Archiwum kategorii: analizy • raporty • opinie

Szukasz kredytu na zakup działki budowlanej? Sprawdź szczegóły.

Jak pokazują analizy firmy Expander Advisors, w lutym ceny mieszkań w największych polskich miastach biły kolejne rekordy. W porównaniu do sytuacji sprzed roku, ceny ofertowe wzrosły średnio aż o 16 proc., co zniechęca część potencjalnych nabywców.

Coraz więcej osób porzuca marzenie o posiadaniu własnego M. na rzecz wybudowania domu (co w wielu przypadkach okazuje się tańszą opcją), również dlatego, by uciec z zatłoczonych centrów miast i zamieszkać na „uboczu”. Dane zebrane przez Związek Firm Pośrednictwa Finansowego pokazują, że Polacy nadal chętnie finansują takie inwestycje dzięki kredytom hipotecznym[1], mimo że banki od dłuższego czasu wprowadzają podwyżki marż[2]. Mało jednak osób wie, że taki kredyt możemy zaciągnąć również wtedy, gdy interesuje nas zakup działki budowlanej, na której dopiero ma stanąć nieruchomość. Czym się różni od tego zaciąganego na zakup lokum i jakie warunki trzeba spełnić, by otrzymać pieniądze na kupno działki? Na te pytania odpowiada Expander.

Dla kogo kredyt hipoteczny na zakup działki budowlanej?

Banki coraz bardziej ograniczają dostępność kredytów hipotecznych, a sytuacja epidemiologiczna, w której znalazła się również Polska, może sprawić, że w efekcie pogorszenia się zdolności kredytowej, część osób będzie mieć problem z otrzymaniem pieniędzy na kupno nieruchomości. Dla nich tańszym i bardziej dostępnym rozwiązaniem może okazać się samodzielna budowa domu i wcześniejsze staranie się o kredyt hipoteczny na zakup działki budowlanej. Zresztą, nie musimy od razu rozpoczynać budowy. Kupno ziemi możemy potraktować jako inwestycję w przyszłość naszą lub naszych dzieci, lub po prostu sprzedać grunt po kilku latach z zyskiem. Jeżeli mamy upatrzoną działkę w atrakcyjnej lokalizacji i jesteśmy zainteresowani jej nabyciem, warto sprawdzić, co trzeba wiedzieć, zanim złożymy wniosek o kredyt.

Kredyt hipoteczny na działkę budowlaną i dom: to samo czy dwa różne kredyty?

Pod pewnymi względami warunki starania się o popularny kredyt hipoteczny na zakup własnego M. i zakup działki wyglądają podobnie, jednak między tymi produktami można wymienić znaczące różnice.

Gdy będziemy starać się o kredyt hipoteczny na zakup działki, tak samo, jak w przypadku tego, który pozwala sfinansować kupno mieszkania, bank sprawdza zdolność i historię kredytową przyszłego kredytobiorcy.

W pierwszym przypadku zostaną przeanalizowane dochody wnioskodawcy, miesięczne wydatki, to, jak sobie radzi z terminowym wywiązywaniem się ze zobowiązań finansowych, także z aktualną spłatą zaciągniętych kredytów i pożyczek. Może zdarzyć się również, że bank poprosi o pełny wyciąg z rachunku bankowego, na które wpływa wynagrodzenie za pracę, a nawet o zeznanie podatkowe za ubiegły rok. Kredytodawca sprawdzi również, jak wyglądała ta kwestia w przeszłości, czyli oceni historię kredytową.

Należy pamiętać, że osoby, które znajdują się na listach dłużników (Bank zweryfikuje bazy BIK, weźmie również pod uwagę listy dłużników widniejące np. w KRD, ERIF BIG), mają nikłe szanse na otrzymanie finansowania. Pamiętajmy również, że krótka historia kredytowa lub właściwie jej brak, również nie zadziała na korzyść wnioskodawcy, który w oczach banku po prostu będzie mało wiarygodnym kredytobiorcą – podpowiada Łukasz Bachorski, ekspert Expander Advisors.

Dla banku znaczenie ma również forma zatrudnienia osoby starającej się o kredyt. Na ogół większe szanse na jego przyznanie mają osoby posiadające stałe źródło dochodów, umowę o pracę, co nie znaczy, że te, które pracują w oparciu o inny rodzaj zatrudnienia, nie mogą liczyć na przyznanie finansowania.

Na tym lista podobieństw się kończy. Co zatem należy wiedzieć, gdy planujemy zaciągnąć kredyt na zakup działki budowlanej?

Kupno działki na kredyt – wymagane dokumenty
Chociaż banki posiadają wewnętrzne regulacje i zasady, na podstawie których udzielają kredytów hipotecznych, to można być pewnym, że w każdym w nich będziemy musieli przedstawić informacje na temat działki, której zakup chcemy sfinansować na kredyt.

Przede wszystkim bank będzie chciał poznać status prawny działki, którą planujemy kupić. Dlatego przy wnioskowaniu o kredyt, należy przedstawić takie dokumenty jak: decyzja o warunkach zabudowaniu terenu lub zamienniki takiej informacji[3], wypis i wyrys z rejestru gruntów (lub kopia mapy ewidencyjnej).

Chodzi również o udowodnienie, że chcemy nabyć działkę budowlaną, ponieważ przy staraniu się o kredyt na działkę innego rodzaju, np. rolną, obowiązują jeszcze inne zasady, a w tym przypadku nie każdy może zostać kredytobiorcą – zaznacza Łukasz Bachorski, ekspert Expander Advisors.

Klasyfikacja w tym przypadku jest prosta – działka budowlana musi mieć dostęp do drogi publicznej, przyłącza do sieci energetycznej, wodnej i kanalizacyjnej oraz cieplnej, czyli powinna być gotowa pod budowę domu[4].

Ważne będzie również udokumentowanie historii działki i informacji o jej poprzednim właścicielu, czyli chodzi o dostarczenie bankowi odpisu Księgi Wieczystej nieruchomości gruntowej i aktu notarialnego potwierdzającego prawo własności zbywającego działkę. To, o czym szczególnie powinien pamiętać przyszły kredytobiorca, to dołączenie do wniosku kredytowego umowy przedwstępnej dotyczącej zakupu działki. Niektóre banki zamiennie do takiej umowy akceptują również oświadczenie zbywcy o zamiarze sprzedaży lub oświadczenie kupującego o zamiarze nabycia.

Wkład własny a zakup działki budowlanej

Kiedy staramy się o kredyt hipoteczny na zakup mieszkania, powinniśmy być przygotowani na wniesienie wkładu własnego na poziomie 10-20 proc. A jak wygląda ta kwestia w przypadku kredytu udzielonego na zakup działki budowlanej? Tutaj wkład własny również obowiązuje, ale przyszły kredytobiorca musi dysponować większą sumą, bo bank prawdopodobnie zażąda wyższego wkładu własnego wynoszącego nawet 50 proc., chociaż na rynku nadal znajdziemy i takie oferty banków, które wymagają 10 proc.

Kredyt na działkę budowlaną – jakich zabezpieczeń wymaga bank?

W przypadku kredytu hipotecznego na zakup lokum sprawa jest prostsza, zabezpieczeniem spłaty kredytu jest samo mieszkanie czy też dom, a jak jest w przypadku zakupu działki budowlanej?

Banki są  świadome faktu, że dla wielu kredytobiorców, którymi w znacznej części są młode osoby, działka, którą chcą kupić na kredyt, jest w ogóle pierwszą nieruchomością kupowaną w ich życiu. Dlatego zabezpieczeniem kredytu może być również nieruchomość rodziców lub każdej innej osoby, jeżeli tylko zgodzi się zostać poręczycielem.

Jak dostać kredyt hipoteczny na działkę, czyli skorzystaj z pomocy pośrednika finansowego

Oferta kredytów dostępna na rynku jest bardzo zróżnicowana. Dlatego najlepiej nie ograniczać się do jednego czy dwóch banków. Starając się o kredyt, którym sfinansujemy swoje marzenia o posiadaniu własnego domu, warto udać się najpierw po poradę do pośrednika finansowego. Taki ekspert nie tylko posiada pełną wiedzę na temat aktualnej oferty banków, ale również pomoże nam wybrać kredyt, który będzie dopasowany do naszej sytuacji i możliwości finansowych.

Kredytobiorcy nierzadko są zdziwieni tym, że dopiero np. w trzecim banku z kolei otrzymali finansowanie, a poprzednie odmówiły im przyznania kredytu. Dzieje się tak z kilku powodów. Przede wszystkim banki kierują się własnymi kryteriami oceny zdolności kredytowej konsumentów. Wymagają również różnych form zabezpieczeń spłaty zobowiązania, a niektóre warunki nie są po prostu do spełnienia przez część konsumentów. Dlatego, jeżeli jesteśmy zainteresowani kredytem hipotecznym, skorzystajmy z pomocy pośrednika finansowego.

Zaciąganie kredytu na zakup ziemi w czasie kryzysu – czy to dobry pomysł?

Zapewne wiele osób, które planowały budowę domu lub przynajmniej zakupić działkę budowlaną, zastanawia się, czy obecna sytuacja, to dobry moment na zaciągnięcie kredytu hipotecznego na zakup ziemi. Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta.

Z jednej strony, po marcowej i kwietniowej obniżce stóp procentowych, mamy bardzo tanie kredyty hipoteczne. Z szacunków Expandera wynika, że rata kredytu na kwotę 300 000 zł na 30 lat będzie aż o 170 zł niższa niż w lutym. Poza tym, w obecnej sytuacji można wynegocjować dużo korzystniejszą cenę niż jeszcze kilka miesięcy temu. Z drugiej strony, należy pamiętać, że kryzys może doprowadzić do wzrostu bezrobocia. Jeżeli jesteśmy w tej „szczęśliwej” grupie osób, która nie obawia się o swoją przyszłość i spadku dochodów, to warto rozważyć zakup działki i wnioskowanie o kredyt hipoteczny. Z powodu kryzysu negocjowanie atrakcyjnej ceny będzie bowiem ułatwione, a kredyt będzie rekordowo tani.

[1] Wartość nowych umów na kredyty hipoteczne zawartych przy udziale firm zrzeszonych w Związku Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF) od października do grudnia 2019 r. wyniosła ponad 7,96 mld zł. Jest to aż o 24 proc. więcej niż przed rokiem.
[2] Szczególnie dotyczy to kredytów z najniższym (10%), wkładem własnym.
[3] W grę wchodzą następujące zamienniki zaświadczenia o przeznaczeniu działki w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego: ostateczna decyzja o warunkach zabudowy, pozwolenie na budowę lub zgłoszenie budowy przyjęte bez sprzeciwu (o ile nie straciły ważności), zaświadczenie o przeznaczeniu działki w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego potwierdzające jednocześnie, że dla terenu działki nie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.
[4] Warto jednak wiedzieć, że na etapie wydawania decyzji kredytowej, bank poza dostępem do drogi publicznej, nie weryfikuje wspomnianych przyłączy.

Źródło: Expander Advisors.

Print Friendly, PDF & Email

Hotel i pensjonaty będą mogły powstać na Babich Dołach

Zmiany w planie zagospodarowania pozwolą odmienić znajdujące się blisko morza tereny przy ul. Zielonej na Babich Dołach, które należą do Agencji Mienia Wojskowego. Zabudowa ma mieć charakter turystyczny, więc niewykluczone, że za parę lat stanie tu hotel lub pensjonaty.

Na realizację zamierzeń związanych z przeznaczeniem terenu zgodę musi wydać Rada Gminy Kosakowo. To na jej terenie znajdują się bowiem działki AMW. Przedstawiciele agencji informują, że w marcu 2019 roku złożyli wnioski do studium uwarunkowań i kierunków przestrzennych, a w lipcu podobne dokumenty o sporządzenie planu zagospodarowania.

Chcą, by na obszarze oddalonym od morza mogły powstać takie obiekty usługowe, jak m.in.: hotele, pensjonaty, restauracje, kawiarnie, kluby. Działka bliżej morza ma być przeznaczona na tereny zieleni urządzonej, rekreacji i sportu i plażę z kąpieliskiem wodnym.

Prace nad uchwaleniem nowego planu mają się zacząć w najbliższych miesiącach. Według zamierzeń uchwalenie nowego planu ma potrwać około roku. Parametry zabudowy będą ustalane w toku prac planistycznych.

źródło: trojmiasto.pl

Print Friendly, PDF & Email

7R inwestuje w inteligentne domy

7R, polski deweloper powierzchni magazynowych, wdraża nową technologię do zarządzania ryzykami dachów płaskich. Platforma „Inteligentny Dach”, opracowana przez firmę Sense Monitoring, pomaga zapobiega przeciążeniom dachu alarmując z wyprzedzeniem zarządcę budynku o potencjalnym niebezpieczeństwie.

7R zastosuje system w kompleksie logistycznym 7R Park Gdańsk II w Kowalach, gdzie docelowo monitorowany dach przykryje ponad 60 000 mkw. nowoczesnej powierzchni magazynowej.

Dachy płaskie nieruchomości przemysłowych i magazynowych narażone są na zmienne warunki atmosferyczne, takie jak ulewny deszcz czy grad. Aby móc w pełni wyeliminować zagrożenia wynikające z potencjalnych przeciążeń, firma Sense Monitoring opracowała narzędzie webowe, które łączy w sobie kluczowe funkcjonalności do zarządzania wielkopowierzchniowymi dachami.

Chcemy dostarczać naszym klientom najlepsze na rynku rozwiązania w zakresie utrzymania budynków wielkopowierzchniowych. W obecnych czasach, kiedy zmiany klimatyczne często wywołują gwałtowne zjawiska pogodowe, na znaczeniu przybiera możliwość zwinnego i zdalnego zarządzania nieruchomościami. Jesteśmy przekonani, że technologia firmy Sense Monitoring doskonale się sprawdzi. Dostęp do danych kluczowych dla bezpieczeństwa pracowników oraz zasobów materialnych składowanych w budynku zapewni naszym najemcom komfort w prowadzeniu codziennej działalności. My z kolei będziemy mogli zdalnie monitorować sytuację, aby reagować z wyprzedzeniem i efektywnie zarządzać całą siecią naszych budynków”, mówi Maciej Krawiecki, Head of Leasing w 7R.

Platforma Inteligentny Dach to rozwiązanie PropTech odpowiadające na potrzeby nieruchomości magazynowych. Zbiera, analizuje i archiwizuje dane przez 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. W razie zagrożenia powiadamia użytkownika o konieczności podjęcia środków bezpieczeństwa w danym budynku.

Współpraca z 7R to kolejny krok w naszej strategii rozwoju upowszechnienia monitoringu konstrukcji dachu wśród największych deweloperów. Jesteśmy przekonani, że rozwiązanie, które tworzymy, staje się nowym standardem dla budynków wielkopowierzchniowych”, dodaje Tomasz Dudek, wiceprezes Sense Monitoring.

źródło: mat. prasowe

Print Friendly, PDF & Email

Dzięki pandemii działki zyskały na popularności.

Działki, domy, ale też większe niż dotychczas mieszkania – szczególnie z tarasami, ogródkami lub przynajmniej balkonami – te nieruchomości cieszyły się w kwietniu znacznie większą popularnością niż jeszcze w marcu.

Ograniczenia wprowadzone przy okazji epidemii, wpływają na to jakich nieruchomości szukają dziś Polacy.

Ruch na portalach z ogłoszeniami o chęci sprzedaży nieruchomości odradza się. Szczególnie pozytywne są dane za pierwszy tydzień maja, bo wydają się nawet sugerować powrót do poziomu sprzed epidemii. Oczywiście należy do tych informacji pochodzić z rezerwą. Mówimy przecież wciąż do wstępnych informacjach. Do tego od szukania informacji o mieszkaniach w internecie do podpisywania aktów notarialnych droga jest daleka. Nie można jednak tego symptomu odradzania się popytu zupełnie pominąć – szczególnie , że potwierdza go wiele źródeł (portale Otodom, Obido czy nieruchomości-online) czy bardziej globalnie – wyszukiwarka Google.

Rekreacja górą

Nie powinno ulegać przy tym wątpliwości, że epidemia wpływa na preferencje osób szukających nieruchomości. Co ciekawe, w niektórych kategoriach mamy nawet do czynienia nie tylko z odradzaniem się popytu, ale z najwyższym zainteresowaniem w historii. Dotyczy to przede wszystkim nieruchomości rekreacyjnych. I tak rekordy popularności biją w ostatnich tygodniach działki rekreacyjne i rodzinne ogródki działkowe. Rekordowym zainteresowaniem cieszą się też domki holenderskie, domki drewniane, przyczepy kempingowe czy kampery – wynika z danych zebranych przez HRE Investments. Słowem szukamy wszystkiego, co w czasie rządowych ograniczeń pozwoli nam zażyć więcej swobody i pozwoli na kontakt z naturą.

Mieszkanie? Najlepiej z ogródkiem lub tarasem

Wpływ epidemii na preferencje nabywców widać też w innych segmentach rynku nieruchomości. Polacy znacznie chętniej szukają domów na sprzedaż i gotowych na nie projektów. Zmiany w wyszukiwaniach widać też w segmencie mieszkań. Dane Otodom potwierdzają na przykład fakt, że po wybuchu epidemii szukamy większych powierzchni. W kwietniu najczęściej poszukiwaną minimalną wielkością lokalu było 60 metrów kwadratowych. Jeszcze miesiąc wcześniej dolna granica najczęściej wyszukiwanej powierzchni mieszkania była ustawiona na poziomie 40 metrów. Trend ten dotyczy też domów. Jeszcze w marcu najczęściej szukaliśmy budynków co najmniej 60-metrowych. Dziś najczęściej wpisywaną w wyszukiwarce powierzchnią minimalną jest 100 metrów kwadratowych.

Z najnowszych danych tego portalu wynika ponadto, że znacznie większą popularnością cieszą się obecnie mieszkania z ogródkami, tarasami lub przynajmniej balkonami. Trudno się temu dziwić skoro te udogodnienia potrafią niejednokrotnie dać wytchnienie bez konieczności zachowywania odstępu czy zakładania maseczek ochronnych. Mogą to doceniać szczególnie mieszkańcy miast.

Zmiany są bardzo dynamiczne. Od kwietnia do 5 maja popyt na mieszkania z ogródkami wzrósł bowiem aż o 60% względem liczby zapytań z marca br. Trochę większy wzrost zanotowały mieszkania z tarasami (63%). Odradzanie się popytu widać też w segmencie mieszkań z balkonami. Te były w ostatnim czasie (od 1 kwietnia do 5 maja) wyszukiwane o 19% częściej niż jeszcze w marcu – wynika z danych Otodom.

Zawsze te udogodnienia cieszyły się dużą popularnością podnosząc nawet o kilka – kilkanaście procent cenę nieruchomości. Dziś ten segment ma też szanse najszybciej wyjść z epidemicznego ochłodzenia. Choć trzeba pamiętać, że z dużym prawdopodobieństwem wraz z tym jak pozbywać się będziemy koronawirusa, będziemy też w większym stopniu wracać do starych przyzwyczajeń, a więc też dotychczasowych preferencji przy wyborze nieruchomości.

źródło: propertyjournal.pl

Print Friendly, PDF & Email

Bank ziemi programu Mieszkanie Plus się powiększy

Projekt nowelizacji ustawy o Krajowym Zasobie Nieruchomości (KZN) został skierowany przez rząd do Sejmu. Celem nowelizacji jest przyspieszenie realizacji funkcjonującego obecnie programu Mieszkanie Plus.

Rządowy program Mieszkanie Plus zastąpił program Mieszkanie dla Młodych. Różnica pomiędzy programami jest znacząca, gdyż Mieszkanie dla Młodych było związane z możliwością zakupu mieszkania, natomiast funkcjonujący obecnie program Mieszkanie Plus wspiera rynek mieszkań na wynajem. Za dostępność mieszkań do wynajęcia w ramach inwestycji objętych programem odpowiada rząd oraz samorządy przy współpracy z deweloperami.

Program Mieszkanie Plus

Beneficjentami programu Mieszkanie Plus mogą zostać osoby, których dochody są za wysokie, aby mogły one starać się o przyznanie mieszkania komunalnego od gminy, ale równocześnie zbyt niskie, aby otrzymały w banku kredyt hipoteczny.
W ramach programu Mieszkanie Plus beneficjent może skorzystać z dwóch modeli. Pierwszym z nich jest wyłącznie wynajem mieszkania, bez możliwości uzyskania prawa własności lokalu. W drugim modelu najemca może przejąć mieszkanie na własność, jednak musi on liczyć się z dodatkową opłatą przez cały okres najmu. Proces przejęcia mieszkania na własność ma trwać od 15 do 30 lat.

Czym jest Krajowy Zasób Nieruchomości?

Krajowy Zasób Nieruchomości (KZN) to instytucja, która powstała na mocy ustawy z dnia 20 lipca 2017 o Krajowym Zasobie Nieruchomości. Krajowy Zasób Nieruchomości działa na podstawie ustawy i statutu. Do najważniejszych zadań, jakie spoczywają na KZN jest m.in. gospodarowanie nieruchomościami, które wchodzą w skład jego zasobu oraz podejmowanie działań, które mają na celu realizację inwestycji o charakterze mieszkaniowym. KZN ma także przyczyniać się do rozwoju budownictwa czynszowego w Polsce. KRZ odpowiada też za realizację programu rządowego Mieszkanie Plus. Siedziba biura Krajowego Zasobu Nieruchomości mieści się w Warszawie. KZN składa się z trzech departamentów: Departamentu Organizacyjnego, Departamentu Transakcyjnego oraz Departamentu Technicznego.
Obecnie rolę Prezesa pełni Bartłomiej Druziński , który został powołany przez Minister Rozwoju Jadwigę Emilewicz w dniu 19 marca 2020 roku.

Nowelizacja ustawy – co ma na celu?

Projekt nowelizacji ustawy o KZN ma na celu przyspieszenie procesu realizacji inwestycji powstających w ramach rządowego programu. Głównym celem nowelizacji jest, aby proces pozyskiwania gruntów pod budowę nieruchomości mógł przebiegać sprawniej.
Krajowy Zasób Nieruchomości funkcjonuje na podstawie ustawy z września 2018 roku, która mówi o gromadzeniu nieruchomości należących do Skarbu Państwa. Nieruchomości te mają być zarządzane w taki sposób, aby zwiększyła się na polskim rynku dostępność mieszkań do wynajęcia atrakcyjnych cenowo.

Budowa banku ziemi w Krajowym Zasobie Nieruchomości

Na chwilę obecną założenia rządu odnośnie budowania banku ziemi KZN nie posuwają się na tyle szybko, jak szacowano. W zasobach Krajowego Zasobu Nieruchomości znajduje się obecnie około 1 tys. hektara gruntów budowlanych, na których może powstać około 60 tysięcy lokali mieszkalnych na wynajem. Gruntów jest w dalszym ciągu zbyt mało, aby rząd mógł realizować inwestycje w ramach programu „Mieszkanie Plus” w takim tempie, jakie początkowo zakładał.

Założenia projektu nowelizacji ustawy o Krajowym Zasobie Nieruchomości

Projekt nowelizacji ustawy o KZN złożony przez rząd do Sejmu zakłada, że spółki należące do Skarbu Państwa będą miały w obowiązku przekazywać cyklicznie wykaz nieruchomości do Krajowego Zasobu Nieruchomości. Wykazy takie mają obejmować nieruchomości, którymi spółki te gospodarują. W sytuacji, kiedy Krajowy Zasób Nieruchomości przejmie grunt od spółki, zapłaci jej kwotę, na jaką grunt ten zostanie wyceniony przez rzeczoznawcę majątkowego.
Rząd chce ponadto, aby Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa i Agencja Mienia Wojskowego otrzymywały 90% udziału w dochodach, które byłyby uzyskiwane ze zbycia nieruchomości przejętych do Krajowego Zasobu Nieruchomości.
Z obowiązku przekazywania gruntów do zasobu Krajowego Zasobu Nieruchomości mają być zwolnione Lasy Państwowe.

źródło: komercja24.pl

Print Friendly, PDF & Email

WGN sprzedaje atrakcyjny grunt inwestycyjny za 1 480 000 zł.

Biuro WGN w Kwidzynie pośredniczy w sprzedaży atrakcyjnego gruntu pod inwestycję.

Przedmiotem sprzedaży jest działka inwestycyjna o powierzchni ok. 1,2 ha w bardzo dobrej lokalizacji, na wyjeździe z Kwidzyna w stronę Sztumu, Malborka, Gdańska (droga krajowa nr 55) oraz przy zjeździe na most prowadzący na autostradę A1.

Bardzo dużym atutem przedmiotowej nieruchomości są bardzo proinwestycyjne zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, teren jest przeznaczony pod zabudowę mieszkalno-usługową (w ok. 90%) publiczna droga dojazdowa (w ok. 10%). Grunt posiada możliwość przyłączenia do miejskiej sieci ciepłowniczej (PEC).

Cena ofertowa nieruchomości wynosi 1 480 000 złotych. 

źródło:   Oferta WGN: sygn. SG128-4730

 

Print Friendly, PDF & Email

Masz działkę? Budować czy czekać?

Ogromny zastój i wielka niewiadoma – właśnie z tymi dwoma wyzwaniami spotkali się polscy inwestorzy w związku z wybuchem pandemii i wprowadzeniem wielu obostrzeń. Czy jest to dobry moment na rozpoczęcie lub kontynuowanie budowy domu?

Na pewno! Szczególnie, że według wstępnych prognoz nawet do 2022 roku możemy na przemian doświadczać momentów kwarantanny oraz jej rozluźniania, a myśl o spędzeniu kolejnych okresów izolacji we własnym domu z ogrodem lub tarasem stanowi nadzieję, że łagodniej przetrwamy czas spędzony w zamknięciu.

Wiosna to czas inwestowania. W tym okresie można odnotować wzmożony ruch na placach budów zarówno obiektów deweloperskich, jak i nieruchomości prywatnych. Nadejście pandemii skutecznie opóźniło wiele planów. Czy warto zatem teraz zaczynać lub kontynuować budowę własnego domu?

Aktualną sytuację społeczno-gospodarczą można nazwać jednym z największych kryzysów, który spotkał współczesny świat. W branży budowlanej można wyodrębnić dwa problemy, które mogą blokować nowe inwestycje. Jak mówi Marek Sprengel, prezes firmy Awilux: – Pierwszym z nich jest niepewność i obawa o to, w którym kierunku rozwinie się obecna sytuacja. Głównie chodzi tu o osoby, które z powodu pandemii straciły pracę lub były zmuszone do zamknięcia lub zawieszenia swojego biznesu. Drugim problemem może być niestety usztywnienie banków, które zmieniają kryteria, a tym samym utrudniają otrzymanie kredytu. Budzi to niestety obawę przed tym, że te zaostrzenia kredytowe pozostaną z nami na dłużej, nawet po zakończeniu pandemii.

Dlaczego warto inwestować?

Pomimo kryzysu, aktualna sytuacja z wielu powodów jest także najlepszym momentem do inwestowania.

Podobnie jest z grą na giełdzie – należy kupować, kiedy sprzedają i sprzedawać, kiedy kupują. Działania wielu rządów skierowane na przekazywania ogromnych kwot na utrzymanie gospodarki mogą doprowadzić w niedalekiej przyszłości do galopującej inflacji, czyli do wzrostu cen – zarówno polskich, jak i zagranicznych towarów. Prywatni inwestorzy, posiadający oszczędności na budowę domu lub spełniający wymagania do przyznania kredytu, powinni właśnie teraz rozpocząć lub kontynuować budowę czy też modernizację własnych czterech kątów. Dodatkowym bonusem aktualnej sytuacji jest dostępność fachowców, m.in. z powodu powrotu wykwalifikowanej kadry z zagranicy, chętnej do działania w Polsce – mówi Marek Sprengel i podsumowuje: – Jest to zatem idealny moment do inwestowania – ponieważ spowodowany kryzysem wzrost cen nastąpi w perspektywie kolejnych miesięcy lub lat.

Czy budować? Budować!

Presja inflacyjna i kursy walutowe będą w dłuższym okresie mniej korzystne niż przed epidemią, stąd budowanie teraz będzie działało na korzyść inwestora. Dobre okna stanowią około 20% wartości stanu deweloperskiego dla domu jednorodzinnego, dlatego ich cena ma duży wpływ na koszt całej inwestycji. Jeśli zastanawialiśmy się nad wymianą stolarki lub budową domu od podstaw, jest to dobry moment do złożenia zamówień.

Firmy budowlane dostosowały swoje działania do warunków bezpiecznej sprzedaży i montażu w obecnie panujących obostrzeniach, dlatego osoby planujące kupno okien do nowych nie powinny się obawiać o przeprowadzenie tej czynności w okresie pandemii.

Wielu producentów okien w aktualnej sytuacji zaoferowało swoim klientom możliwość kontaktu online, samodzielnej konfiguracji i wstępnej wyceny. Uważam, że jest to jednak narzędzie głównie do rozeznania się osoby budującej lub modernizującej dom w ogólnej ofercie stolarki otworowej. Z moich doświadczeń wynika, że zakupu okien dokonuje się średnio od jednego do maksimum trzech razy w życiu, więc kupującym brakuje fachowej wiedzy na temat pomiaru, rozwiązań, montażu. Stąd bardzo ważne jest spotkanie na miejscu budowy w celu wykonania przez profesjonalistę potrzebnych pomiarów dotyczących wielkości i funkcji przeszkleń, a także spisania umowy. Należy tego dokonać przy zachowaniu dystansu społecznego oraz dostosowaniu się do obowiązujących przepisów – dodaje prezes firmy Awilux.

Aktualna sytuacja stanowi dobry moment do inwestowania w budowę domu nie tylko dlatego, że producenci posiadają wolne moce produkcyjne, sprzedawcy są dużo bardziej elastyczni, a fachowcy – bardziej dostępni. Decydując się teraz na zakup stolarki – za te same kwoty kupimy lepsze okna, niż na przykład za rok o tej porze.

źródło: mat. 13 prasowe

Print Friendly, PDF & Email

Gmina Tarnowskie Góry uzbroiła ponad 6 ha gruntów

Tarnogórskie tereny inwestycyjne do końca tego roku zostaną udostępnione przedsiębiorcom. Zakupiona przez gminę 6,5 hektarowa działka przy ulicy Polnej została już uzbrojona, miasto kończy właśnie budowę drogi wewnętrznej na obszarze strefy.

Przetargi na sprzedaż działek ruszyć powinny w czerwcu, tak by móc przekazać tereny inwestorom do końca tego roku. – informuje Jarosław Wasążnik, kierownik miejskiego Biura Strategii i Funduszy Zewnętrznych w UM Tarnowskie Góry. – Na uzbrojonym przez gminę terenie wydzielono obecnie cztery działki dla małych i średnich przedsiębiorstw. W zależności od zainteresowania przedsiębiorców, może być to więcej, rzecz jasna mniejszych, działek. Bierzemy pod uwagę wyłącznie firmy przyjazne środowisku naturalnemu – dodaje Wasążnik.

„Zwiększenie potencjału inwestycyjnego Gminy Tarnowskie Góry poprzez uzbrojenie terenów poprzemysłowych” to projekt unijny, który zakłada kompleksowe uzbrojenie terenów inwestycyjnych o łącznej powierzchni: 54 904,2 metrów kwadratowych (całkowita powierzchnia terenów objętych projektem wynosi 62 398,1 metrów kwadratowych), znajdujących się przy ul. Polnej. Całkowita wartość zadania to 14,3 mln zł. Dofinansowanie unijne to 9,5 mln zł.

Projekt obejmuje budowę drogi wewnętrznej, wycinkę drzew i krzewów, budowę sieci i instalacji: wodociągowej, kanalizacji sanitarnej, kanalizacji deszczowej, sieci ciepłowniczej oraz sieci elektroenergetycznej, roboty rozbiórkowe oraz budowę ogrodzenia. Budowa drogi wewnętrznej wraz z chodnikami i oświetleniem otworzy dojazd do Lasowic z centrum miasta.

Projekt jest realizowany w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-2020 – oś priorytetowa: 3. Konkurencyjność MŚP, działanie: 1. Poprawa warunków do rozwoju MŚP, poddziałanie: 1. Tworzenie terenów inwestycyjnych na obszarach typu brownfield – ZIT.

źródło: mat. prasowe

Print Friendly, PDF & Email

Panattoni zwiększa swoją obecność na Górnym Śląsku.

Deweloper właśnie nabył grunt w Czeladzi, gdzie już usytuował wiele swoich inwestycji. Budowa kolejnego centrum dystrybucyjnego – Panattoni Park Czeladź V, o powierzchni 36 500 m kw. rozpocznie się w bieżącym kwartale tego roku.

Panattoni Park Czeladź V powstanie we wschodniej części miasta, gdzie deweloper ulokował już wiele swoich wcześniejszych inwestycji, w tym ogłoszoną w marcu tego roku budowę obiektu BTS o powierzchni 67 000 m kw. dla znanego producenta odzieży i akcesoriów sportowych na sąsiednim terenie.

Śląsk jest najbardziej zaludnionym (4,7 mln mieszkańców) i zurbanizowanych obszarem w Polsce (380 mieszkańców/km kw.) oraz jednym z największych ośrodków przemysłowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Stał się przez to jednym z kluczowych centrów logistycznych obsługujących klientów zarówno w samym regionie, jak i poza nim, w tym na terenie Krakowa (ok. 3,3 mln osób). Dzięki łatwemu dostępowi do kluczowych arterii komunikacyjnych, Śląsk zyskuje też na nowych trendach w logistyce jak rozwój e-commerce, czy konsolidacja i relokacja łańcucha dostaw i lekkich procesów przemysłowych z różnych lokalizacji w całym kraju. – wyjaśnia Marek Dobrzycki, Managing Director z Panattoni.

Panattoni Park Czeladź V będzie nowoczesnym obiektem klasy A o powierzchni 36 500 m kw., w tym blisko 2 700 m kw. przestrzeni biurowej. Obiekt zostanie też wyposażony w 107 doków. Jego budowa ruszy lada moment, a najemcy będą mogli się wprowadzić już pod koniec tego roku.

Park zlokalizowany będzie w strategicznej, wschodniej część Czeladzi, w sąsiedztwie węzła dróg krajowych nr 94 (Wrocław-Kraków) i nr 86 (Katowice-Łódź). Autostrada A4 położona jest od inwestycji ok. 12 km na południe a autostrada A1 – 15 km na zachód od parku. Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice w Pyrzowicach znajduje się w odległości zaledwie 20 km, lotnisko w Krakowie – 75 km, a w czeskiej Ostrawie – 120 km. Do parku możliwy jest dojazd komunikacją publiczną (tramwaj, autobus), co będzie sporym ułatwieniem dla przyszłych pracowników.

źródło: mat. prasowe

Print Friendly, PDF & Email

Kolejne decyzje i nowe inwestycje w W-MSSE

Warmińsko- Mazurska Specjalna Strefa Ekonomiczna wydała kolejne decyzje o wsparciu inwestycji. Dwóch inwestorów zainwestuje prawie 4 mln zł.

Firma MCAD Michał Kobiałka (mikroprzedsiębiorstwo z polskim kapitałem) zainwestuje co najmniej 1 256 000 złotych i zatrudni minimum 2 nowych pracowników. Projekt zrealizowany zostanie w Turznicy na działce o powierzchni 2,1592 ha.

Przedsiębiorca zamierza zwiększyć swoje zdolności produkcyjne poprzez budowę nowej hali produkcyjno-magazynowej oraz wyposażenie jej w niezbędne maszyny i urządzenia (dotychczas używane i nowo zakupione). Firma nie jest w stanie zrealizować aktualnych potrzeb inwestycyjnych w obecnej lokalizacji, dlatego zdecydowano się na przeniesienie całości produkcji i realizacji inwestycji w nowej lokalizacji, w Turznicy (Gmina Ostróda).

Firma MCAD zajmuje się produkcją elementów metalowych (pojemniki, opakowania, elementy maszyn) przeznaczonych dla różnego rodzaju odbiorców (producenci mebli, przemysł motoryzacyjny, producenci maszyn i urządzeń lub samorządy). Oprócz produkcji, w ramach pełnego wykorzystania posiadanego zaplecza firma świadczy również usługi podmiotom zewnętrznym w zakresie obróbki metalu oraz usługi w zakresie doradztwa technicznego i projektowania przemysłowego.

Kolejny inwestor to JTW Chodkowski Jacek. Firma w ramach zaplanowanych inwestycji zakupi maszyny pozwalającej na zwiększenie możliwości produkcyjnych oraz pracę zakładu w sposób zautomatyzowany, szybki i ograniczający straty.

Przedsiębiorstwo zamierza również rozbudować istniejący budynek o dodatkową przestrzeń magazynowo-załadunkową.

Firma JTW Chodkowski Jacek (małej wielkości przedsiębiorstwo z polskim kapitałem) zainwestuje co najmniej 2 598 000 złotych i zatrudni minimum 2 nowych pracowników.

Projekt zrealizowany zostanie w Mrągowie na działce o powierzchni 0, 5385ha.

Przedsiębiorstwo JTW Chodkowski Jacek zajmuje się produkcją gilz papierosowych oraz sprzedażą hurtową niewyspecjalizowanej żywności, napojów i wyrobów tytoniowych. Na dzień dzisiejszy przedsiębiorstwo posiada budynek produkcyjno-magazynowy z częścią biurową oraz niezbędne maszyny. Produkty JTW Chodkowski Jacek cieszą się dużym zainteresowaniem na rynku zagranicznym, stąd też są eksportowane do wielu krajów Europy, a także poza nią.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Konkurs na tereny inwestycyjne w województwie podlaskim

Zarząd Województwa przedłużył do 15 maja 2020 roku termin składania wniosków o dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego na utworzenie terenów inwestycyjnych.

Początkowo konkurs miał się zakończyć 30 kwietnia 2020 roku, ale Zarząd Województwa przychylił się do próśb wnioskodawców o wydłużenie terminu składania wniosków. Projekty dotyczące przygotowania terenów inwestycyjnych są bowiem czasochłonne, wymagają uzyskania odpowiednich decyzji różnego rodzaju organów. Stąd taka decyzja.

Poza tym, nabór (w ramach Poddziałania 1.4.1 Promocja przedsiębiorczości oraz podniesienie atrakcyjności inwestycyjnej województwa – Tereny inwestycyjne) jest ostatnim konkursem na takie inwestycje w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego na lata 2014-2020. Wydłużenie terminu pozwoli samorządom na skorzystanie z tej ostatniej szansy i złożenie kompletnych, w pełni przygotowanych projektów.

Print Friendly, PDF & Email

WGN wyłącznym agentem sprzedaży działki położonej blisko zamku królewskiego

Biuro WGN  w Myszkowie zostało wyłącznym agentem sprzedaży wyjątkowej działki budowlano-rolnej.

Działka budowlano-rolna o powierzchni 12 000 m2 znajduje się w malowniczej miejscowości Mirów na Jurze Krakowsko – Częstochowskiej, kilkaset metrów od zamku królewskiego w Mirowie.

Oferowana działka o szerokości ponad 50 metrów znajduje się na lekkim wzniesieniu 10 metrów od pięknego lasu i jest porośnięta sosenkami i brzózkami. Według Planu Zagospodarowania Przestrzennego grunt w części 4000 m2 jest przeznaczony pod zabudowę jednorodzinnymi obiektami mieszkaniowymi z usługami podstawowymi.

Dużym atutem działki jest jej lokalizacja – ze względu na bliskość XIV-wiecznej warowni, działka może być idealnym sposobem na inwestycje handlowo-usługowe.

Cena ofertowa nieruchomości wynosi 270 000 złotych.

 

źródło: wgn.pl

Print Friendly, PDF & Email

Zakup atrakcyjnych terenów inwestycyjnych nie jest łatwy.

Czy ze względu na trudności ze znalezieniem gruntów w atrakcyjnych lokalizacjach deweloperzy biorą pod uwagę zakup bardziej wymagających działek, np. parceli z budynkami do wyburzenia, czy terenów pofabrycznych z zabudowaniami do rewitalizacji. Czy firmy rozpatrują alternatywne rozwiązania, jak łączenie parceli lub odrolnianie ziemi? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości Dompress.pl

Mirosław Kujawski, członek zarządu Develia S.A.

Problem z podażą gruntów utrzymuje się już od kilku lat, więc trudno jest budować portfel wyłącznie w oparciu o „łatwe” grunty, ponieważ takich na rynku zwyczajnie nie ma. Tym samym deweloperzy, w tym również nasza spółka, podejmują się realizacji projektów trudniejszych, często wymagających rewitalizacji terenów, uchwalania planów miejscowych, czy też przeznaczenia większych nakładów na infrastrukturę np. związaną z sieciami czy drogami. Przykładem tego typu inwestycji w naszym portfelu jest Bastion Wałowa w Gdańsku, który powstaje na terenach byłych koszar wojskowych. W ramach trzeciego etapu realizacji inwestycji zostanie odtworzona ściana jednego z budynków z wykorzystaniem pierwotnego budulca. Inwestycje, które wymagały rozbiórki istniejących obiektów to również Kamienna 145 we Wrocławiu, Grzegórzecka 77 w Krakowie, czy Baltea Apartments w Gdańsku.

Marcin Żurek, dyrektor ds. realizacji inwestycji w Nickel Development

Radzimy sobie dobrze z uzupełnianiem zasobów gruntów i mamy już za sobą doświadczenia związane z zakupem działek, które wymagają dodatkowych działań. Zarówno łączenie parceli, jak i wydzielanie gruntów są przez nas praktykowane. Bierzemy pod rozwagę również stopniowe skupowanie udziałów w nieruchomości, aby następnie wystąpić o zmianę warunków zabudowy na potrzeby przyszłej inwestycji. Nie jesteśmy natomiast aktualnie zainteresowani odrolnieniem gruntów, a skupiamy się przede wszystkim na poszukiwaniu działek w granicach miast.

Eryk Nalberczyński, dyrektor ds. sprzedaży w Lokum Deweloper

Brak atrakcyjnych gruntów pod inwestycje mieszkaniowe oraz rosnące ceny działek to problem, z którym boryka się większość firm deweloperskich w Polsce. Co więcej, wiele dostępnych terenów jest obarczonych dodatkowymi utrudnieniami, komplikującymi proces inwestycyjny. Posiadamy duże doświadczenie, wiedzę i wykwalifikowaną kadrę specjalistów, co daje dobrą perspektywę w zakresie zagospodarowywania terenów o trudniejszej charakterystyce inwestycyjnej. Na przestrzeni ostatnich lat z powodzeniem zrealizowaliśmy przedsięwzięcia, które wiązały się z rewitalizacją zaniedbanych obszarów poprzemysłowych, a także koniecznością renowacji istniejącej historycznej zabudowy. Osiedla Lokum di Trevi na wrocławskim Tarnogaju i Lokum Victoria przy ulicy Tęczowej powstały w miejscach po dawnych zakładach przemysłowych, hurtowniach i magazynach. Teren pod budowę Lokum Victoria kupiliśmy razem z zabytkowymi obiektami, które poddaliśmy zabiegom konserwatorskim i zaadaptowaliśmy do nowych funkcji handlowo-usługowych. W ten sposób wykreowaliśmy atrakcyjną, ogólnodostępną przestrzeń miejską.

Realizując drugi etap osiedla Lokum Vena we Wrocławiu podjęliśmy się zadania rewitalizacji zespołu budynków wzniesionych pod koniec XIX i na początku XX w. Przeszły one gruntowaną renowację, która została przeprowadzona w ścisłej współpracy z konserwatorem zabytków i dbałością o każdy detal. W odrestaurowanych wnętrzach powstały luksusowe apartamenty, którym prestiżu dodaje niezwykła, historyczna oprawa. Dzięki sukcesywnemu uzupełnianiu banku ziemi jesteśmy w dość komfortowej sytuacji. Posiadane przez firmę zasoby pozwalają na budowę ponad 10 tys. mieszkań we Wrocławiu i w Krakowie.

Małgorzata Ostrowska, członek zarządu i dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

Dysponujemy bankiem ziemi pod budowę ponad 5 tys. lokali w atrakcyjnych lokalizacjach, który konsekwentnie budowaliśmy od lat. Naturalnie nie zaprzestajemy dalszych poszukiwań. Monitorujemy rynek, ale nie robimy zakupów za wszelką cenę, bo nie ma takiej presji.

Zbigniew Juroszek, prezes Atal

W naszej firmie sami organizujemy zakup gruntów. Co istotne, prowadzimy racjonalną politykę zakupu działek pod inwestycje, decydujemy się tylko na najbardziej atrakcyjne oferty. Przy czym i tak znacząco rozbudowaliśmy bank ziemi. Nie mamy z góry założonego planu odnośnie zakupu gruntów, jesteśmy w tym względzie elastyczni. Nie wykluczamy lokalizacji, gdzie konieczna jest rewitalizacja terenów poprzemysłowych czy działek, które są obarczone trudnościami formalnymi w związku z budową niezbędnej infrastruktury. Cały czas szukamy atrakcyjnych działek pod nowe inwestycje i gdy tylko pojawia się dobra propozycja zakupu, szybko ją finalizujemy. Jesteśmy w bardzo komfortowej sytuacji, ponieważ posiadamy obszerny bank ziemi. W minionych latach dużo środków zainwestowaliśmy w jego rozbudowę. W 2017 roku przeznaczyliśmy na ten cel przeszło 230 mln zł, w 2018 roku niespełna 200 mln zł, a w pierwszych trzech kwartałach minionego roku blisko 90 mln zł. To zabezpiecza naszą działalność na kilka lat.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Od kilku lat trudno jest znaleźć atrakcyjne tereny inwestycyjne z prostą sytuacją prawną. Większość naszych inwestycji została zrealizowana na terenach, które poprzednio miały nieco inne przeznaczenie niż mieszkaniowe.

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development

Rewitalizacja przyciąga obecnie coraz bardziej uwagę deweloperów, również naszą, ze względu na ograniczoną podaż gruntów pod zabudowę na terenach miejskich. Rewitalizowane przestrzenie to często jedne z najlepszych lokalizacji. Historia jest źródłem niepowtarzalnego klimatu, który może wyróżnić inwestycję i działać na wyobraźnię kupujących. Jednak trzeba mieć na uwadze, że warunki techniczne takich projektów są trudne do przewidzenia i mają wpływ na finalne koszty.

Michał Płoucha, dyrektor zarządzający BY MADE

Jesteśmy w lepszej sytuacji, ponieważ jako grupa realizująca aparthotele szukamy gruntów z przeznaczeniem pod usługi, a co za tym idzie nie konkurujemy z deweloperami budującymi obiekty wielorodzinne, którzy już od dłuższego czasu borykają się z problemem braku działek pod zabudowę mieszkaniową w centrum i jego najbliższym otoczeniu. Zmniejszająca się podaż gruntów wpływa na ceny mieszkań, które rosną od dłuższego czasu. W konsekwencji mikroapartamenty stają się coraz bardziej atrakcyjne w oczach inwestorów. Pod budowę aparthotelu Legnicka 60C kupiliśmy niezabudowaną działkę w dobrej lokalizacji, która zachęca inwestorów do nabywania lokali. Po pierwsze zapewnia bardzo duże możliwości wynajmu i szeroką grupę docelową najemców, po drugie daje szansę na wzrost wartości nieruchomości w czasie. Oczywiście interesują nas także działki zabudowane obiektami do wyburzenia lub adaptacji.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Robyg SA.

Jednym z ważniejszych wyzwań dla deweloperów będzie pozyskiwanie banków ziemi. Już teraz przewagę mają największe podmioty, które są w stanie podpisywać umowy na duże tereny. Potencjał sprzedażowy Robyg na kolejne kwartały jest wysoki, zasoby gruntów umożliwiają nam wybudowanie około 16 000 mieszkań. Obecnie w ofercie sprzedażowej Grupy w Warszawie, Gdańsku i Wrocławiu znajduje się około 1200 lokali. Jest ona stale uzupełniana o nowe etapy i inwestycje. Prowadzimy działalność deweloperską w Warszawie, Gdańsku i Wrocławiu. Posiadamy też tereny inwestycyjne w Poznaniu.

Grupa Robyg ma bardzo bogate doświadczenie w prowadzeniu inwestycji na terenach rewitalizowanych, pofabrycznych, a także w zakresie przygotowania formalno-prawnego gruntów, jak np. odrolnienie. Dlatego nie przewidujemy trudności w pozyskiwaniu nowych lokalizacji. Bogaty bank ziemi na kilka lat to jeden z naszych atutów.

Autor: Dompress.pl

Print Friendly, PDF & Email

„Rzeszów-Dworzysko” – lokomotywa rozwoju całego regionu

Dwie firmy działające na terenie Parku Naukowo-Technologicznego „Rzeszów-Dworzysko” zdecydowały się powiększyć swój teren inwestycyjny i dokupiły działki budowlane. To kolejny dowód na to, że Park cieszy się coraz większym zainteresowaniem przedsiębiorców, którzy dostrzegają wyjątkowo korzystne warunki do inwestowania.

Swoje działki powiększyły dwie spółki. „Efekt Plus” za prawie 2,5 mln zł dokupił teren o powierzchni 1,3 ha i w sumie jest teraz właścicielem obszaru o łącznej powierzchni ponad 4 hektary. MasterProfi za ok. 880 tys. zł dokupił 500 arów i obecnie zarządza terenem o łącznej powierzchni ok. 1 hektara.

Kolejne inwestycje tych firm są kolejnym dowodem na to, że zarządzanym przez Starostwo Powiatowe w Rzeszowie „Dworzyskiem” zainteresowanych jest coraz więcej przedsiębiorców i na pewno nie jest to dziełem przypadku.

Już na etapie planowania wiedzieliśmy, że nowoczesne firmy, które tutaj powstaną, będą swoistego rodzaju lokomotywą rozwoju całego regionu. Dlatego cały teren uzbroiliśmy, wybudowaliśmy 15 kilometrów dróg i chodników, nie zapomnieliśmy o ścieżkach rowerowych. To teraz procentuje. Wspominam o tym również dlatego, że ten niepodważalny sukces powiatu niektórzy próbują dziś przypisać sobie mimo, że nie mają do tego żadnego prawa – mówi Józef Jodłowski, Starosta Rzeszowski.

Przykładem „lokomotywy rozwoju naszego regionu” jest wspomniany „Efekt Plus”, lider na rynku europejskim w produkcji folii stretch. W „Dworzysku” firma buduje zakład produkcyjny o powierzchni ok. 7000 m kw., docelowo zaplanowano tutaj zainstalowanie 4 linii produkcyjnych. Dzięki temu, spółka zatrudni dodatkowo 20 osób (obecnie zatrudnia 136 pracowników) Wartość planowanej inwestycji – 41 mln zł.

Z kolei, MasterProfi zainwestuje w „Dworzysku” prawie 10 mln zł w produkcję odkurzaczy, których odbiorcami będą m.in. duże, profesjonalne firmy sprzątające, hotele, szkoły oraz szpitale. Urządzenia tej spółki trafiają m.in. na rynek australijski, niemiecki i szwedzki. Docelowo, w laboratorium oraz hali magazynowo – produkcyjnej, zatrudnionych zostanie 25 specjalistów.

Tego rodzaju firmy mają szczególnie ważne znaczenie dla rozwoju lokalnej gospodarki – mówi Waldemar Pijar, sekretarz Starostwa Powiatowego, główny koordynator projektu PNT „Rzeszów – Dworzysko”. – Na terenie „Dworzyska” inwestują bowiem przede wszystkim te firmy, które mają dostęp do wysoko wykwalifikowanej kadry i odpowiedniego zaplecza naukowego oraz mają możliwości wdrażania nowatorskich rozwiązań.

źródło: mat. prasowe

Print Friendly, PDF & Email

UODO: zakaz publikowania numerów ksiąg wieczystych na GEOPORTAL2

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nakazał Głównemu Geodecie Kraju zaprzestanie publikowania na portalu internetowym geoportal.gov.pl numerów ksiąg wieczystych. Publikowane informacje pochodzą z ewidencji gruntów i budynków prowadzonych przez starostów powiatów.

Takie działanie skutkuje tym, że podane do publicznej wiadomości numery ksiąg wieczystych pozwalają osobom nieuprawnionym na zapoznanie się z informacjami zawartymi w księdze wieczystej, w tym również z danymi osób fizycznych” – głosi uzasadnienie decyzji prezesa UODO.

W konsekwencji uznać należy, że ujawnienie numerów ksiąg wieczystych na portalu GEOPORTAL2 stanowi naruszenie przepisów o ochronę danych osobowych” – podkreśla w swojej decyzji prezes Urzędu.

Nakaz zaprzestania publikacji numerów ksiąg ma obowiązywać do czasu wydania „decyzji administracyjnej kończącej postępowanie w tej sprawie”.

Sprawa zaczęła się od kontroli UODO (wszczętej w dniach 10 – 14 lutego 2020 r.) w Starostwie Powiatowym w Jarocinie. Dotyczyła ona właśnie udostępniania przez Starostę Jarocińskiego za pośrednictwem portalu internetowego „GEOPORTAL2” (geoportal.gov.pl) danych osobowych z ewidencji gruntów i budynków.

W toku kontroli ustalono, że Starosta Jarociński nie publikuje na ww. portalu danych osobowych z ewidencji gruntów i budynków, lecz dane z przedmiotowej ewidencji (w tym numery ksiąg wieczystych) na podstawie zawartego porozumienia przekazuje Głównemu Geodecie Kraju, który pozyskane w ten sposób informacje udostępnia na portalu GEOPORTAL2” – wyjaśnia UODO.

Dlatego Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych zdecydował o konieczności przeprowadzenia kontroli u Głównego Geodety Kraju.

Z zeznań Głównego Geodety Kraju, które zostały złożone na okoliczność odmowy przeprowadzenia kontroli wynika, że „w przypadku 90 starostw powiatowych, które nie posiadają jeszcze własnej infrastruktury technicznej Główny Geodeta Kraju na podstawie zawartych porozumień (zawartych na podstawie art. 5 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne), po otrzymaniu stosownych danych geodezyjnych z tych starostw dokonuje publikacji tych danych na portalu internetowym GEOPORTAL2”.

UODO wskazuje, że bezsporne w sprawie jest to, że funkcjonalność portalu GEOPORTAL2 pozwala na to, by każdy mógł zapoznać się z zawartością określonej księgi wieczystej, nawet jeżeli wcześniej nie dysponował jej numerem.

Nie ulega wątpliwości, że podmiotami, których dotyczą poszczególne prawa i obowiązki ujawnione w księgach wieczystych, są również osoby fizyczne. Zakres ujawnianych w księdze wieczystej danych tych osób obejmuje m.in. imiona, nazwiska, imiona rodziców, numer PESEL, adres nieruchomości” – alarmuje UODO.

Urząd wskazuje przy tym, że zgodnie z Ustawą o księgach wieczystych i hipotece, Centralna Informacja Ksiąg Wieczystych umożliwia organom prowadzącym kataster nieruchomości, dla nieruchomości z określonej miejscowości, gminy lub powiatu (w celu weryfikacji zgodności danych ewidencji gruntów i budynków z danymi zawartymi w księgach wieczystych) bezpłatne pozyskiwanie, za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, danych zawartych w dziale pierwszym i drugim ksiąg wieczystych, ale bez prawa udostępniania ich osobom trzecim.

UODO podnosi, że GEOPORTAL2 został opracowany w ramach infrastruktury informacji przestrzennej we Wspólnocie Europejskiej i jest on regulowany przepisami dyrektywy 2007/2/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 marca 2007 r. ustanawiającej infrastrukturę informacji przestrzennej we Wspólnocie Europejskiej.

Zakres danych, które znajdują się w zbiorach danych przestrzennych jest określony w załącznikach do dyrektywy 2007/2/WE. Wskazany zakres nie obejmuje danych dotyczących własności, czy statusu prawnego nieruchomości, które są objęte zbiorem” – podkreśla UODO.

Urząd wskazuje, że „udostępnianie, bez podstawy prawnej, przez Głównego Geodetę Kraju naGeoportal2 informacji o numerze księgi wieczystej stwarza bardzo duże niebezpieczeństwo wykorzystania pozyskanych danych z ksiąg wieczystych np. w celu profilowania osób fizycznych na podstawie numeru PESEL, zapoznania się z informacją dotyczącą zaciągniętego kredytu, ustalenie adresu zamieszkania danej osoby, jak również umożliwia wykorzystanie pozyskanych danych w innych celach, np. w celach marketingowych”.

źródło: PAP 

Print Friendly, PDF & Email

MLP zakupiło teren inwestycyjny w Łodzi

MLP Group właśnie zakupiło nieruchomość gruntową w Łodzi przy ul. Ofiar Terroryzmu 11 września. Nowoczesne centrum logistyczno-dystrybucyjne MLP Łódź zlokalizowane jest w południowo wschodniej części Łodzi, w dzielnicy Widzew, (bliskim sąsiedztwie) zaledwie 4 km od autostrady A1, łączącej Łódź z Trójmiastem oraz ok. 20 km (10 min) od autostrady A2 (Berlin-Poznań-Warszawa).

Nowy projekt powstanie na działce ok. 20 ha, a jego docelowa powierzchnia najmu wyniesie ok. 80 tys. mkw. Dostarczy najnowocześniejsze przestrzenie magazynów wielkopowierzchniowych typu BTS, które będą dostosowane do indywidualnych potrzeb klientów MLP Group. Nowe centrum powstanie zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju, a obiekty magazynowe Spółki będą zaprojektowane tak, aby spełniać wymagania certyfikacji BREEAM. Kompleks logistyczny MLP Łódź skierowany będzie przede wszystkim do najemców z sektora e-commerce, logistyki, dystrybucji oraz lekkiej produkcji.

Budowa nowego centrum logistycznego ruszy na początku 2021 roku, a wydanie pierwszego gotowego obiektu zaplanowane jest na Q3 2021 roku.

Cieszymy się, że udało nam się sfinalizować zakup tej nieruchomości. Centralna Polska to jeden z najbardziej obiecujących regionów w kraju, a do tego doskonała lokalizacja naszego nowego projektu, w samym centrum, szybko zyska duże zainteresowanie wśród potencjalnych najemców.” – powiedziała Agnieszka Góźdź, Dyrektor Działu Sprzedaży w MLP Group S.A.

Świetna lokalizacja, wraz z dobrze przygotowaną infrastrukturą transportową (port lotniczy oraz skrzyżowanie transeuropejskich autostrad A1 i A2) oraz dostępność wykwalifikowanej kadry pracowniczej to decydujące czynniki wpływające na rozwój oraz atrakcyjność tego regionu. Nowy projekt MLP Łódź jest pierwszym, ale nie ostatnim parkiem MLP Group w tym województwie, oprócz doskonałej lokalizacji centrum, przyszli najemcy, a w szczególności ich pracownicy będą mieli zapewniony doskonały transport publiczny.

Celem strategicznym MLP Group jest obecność spółki w kluczowych regionach kraju i dlatego na nich będziemy dokonywać nowych akwizycji działek, co pozwoli nam na zwiększenie naszego zaangażowania na wspomnianych obszarach. W najbliższym czasie możemy spodziewać się znacznego spowolnienia na rynku, wtedy kluczowe znaczenie będą miały lokalizacje w obrębie dużych miast. Dlatego my, jako MLP Group nie obawiamy się tego, właśnie ze względu na obecność Grupy w newralgicznych miejscach w kraju.” – dodała Agnieszka Góźdź Dyrektor Sprzedaży w MLP Group S.A.

Nowoczesne centrum dystrybucyjne MLP Łódź to już 11 park Spółki w Polsce. Pozostałe centra logistyczne wchodzące w skład portfolio MLP Group to MLP Pruszków I, MLP Pruszków II, MLP Teresin, MLP Poznań, MLP Poznań West, MLP Gliwice, MLP Wrocław, MLP Czeladź, MLP Wrocław West, MLP Lublin, MLP UNNA, MLP Business Park Berlin I, MLP Business Park Niederrhein oraz MLP Bucharest West. W tym roku planowane jest także dołączenie do portfela nieruchomości nowego projektu w Austrii w okolicach lotniska we Wiedniu.

 

źródło: MLP / mat. prasowe

Print Friendly, PDF & Email

Katowicka SSE: 20 inwestycji za ponad 725 mln zł

W ciągu pierwszych trzech miesięcy 2020 roku Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna S.A. (KSSE) pozyskała w ramach Polskiej Strefy Inwestycji już 20 nowych projektów inwestycyjnych na kwotę ponad 725 mln zł.

Te projekty pozwolą przedsiębiorcom utworzyć w regionie blisko 530 nowych miejsc pracy. – mówi Janusz Michałek, prezes KSSE.

Polscy przedsiębiorcy zrealizują aż 80% wszystkich projektów pozyskanych przez nas od początku 2020 roku, czyli 20% więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Zainwestują, blisko 520 mln zł i zatrudnią co najmniej 320 nowych pracowników – zaznacza Barbara Piontek, zastępca prezesa KSSE. – W naszej strefie nowe projekty inwestycyjne zrealizują też przedsiębiorcy z kapitałem niemieckim, chińskim i amerykańskim – dodaje Barbara Piontek.

KSSE, w ramach wsparcia rozwoju małego i średniego biznesu, wzbudziła duże zainteresowanie lokowaniem kapitału w regionie i korzystaniem z dostępnej pomocy publicznej wśród MŚP. Pierwsze trzy miesiące 2020 roku to przede wszystkim duża aktywność mikro, małych i średnich firm, które stanowią aż 75% pozyskanych w tym roku inwestycji. – W porównaniu do pierwszego kwartału 2019 roku, KSSE zwiększyła aż o 35% udział mikro, małych i średnich firm wśród swoich inwestorów – podkreśla Janusz Michałek.

W tym roku Katowicka SSE jest atrakcyjna przede wszystkim dla branży budowlanej (20% pozyskanych w I kwartale 2020 r. inwestycji) i motoryzacyjnej (15%), a także metalowej (10%), maszynowej (10%) i tworzyw sztucznych (10%). Inwestycje ze wsparciem KSSE zrealizują też przedsiębiorcy z sektora IT (5%), BPO (5%), transportu (5%) oraz branży spożywczej (5%), eklektycznej (5%), chemicznej (5%) i papierniczej (5%).

Największą inwestycję w KSSE w I kwartale 2020 zaplanowała duża, polska firma Eko-okna. Przedsiębiorca zainwestuje co najmniej 200 mln zł w zwiększenie możliwości produkcyjnych w zakresie stolarki otworowej. W zakładzie w Kornicach firma zatrudni 50 nowych pracowników.

Rozbudowę istniejącego zakładu w Żorach, budowę nowego magazynu, proszkowni i suszarni zaplanowała także znana, polska firma rodzinna Mokate. Przedsiębiorca planuje zainwestować blisko 103 mln zł i zatrudnić co najmniej 15 osób.

Na podium największych inwestycji KSSE w I kwartale 2020 roku jest też chińska firma z sektora automotive – Tenglong Polska, która przeznaczy 100 mln zł i zatrudni 100 nowych pracowników, aby zwiększyć możliwości produkcyjne w zakresie wytwarzania części dla przemysłu motoryzacyjnego.

W I kwartale 2020 roku zainwestowali z KSSE: NG Plast, Patentus, Aqua Marine, Eko-okna, Mandam, Tenglong Polska, Tektura Opakowania Papier, Pionier, Bielbet, Sławomir Lenik PHU Elektra, Bartosz Psiuch, Mokate, Nexus, Optipref, Hyland Poland, Głuchowski Enterprise International Partnership Maciej Głuchowski, EDS Polska, Halter Consulting, AT-PLAST Andrzej Talik, Kirchhoff Polska.

 

terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Na terenach gminy Dolice powstanie farma wiatrowa

Innogy Renewables Polska rozpoczęła prace budowlane w ramach projektu lądowej farmy wiatrowej Dolice o mocy 47,5 MW na Pomorzu Zachodnim.

Realizacja projektu jest efektem wygranej w pierwszej w Polsce aukcji dotyczącej dużych lądowych farm wiatrowych przeprowadzonej w listopadzie 2018 roku. Dziewiętnaście turbin (SG 2.5-114) zostanie wyprodukowanych przez Siemens Gamesa. Planowany termin oddania ich do użytku to koniec 2020 roku. Równolegle trwa budowa farmy wiatrowej Żukowice o mocy 33 MW na Dolnym Śląsku. Oczekuje się, że 11 turbin dostarczonych przez Nordex zostanie oddanych do użytku w czerwcu tego roku. Wolumen inwestycyjny obu projektów wynosi 101 mln euro.

Początek prac budowlanych w Dolicach cieszy tym bardziej, że będzie to już dziesiąta farma wiatrowa innogy w Polsce. Łącznie, z trwającą już budową parku wiatrowego Żukowice, mamy w budowie ponad 80 MW nowych mocy. To rekordowy wynik w skali całej historii firmy. Tym samym, z dumą przyczyniamy się do zwiększania udziału odnawialnych źródeł energii w wytwarzaniu energii elektrycznej w Polsce. – podkreśla Robert Macias, Członek Zarządu innogy Renewables Polska.

Polska jest ważnym rynkiem dla innogy. Spółka posiada w naszym kraju osiem lądowych farm wiatrowych o łącznej mocy zainstalowanej ponad 240 MW. Farmy wiatrowe są zlokalizowane w czterech regionach: w Nowym Stawie w pobliżu Gdańska, Opalenicy w rejonie Poznania, Krzęcina i Tychowa na terenie Pomorza Zachodniego oraz na obszarze województwa podlaskiego, w okolicach Suwałk, Piecek i Taciewa.

W 2019 roku Kompania Piwowarska SA, należąca do Asahi Breweries Europe Group, podpisała z innogy Renewables umowę na zakup energii z odnawialnych źródeł. W jej wyniku, trzy polskie browary Kompanii Piwowarskiej będą wykorzystywać energię odnawialną produkowaną przez farmę wiatrową Nowy Staw do pokrycia swojego całkowitego zapotrzebowania energetycznego.

Jednocześnie, innogy dywersyfikuje swój portfel odnawialnych źródeł energii w Polsce. Posiadając silną pozycję na rynku lądowych elektrowni wiatrowych, firma z powodzeniem weszła na polski rynek energii słonecznej. Oprócz pierwszego w Polsce projektu fotowoltaicznego Stawiec, innogy zbliżyła się o krok do realizacji 42 dodatkowych farm fotowoltaicznych, wygrywając aukcję dla tych projektów w zakresie energii odnawialnej o mocy do jednego megawata.

Print Friendly, PDF & Email

Gruntów pod inwestycje magazynowe i przemysłowe jest dużo

Dojrzałość sektora nieruchomości magazynowych na rynkach tzw. Wielkiej Piątki nie oznacza ograniczonych możliwości inwestycyjnych. Tym bardziej, że od pewnego czasu rośnie u nas znaczenie mniejszych rynków, co daje możliwość ekspansji w lokalizacjach dotychczas leżących poza zainteresowaniem deweloperów i najemców.

Rosnąca dojrzałość i skala rynku magazynowego w Polsce oznacza szerszą ofertę dla najemców, większą elastyczność dla firm poszukujących powierzchni od zaraz oraz bardziej konkurencyjne stawki czynszu. Jednocześnie, kurczące się zasoby na rynku pracy w lokalizacjach tzw. Wielkiej Piątki, kierują uwagę deweloperów i najemców w stronę mniej oczywistych regionów, jak Częstochowa, Kutno, Włocławek czy Białystok.

Jak wynika z raportu JLL, Hillwood Polska i ManpowerGroup „Small town, big deal”, choć największe zasoby istniejącej i budowanej powierzchni magazynowej znajdziemy na rynkach Wielkiej Piątki, to istnieje szereg innych lokalizacji oferujących powyżej 300 000 mkw. Przykładem jest Szczecin, Piotrków Trybunalski, Trójmiasto i Kraków. Ponadto, dostępne moduły powyżej 20 000 mkw., oprócz Wielkiej Piątki, można też znaleźć w Trójmieście i Kielcach, a inwestycje dające możliwość wynajęcia ok. 10 000 mkw. – w Bydgoszczy, Krakowie i Szczecinie.

Niektóre z regionów nie oferują dziś nawet 50 000 mkw., ale to właśnie ich ,,niedojrzałość” może stanowić przewagę, szczególnie pod względem dostępności pracowników. Są to między innymi Białystok, Gorzów, Tarnobrzeg, Włocławek, Częstochowa, Piła, Tarnów, Elbląg i Kalisz. – mówi Tomasz Mika, Dyrektor Działu Powierzchni Magazynowo-Przemysłowych JLL w Polsce.

Z drugiej strony, poza istniejącymi zasobami magazynowymi, o dojrzałości rynku świadczy również podaż gruntów atrakcyjnych dla inwestycji przemysłowych. Są to działki w zaawansowanym stopniu przygotowane do rozpoczęcia budowy. Ich dostępność w Polsce jest nadal bardzo duża.

Poza Wielką Piątką, gdzie zabezpieczone grunty wokół każdej aglomeracji przekraczają 250 ha, ponad 100 ha gruntów pod inwestycje przemysłowe oferuje większość lokalizacji magazynowych. Spośród nich wyróżniają się Konin, Okręg Legnicko-Głogowski oraz Włocławek – w każdym z tych regionów banki ziemi przekraczają 200 ha. Z kolei bardzo ograniczone zasoby cechują m.in. Warszawę (w granicach miasta), Kraków oraz region Bielska-Białej. W sumie, w wytypowanych w rankingu lokalizacjach, banki ziemi (o różnym stopniu przygotowania) teoretycznie pozwoliłyby na zbudowanie około 25 milionów mkw. powierzchni magazynowej. – mówi Maciej Kotowski, Analityk Rynku, JLL.

Atrakcyjna lokalizacja i cena to nie wszystko. Grunty przygotowane do rozpoczęcia budowy skracają czas realizacji projektu, oszczędzając np. formalności związanych z dostępem do mediów. W planach mamy wybudowanie dwóch milionów metrów kwadratowych powierzchni na zabezpieczonych gruntach, co w ciągu kilku najbliższych lat oznaczałoby podwojenie naszego dotychczasowego portfolio. – mówi Hubert Michalak, Prezes Zarządu Hillwood Polska.

Zmniejszenie podaży działek inwestycyjnych w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach, to oczywiście rezultat dynamicznego rozwoju sektora. To z kolei doprowadziło do wzrostu cen gruntów, szczególnie w przypadku największych rynków. Mimo to, dostępność działek atrakcyjnych dla inwestycji magazynowych jest nadal stosunkowo wysoka, a ceny relatywnie atrakcyjne. Najtańsze tereny inwestycyjne znajdziemy w okolicach Elbląga, Tarnowa, Opola, Radomia, Piotrkowa, Włocławka, Tarnobrzegu i Olsztyna a także Zielonej Góry, gdzie ceny zaczynają się od 10 euro za mkw. terenu. Z drugiej strony najdroższe lokalizacje, z cenami rozpoczynającymi się od 40 euro za mkw. to okolice Gliwic oraz Krakowa, skończywszy na ponad 80 euro w stolicy.

W ostatnich dwóch latach, odnotowaliśmy wzrost kosztów budowy. Dotyczy to zarówno budowy magazynu, jak i infrastruktury towarzyszącej, w tym dróg dojazdowych. Dlatego, przy rosnących cenach gruntów oraz spadku wskaźnika pustostanów, obserwujemy presję na podwyżkę stawek czynszu. Rosnące opłaty za wynajem nieruchomości odnotowano już we Wrocławiu, Szczecinie, Opolu, na rynkach Polski Zachodniej oraz w Warszawie. Przewidujemy utrzymanie tego trendu i dalszy wzrost czynszów w najbliższych dwóch latach. – dodaje Tomasz Mika.

Uwzględniając ceny gruntów, najbardziej atrakcyjne kosztowo lokalizacje wytypowane w rankingu to Włocławek, Radom, Piła i Elbląg. Z kolei najniższe stawki czynszowe obowiązują w Piotrkowie Trybunalskim i Strykowie.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Gdyby nie ograniczenia w obrocie hektar kosztowałby 20% więcej

W ciągu roku grunty orne zdrożały o 4% – wynika z szacunków HRE Investments opartych o dane GUS. Jeszcze niedawno wzrosty te opiewały nawet na kilkanaście procent rocznie.

Wszystko zmieniły ograniczenia w obrocie ziemią, które wprowadzono w maju 2016 roku. I choć zasady te poluzowano kilka miesięcy temu, to wciąż inwestorzy nie wrócili na rynek gruntów rolnych.

40,5 tys. zł – tyle wart jest przeciętny hektar ziemi rolnej – wynika z szacunków HRE Investments opartych o dane GUS za 4 kwartał 2019 roku. To o niecałe 1,6 tys. zł więcej niż rok wcześniej. 4-proc. wzrost, z którym mamy obecnie do czynienia, jest umiarkowany. W latach 2005 – 2016 średni wzrost cen opiewał na około 15-16% w skali roku. Dochodziło nawet do sytuacji, w których w ciągu roku przeciętny hektar drożał o 30%.

W dużej mierze za takimi wzrostami stał popyt generowany przez inwestorów. Wielu posiadaczy kapitału decydowało się na zakup hektarów w celach stricte inwestycyjnych. Jedni chcieli zarabiać na samym wzroście ceny ziemi, inni na dopłatach bezpośrednich, a celem kolejnej było tzw. odrolnienie. Chodzi o doprowadzenie do sytuacji, w której na działkach, na których dotychczas można było tylko sadzić, siać lub kosić, dozwolona została zabudowa. Pompowało to wyceny ziemi, co na dłuższą metę generowało ryzyko pęknięcia bańki spekulacyjnej. Kres temu inwestycyjnemu eldorado położyła nowelizacja ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, która weszła w życie w połowie 2016 roku.

Ziemia dla rolnika

Wprowadziła ona zasadę, zgodnie z którą, nabywcami ziemi rolnej mogli być przede wszystkim rolnicy indywidualni. W uproszczeniu były to osoby, które miały nie więcej niż 300 ha, na których samodzielnie gospodarowały i mieszkały w okolicy posiadanych działek przynajmniej od 5 lat. Jeśli ktoś nie był rolnikiem, to mógł kupić jedynie 30 arów ziemi rolnej (50 arów jeśli na działce były zabudowania rolnicze). Jeśli ktoś chciał kupić więcej, musiał dostać specjalne pozwolenie z KOWR. Mało tego, po zakupie działki nie można było jej sprzedać przez 10 lat no chyba, że na sprzedaż zgodę wydał sąd.

Pod koniec 2019 roku przyszedł czas na liberalizację prawa. W myśl nowelizacji osoby nie będące rolnikami mogą kupować działki rolne o powierzchni mniejszej niż hektar. Na terenie administracyjnym miast wprowadzono możliwość zakupu nieograniczonej liczby działek – o ile żadna z nich nie ma hektara. Poza granicami miast – jeśli ktoś kupi nawet w kilku transakcjach łącznie więcej niż 1 ha gruntów rolnych, to będzie w rozumieniu ustawy zobowiązany prowadzić powstałe w wyniku zakupu ziemi gospodarstwo rolne. Jeśli tego nie zrobi, KOWR ma prawo odkupić ziemię po cenie rynkowej.

Skrócony został też okres, przez który trzeba samodzielnie gospodarować na kupionych hektarach mieszkając przy tym na terenie gminy. Dotychczas było to 10 lat. Po zmianach wystarczy 5 lat. Jeśli będziemy chcieli działkę sprzedać wcześniej – niezbędna jest zgoda szefa Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.

Oczywiście w dalszym ciągu, jeśli ktoś chce kupić dużą działkę, aby rozpocząć na niej swoją przygodę z rolnictwem, to może to zrobić o ile dostanie zgodę wspomnianego wcześniej KOWR.

Ziemia mogła być droższa

Nie ulega wątpliwości, że wprowadzone ograniczenia doprowadziły do tego, że ziemia rolna przestała być postrzegana jako atrakcyjny aktyw inwestycyjny. Skutkiem tego był spadek liczby zawieranych transakcji, ale też wspomniany wcześniej spadek dynamiki wzrostu cen hektarów. Jest niemal pewne, że bez tych regulacji ceny ziemi rosłyby w szybszym tempie. Jest to tym bardziej możliwe skoro Polacy mają dziś bardzo ograniczone możliwości inwestowania w sposób bezpieczny, który przy tym dawałby szanse na zachowanie wartości zainwestowanego kapitału. Jeszcze kilka lat temu właśnie tak postrzegana była inwestycja na rynku ziemi.

Z szacunków HRE Investments wynika, że bez wprowadzonych ograniczeń w obrocie ziemią, przeciętny hektar mógłby być dziś o około 20% droższy niż jest, czyli zbliżać się już do wyceny na poziomie 49 tys. zł za hektar.

Jak obliczyliśmy przeciętną wartość hektara?

Pod uwagę bierzemy ceny transakcyjne gruntów ornych, które co kwartał publikuje GUS. Urząd określa przy tym ceny w zależności od przydatności rolniczej gruntu. Dzięki temu możliwe jest określenie ceny przeciętnego hektara na danym terenie z uwzględnieniem zasobów ziemi o różnej przydatności rolniczej na terenie województw i w skali całego kraju. Tym samym stworzona przez nas miara czyści średnie ceny obliczane przez GUS dla całego kraju o wpływ tego, że akurat w danym kwartale dużo sprzedano ziemi słabej – co obniżałoby przeciętną cenę transakcyjną dla Polski – lub odwrotnie – wzięciem cieszyły się żyzne gleby, co powodowałoby, że rosłaby średnia cena transakcyjna raportowana przez urząd.

Bartosz Turek
główny analityk HRE Investments

23

Print Friendly, PDF & Email

Tereny inwestycyjne wciąż na dobrej fali

Zainteresowanie terenami pod inwestycje komercyjne nie słabnie. Wręcz przeciwnie – wydaje się, że 2020 będzie dobrym rokiem dla tego segmentu nieruchomości, jednak nie należy spodziewać się gwałtownej zmiany w ilościach transakcji.

Inwestorzy są wyraźnie zainteresowani dostępnością atrakcyjnych gruntów pod inwestycje o charakterze komercyjnym. Mowa tutaj zarówno o działkach pod budowę osiedli mieszkaniowych, jak również biurowców, hal, magazynów czy parków logistycznych, a także hoteli.

Co przyniesie 2020 rok na rynku gruntów inwestycyjnych?

Firmą, która pokusiła się o rzetelną analizę sytuacji na rynku gruntów inwestycyjnych jest Colliers International. Specjaliści z tej firmy opracowali szczegółowy raport dotyczący sytuacji na rynku gruntów inwestycyjnych wraz z prognozą na bieżący rok. Autorami raportu są Emil Domeracki, Dyrektor Działu Gruntów Inwestycyjnych Colliers International oraz Krzysztof Chyla, Koordynator transakcji w Dziale Gruntów Inwestycyjnych Colliers International.

– sektor mieszkaniowy:
W 2019 roku większość transakcji na rynku gruntów inwestycyjnych odbyła się w sektorze mieszkaniowym. Mieszkania kupowali nie tylko Ci, którzy rzeczywiście chcieli w nich zamieszkać. Coraz częściej mieszkania kupowane są jako inwestycje, długoletnia lokata kapitału zapewniająca dodatkowy, comiesięczny zysk z wynajmu mieszkania. Nie dziwi więc fakt, że zainteresowanie mieszkaniami na sprzedaż było w ubiegłym roku dominujące na rynku komercyjnym. Kupujących nie odstraszały nawet rosnące ceny za metr kw.

Zgodnie z naszymi przewidywaniami deweloperzy przenieśli znaczną część kosztów ponoszonych z tytułu wzrostu wynagrodzeń w sektorze budowlanym, cen surowców oraz cen gruntu na odbiorcę końcowego. W niektórych przypadkach konieczna była redukcja marż, ale dzięki dużemu popytowi na mieszkania, zwłaszcza w większych miastach, wciąż utrzymują się one na zdrowych dla rynku poziomach” – mówi Emil Domeracki, dyrektor Działu Gruntów Inwestycyjnych w Colliers International.

Obserwując wysoki odsetek nabywców inwestycyjnych na rynku mieszkań i zakupów gotówkowych oraz rosnącą popularność mieszkań budowanych na wynajem wyrażoną w rosnącym obłożeniu, nie dziwi nas wzrost zainteresowania deweloperów gruntami o przeznaczeniu usługowym. Znaczenie sił migracyjnych w sektorze usługowym oraz rosnąca mobilność wśród młodych, wykształconych pracowników wywindowały wynajem mieszkań do poziomu, który wkrótce zainteresuje większych inwestorów instytucjonalnych” – dodaje Krzysztof Chyla, koordynator transakcji w Dziale Gruntów Inwestycyjnych w Colliers International

– sektor biurowy:
W ubiegłym roku w segmencie biurowym zauważalny był wzrost zainteresowania biurami na wynajem i sprzedaż. Największy popyt odnotowano w stolicy oraz dużych miastach regionalnych. Popyt okazał się większy od podaży, co sprawiło, że znacząco zmniejszyła się ilość dostępnej powierzchni biurowej na wynajem oraz sprzedaż. Bieżący, 2020 rok dostarczy na warszawski rynek kolejne nowoczesne powierzchnie biurowe, co poprawi podaż. Taka sama sytuacja dotyczy największych miast regionalnych w Polsce.
Najemców często interesują centralne lokalizacje, z zapewnioną dobrą komunikacją miejską oraz bogatą infrastrukturą otoczenia. Niezmiernie istotne jest również to, czy w biurowcu lub jego okolicy znajdują się miejsca parkingowe. Biura modułowe, klimatyzowane, z ochroną oraz monitoringiem stanowią dodatkową wartość dodaną.
Deweloperzy walczą o działki cechujące się atrakcyjną lokalizacją, a o takie coraz trudniej. Brak dostępności tego rodzaju gruntów często sprawia, że deweloperzy rezygnują z inwestycji o charakterze biurowym, decydując się na inną inwestycję komercyjną w bardziej skrajnej lokalizacji.

– sektor magazynowy:
Sytuacja w sektorze magazynowym była w ubiegłym roku stabilna i niewiele wskazuje na to, aby w 2020 roku sytuacja miała się gwałtownie zmienić.

Polska Centralna wyprzedziła Górny Śląsk jako region pod względem podaży powierzchni magazynowej, a rynek logistyczny zaabsorbował całą nową podaż w Szczecinie. Ze względu na nieustającą popularność obszarów logistyczno-przemysłowych wokół Warszawy zaobserwowano nieznaczny wzrost cen transakcyjnych w tym regionie, podyktowany stopniowo malejącą podażą, jednak ceny gruntów w pozostałych obszarach pozostają na stałych poziomach” – komentują eksperci Colliers International.

– sektor handlowo-usługowy:
W sektorze handlowo-usługowym regularnie zachodzą zmiany. Powoli odchodzi się od budowania obiektów typowo pod handel i usługi, takich jak duże galerie handlowe. Na popularności zyskują za to obiekty, w których znajdują się zarówno biura, mieszkania, jak i lokale handlowe oraz usługowe.
Tego typu obiekty nazywane mixed-use sprawdzają się doskonale w miejscach o słabo rozwiniętej infrastrukturze a także w miejscach słabo zurbanizowanych. Dostarczają bowiem nie tylko miejsca do pracy czy mieszkania, ale także zapewniają dostęp do podstawowych usług oraz sklepów.

W związku z ograniczeniami w handlu oraz nasyceniem powierzchnią handlową w kraju, ale także rozwojem branży e-commerce, budowa klasycznego centrum handlowego „trzeciego pokolenia” stopniowo ustępuje nowoczesnym obiektom typu mixed-use w miastach i parkom handlowym w obszarach słabiej zurbanizowanych” – komentuje Emil Domeracki, Dyrektor Działu Gruntów Inwestycyjnych Colliers International.

Zdaniem ekspertów Colliers International w 2020 roku zakupy gruntów o przeznaczeniu handlowo-usługowym skoncentrowane będą wokół wypełniania luk handlu detalicznego w średnich i małych miastach. Eksperci Colliers International nie przewidują spadku cen, a ich zdaniem liczba transakcji pozostanie na niskim poziomie.

– sektor hotelarski:
W sektorze hotelarskim sporo się dzieje. Na terenie kraju w dalszym ciągu powstają duże hotele sieciowe, jednak wydaje się, że rynek hotelarski zaczynają podbijać mniejsze hotele butikowe. Zapewniają one nie tylko większe poczucie kameralności i komfortu, ale także często zachwycają nieszablonowym wystrojem. Zazwyczaj każdy hotel butikowy jest inny, skierowany do innej grupy docelowej, dlatego goście mogą wybrać taki, który najlepiej spełni ich oczekiwania. Dodatkowo fakt, że hotele butikowe charakteryzują się znacznie mniejszą powierzchnią, niż duże hotele sieciowe sprawia, że często powstają one w atrakcyjnych, centralnych lokalizacjach.
Coraz częściej pod hotele butikowe adaptowane są stare kamienice, które niejednokrotnie znajdują się w ścisłym centrum. Koszt stworzenia hotelu butikowego jest ponadto duży niższy, niż dużego hotelu sieciowego, co dla wielu prywatnych inwestorów stanowi dodatkową, dużą zachętę.

Na rynku gruntów inwestycyjnych w dalszym ciągu utrzymuje się spore ożywienie. W dalszym ciągu największa ilość terenów poszukiwana jest pod budowę inwestycji o charakterze mieszkaniowym. Można założyć, że w 2020 roku obserwować będziemy stopniowe wyhamowywanie tempa wzrostów cen za grunty inwestycyjne.

Redakcja
Komercja24.pl

Print Friendly, PDF & Email

WGN sprzedaje zabudowany grunt inwestycyjny za 2 300 000 zł

Na sprzedaż grunt inwestycyjny zabudowany o powierzchni 3500 m2 położony w centralnej części miasta Polkowice.

Na działce usytuowane są: duży dom piętrowy, mały dom parterowy, dwa budynki gospodarcze oraz dwa blaszane garaże. Budynki wymagają remontu. Do działki doprowadzone są wszystkie media (gaz, prąd, woda, kanalizacja). Dojazd kostką brukową.

Dzięki świetnej lokalizacji oraz dużej powierzchni działki obiekt może mieć bardzo wszechstronne możliwości wykorzystania z ukierunkowaniem na: handel, gastronomię, usługi, turystykę a także wiele innych. Istnieje również możliwość wyremontowania i przebudowania budynków na domy mieszkalne.

oferta WGN: SG201-3106

Print Friendly, PDF & Email

Największa działka i rekordowa cena.

Największą z działek na terenie strefy ekonomicznej w Zabrzu, o powierzchni 21 ha, sprzedał w środę samorząd. Amerykańska firma specjalizująca się w produkcji grillów zapłaciła za teren rekordową w historii strefy cenę, przekraczającą 22 mln zł.

Działka o powierzchni 21,02 ha, położona przy ul. Donnersmarcka, jest największą nieruchomością na terenach Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Zabrzu. Po środowym sfinalizowaniu transakcji zapełnienie zabrzańskiej strefy przekroczyło 75 proc. jej całkowitej powierzchni, wynoszącej 157 ha.

Jak oceniła podczas podpisania umowy prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik, działka jest dobrze przygotowana i możliwe powinno być szybkie rozpoczęcie inwestycji. „Dobra współpraca ze specjalną strefą ekonomiczną zaowocowała tym, że przygotowana przez miasto działka znalazła swojego nabywcę” – podkreśliła.

Michael Jacobs, wiceprezes firmy Weber-Stephen Products wyjaśniał, że na działce powstanie nowy zakład produkcyjny i dystrybucyjny. Jak zaznaczył, analizy przed transakcją w Zabrzu dotyczyły wielu lokalizacji w Europie; jednym z kluczowych kryteriów wyboru okazała się dostępność kadr.

Przy organizacji transakcji wartej 22,15 mln zł miasto i inwestor współpracowali z Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną oraz Polską Agencją Inwestycji i Handlu.

Była to już druga transakcja sprzedaży gruntów w zabrzańskiej strefie w tym roku. W 2019 r. zabrzański samorząd sprzedał sześciu inwestorom osiem działek inwestycyjnych zajmujących w sumie ok. 29 ha, a w tym roku dwie działki o łącznej powierzchni ponad 26 ha.

W zabrzańskim Regionalnym Parku Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE) – w północnej części miasta, na granicy dzielnic: Mikulczyce, Rokitnica i Biskupice – działki kupiło już 26 inwestorów.

źródło: PAP

Print Friendly, PDF & Email

Gdyby nie ograniczenia w obrocie hektar kosztowałby 20% więcej

W ciągu roku grunty orne zdrożały o 4% – wynika z szacunków HRE Investments opartych o dane GUS. Jeszcze niedawno wzrosty te opiewały nawet na kilkanaście procent rocznie.

Wszystko zmieniły ograniczenia w obrocie ziemią, które wprowadzono w maju 2016 roku. I choć zasady te poluzowano kilka miesięcy temu, to wciąż inwestorzy nie wrócili na rynek gruntów rolnych.

40,5 tys. zł – tyle wart jest przeciętny hektar ziemi rolnej – wynika z szacunków HRE Investments opartych o dane GUS za 4 kwartał 2019 roku. To o niecałe 1,6 tys. zł więcej niż rok wcześniej. 4-proc. wzrost, z którym mamy obecnie do czynienia, jest umiarkowany. W latach 2005 – 2016 średni wzrost cen opiewał na około 15-16% w skali roku. Dochodziło nawet do sytuacji, w których w ciągu roku przeciętny hektar drożał o 30%.

W dużej mierze za takimi wzrostami stał popyt generowany przez inwestorów. Wielu posiadaczy kapitału decydowało się na zakup hektarów w celach stricte inwestycyjnych. Jedni chcieli zarabiać na samym wzroście ceny ziemi, inni na dopłatach bezpośrednich, a celem kolejnej było tzw. odrolnienie. Chodzi o doprowadzenie do sytuacji, w której na działkach, na których dotychczas można było tylko sadzić, siać lub kosić, dozwolona została zabudowa. Pompowało to wyceny ziemi, co na dłuższą metę generowało ryzyko pęknięcia bańki spekulacyjnej. Kres temu inwestycyjnemu eldorado położyła nowelizacja ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, która weszła w życie w połowie 2016 roku.

Ziemia dla rolnika

Wprowadziła ona zasadę, zgodnie z którą, nabywcami ziemi rolnej mogli być przede wszystkim rolnicy indywidualni. W uproszczeniu były to osoby, które miały nie więcej niż 300 ha, na których samodzielnie gospodarowały i mieszkały w okolicy posiadanych działek przynajmniej od 5 lat. Jeśli ktoś nie był rolnikiem, to mógł kupić jedynie 30 arów ziemi rolnej (50 arów jeśli na działce były zabudowania rolnicze). Jeśli ktoś chciał kupić więcej, musiał dostać specjalne pozwolenie z KOWR. Mało tego, po zakupie działki nie można było jej sprzedać przez 10 lat no chyba, że na sprzedaż zgodę wydał sąd.

Pod koniec 2019 roku przyszedł czas na liberalizację prawa. W myśl nowelizacji osoby nie będące rolnikami mogą kupować działki rolne o powierzchni mniejszej niż hektar. Na terenie administracyjnym miast wprowadzono możliwość zakupu nieograniczonej liczby działek – o ile żadna z nich nie ma hektara. Poza granicami miast – jeśli ktoś kupi nawet w kilku transakcjach łącznie więcej niż 1 ha gruntów rolnych, to będzie w rozumieniu ustawy zobowiązany prowadzić powstałe w wyniku zakupu ziemi gospodarstwo rolne. Jeśli tego nie zrobi, KOWR ma prawo odkupić ziemię po cenie rynkowej.

Skrócony został też okres, przez który trzeba samodzielnie gospodarować na kupionych hektarach mieszkając przy tym na terenie gminy. Dotychczas było to 10 lat. Po zmianach wystarczy 5 lat. Jeśli będziemy chcieli działkę sprzedać wcześniej – niezbędna jest zgoda szefa Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.

Oczywiście w dalszym ciągu, jeśli ktoś chce kupić dużą działkę, aby rozpocząć na niej swoją przygodę z rolnictwem, to może to zrobić o ile dostanie zgodę wspomnianego wcześniej KOWR.

Ziemia mogła być droższa

Nie ulega wątpliwości, że wprowadzone ograniczenia doprowadziły do tego, że ziemia rolna przestała być postrzegana jako atrakcyjne aktywo inwestycyjne. Skutkiem tego był spadek liczby zawieranych transakcji, ale też wspomniany wcześniej spadek dynamiki wzrostu cen hektarów. Jest niemal pewne, że bez tych regulacji ceny ziemi rosłyby w szybszym tempie. Jest to tym bardziej możliwe skoro Polacy mają dziś bardzo ograniczone możliwości inwestowania w sposób bezpieczny, który przy tym dawałby szanse na zachowanie wartości zainwestowanego kapitału. Jeszcze kilka lat temu właśnie tak postrzegana była inwestycja na rynku ziemi.

Z szacunków HRE Investments wynika, że bez wprowadzonych ograniczeń w obrocie ziemią, przeciętny hektar mógłby być dziś o około 20% droższy niż jest, czyli zbliżać się już do wyceny na poziomie 49 tys. zł za hektar.

Jak obliczyliśmy przeciętną wartość hektara?

Pod uwagę bierzemy ceny transakcyjne gruntów ornych, które co kwartał publikuje GUS. Urząd określa przy tym ceny w zależności od przydatności rolniczej gruntu. Dzięki temu możliwe jest określenie ceny przeciętnego hektara na danym terenie z uwzględnieniem zasobów ziemi o różnej przydatności rolniczej na terenie województw i w skali całego kraju. Tym samym stworzona przez nas miara czyści średnie ceny obliczane przez GUS dla całego kraju o wpływ tego, że akurat w danym kwartale dużo sprzedano ziemi słabej – co obniżałoby przeciętną cenę transakcyjną dla Polski – lub odwrotnie – wzięciem cieszyły się żyzne gleby, co powodowałoby, że rosłaby średnia cena transakcyjna raportowana przez urząd.

Bartosz Turek
główny analityk HRE Investments

Print Friendly, PDF & Email

PGZ Stocznia Wojenna chce wydzierżawić lub sprzedać części terenów

PGZ Stocznia Wojenna w Gdyni chce oddać w długoterminową dzierżawę lub sprzedać niespełna siedem hektarów tzw. terenów wschodnich zakładu z dostępem do wody. Oferty można składać do 13 marca.

O publikacji ogłoszenia dotyczącego możliwości zagospodarowania części terenów PGZ Stoczni Wojennej poinformowała w poniedziałek główna specjalistka ds. marketingu i promocji firmy Monika Domagała. Ogłoszenie dotyczy gruntów przy ul. Śmidowicza 48 z bezpośrednim dostępem do basenu IX w obszarze morskiego portu Gdynia. Znajdują się tam m.in. budynki biurowe, hale magazynowe i produkcyjne oraz drogi i infrastruktura energetyczna.

Całość oferowanego terenu to niespełna siedem hektarów, na którym można zorganizować działalność produkcyjną, portową, ale także polegającą na wynajmie powierzchni biurowych. W zależności od przedstawionej przez oferenta koncepcji istnieje możliwość zagospodarowania działek przylegających, jak również zalądowienie działek wodnych – wskazała Domagała.

Oferty można składać zarówno na część, jak i całość gruntów i budynków. Nie ma także preferowanego trybu objęcia tych nieruchomości przez oferenta – dopuszczono sprzedaż i długoterminową dzierżawę. Termin składania ofert mija 13 marca.

Kierownik działu infrastruktury PGZ Stocznia Wojenna Piotr Egiert poinformował PAP, że teren objęty ofertą stanowi ok. 20 proc. obszaru, jaki zajmuje obecnie gdyński zakład.

Sukcesywnie od dwóch lat opuszczamy kolejne budynki produkcyjne i magazynowe leżące na terenach najbardziej oddalonych od miejsc budowy i remontu okrętów i relokujemy poszczególne funkcje bliżej nich, aby wyeliminować straty czasu produkcyjnego na przemieszczanie się pracowników i materiału. Przenosząc poszczególne wydziały produkcyjne modernizujemy docelowe ich miejsca warsztatowe, jak na przykład będące obecnie na ukończeniu przygotowanie warsztatu elektrycznego – poinformował w komunikacie prasowym Konefał.

Dodał, że w planach PGZ Stoczni Wojennej jest budowa nowej hali produkcyjnej na potrzeby wydziału mechanicznego, rurarskiego i ślusarskiego.

Na ten cel chcemy pozyskać środki inwestycyjne pochodzące z udostępnienia podmiotom zewnętrznym tej części naszego majątku, która nie jest nam niezbędna do działalności – objaśnił.

Analizy wykonane przez nasze biuro projektowo–technologiczne pokazują wyraźnie, że na mniejszym terenie moglibyśmy uzyskać nawet siedem razy większą moc produkcyjną niż obecnie wykorzystywana, co prawdopodobnie znacznie przewyższa zapotrzebowanie rynkowe. Biorąc pod uwagę dostępne miejsce możemy realizować na różnych etapach budowę nawet trzech okrętów klasy fregata – nadmienił prezes zarządu PGZ Stocznia Wojenna.

Stocznia Wojenna powstała w 2017 roku. Jest częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Swoją działalność operacyjną rozpoczęła w styczniu 2018 r. po przejęciu majątku Stoczni Marynarki Wojennej (SMW), która począwszy od 1922 r. związana była z Marynarką Wojenną RP. Od 2011 r. SMW była w stanie upadłości.

źródło: portalmorski.pl

Print Friendly, PDF & Email

1000 ha gruntów zabezpieczyła Grupa Kapitałowa PGE pod instalacje fotowoltaiczne

1000 hektarów gruntów pod instalacje fotowoltaiczne. Na tych terenach będzie można zbudować farmy słoneczne o mocy przeszło 500 MW. Największe projekty zostaną realizowane w województwach: lubelskim, lubuskim, łódzkim, podkarpackim i zachodniopomorskimi.

Umowy dzierżawy podpisano z blisko stu podmiotami. Są to zarówno prywatni właściciele, jak i jednostki samorządu terytorialnego. PGE Energia Odnawialna, odpowiedzialna za realizację Programu PV w ramach całej Grupy, nawiązała również współpracę z wieloma instytucjami i przedsiębiorcami, w tym z dużymi państwowymi firmami, takimi jak Grupa Azoty, PKP i KGHM Polska Miedź. Pod inwestycje fotowoltaiczne trafiły ponadto tereny należące do PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, np. ok 100 ha nieużytków położonych przy Elektrowni Bełchatów.

– W PGE rozwijamy zielony kierunek i do 2030 roku zamierzamy zbudować instalacje fotowoltaiczne o mocy 2,5 GW co umocni naszą pozycję lidera na rynku OZE w Polsce. – mówi Paweł Mazurkiewicz, p.o. prezesa PGE Energia Odnawialna.

Wśród planowanych inwestycji są z jednej strony małe, jednomegawatowe projekty takie jak: PV Bliskowice, PV Lesko, PV Lutol1 i PV Lutol2, które wygrały ostatnią, grudniową aukcję na sprzedaż energii elektrycznej w instalacjach odnawialnych źródeł energii. Z drugiej strony Grupa Kapitałowa PGE jest zainteresowana instalacjami o mocy nawet ponad 100 MW. Takie możliwości daje m.in. rozwijana etapowo inwestycja na terenach Zespołu Elektrowni Dolna Odra.

Szukamy płaskich, niezacienionych działek o jak największej powierzchni, minimum dwuhektarowych. Zależy nam na gruntach czwartej, piątej i szóstej klasy, z bezpośrednim dostępem do drogi i stacją lub linią elektroenergetyczną znajdującą się w jej najbliższym otoczeniu. – mówi Grzegorz Mośka, dyrektor Departamentu Inwestycji OZE PGE Energia Odnawialna.

Należąca do Grupy Kapitałowej PGE spółka PGE Energia Odnawialna, odpowiedzialna za realizację Programu PV w ramach całej Grupy, jest obecnie największym producentem zielonej energii Polsce. Posiada 14 farm wiatrowych, 29 elektrowni wodnych, 4 elektrownie szczytowo-pompowe oraz jedną farmę fotowoltaiczną na Górze Żar. Łączna moc zainstalowana wszystkich obiektów wynosi 2188,9 MW.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Gdzie szukać najlepszych działek pod inwestycję?

Z punktu widzenia potencjalnego inwestora rynku nieruchomości komercyjnych najlepsze grunty inwestycyjne zlokalizowane są oczywiście w dużych miastach, jak Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań czy Gdańsk. Duże skupiska działek inwestycyjnych odnotowuje się w okolicach węzłów komunikacyjnych czyli autostrad, lotnisk i dworców kolejowych.

Mniejsze miasta są również atrakcyjne dla potencjalnego inwestora. Największym zainteresowaniem cieszą się głównie okolice osiedli mieszkaniowych, gdzie dostrzega się potencjał dla obiektów handlowych.

Co zatem wpływa na atrakcyjność gruntu?

Najbardziej istotną cechą atrakcyjnej działki inwestycyjnej jest lokalizacja zapewniająca dochód z wynajmu powierzchni komercyjnych dla potencjalnego inwestora. Analitycy WGN szacują, że działki pod obiekty handlowe zlokalizowane w miejscowościach o sile nabywczej mieszkańców przekraczającej średnią dla kraju, nawet jeśli jest to miejscowość poniżej 20 000 mieszkańców, również wygenerują popyt inwestycyjny.

W jaki sposób inwestor poszukuje atrakcyjnych terenów inwestycyjnych?

Przeważnie zgłasza się do firmy wyspecjalizowanej w pośrednictwie na rynku nieruchomości komercyjnych.  Od takiego pośrednika oczekuje się nie tylko wyszukania atrakcyjnej działki inwestycyjnej ale również jej sprzedania.  Korzystanie z usług WGN Nieruchomości skutkuje pewnością, że transakcje zostaną przeprowadzone w sposób profesjonalny i skuteczny, a przede wszystkim bezpieczny.

Istotną kwestią wpływającą na wysokość ceny terenu inwestycyjnego jest sprzedawanie jej razem z projektem inwestycyjnym, np. pozwoleniem na budowę. A także (zwłaszcza dla inwestora międzynarodowego) uregulowany stan prawny działki (tytuł własności lub użytkowanie wieczyste, brak roszczeń reprywatyzacyjnych). Dlatego bardzo ważną rolę przy zakupie czy sprzedaży takiego gruntu odgrywa profesjonalny pośrednik, który zadba o to, by bezpiecznie dla wszystkich stron przeprowadzić transakcję.

 

Print Friendly, PDF & Email

Trei rozpoczyna budowę Vendo Parku w Częstochowie

Trei Real Estate Poland kontynuuje rozwój swojej sieci parków handlowych w Polsce i rozpoczyna budowę kolejnej inwestycji, tym razem w Częstochowie. Na działce o powierzchni 22 900 mkw. przy al. Niepodległości powstaną dwa obiekty handlowe marki Vendo Park oraz supermarket spożywczy Lidl o całkowitej powierzchni zabudowy niemal 9 100 mkw. Inwestycja zakłada także przebudowę drogi oraz ciągu pieszo-rowerowego. To drugi, po Dąbrowie Górniczej, Vendo Park w województwie śląskim.

Rozpoczęliśmy budowę jednego z największych dotychczas Vendo Parków w naszym portfolio o łącznej powierzchni najmu 8 200 mkw. Zrealizujemy także budynek, w którym działać będzie Lidl. Nasza strategia zakłada lokowanie parków handlowych w bezpośrednim sąsiedztwie supermarketów spożywczych, dzięki czemu dywersyfikujemy ofertę handlową lokalizacji, w której się pojawiamy. Zwiększamy tym samym liczbę odwiedzających w obu obiektach handlowych. Inwestycja w Częstochowie zaoferuje 160 miejsc parkingowych. W ramach projektu Trei partycypuje także w przebudowanie infrastruktury miejskiej w bezpośrednim sąsiedztwie, co z pewnością wpłynie na komfort dojazdu do Vendo Parku oraz codzienne funkcjonowanie mieszkańców – komentuje Jacek Wesołowski, dyrektor Zarządzający Trei Real Estate Poland.

Generalnym wykonawcą inwestycji Trei w Częstochowie jest firma Daldehog. Prace budowlane zostaną ukończone do połowy bieżącego roku, a oddanie inwestycji do użytku zaplanowano na jesień.

Print Friendly, PDF & Email

Rozszerza się Specjalna Strefa Ekonomiczna w Bieruniu

Bieruńska część Podstrefy Tyskiej Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej rozszerza się w ogromnym tempie. Z 38 hektarów w sumie dostępnego gruntu, do zagospodarowania zostały już tylko 4 hektary. W lutym podpisane zostały dwa akty notarialne, na mocy których grunty KSSE w Bieruniu sprzedane zostały inwestorom.

Głośnym echem medialnym odbił się akt notarialny, jaki podpisany został 13 lutego w Urzędzie Miejskim w Bieruniu pomiędzy przedstawicielami Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Bieruniu, a zarządem Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Za sumę ponad 100 milionów złotych OSM wybuduje nowoczesny zakład produkcyjny przy ulicy Strefowej. Inwestycja zakłada również utworzenie magazynów i własnej oczyszczalni. W planach jest także montaż urządzeń fotowoltaicznych. Kupiona przez OSM działka ma prawie 12 hektarów powierzchni.

Kilka dni wcześniej podpisany został inny akt notarialny, za sprawą którego w bieruńskiej części Podstrefy Tyskiej Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej zrealizowany zostanie kolejny projekt inwestycyjny, wart ponad 100 milionów złotych. Inwestorem jest firma Tenlong z kapitałem chińskim.

Ponieważ tereny Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Bieruniu już w znacznym stopniu zapełniły się projektami inwestycyjnymi, Miasto Bieruń przymierza się do otwarcia dla kolejnych inwestorów nowych terenów inwestycyjnych. Warto podkreślić, że jeszcze w tym roku rozpocznie budowę strategicznej drogi – łącznika ulic Ekonomicznej i Hodowlanej wraz z chodnikiem, ścieżką rowerową oraz infrastrukturą techniczną. Na realizację tej inwestycji Miasto Bieruń skutecznie pozyskało ponad 4 miliony złotych ze środków Unii Europejskiej, przy wsparciu środków krajowych. Droga ta udostępni inwestorom nowe tereny i sprawnie skomunikuje je z już funkcjonującymi w KSSE.

źródło: materiały prasowe

Print Friendly, PDF & Email

WGN został wyłącznym agentem sprzedaży gruntu inwestycyjnego w Szklarskiej Porębie

WGN z Oddziałem w Bolesławcu jest wyłącznym agentem sprzedaży atrakcyjnego gruntu inwestycyjnego położonego w Szklarskiej Porębie.

Przedmiotem sprzedaży jest teren inwestycyjny o powierzchni 1,12 ha pod zabudowę mieszkaniową – wielorodzinną. Wydane warunki zabudowy na pięć budynków apartamentowych, w których może powstać 100 mieszkań.

Istnieje możliwość dokupienia drugiej działki o powierzchni 3 ha z możliwością zabudowy kolejnymi 25 budynkami mieszkalnymi – wielorodzinnymi. Teren usytuowany jest na zboczu góry Kępy położonej w Szklarskiej Porębie Średniej, wyjątkowo pięknej okolicy zwanej Doliną Szczęścia. Od południa rozpościera się widok na rozległą panoramę Karkonoszy z widokiem na Śnieżkę, Śnieżne Kotły i Szrenicę. Od północny otacza go świerkowy las.

Cena ofertowa działki wynosi 2 999 000 złotych.

źródło: wgn.pl 

Print Friendly, PDF & Email

Sprzedaż gruntów rekreacyjnych przeżywa renesans

Działek rekreacyjnych na rynku nie brakuje, ale i liczba zainteresowanych wcale nie maleje. Segment sprzedaży gruntów rekreacyjnych przeżywa aktualnie renesans.

Widoczna jest zwyżka cenowa dla tego typu nieruchomości. Jeszcze parę lat temu wystarczyło zapłacić 30-60 złotych za metr kwadratowy gruntu rekreacyjnego w lokalizacji przeciętnej lub dobrej, ale niepozbawionej walorów krajobrazowych czy przyrodniczych. Obecna tendencja to przedział cenowy 40-70 złotych za metr kwadratowy. Mocno przykuwają jednak uwagę najdroższe grunty rekreacyjne, np. na Mazurach czy nad morzem, których ceny ofertowe sięgają poziomu kilkuset złotych za metr kwadratowy.

Ofert sprzedaży gruntów rekreacyjnych jest dużo w całym kraju. Najwięcej dostępnych działek znajduje się na pojezierzach i Pomorzu (wliczając w to Pomorze Zachodnie) oraz na innych terenach nizinnych, np. w okolicach Mietkowa czy Sobótki na Dolnym Śląsku. Nieco trudniej o działki rekreacyjne w górach, gdzie ograniczenie stanowi własność państwowa (parki narodowe, Lasy Państwowe), ukształtowanie terenu oraz istniejąca zabudowa.

Warto zwrócić uwagę, że oprócz gruntów ściśle przeznaczonych pod rekreację (co wynika z treści miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego), powodzeniem cieszą się grunty o walorach rekreacyjnych. Wśród nich są działki rolne i nieobjęte miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Ich ceny wynoszą kilka złotych za metr kwadratowy, aczkolwiek trzeba pamiętać o ograniczeniach w nabywaniu tego rodzaju gruntów i skomplikowanych i trudnych do obejścia procedurach wynikających z ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego.

Rozpiętość cenowa gruntów, które mogą pełnić funkcję rekreacyjną lub mają walory turystyczne czy rekreacyjne, jest olbrzymia, od kilku tysięcy do kilku milionów złotych, np. w przypadku gruntu o powierzchni 7957 m2 na osiedlu Matemblewo w Gdańsku, wystawionego na sprzedaż za ponad 3 mln złotych.

Najlepsze lokalizacje, mimo wysokich cen, są najbardziej opłacalne pod względem inwestycyjnym. Warto zainwestować większe środki dla pewności i bezpieczeństwa inwestycyjnego, oczywiście pod warunkiem dobrze opracowanego planu, najlepiej projektowanego z perspektywą 10-15 lat. Domki rekreacyjne, sezonowe ośrodki, pola namiotowe i campingowe mogą stanowić interesujący typ inwestycji dla zaawansowanych inwestorów z doświadczeniem w zarządzaniu nieruchomościami dzierżawionymi i wynajmowanymi sezonowo. Atutem części gruntów rekreacyjnych i turystycznych jest dopuszczenie zabudowy i rozszerzenie funkcji budowlanych. Do celów związanych z rekreacją wykorzystywane są niekiedy nawet działki budowlane. Nie ma w tej kwestii ścisłych reguł, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę grunty wykorzystywane na cele związane z działalnością agroturystyczną.

Przy okazji każdej wypowiedzi na temat gruntów rekreacyjnych podkreślam, że dobrą inwestycję może stanowić zakup dużych, tanich gruntów z intencją podziału na mniejsze działki. Do tego trzeba jednak inwestora z dużą wiedzą, wyobraźnią, doświadczeniem i dobrze przygotowanego do procesu inwestycyjnego. Liczy się dobry pomysł, projekt podziałowy i opracowanie właściwej infrastruktury.

Jarosław Wójtowicz
Starszy analityk WGN

Print Friendly, PDF & Email

Zabrze sprzedało teren inwestycyjny za 22 mln zł

Zabrze sprzedało kolejną działkę znajdującą się na terenach Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Nabywcą jest firma Weber-Stephen Polska, producent wysokiej jakości grilli. Kwota transakcji to ponad 22 mln zł. Nowy inwestor deklaruje rozpoczęcie budowy zakładu jeszcze w 2020 roku.

– W Zabrzu jeszcze niedawno funkcjonowało osiem kopalń. Dziś po tych wielkich zakładach pracy zostało tylko wspomnienie. Dlatego podejmujemy intensywne działania zmierzające do zwiększania potencjału gospodarczego naszego miasta. Poprzez przygotowanie atrakcyjnych terenów a następnie pozyskanie we współpracy z KSSE inwestorów generujemy nowe miejsca pracy oraz zwiększamy wpływy z podatków do budżetu miasta. – komentuje Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza.

Na działce powstanie nowy zakład produkcyjny i dystrybucyjny. Analizy przed transakcją w Zabrzu dotyczyły wielu lokalizacji w Europie – jednym z kluczowych kryteriów wyboru okazała się dostępność kadr. – dodaje Michael Jacobs, wiceprezes firmy Weber-Stephen Products LLC.

Była to już druga transakcja sprzedaży gruntów w zabrzańskiej strefie w tym roku. W 2019 r. zabrzański samorząd sprzedał sześciu inwestorom osiem działek inwestycyjnych zajmujących w sumie ok. 29 ha, a w tym roku dwie działki o łącznej powierzchni ponad 26 ha.

Strefa ekonomiczna w Zabrzu to 157 hektarów podzielonych na 45 działek o wielkości od 0,5 do 21 hektarów. Jej atuty to dogodna lokalizacja, w sercu ponad dwumilionowej metropolii; infrastruktura drogowa opierająca się na autostradach A1 i A4 oraz bliskość lotniska w Pyrzowicach. Jej uzbrojenie kosztowało miasto 65 mln zł.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Uzupełnianie banków ziemi to dziś priorytet

Dynamicznemu rozwojowi rynku nieruchomości towarzyszy coraz mniejsza podaż dostępnych i atrakcyjnie zlokalizowanych gruntów. Problem dotyczy przede wszystkim największych polskich miast i obszarów metropolitarnych. To szansa dla mniejszych, regionalnych ośrodków na przyciągnięcie inwestycji, zarówno mieszkaniowych, jak i komercyjnych – przekonuje Tatiana Piechota z firmy doradczej Upper Finance.

Uzupełnianie banków ziemi to dziś zadanie o najwyższym priorytecie dla każdego podmiotu działającego na rynku nieruchomości. Brak obciążonych wadami prawnymi i technicznymi gruntów pod inwestycje przekłada się nie tylko na ceny zakupu samych działek, ale też na ryzyka związane z realizacją poszczególnych inwestycji i możliwość pozyskania atrakcyjnego finansowania. To z kolei determinuje możliwość konkurowania przez inwestorów na lokalnych rynkach nieruchomości. Szukając bezpiecznych obszarów rynkowych, coraz częściej sięgają oni po inwestycje poza tzw. „wielką piątką” polskich miast i aglomeracji metropolitarnych. Dotyczy to nie tylko inwestycji mieszkaniowych, ale też komercyjnych.

Warto posłużyć się przykładem sektora nieruchomości handlowych. Z danych JLL wynika, że w 2019 roku do użytku oddano 391 tys. m kw. nowoczesnej powierzchni handlowej w ramach obiektów wielkoformatowych, w tym 169 tys. m kw. w centrach handlowych. Choć największym nowo otwartym projektem była stołeczna Galeria Młociny (78,5 tys. m kw.), na drugim miejscu pod względem powierzchni handlowej znalazła się Stara Ujeżdżalnia w podkarpackim Jarosławiu (25,3 m kw.). Jeszcze ciekawiej prezentują się dane dotyczące aktualnie budowanych projektów, z których największy realizowany jest w Nowym Targu (Color Park, 27 tys. m kw.).

Podobny trend widoczny jest także w innych segmentach rynku, czego przykładem są inwestycje magazynowe. Wprawdzie ich koncentracja w tzw. wielkiej piątce jest nadal widoczna, to jednak udział największych aglomeracji w istniejącej powierzchni magazynowej systematycznie spada: z 92 proc. w 2013 roku do 83 proc. w 2018 roku (dane JLL). Oczywiście cena i dostępność gruntów oraz ograniczone nasycenie konkurencyjnymi inwestycjami jest tylko jednym z czynników decydujących o wyborze lokalizacji. Rosnący udział mniejszych rynków to także efekt ich lepszej niż przed dekadą dostępności transportowej, pozwalającej na szeroko zakrojone inwestycje logistyczne i produkcyjne w ramach skomplikowanego łańcucha dostaw, lokalnych zachęt inwestycyjnych oraz podaży wykwalifikowanych pracowników.

Z danych Manpower wynika, rekrutacja 100-osobowej załogi zakładu produkcyjnego będzie najkrótsza w Białymstoku i potrwa około 40 dni, 50 dni zajmie w takich miastach jak Bielsko-Biała, Częstochowa, Elbląg czy Kalisz, podczas gdy we Wrocławiu i Warszawie wymagać będzie co najmniej 3 miesięcy. Nowe inwestycje komercyjne nie tylko korzystają z rezerw na lokalnych rynkach pracy, ale też istotnie je wzmacniają, zwiększając tym samym siłę nabywczą i poczucie stabilizacji mieszkańców mniejszych ośrodków. To z kolei przekłada się na popyt na nowe, często bardzo ciekawe pod względem architektonicznym i funkcjonalnym inwestycje mieszkaniowe realizowane z dala od największych aglomeracji. To ważne nie tylko dla lokalnych społeczności, ale też dla wszystkich uczestników rynku nieruchomości, który staje się coraz bardziej zrównoważony, zdywersyfikowany i ciekawy.

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email

Jak skutecznie promować tereny inwestycyjne w 2020 r.

Poznajmy historię Miasta, które odnotowało wysoką sprzedaż działek inwestycyjnych dzięki skutecznie prowadzonej kampanii reklamowej Google Ads.

Miasto posiadało w swoich zasobach działki inwestycyjne różnej wielkości. Działki położone były na różnych obszarach. Kampania zakładała promowanie potencjału inwestycyjnego wśród inwestorów, a celem kampanii był realny kontakt z potencjalnie zainteresowanymi nabywcami i sprzedaż działek inwestycyjnych.

Miasto nie korzystało wcześniej z płatnych reklam w wyszukiwarce Google. Na stronie internetowej z ofertą inwestycyjną była odnotowywana przez dłuższy czas stała liczba odwiedzin. Prowadzone wcześniej działania promocyjne nie przynosiły Miastu oczekiwanych efektów. Wydatki nie były konfrontowane z efektem skuteczności działań.

Ze względu na dużą konkurencję na rynku terenów inwestycyjnych oraz słabą pozycję strony internetowej w organicznych wynikach wyszukiwania, Urząd zdecydował się uruchomić pierwszą kampanię w Google Ads.

 

źródło: terenyinwestycyjne.info

Print Friendly, PDF & Email