doradztwem na rynku gruntów i inwestycji komercyjnych średniego formatu będzie Tomasz Lewandowski, wcześniej związany między innymi z Immobel Poland.

Sytuacja na rynku nieruchomości komercyjnych jest dynamiczna. Malejąca podaż atrakcyjnych gruntów kieruje uwagę inwestorów na tereny zabudowane obiektami przeznaczonymi do przebudowy, rewitalizacji lub wyburzenia. Doradztwo w zakresie sprzedaży tego typu nieruchomości wymaga połączenia specjalistycznej wiedzy z obszaru planowania przestrzennego i znajomości specyfiki procesu deweloperskiego, z doświadczeniem w zakresie analizy finansowej komercyjnych nieruchomości inwestycyjnych oraz umiejętnością profesjonalnej oceny najlepszego sposobu wykorzystania nieruchomości. Konsolidując zespół ds. gruntów z Działem Rynków Kapitałowych, odchodzimy od modelu silosowego na rzecz integracji ekspertów o różnych kompetencjach i specjalizacji. Promując model szerszej współpracy i wymiany informacji, chcemy lepiej odpowiadać na nowe potrzeby adresowane przez naszych klientów. – mówi Agata Sekuła, Dyrektor Działu Rynków Kapitałowych Nieruchomości Handlowych w Europie Środkowo – Wschodniej, JLL.

W ramach Działu Rynków Kapitałowych, Tomasz Lewandowski będzie odpowiadać za rozwój kompetencji doradczych w obszarze szeroko pojętych gruntów inwestycyjnych, obejmujących zarówno inwestycje typu „greenfield”, jak również sprzedaż zabudowanych nieruchomości, które wymagają przebudowy, rewitalizacji lub wyburzenia. To ekspert z wieloletnim doświadczeniem na rynku nieruchomości komercyjnych i mocną specjalizacją w obszarze transakcji, zarządzaniu nieruchomościami oraz finansami, jak również negocjacjach. Przed dołączeniem do JLL Tomasz Lewandowski zajmował stanowisko dyrektora ds. zarządzania aktywami w Immobel Poland. Wcześniej natomiast pełnił funkcję dyrektora zarządzającego GSE Asset Management (Golden Star Estate Poland) oraz Mars Real Estate FIZ AN. Na przestrzeni swojej kariery zawodowej Tomasz był też związany, m.in. z firmą Catalina, czy Skanska.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Dział Gruntów Inwestycyjnych Knight Frank pozyskuje coraz więcej działek

Utworzony z początkiem października 2019 w strukturach Knight Frank, Dział Gruntów Inwestycyjnych pozyskał już 14 umów na wyłączność w całej Polsce, a kolejne 8 finalizuje. Oznacza to, że doradza przy kupnie lub sprzedaży działek o łącznej powierzchni ok. 500 000 metrów kw. i wartości szacowanej na około 600 mln zł.

„Dział Gruntów Inwestycyjnych Knight Frank, który mam przyjemność rozwijać pracuje już na pełnych obrotach. Poza pozyskanymi zleceniami intensywnie składamy oferty na kolejne. Obecnie mamy w toku kilkanaście procesów ofertowych. Inwestorzy poszukują atrakcyjnych działek pod projekty komercyjne zarówno w dużych miastach, jak w mniejszych. Z drugiej strony coraz więcej właścicieli działek decyduje się na powierzenie sprzedaży profesjonalnemu doradcy.” – powiedział Piotr Litwin, Associate Director w Dziale Gruntów Inwestycyjnych, Knight Frank.

Większość pozyskanych umów na wyłączność przez ekspertów Knight Frank dotyczy reprezentacji sprzedających. Doradztwo obejmuje profesjonalne przygotowanie i przeprowadzenie procesu sprzedaży, który rozpoczyna się od rozpoznania potencjału danego terenu i określenia sposobu najefektywniejszego jego wykorzystania, a następnie opracowania strategii marketingowej.

W centrach największych polskich miast brakuje gruntów, dlatego deweloperzy poszukują działek zabudowanych obiektami, które mogliby poddać rewitalizacji lub zmienić ich funkcję czy też w skrajnym przypadku wyburzyć istniejącą infrastrukturę i zrealizować nowe projekty. Z drugiej strony właściciele działek chętniej niż jeszcze kilka lat temu chcą tworzyć spółki z deweloperami, wierząc w długoterminowy potencjał nieruchomości i rentowność takiego przedsięwzięcia z doświadczonym partnerem.” – ocenia Piotr Litwin.

źródło: mat. pras.

Print Friendly, PDF & Email

W Dąbrowie Górniczej rośnie strefa aktywności gospodarczej

Dąbrowa Górnicza z myślą o małych i średnich przedsiębiorstwach przygotowuje znakomicie zlokalizowane i uzbrojone tereny inwestycyjne. Nowa strefa aktywności gospodarczej powstaje na Kazdębiu. Kluczem do sukcesu są tutaj niewielkie działki dla małych i średnich inwestorów, którzy szukają dobrze skomunikowanych terenów.

– Dla inwestorów przygotowaliśmy dwanaście działek o wymiarach od 0,5 do 1,2 hektara. To idealna propozycja dla małych i średnich firm, które poszukują właśnie takich gruntów. Tereny są znakomicie skomunikowane z najważniejszymi arteriami przebiegającymi nie tylko przez Dąbrowę Górniczą, ale także całe województwo śląskie. – mówi Paweł Zygmunt z Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej.

Grunty na Kazdębiu są uzupełnieniem dąbrowskiej oferty dla inwestorów. Strefa w Tucznawie jest bowiem przeznaczona dla większych firm, które potrzebują rozległych terenów pod budowę dużych linii technologicznych i produkcyjnych.

– Zainteresowanie nowymi gruntami jest bardzo duże. Mamy świadomość atrakcyjności tych działek, dlatego będziemy dobierać inwestorów zgodnie z kierunkami zrównoważonego, gospodarczego planu rozwoju Dąbrowy Górniczej. Zależy nam na dobrych inwestorach, których produkcja nie będzie uciążliwa dla środowiska i oparta na nowoczesnych technologiach. – zapewnia Paweł Zygmunt.

Na kompleksowe przygotowanie terenów inwestycyjnych na Kazdębiu miasto pozyskało blisko 20 mln zł z Regionalnego Programu Operacyjnego dla województwa śląskiego. Dzięki temu wsparciu grunty zostały zniwelowane i całkowicie uzbrojone.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Deficyt gruntów w miastach! Jakie rozwiązania mają deweloperzy?

Czy ze względu na deficyt ziemi w centralnych obszarach aglomeracji deweloperzy planują realizację inwestycji w zewnętrznych dzielnicach i na obrzeżach miast? Jakie są plusy i minusy tak usytuowanych inwestycji? Czy jest zapotrzebowanie na mieszkania w takich lokalizacjach?

Na bieżąco analizujemy możliwość zakupu gruntów w zewnętrznych dzielnicach lub też na obrzeżach dużych miast. Doskonałym przykładem tego typu inwestycji jest Słoneczne Miasteczko w Krakowie czy Osiedle Powstańców 33, które z sukcesem prowadzimy w podwarszawskich Ząbkach. Realizacja takich projektów jest oczywiście alternatywą dla inwestycji w centrach dużych miast. Należy jednak zaznaczyć, iż mimo większej dostępności gruntów, dostęp do infrastruktury w takich lokalizacjach zazwyczaj jest gorszy. Do tego dochodzi niższa chłonność, co ma swoje odzwierciedlenie w znacznie niższej cenie lokali. Przy kosztach budowy identycznych, jak w innych lokalizacjach, trudno jest w tego typu inwestycjach utrzymać wymagania, co do rentowności projektów. – Mirosław Kujawski, członek zarządu Develia S.A.

Mamy w ofercie mieszkania na obrzeżach miast. Od wielu lat budujemy mieszkania i domy również podmiejskich lokalizacjach. Aktualnie w ofercie mamy na przykład domy w zabudowie szeregowej o powierzchni użytkowej od 95 mkw. w osiedlu Villa Campina w Ożarowie Mazowieckim. Podobną propozycję mamy dla mieszkańców Poznania. W tym roku uruchomiliśmy sprzedaż mieszkań w kameralnym Osiedlu Gościnne w Skórzewie, na przedmieściach po zachodniej stronie miasta, w sąsiedztwie Lasku Marcelińskiego. W kompleksie dziesięciu pięciokondygnacyjnych budynków mieszkalnych o wysokim standardzie powstanie 258 lokali o powierzchni od 29 mkw. do 105 mkw. Blisko natury będą mieszkać także osoby, które zdecydują się na zakup mieszkania w miejscowości Zawada pod Krakowem. Ta inwestycja jest obecnie w przygotowaniu. – Małgorzata Ostrowska, członek zarządu i dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

Utrzymujący się od lat popyt na mieszkania sprawił, że zasób atrakcyjnych działek pod budownictwo mieszkaniowe jest obecnie mocno ograniczony. Tereny inwestycyjne w dobrych lokalizacjach najszybciej kurczą się w dużych miastach. Ze względu na niską dostępność gruntów deweloperzy coraz częściej poszukują działek poza popularnymi zagłębiami mieszkaniowymi. Odkrywaniu nowych miejsc pod budownictwo mieszkaniowe sprzyjają także inwestycje w rozwój infrastruktury oraz w rewitalizacje mniej prestiżowych dzielnic. Deficyt gruntów silnie wspiera trend modernizacji i urbanizacji terenów poprzemysłowych. I choć decyzja o budowie osiedla na takich terenach oznacza trudności formalne w związku z budową niezbędnej infrastruktury, to jesteśmy skłonni inwestować w takie grunty. Dobrym przykładem jest osiedle Centro Ursus, które powstaje w poprzemysłowym zakątku warszawskiej dzielnicy Ursus. – Zbigniew Juroszek, prezes Atal.

Nasza oferta zawsze obejmowała, zarówno projekty w centralnych dzielnicach, jak i osiedla położone dalej od centrum. Nie wynika to wyłącznie z deficytu gruntów w najlepszych punktach miast. O takie działki zawsze było najtrudniej i były one najdroższe. Inwestycje realizowane w dalszych dzielnicach lub na obrzeżach miasta to także ukłon w stronę klientów o mniej zasobnych portfelach, którzy nie szukają luksusowych apartamentów, czy mieszkań w ścisłym centrum, a większych lokali dla rodziny. Atrakcyjne ceny mieszkań to zdecydowana zaleta lokalizacji w dalszych dzielnicach, podobnie jak większa dostępność zieleni i terenów rekreacyjnych. Minusem może wydawać się konieczność dojazdów. W takich przypadkach przyjmujemy jednak często zasadę tworzenia „miasta w mieście”, by zapewnić mieszkańcom dostęp do potrzebnych usług, handlu, gastronomii i rozrywki w pobliżu domu. Taką koncepcję realizujemy w tej chwili na przykład w warszawskiej inwestycji Ursus Centralny. – Andrzej Gutowski, wiceprezes Ronson Development, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu.

Nasza oferta jest bardzo zróżnicowana. Realizujemy obiekty dopasowane do oczekiwań różnych grup klientów. Duży udział w naszej ofercie stanowią inwestycje mieszkaniowe o wysokim prestiżu. Takie projekty zlokalizowane są w najbardziej atrakcyjnych miejscach. Projekty premium oferujemy, zarówno na cele mieszkaniowe, jak i rezydencyjne (condohotelowe). Proponujemy klientom również mieszkania w segmencie popularnym. Z reguły zlokalizowane są one poza ścisłym centrum miasta, ale zawsze z dobrym połączeniem komunikacyjnym z innymi częściami aglomeracji. Widzimy zapotrzebowanie na mieszkania we wszystkich obsługiwanych segmentach i w tych obszarach nadal będziemy się rozwijać. – Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper.

Zapotrzebowanie na mieszkania w lokalizacjach nieopodal centrów miast prawdopodobnie nigdy nie będzie słabło. To najbardziej atrakcyjna lokalizacja dla inwestorów, którym zależy na wysokiej stopie zwrotu z inwestycji, ale także dla niemałej grupy osób nabywających mieszkanie na własne potrzeby. To miejsca, które zapewniają szereg oczywistych zalet, takich jak bliskość rozmaitych sklepów, punktów usługowych, czy rozrywek. Wraz z kurczeniem się zasobów działek nieuchronnie rosnąć będą ceny nieruchomości w takich lokalizacjach. – Wojciech Duda, wiceprezes Duda Development.

– Skupiamy swoją działalność głównie na terenie Warszawy. Planujemy budowę inwestycji, zarówno blisko centralnych części miasta, jak również w zewnętrznych dzielnicach. Na pewno jest zapotrzebowanie na mieszkania w lokalizacjach oddalonych od centrów miast, ponieważ nieruchomości tak usytuowane są tańsze, a nie wszyscy klienci mogą sobie pozwolić na mieszkania w wysokich cenach. Plusem zamieszkania w oddalonych dzielnicach lub na obrzeżach miast jest najczęściej najbliższe otoczenie, czyli większy spokój, kameralność, kontakt z naturą, niższa cena za większy metraż, itp. Minusem może być dłuższy dojazd do pracy i brak w pobliżu pełnej infrastruktury potrzebnej w codziennym życiu. – Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest.

Obecnie realizujemy głównie projekty mieszkaniowe w miastach satelitarnych Warszawy, w Łomiankach i Wieliszewie przy Zalewie Zegrzyńskim. Nasze doświadczenia związane z budową Osiedla Łomianki i Osiedla Natura wskazują, że wzrasta zainteresowanie inwestycjami zlokalizowanymi na przedmieściach Warszawy. Oferta w stolicy będzie się zmniejszać ze względu na brak gruntów, co przełoży się na wzrost cen. Propozycje podmiejskie są natomiast coraz bardziej atrakcyjne ze względu na stale polepszającą się komunikację oraz konkurencyjne ceny. – Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development.

Staramy się możliwie silnie zdywersyfikować naszą ofertę. Wiemy, że klienci poszukują mieszkań w różnych lokalizacjach i w myśl naszej dewizy „Witamy w okolicy” staramy się zaoferować projekty w różnorodnych lokalizacjach. W chwili obecnej kończymy przygotowania do budowy inwestycji położonych w ściśle centralnych lokalizacjach Warszawy, jak na przykład projektu przy ulicy Grzybowskiej, a jednocześnie nasze najbliższe plany zakładają realizację inwestycji m.in. na Ursynowie i dobrze znanych nam Bielanach, czyli w bardzo atrakcyjnych dzielnicach na dwóch końcach miasta. – Monika Perekitko, członek zarządu Matexi Polska.

Pomimo mniejszej dostępności gruntów, z jaką mierzą się wszyscy deweloperzy, stawiamy na sprawdzone lokalizacje, które wybieramy w oparciu o potrzeby klientów. Zgodnie z przyjętą filozofią działania, nasze inwestycje mieszkaniowe znajdują się w miejscach, które są wygodne do życia. Gdzie w okolicy są dostępne sklepy, szkoły, przedszkola, przychodnie, parki, ścieżki rowerowe i komunikacja publiczna. Sami też bierzemy udział w tworzeniu potrzebnej infrastruktury. Budujemy ścieżki rowerowe, które włączamy w sieć istniejących dróg, przebudowujemy skrzyżowania, zwiększając bezpieczeństwo, jak na przykład rondo Ruda w pobliżu Osiedla Mickiewicza w Warszawie. Tworzymy i współtworzymy atrakcyjne tereny zielone służące rekreacji, w tym m.in. park Enklawa na Mokotowie. – Aleksandra Goller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w spółce mieszkaniowej Skanska.

Realizujemy inwestycje w centralnych dzielnicach miast, jak inwestycja Przy Arsenale miedzy pl. Bakowym a warszawską Starówką, czy inwestycja Moja Północna na Tarchominie. Zgodnie z naszą strategią, chcemy oferować klientom różne produkty. Zawsze jednak staramy się realizować projekty w atrakcyjnych i dobrze skomunikowanych lokalizacjach. – Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic.

źródło: dompress.pl
fot. pixabay.pl

Print Friendly, PDF & Email